jollka2 10.01.05, 13:25 Czy ktoś poratuje przepisem na ptysie?? Ostatnie nie urosły, tylko zostały plamkami na pergaminie :) Nie zaglądałam do piekarnika, więc ich nie przeziębilam. dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dispell Re:u mnie zawsze wychodzi takie 10.01.05, 13:33 a używam do różnych konfiguracji smakowo-przestrzennych: Składniki: 1 szklanka wody, 8 dag margaryny, 20 dag (1 szklanka) mąki, sól, 5 jaj. Sposób przyrządzenia: Zagotowuję wodę z margaryną i solą do smaku. Do wrzątku wsypyję mąkę, bardzo dokładnie mieszając, aby rozetrzeć wszystkie grudki. Ogrzewam na ogniu (mieszając), do uzyskania szklistości ciasta i odstawania od brzegów naczynia. Do lekko przestudzonego, wbijam po jednym jaja i nadal ucieram pałką lub drewnianą łyżką. Porcje ciasta wielkości niewielkiego jabłka (około 20 porcji) kładę szprycą na wysmarowaną tłuszczem blachę. Muszą być zachowane dość duże odstępy ponieważ ptysie bardzo zwiększają swoją objętość. Wstawiam do gorącego piekarnika (180 - 200 st.C). Przez pierwsze 15 min. ignoruję je całkowicie, ponieważ ciasto może opaść (chociaż kusi). Piekę około 30 min. Wyjmuję, gdy ciasto jest złociste i suche. ...))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawska Re a skad wiesz ze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 18:47 juz suche? sprawdzasz patykiem po 30 min? Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: Doświadczenie czyni cuda... 11.01.05, 11:00 ...a jak nie ma doświadczenia to patykiem i owszem a w środku muszą mieć sporo wolnej przestrzeni...))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbamamaa Re: ptysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 14:52 Do ptysi (ptysiów?) nastawiam piekarnik na 220-230 stopni, bo w 180 u mnie piecze sie babka. Odpowiedz Link Zgłoś
pini1 Re: ptysie 10.01.05, 15:54 Znajoma cukierniczka radziła, żeby dodać trochę proszku do pieczenia, to wtedy zachowają kształt, bo mnie się trochę rozpłynęły i wyglądały jak napaciane łyżką, a nie ze szprycy. Odpowiedz Link Zgłoś
akaala Re: ptysie 10.01.05, 18:48 to ciasto juz wiem jak zrobic, a nadzienie? Bialka, cukier, ale cos chyba jeszcze w tych z cukierni jest? Prosze o przepis na nadzienie. Odpowiedz Link Zgłoś
jollka2 Re: ptysie 11.01.05, 09:52 tenk ju oll za rady, pierwsza próba w weekend :) szkoda, że nie będę mogla Was poczęstować :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szadoka Re: ptysie IP: 212.160.172.* 11.01.05, 10:58 najlepsze nadzienie to oczywiscie bita smietana, mozna tez zrobic "fałszywą bitą śmietane" : gotuje sie syrop z cukru i soku z cytryny ( nie ma byc calkiem wodnisty ale i nie calkiem gesty) i takim syropem traktuje sie ubite na sztywno bialka ( do ubitych bialek lac gorący syrop malenkim strumyczkiem i caly czas ubijac) Odpowiedz Link Zgłoś
barbamamaa Re: ptysie 11.01.05, 11:09 Ptysie mogą mieć również nadzienie budyniowe (takie jak karpatka). Ptysie, jako że ich ciasto ma smak neutralny można napełniać nadzieniem słonym - coś mi się po głowie kołacze, że na bazie twarożku z dodatkami typu rybka, szynka, szczypiorek, ogólnie coś takiego jak na krakersy. Odpowiedz Link Zgłoś
akaala Re: ptysie - do szadoki 12.01.05, 03:21 dziekuje pieknie za nadzienie. To chyba powinno wyjsc takie jak w cukierni? Bo wlasnie o takie ptysie mi chodzi. Od dziecinstwa sie nimi zajadam, ale juz coraz trudniej na nie natrafic... Odpowiedz Link Zgłoś
jollka2 Re: ptysie - do szadoki 12.01.05, 08:17 Nie wytrzymalam, zrobilam wczoraj. Jednak wydawalo mi się, że 5 jaj do zbyt wiele i dałam 2. Ptysiaki ładnie wyrosły (szczypta proszku), i są pożerane z kremem budyniowym. dzięki za rady Odpowiedz Link Zgłoś