Gość: alienor
IP: *.crowley.pl
25.10.04, 14:47
po Francji i Hiszpanii. Bylo tak smacznie! Wloczylismy sie glownie po
pipidowach i srednio duzych mniejscowosciach. Zalapalismy sie na pare
targowisk. Zjadlam chyba tone muskatow. Codziennie byly kozie sery, oliwki i
rozne regionalne smakolyki. Nawet wina troche wypilam, choc nie jestem
wielbicielka. Francuzi sprzedaja przepyszne rzeczy w swoich piekarniach i
ciastkarniach. Chleby, ktore tam jadlam, dlugo bede pamietac i sprobuje
nauczyc sie piec cos choc troche zblizonego (jak sie osiaga taka chrupiaca
skorke??). W Hiszpanii probowalam jakichs paskudztw (przepraszam zjadaczy
owocow morza) typu kalamarnice i matwy i tez mi smakowaly, choc nie bede do
nich tesknic. Za to bedzie mi brakowalo tapasowych uczt. Nie wiem, jak to
mozliwe, ale nic nie przytylam? Odkrylismy sardele: nie te malutkie,
najbardziej popularne, ale te duze, w oliwie, odlot. Przywiezlismy straszliwe
ilosci marmolad (szczegolnie figowe sa mniam) i miodow, wino, oliwe, sery
(niestety, glownie te twarde, najpyszniejsze swieze kozie by nie dojechaly :-
(( ) i nawet troche muskatow. Probujemy zachowac jeszcze troche wakacyjnego
nastroju: dzis na sniadanie byla kawa z cieplym mlekiem, chleb z chrupiaca
skorka i marmolada pomaranczowa. Wieczorem zrobie salatke z bobem, szynka,
baklazanem i grilowana papryka. I popijajac winko bedziemy ogladac zdjecia.
Po tych wakacjach chce gotowac, piec, smazyc i grilowac. Ale, co
najdziwniejsze, wcale nie mam ochoty kopiowac ich przepisow. Podoba mi sie
to, ze Francuzi i Hiszpanie potrafia wyczarowac pysznosci bardzo skromnymi
srodkami, z produktow powszechnie u nich dostepnych. Wyznam wam, ze ze
wszystkich wymyslnych tapasow, ktore jadlam, najbardziej smakowal mi
najbanalniejszy: zwykle kromki bagietki polane oliwa i posmarowane miazszem
ze swiezego pomidora. I mam ochote sprobowac z naszymi "plodami natury".
Myslicie, ze da sie wyczarowac jakies cuda z buraka? Albo z kapusty? Albo z
kaszy? Mam wielka ochote srobowac. Cos mi mowi, ze tej jesieni wiele czasu
spedze w kuchni.