Gość: blesia IP: *.chello.pl 11.12.04, 20:15 kupilam wlasnei i sie lekko podlamalam...kawa wychodzi bez pianki...moze ja cos zle robie? model s880... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
blesia Re: do tych co maja ekspres Krups 12.12.04, 08:32 F880 dodam nikt nie ma???:( Odpowiedz Link Zgłoś
basia553 Re: do tych co maja ekspres Krups 12.12.04, 13:21 Czy to jest Kaffeemaschine czy Espressomaschine? Bo jak to pierwsze, to sie pianka nigdy nie robi. Normalna kawa jest bez pianki. Jak pijesz z mlekiem, to sobie kup takie urzadzenie do robienia pianki na mleku. Jesli masz to Espresso, to brak pianki wskazuje na za niskie cisnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macsue Re: do tych co maja ekspres Krups IP: *.proxy.aol.com 12.12.04, 16:42 Ja mam model ktore sie nazywa "Il caffe Duomo" i mam taka specjalna koncowke do robienia pianki, musze ja zanurzyc w kawie i pod cisnieniem ta pianka sie wytwarza, kawa musi byc juz z dodanym mlekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
allexamina Re: do tych co maja ekpres Krups 12.12.04, 21:43 Chyba chodzi o taki Krups jak moj, ktorego mam od 20 lat... Kiedy kupowalam to byl to jedyny model ekpresu do kawy dostepny na rynku amerykanskim i kosztowal bajeczne pieniadze (duzo ponad $200). Ale kawa wtedy podawana byla tylko z tych kapiacych maszyn do kataru ...przepraszam ...do kawy, i to taka z minimalna iloscia kawy i maksymalna iloscia wody - bo taka kawe Amerykanie pili. Wiec nie mialam wyjscia. Dzis sa juz tez drogie i bardzo dobre modele - ale i ten nie jest zly. Tylko ma niewielka moc (traci szybko cisnienie). Dlatego trzeba pamietac pare regul: 1) jedna kawa z jednego parzenia - choc zawsze z 2 filizanek wody! Dwie kawy wychodza tylko za podpowiedzia Kusego - slabienkie! Zauwaz ze pianka robi sie na poczatku b. piekna, dopiero potem znika - wynika to stad, ze ekspres traci cisnienie po zrobieniu 1 filizanki kawy. (Ta jego komora cisnieniowa nie jest duza i nie jest tak mocna - nie polecam "podrasowywania" ekspresu, u mojego znajomego i upartego Hiszpana ekspres po takim eksperymencie wybuchl.) To ze traci cisnienie nagle i szybko nawet slychac po dzwieku wydawanym przez wydobywujaca sie pare, przysluchaj sie nastepnym razem. Dlatego, jak juz masz te piekna jedna filizanke czarnej kawy z pianka (w moim wychodzi troche ponizej 1 filizanki) to natychmiast odstaw do picia (jesli robisz czarna). To co splywa dalej jest i tak duzo jasniejsze. Jesli robisz z mlekiem to pianka bedzie na mleku, na pianie na kawie Ci nie musi zalezec. 2) robienie pianki z mleka wymaga odrobiny treningu. Mi tez na poczatku nie wychodzilo. Latwiej sie robi piane z mleka nietlustego - takiego uzywaj na poczatku. Istotne jest by koncowka zanuzona byla w mleku tylko odrobine, prawie pod powierzchnia, tak tylko by powietrze uciekajace pod cisnieniem nie bulgotalo. Pamietaj tez o tym, ze tej pary jest niewiele i mocy przerobowej tez. Dlatego tez na pojemniku na kawe narysowana jest taka chmurka z para. Kiedy kawy naleje sie wlasnie do tej kreski natychmiast zaczynaj robic piane na mleku. Na poczatku bedziesz w stanie robic tylko latte, ale pozniej, z wprawa, i capuccino... Nic sie nie martw, i nie poddawaj! Ten ekspres dziala - u mnie dziala od 20 lat. Te lepsze, zeby byly lepsze, sa bardzo drogie (te posrednie nie sa wcale lepsze od Krupsa!) i olbrzymie. Jakos nie mam serca zagracac mojej kuchni. Espresso robie w ekspresie na kuchence. Wychodzi tak jak trzeba, smolista... Latte i cappuccino w Krupsie. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: do tych co maja ekpres Krups 13.12.04, 10:21 Podoba mi sie, ze opisalas wszystko tak dokladnie: przyda sie na pewno wielu osobo, ktore maja takie czy podobne kespressy. Tyle, ze... "Espresso robie w ekspresie na kuchence. Wychodzi tak jak trzeba, smolista... Latte i cappuccino w Krupsie." Skoro tak, kupienie takiego ekspressu mija sie z celem. Caffelatte i cappuccino mozesz zrobic uzywajac ekspressu stawianego na kuchence. Tak robia miliony Wlochow, a na kawie sie znaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blesia Re: do tych co maja ekpres Krups IP: *.chello.pl 13.12.04, 13:57 dzieki bardzo za podpowiedzi, wychodzi mi juz pianka:) robie tak - urzywam tego mniejszego sitka, robie jedna kawe z tego ale najpierw - wyczytalam gdzies na forum przepuszczam pol filizanki samej wody a dopiero poznej sypie kawe i robie kawusie wyszla mi pyszna a pozniej jeszcze druga juz ze spienionym mleczkiem:) A na ten wlsoki tez sie kiedys skusze tylko jak maz nie bedzie widzial bo teraz uwaz ze ten mi sie znudzi po 2 tygodniach ale nie wydaje mi sie:) A polecacie jaks kawe dostepna w marketach? czytylko taka ze sklepow z kawami? bo tam strasznie drogo jest:( Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: do tych co maja ekpres Krups 13.12.04, 14:08 z kaw sklepowych polecam lavazze qualita d'oro; cafe marago, astry; kimbo - ale to już droższa kawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blesia Re: do tych co maja ekpres Krups IP: *.chello.pl 13.12.04, 14:57 a one nie sa kwasne? bo takich nei lubie Odpowiedz Link Zgłoś
allexamina Re: do Linn_Linn 13.12.04, 16:00 > Skoro tak, kupienie takiego ekspressu mija sie z celem. Caffelatte i cappuccino > mozesz zrobic uzywajac ekspressu stawianego na kuchence. Tak robia miliony > Wlochow, a na kawie sie znaja. Masz absolutna racje. Dlatego pol zycia moj Krups spedzil ze mna w pracy. Tam kuchenka z palnikiem byla za daleko. (Kran mielismy obok.) Mam dwa uzasadnienia dla Twojego pytania: 1) te kawy palone na brazowo nie bardzo lubia jak sie je robi na kuchence - traca wiele ze smaku. Moja ulubiona kawa to gwatemalska Antigua (ktora nigdy nie jest palona na bardzo ciemno) i ta wychodzi nienajlepiej na kuchence a swietnie w Krupsie. Nie do konca wiem dlaczego. Za to nie znam ani jednego Wlocha czy Hiszpana, ktory lubi Antigue. Paru Francuzow latwo mi bylo przekonac... ;^) 2) jak juz sie czlowiek nauczy robic pianke z mleka w Krupsie to jest to duzo latwiejsze i szybsze niz na kuchence. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: do Linn_Linn 14.12.04, 09:50 Na pewno jest latwe i wygodne; mnie chodzilo o relacje wydatek - korzysc. Niestety ceny takich ekspresowa sa wysokie i na ogol rozczarowanie jest wielkie. Ostatnio sledzilam dyskusje na temat takiego nabytku na wloskim forum: mnostwo zartow, zyczenia wypicia dobrej kawy za 2 lata... Krotko mowiac: nawet jesli uda sie zrobic dobra kawe, wymaga duzo zapalu i cierpliwosci. Co do maszynki stawianej na kuchence: jest bardzo prosta, ale swoje wymagania ma. Trzeba uwazac na moment zdejmowania jej z palnika. Jesli stoi na nim za dlugo, kawa nabiera smaku spalenizny. Ja zdejmuje jak tylko widze pod pokrywka koncowke kawy: jasnego koloru, w kasztalcie kuli / na pewno wiesz o co chodzi /. Nie czekam do konca: kawa pod cisnienie i tak sie wydostanie / poza palnikiem /. Moment ten latwo przegapic i wtedy czuje sie lawe "spalona". Jest to kwestia wprawy, a takze uwagi. Wystarczy zajac sie czyms innym, odwrocic glowe i... klapa. Maszynka stawiana na kuchenke jest uwazana za rzecz genialna: od czasu jej skonstruowania nic w niej nie zmieniono / chyba, ze design /. Genialna takze dlatego, ze kosztuje niewiele. Za zaoszczedzone pieniadze lepiej pojsc na prawdziwe espresso do baru: robione pod wysokim cisnieniem, z ekspressu stale nagrzanego / to jeden z powodow nieudanych kaw w domu /. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blesia Re: do Linn_Linn IP: *.chello.pl 14.12.04, 20:27 no tak i ekpres przestal robic kawe...dzis rano zrobil bez pianki a teraz nie robi juz wcale..nei chce lecieic woda ale tam gdzie koncowka do mleka robi... Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: do Linn_Linn 15.12.04, 10:37 Wlasnie to jest najbardziej denerwujace: duzy wydatek i potem ciag niepowodzen rozczarowan. Mysle, ze przed zakupem powinno sie pogadac z wloskim barmanem. Co oni o tym mysla. Producenci mowia zawsze o swoich produktach bardzo dobrze. Ja wiem n. in., ze ekspress musi pracwac przez caly czas. Musi byc nagrzany: w warunkach domowych jest to nie mozliwe. Robi sie kilka kaw i do tego czasem o roznych porach. Jest to jeden z powodow. Odpowiedz Link Zgłoś
allexamina Re: Cd. o realiach parzenia kawy... ;^) 14.12.04, 21:36 Linn, byc moze gdybym kupowala ekspres do kawy dzisiaj decydowalabym sie na cos innego niz Krupsa. 20 lat temu Krups w USA byl jedynym wyjsciem z sytuacji (tych ekspresow na kuchenke nie mozna bylo dostac rowniez, byly nakuchenkowe perkolatory z ktorych kawa wychodzila z zalozenia przypalona). Jednakze, nie narzekam na Krupsa - sluzyl i sluzy mi bardzo dobrze. W sklepach jest dzis i juz od jakis 10 lat bardzo podobny model Krupsa (choc chyba jednak nie ten o ktorym pisala autorka tego tematu, moj sie zawsze nagrzewa przed robieniem kawy) za ok. $25.00, co jest drozej niz ten na kuchenke (ktore sa juz dostepne) ale niewiele drozej. Z drugiej strony, ten ekspres na kuchenke, ktorego uzywam od jakis 15 lat, wymienialam juz z 10 razy bo raczki mu nie wytrzymuja dlugo, poza tym palniki na kuchenkach w USA sa duzo szersze niz te europejskie i on sie bardzo szybko smoli tak ze nie mozna go domyc i trzeba wymienic. Jakbym policzyla wszystko to wyszloby na to ze obydwa ekspresy kosztowaly mnie w ciagu tych 20 lat mniej wiecej tyle samo. Oczywiscie realia finansowe w Polsce moga byc zupelnie inne, pisze tylko o moich wlasnych, tu w USA. Nie wydaje mi sie rowniez zebym przypalala kawe jak robie ja w ekspresie na kuchence. Jednakze te kawy palone na brazowo (nie czarno) naprawde traca na smaku robione na kuchence (juz lepiej robic je po turecku). Zauwazylam, ze w Polsce ludzie preferuja ciemno palone kawy z Afryki glownie (te wymienione powyzej sa ciemno-palone, czy nie?) wiec to nie jest problem. Dla mnie jest to jednak istotna sprawa, bo wole kawe palona - jak to drzewiej mowili - po wiedensku, czyli na braz. Wsrod moich znajomych, ktorym oferuje kawe w domu, obydwa ekspresy maja swoich zagorzalych zwolennikow - jedni lubia kawe z tego, drugi z drugiego, a podzial jest zawsze po linii preferencji koloru ziaren. Co do nauki poslugiwania sie obydwoma ekspresami to zajmuje to mniej wiecej tyle samo czasu w obydwu wypadkach (przynajmniej tak jak pamietam). Co do espresso w kawiarniach - u nas to raczej gra w ruletke. Starbucks kolo mnie serwuje dobra kawe (taka z palona b. ciemno) tylko w te dni kiedy pracownicy wiedza jak sie obslugiwac ekspresem, zwykle zagladam by zobaczyc kto stoi przy ekspresie zanim zdecyduje sie kupic. W tej drugiej kawiarni obok, gdzie serwuja swietna kawe codziennie (ktora sami pala na miejscu) stoi sie w kolejce (u nas zawsze mozna dostac kawe na wynos) i prawie nigdy nie ma tam wolnych stolikow. Poza tym kawa w USA w kawiarni kosztuje ok. $3 (20 lat temu nie bylo wogole kawiarni, a w kazdym "diner" serwowali kawe za darmo do obiadu lub lunchu w kazdych ilosciach zreszta), wiec zaoszczedzic na kawiarce sie raczej nie da... Nawet kupienie takiego monstrum za pare tysiecy dolarow wyglada na oplacalne z perspektywy paru lat... Pisze o tym wszystkim bo uswiadamiam sobie coraz bardziej ze wybor ekspresu do kawy ma bardzo indywidulane powody i nie ma czegos takiego jak jeden dobry wybor dla wszystkich. Chyba ze zrobi sie tak jak ja i kupi obydwa modele... ;^) Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Cd. o realiach parzenia kawy... ;^) 15.12.04, 10:42 Akurat w Twoim przypadku nie ma problemu: sluzy Ci wiele lat i w miejscu, w ktorym spelania swa role. Co do maszynki, ja w ciagu 14 lat tez juz zmienilam kilka. Tyle, ze jednorazowo jest to ryzyko niewielkie. Ekspress to co innego. Wlasnie dlatego nigdy sie na niego nie zdecyduje. Tym bardziej,ze we Wloszech bary sa co krok. W razie czego... A warunkow amerykanskich z europejskimi to juz w ogole nie mozemy poronywac... Za duzo roznic i nie tylko w cenach. Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: do tych co maja ekpres Krups 15.12.04, 15:39 Ja mam Krupsa podwójnego - jedna część przepływowa, druga ciśnieniowa. Działa już trzeci rok. Robiąc capuccino trzeba odkręcić wajchę do pianki w chwili, gdy zaczyna się lać kawa. Potem koniecznie fuknąć ze dwa razy po wyciągnięciu wajchy z mleka, bo inaczej się zatka. Jeśli się o tym zapomni, trzeba odkręcić końcówkę i starannie umyć, ewentualnie przetkać szpilką. Z końcówki sterczy taki patyczek, można nim ostrożnie poruszać w trakcie spieniania - z czasem dojdziesz do wprawy i będziesz wiedziała "na słuch", kiedy jest dobrze. Mleko powinno być zimne - ja używam dwuprocentowego. To naprawdę dobry ekspres, nie zrażaj się od razu. Odpowiedz Link Zgłoś