Dodaj do ulubionych

Jak spedzacie swieta zagranica ?

07.12.04, 09:36
To beda moje pierwsze swieta we Francji a przede wszystkim na obczyznie, i
zastanawiam sie w jakim stopniu uda mi sie je spedzic zgodnie z polska
tradycja ? Od strony duchowej nie ma najmniejszego problemu ale od strony
sklepowej ... hmmm

Jak sobie radzicie z potrawami, ktorych "nie da sie zastapic" na wigiijnym
stole ?

Czy "mieszacie" dwie kulutry, polska i kraju w ktorym spedzacie swieta Bozego
Narodzenia ?
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Jak spedzacie swieta zagranica ? 07.12.04, 09:51
      To, co mozna robie po polsku. Od kompotu z suszu poczynajac: ten jest
      najlatwiejszy do zrobienia. Potem to juz zalezy od szczescia w zakupach.
      Oczywiscie lacze tradycje. Szczegolnie jesli chodzi o wloskie ciasta.
      • Gość: szopen Re: Jak spedzacie swieta zagranica ? IP: 204.79.89.* 07.12.04, 09:58
        Moje juz -naste.
        Za pierwszym razem jest trudno potem sie czlowiek przyzwyczaja.

        Jako, ze tutaj te swieta to nic wielkiego (nie ma nawet dni wolnych) wiec
        raczej symbolicznie swietujemy.
        Polskich potraw tez nie bedzie wiele bo mi nikt tego nie zje.
        Jakas ryba, galareta, ciasto byc moze.

        No i oczywiscie potrawy fusion.
        • jo.hanna Re: Jak spedzacie swieta zagranica ? 07.12.04, 10:06
          wigilia bedzie tradycyjna, ale z mniejsza iloscia potraw. Losos, sledz, kluski z
          makiem, barszcz, piernik. Reszta bardziej miedzynarodowa indyk lub kaczka,
          scalloped potatoes no i szampan. Moze jakies swiateczne belgijskie piwko.
    • basia553 Re: Jak spedzacie swieta zagranica ? 07.12.04, 10:23
      Od 30 lat Swieta po polsku. Nie znam zadnej ciekawej tradycji niemieckiej, wiec
      nie mam problemu z wyborem. Zaznaczam, ze na codzien gotuje wlasnie
      pölnapöl po polsku i niemiecku, bo czuje sie tu nie na obczyznie,
      lecz u siebie, wiec nic mnie nie razi.
      Pozwalam sobie tu podziekowac komus (bo zapomnialam kto ro byl), kto mi
      doradzil zakup maku w Reformhaus! To dla mnie absolutne odkrycie
      i niezwykle ulatwienie, ten mak juz zmielony, ale tak zapakowany, ze ma dluuuga
      waznosc. Dawniej trzeba bylo dzien przed Wigilia dawac do zmielenia, zeby
      byl swiezy. Dzieki wiec nieznajoma sasiadko z Mannheim!!!
    • Gość: perry we francji IP: *.proxy.aol.com 07.12.04, 13:49
      w przeciwienstwie do innych europejczykow ciezko jest zrobic wigilie i swieta
      100 procent polskie z braku niektorych "surowcow". ja juz przez to przeszedlem
      i wiem, ze mozna ale trzeba sie wczesniej zorganizowac, nawet w nimes.
      jesli chcesz miec sledzie to musisz je kupic lub zamowic juz teraz i zamrozic,
      bo teraz tu jest ich sezon a przed swietami nie ma na co liczyc. z karpiem to
      samo, jesli nie ma to zamow koniecznie w auchan lub leclercu, tak robie co roku
      jesli nie jedziemy do kraju, kiedys mi sprowadzili karpia z chin via marsylia,
      ale byl jak sie patrzy. mak i buraki surowe dostaniesz w slepach bio, chyba
      takowe sa w nimes? a jesli nie bedzie to szukaj na targowiskach, u mnie z tym
      akurat nie ma problemu. grzyby suszone a nawet lepiej bo prawdziwki mrozone sa
      w kazdym sklepie. na sernik uzyj faiselle, minimum dwa pojemniki po 1 kg, bo
      trzeba odsaczyc ze dwa dni, bo duzo serwatki, to bedzie taki substytut ale nic
      lepszego tutaj sera nie przypomina. na zur jesli lubisz kup jakies platki
      zbozowe, tez w bio i zmiel poprostu i zakis sobie tak jak sie robi normalnie.
      baze jak sie zorganizowac juz masz, ale nic ci nie stoi na przeszkodzie
      zastapic karpia jakas inna ryba i pomieszac moze dwie kuchnie, no chyba ze to
      ma byc wylacznie polska wigilia, to juz insza sprawa i bardziej klopotliwa, ale
      zycze ci wytrwalosci i powodzenia w polowaniu na "polskosci".
      daj znac jak sobie dajesz rade i czy udalo ci sie cos zdobyc "polskiego".
      sluze rada i pomoca jak bedzie potrzeba choc nie jestesmy w tym samym regionie.
      perry
      • Gość: birke w irlandii IP: 217.78.10.* 07.12.04, 14:14
        w zeszlym roku z uwagi na okolicznosci bylam zmuszona spedzac wigilie kompletnie
        sama i aby sie zbytnio nad soba nie rozczulac zorganizowalam sie i przyrzadzilam
        sobie typowa polska kolacje.barszcz z uszkami z farszem grzybowym, pierogi z
        kapusta i grzybami, bigos i sernik:) byla to w ogole pierwsza wigilia, ktora
        przygotowywalam samodzielnie, wiec jak na takie doswiadczenie wyszlo
        rewelacyjnie. zastrzeznia mialam, co do grubosci ciasta (pierogi i uszka), ale
        biorac pod uwage jakosc tutejszej maki plus obowiazkowa zawartosc sody w tejze,
        dalo sie przezyc, zjesc i oblizac:)najgorzej wyszedl sernik, oczywiscie z uwagi
        na brak sera bialego, substytut to jednak nie to samo.teraz np. w dublinie
        pootwierano mase sklepow slowianskich, gdzie mozna kupic dobro wszelakie (sa
        nawet kubusie i tymbarki:), ja jednakowoz na prowincji i cos mi sie widzi, ze w
        tym roku odejde nieco od tradycyjnych potraw:) moze nie dramatycznie, na pewno
        zostane przy kuchni polskiej, tudziez srodziemnomorskiej, bo niestety irlandzka
        cisine to kompletna pomylka.
        pozdrawiam wszystkich na obczyznie:)
      • nimeska Re: we francji 07.12.04, 16:32
        oh tak fajnie napisales ze sie az milo czytalo :) ale sie rozmarrzylam za
        prawdziwa goraczka polskich zakupow :D hehe
        nie sadzilam ze az tyle "surowcow" znajde w BIO, co wiecej moja "wieksza"
        polowa pracuje w tej brazny, chyba musze go wziasc na dywanik :]
        bigos juz mam w polskimi grzybkami przemyconymi z Polski i kielbaka polska
        robiona, tu , we racnji, kupilam u rzeznika z pochodzenia polaka na polnocy
        Francji, oczywiscie, czesc bigosu jest bez miesna, ale wieksza czesc z polska
        kielbaska. Najbardziej martwia mnie sledzie i kapr :( czhybe bede musiala
        zastapic inna rybka. Zainteresowales mnie serkiem na sernik, bo jeszcze nigdy
        tu nie robilam, ale Qcharzowa mi dzis podsunela pomysl zeby sie za niego wziasc
        ale obawiam sie wlasnie glownego skladnika :/ bo zazwyczaj konczylo sie na
        zrobieniu serka z szczypiorkiem a nie na serniku hihihi wiesz powiadaasz ze
        serek faiselle ?
        Chcialambym zrobic swieta od strony kuchni jak najbardziej zbliozne do
        polskich, bo chce pokazac naszym przyjaciolom jak sie odchodzi swieta w
        Polsce :) dla mnie to najpiekeniejsze swieta w roku !!
        Nigdy nie bylam w sklepie BIo chodciaz takich tu u mnie pod dostatkiem, mam juz
        bakcyla od swojej polowki, bo wszedzie tylko slysze BIO to, BIO tamto ;) hehe
        Jesles zaglebiony w tym temacie ? zagladasz do tego typu sklepow ?

        Pozdrawiam
        • Gość: perry Re: we francji IP: *.proxy.aol.com 07.12.04, 17:44
          zaczne moze tak troche nie pokolei, ale wiadomosci cisna sie na klawiaturke;
          jesli tesknisz za goraczka polskich zakupow to zapewniam cie ze one cie i tutaj
          nie omina bo zeby zdobyc tutaj nasze wiktualy trzeba sie naprawde nachodzic i
          solidnie umeczyc.
          ser faiselle to niemalze nasz polski twarog (nie myl z serkiem homo) tyle
          tylko, ze nie odcisniety i dlatego trzeba go ze dwa dni czyms twardym przylozyc
          po uwczesniejszym odsaczeniu, ale jak juz go kupisz to bedziesz widziec jak to
          sie przedstawia, tam zreszta w srodku jest specjalne sitko, ale to za malo.
          bron boze nie kupuj faiselle 0% bo do bani i nic ci dobrego nie wyjdzie,
          sprawdzone. moja znajoma w agen w sklepie bio zamawia sobie normalny twarog jak
          polski, ale ja takich luksowow nie mam niestety u siebie, moze u ciebie jest
          taka mozliwosc?
          jak wczesniej pisalem, juz rozgladaj sie za sledziami swiezymi, szukaj w auchan
          czy leclercu, jesli juz nie ma to zamow bo bez problemu mozna to zrobic, ja tak
          robie zawsze i nie ma niespodzianek; na matiasy nie licz bo nie sa im znane,
          swieze sledzie sprawiam i mroze a pozniej normalnie marynuje przed swietami.
          karpia obowiazkowo zamow, inaczej nigdzie nie dostaniesz bo tutaj sezon na
          karpia jest w lecie.
          buraki surowe sa dostepne u mnie rowniez na moim ulubionym targu, wiec sie
          zorientuj u siebie, ale w bio powinny byc bankowo;
          oplatek mozesz zamowic sobie w kosciele polskim Lyonie lub Paryzu
          za "odpowiednia" oplata, a jak nie to idz do zaprzyjaznionego ksiedza u
          siebie "po prosbie" o oplatek z komunii i wytlumacz po co ci potrzebne, nie
          odmawiaja zazwyczaj.
          wedliny i inne wyroby polskie masz troche blizej siebie bo w touluzie.
          to tyle kruczkow "polskich" na tej francuskiej ziemi ale zawsze mozesz mnie
          zapytac o inne rzeczy.
          a jesli chodzi o bio i tego typu sklepy to jestem jeszcze na polmetku, zagladam
          czesto i dosc systematycznie ale jeszce nie zwariowalem w przeciwienstwie do
          mojego otoczenia!!!!
          pozdrawiam, perry
          • nimeska Re: we francji 07.12.04, 17:59
            mowiac o goraczce zakopow, mialam na mysli, cieple kurki, szaliki, rece do
            ziemi, bieragnie od sklepiku do sklepiku trzy dni przez wigilia, robienie
            wszsytkiego pomiedzy praca a obozwizaki domowymi, bo tak wlasnie wygladaly moje
            swieta w Warszawie, tu juz mi bardziej komfortowa, ;)nie pracuje tak
            intensywnie jak w Poslce, znow chodze do szkoly, nadrabiam zaleglosci w nauce
            jezyka francuskiego, mam autko wiec zakupki nie stanowia problemu, mam nadzieje
            ze mnie rozumiesz , brakuje mi to co tu mozeby byc odbierane jako szalenswto,
            zdobywanie produktwo, to nie wszystko, mi bardziej brakuje dobrej komunikacji w
            jezyku francuskim, gdyz jeszcze sie ucze i nie mowie dobrze :/ a czasami mi sie
            wydaje z ewogole nie mowie hihihih, tesknie za gwarem na ulicy, troszke za
            sniegiem i za zimnem, ( moze powinnam sie przeprowadzic bardziej pod
            Szwajracska granice? hehe) ale ogolnie jestem strasznym zmarzluchem.
            Z rybkami nasz swietny pomysl, tak wlasnie zrobie :D
            Na polowanie na oplatek wyles swoaja polowk, niech powalczy z ksiedzem :D
            Ostatnio jestem na etapie testowania i degustacji produktow BIO i co raz
            bardziej zaczyna mnie to wciagac :)
            Mam nadzieje ze jako gosc portalu bedziesz czesto zagladal na formu, bo napewno
            bede miala jeszcze 1000 pytan :)
            Pozdrawiam goraco
    • Gość: Persymonka W Londynie IP: *.parlicom.com 07.12.04, 14:18
      Ja zawsze robie zapas suszonych prawdziwkow w Polsce, sliwki przychodza w
      paczce, po karpia ide na Soho do Chinczyka, barszcz sama kisze i wszystko
      wychodzi prawie takie, jak w Polsce.
      m.
    • fairy5 Re: Jak spedzacie swieta zagranica ? 07.12.04, 15:58
      a ja zazwyczaj jesetm gdzies zaproszona na swieta, wiec albo ide do polskiej
      rodziny na polskie jedzenie albo ide do amerykanow na amerykanskie :-) zawsze
      jestem zadowolona, beggers can't be choosers :-))))))
    • egipcjanka15 Re: Jak spedzacie swieta zagranica ? 07.12.04, 16:15
      Wieloletnie doswiadczenie roznorodne (spedzalam wigilie w roznych krajach i
      roznych produktow brakowalo) kaze mi sie zabezpieczyc zawczasu i porobic
      zapasy. A wiec mam juz: oplatek ( w zeszlym roku nawalila dostawa w ostatniej
      chwili i dzielilismy sie plackowatym chlebem), sledzie na tackach leza w
      lodowce (a ja staram sie nie spogladac w ich kierunku, zeby nie pozrec przed
      czasem), suszone prawdziwki w odpowiedniej ilosci sa w szafce, mam tez duzy
      wybow roznych pierniczkow gotowych (niestety, nie mialabym czasu upiec i
      udekorowac).

      Wiec bedzie zupa grzybowa z lazankami, pierogi z kapusta i grzybami (musze
      zapolowac na niemiecki sauerkraut w puszkach), sledz korzenny i jeszcze jakis
      (nie wiem na ktory przpis sie zdecydowac, pierniczki. Wigilia jest skladkowa,
      wiec ktos jeszcze musi przuniesc rybe pieczona (niestety, nie karpia) i moze
      typowa polska salatke. I mam ozdoby na choinke ze slomek. Milo bedzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka