Gość: bazylka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.02.05, 10:33
wiem, już był ten wątek, nawet sama go zakładałam kiedyś
ale raz, że żadnej ostatecznie mądrej odpowiedzi wtedy nie dostałam, dwa, że
nie mogę go znaleźć, trzy, że nowe osoby się tu pojawiły - ponawiam:
gdzie (i kiedy) kupić świeże ryby w warszawie?
złamię się już i pojadę po nie gdzieś daleko, skoro trzeba, tylko dokąd?
i czy nalezy je kupować jakiegoś konkretnego dnia (pierwszy czwartek po pełni
księzyca ;-), bo wtedy są na pewno świeże?
gdzieś ktoś pisał, ze w auchanie - tylko własnie, czy one tam są permanentnie
godne polecenia, czy tylko jak je świeżo przywiozą i czy robią to jakiegoś
konkretnego dnia?
na razie jestem nierybojadem, zazwyczaj omijam łukiem nieapetyczne i nie
budzące zaufania stoiska rybne, ale jednak chciałabym czasem rybę zjeść
jeśli kupię jednorazowo większy zapasik i wpakuję do zamrażarki, to nic im
się nie stanie, prawda? można je traktować pod tym względem tak, jak mięso?
i na koniec pytanie do tych, którzy tu dotrwali - jakie ryby polecacie i do
czego, a jakich zdecydowanie nie? poproszę o podręcznik...