akaala
29.11.04, 04:54
wlasnie wrocilam z warsztatu/kursu o grzybach i potrawach z grzybow. Poniewaz w Ameryce
zbieranie grzybow staje sie coraz modniejsze, Amerykanie podchodza do tej formy spedzania czasu
bardzo serio - robia notatki, ucza sie dlugich i skomplikowanych nazw lacinskich itd. Ale wracajac do
tematu, oto przepis:
muchomory (czerwone w biale kropki, osobniki dorodne i mlode) pokroic na kawalki, obgotowac
przez 4 minuty. Mozna wylac wode, nalac nowej i powtorzyc jesli ktos sie obawia. Toksyny
wydzielaja sie podczas gotowania.
Nastepnie na maselku lub oliwie z oliwek poddusic przez 2-3 minuty, mozna ze szczypiorkiem, abo
tylko z pieprzem i sola. Podawac od razu.
Na obrone wlasna dodam, ze okolo 30 osob sprobowalo po 2-3 kawalki i wszyscy pojawili sie
nastepnego ranka na sniadaniu w dobrym zdrowiu. Przy okazji dowiedzialam sie, ze Japonczycy
bardzo sobie muchomorki cenia, o wiele bardziej od np. prawdziwkow. Wlasciwosci halucynogenne
tychze muchomorow ujawniaja sie, jesli wypije sie mocz kogos (np. renifera), kto raczyl sie
muchomorami odpowiednio wczesniej.