Dodaj do ulubionych

pożyczyłam od Mamy COŚ do gotowania mięs-co to?

03.01.05, 10:57
taka jakby rura z metalu jednej strony ma otwór tam wkłada się mięsko w
kawałkach z różnymi przyprawami+odrobina żelatyny, nakłada "denko", zaciska
śprężynę i zanurza we wrzątku i gotuję się w tym; produkcji jeszcze
czechosłowackiej:), nie wiem jak to się nazywa i nie znam konkretnego
przepisu, a chciałabym zrobić jakąś domową wędlinkę; może umiecie mi pomóc-
bardzo proszę
Obserwuj wątek
    • barbamamaa Re: pożyczyłam od Mamy COŚ do gotowania mięs-co t 03.01.05, 12:14
      Kilkanaście lat temu widziałam coś takiego podobnego w sklepie "1001
      drobiazgów". Nazywało się to "szynkowar". Przepisów niestety nie znam.
      • dziuunia Wyrób wędlin sposobem domowym 03.01.05, 13:53
        Po wpisaniu hasła 'szynkowar' w google'a wyskoczyła 1 odpowiedź z bardzo
        interesującym wątkiem:
        f.kuchnia.o2.pl/temat.php?id_p=15620&start=0
        Niestety,albo i stety odpowiedzi jest mnóstwo i Invicta będziesz musiała się
        sama przez to przekopać ;)
        • invicta1 Droga Dziuuniu, 03.01.05, 14:32
          oczywiście sprawdziłam google, ale znaleziony watek w sumie mało zwiera
          informacji o sposobach na gotowanie wędlin w szynkowarze, raczej dotyczy wędlin
          ogólnie i dużo tam o wędzeniu, a to już nie dla mnie:(
          na yahoo znalazłam 1 link-trochę lepszy, ale przepisów niet
          może jednak ktoś używa tego przedpotopowego urządzonka i podzieli się
          doświadczeniami-poczekam cierpliwie i dzięki za zainteresowanie
          • Gość: barbamamaa Re: Droga Dziuuniu, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 14:49
            Przed świętami był tu wątek o kiełbasie w słoiku. Spróbuj się "przekopać", bo
            ja na razie nie mam cierpliwości. Komputer chodzi dziś jak żółw, otwieranie
            strony w portalu gazeta trwa ok. minuty, chyba po przerwie światecznej wszyscy
            dopadli do sieci i grzeja klawiatury i myszy.
            • Gość: baba Re: Droga Dziuuniu, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 23:47
              mięska różne , wcześniej zaprawione do twojego smaku i min. 12 h w lodówce.
              gotujesz w tym ustrojstwie ok. 3 h. zostaw do zupełnego wystygnięcia. boże prl
              wspomniałam...ale niezłe to były smaki...i wszystko zdobyte..
              • Gość: asiek Re: Droga Dziuuniu, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 06:44
                mam to ustrojstwo, przyznam sie jednak,
                ze dawno temu uzywane bylo, a szkoda

                co moge dodac:
                -miesko wychodzi pyszniutkie, nawet jesli
                uzyje sie tanszych czesci swinki np. golonki
                -surowe nalezy pokroic na bardzo male kawalki
                -wymieszac z przyprawami
                -mozna dodac pekloru, ale wtedy juz nie solic
                bedzie mialo ladny kolor potem
                -wlozyc koniecznie do woreczka foliowego
                -woreczek umiescic w szynkowarze i dokladnie
                ubic, aby pozbyc sie powietrza, bardzo ciasno
                -mocno dokrecic srube szynkowara
                -wstawic na noc do lodowki
                -gotowac w wysokim garnku, aby cala maszynka byla
                zanurzona, na malym ogniu
                -powinno sie wyjmowac po ostudzeniu
                • invicta1 czy wierzch też ma byż zanurzony w wodzie? 04.01.05, 07:44
                  chodzi mi o tę stronę z wieczkiem i sprężynką, czy tylko zanurzyć głęboko w
                  pozycji pionowej, ale nie zalewać od tej wspomnianej strony?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka