Gość: Weronika IP: 81.15.254.* 31.01.05, 20:16 Zbliża się Tłusty Czwartek i chcę zrobić faworki. Zawsze gdy je robię, po pewnym czasie zaczyna kipieć mi olej. Może ktoś mi podpowie, jak tego uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: limba Re: Faworki IP: *.mos.gov.pl 01.02.05, 08:10 Przede wszystkim do faworków najlepiej używać smalcu. Olej jest bardziej wchłaniany przez ciasto. A tłuszcz pieni się dlatego, że pewnie na Twoich faworkach jest mąka, której używasz podczas wałkowania. Postaraj się zobić ciasto gęściejsze - twardsze. Ja robię takie ciasto, że wałkuję je bez podsypywania mąką. Na gładkim blacie prawie się nie przykleja - w każdym razie podwadzam je nożem [czy raczej plastikową szpatułką, żeby nie porysować blatu] - nie ma problemu aby je oderwać. Nie podałaś składników swoich faworków, ale jeśli używaż do ciasta cukru lub proszku do pieczenia > to te składniki też powodują pienienie się tłuszczu. Pozdrwawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Weronika Re: Faworki IP: 81.15.254.* 01.02.05, 09:16 Limba, dziękuję za cenne wskazówki. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
giezik oooooooooooooooooooooooooo 01.02.05, 08:13 jakiś sympatyczny ktos, probuje pewnych sprawdzonych metod. Znaczy od dzis tylko po zalogowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: oooooooooooooooooooooooooo 01.02.05, 08:55 no właśnie, tak mi jakoś nie pasowało :\ a kiedyś nawoływałam do logowania, oj nawoływałam! ;o) (ze sto lat temu, ale było!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ankaj46 Re: Faworki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 14:46 po pierwsze nie smaz na oleju bo sie do tego nie nadaje.najlepsza jest PLANTA lub smalec.po drugie na pol kg.maki daj 6 zoltek i150ml.smietany kwasnej.zadnego cukru.30ml.alkoholu wodka lub spirytus.dlugo sie wyrabia i bije walkiem.smazy sie wglebokim tluszczu b. goracym ale nie dymiacym.jezeli masz jeszcze watpliwosci to sluze rada.smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: limba Re: Faworki IP: *.mos.gov.pl 01.02.05, 15:42 Bardzo mi przykro, ale nie mogę się zgodzić z tym, że Planta jest do tego celu najlepsza. Przecież jest ona tak jak olej tłuszczem roślinnym, tyle że w postaci zestalonej - a po roztopieniu już nie ma żadnej różnicy. Oczywiście, gdy się pojawiła na rynku, prztestowałam ją natychmiast - jako produkt reklamowany i moim zdaniem naprawdę b.dobry: dietetyczny, a ponadto bez zapachu i smaku, [czego nie można powidzieć o smalcu]. I wg mnie do smażenia mięsa tak - idealna, ale do faworków zdecydowanie nie, ponieważ tak jak olej jest wchłaniana szybko i w nadmiernych ilościach przez ciasto faworkowe. Ubywało jej błyskawicznie z patelni i z pewnością nie wyparowała tylko wsiąknęła w ciasto, co dało się wyczuć w smaku. Szybko też przypalała się. Wobec czego do dokończenia smażenia tamtej porcji faworków użyłam smalec i oczywiście rezultat od razu był widoczny w ich gatunku. Tak to uzasadniam. Oczywiście zgadzam się, że wszystkiego da się użyć - więc co kto woli. Myślę także, że na pół kilo mąki to ciutkę za mało żółtek. Ja [i nie tylko ja, bo niedawno były podobne wypowiedzi na tym forum] proporcje określam w ten sposób: 8 żółtek 2 łyżki spirytusu 1 łyżka octu sól do smaku [więcej niż popularna szczypta] nie więcej niż 100 ml śmietany [jak "najchudszej" może być nawet kefir] mąki tyle ile się wgniecie [na tę porcję wychodzi mi ok. 2 szklanek mąki tj. 35 - 40 dkg]. I jeszcze raz podkreślam, trzeba smażyć od razu to co się wykroi z jednego placka - bo wywałkowane ciasto, gdy leży, twardnieje i faworki nie są już takie kruche i delikatne, jak powinny być. Pozdrawiam wszystkich tłusto przed czwartkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
mnkra Re: Faworki 01.02.05, 15:50 zdecydowanie do smazenia faworkow najlepszy jest smalec.Natomiast z 0.5 kg maki to bedzie baaaardzo duzo faworkow.ja zazwyczaj smaze z 20 dkg maki i jest tez sporo bo az 3 stosy ulozone wysoko np. na plytkich obiadowych talerzach /to tylko tak dla orientacji/ Po usmazeniu tej porcji jestem szczesliwa,ze to juz koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
kocio-kocio Re: Faworki 01.02.05, 16:57 Z domowych sposobów babci Marysi: Na pianę pomaga smażenie z faworkami ziemniaka. Który jest potem przepyszny... ;o) Odpowiedz Link Zgłoś