Gość: początkująca
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.03.05, 16:45
Podejście nr. 1
Napakowałam surowe (tj. nieugotowane) rurki farszem - z nadzieją, że "dojdą"
pod beszamelem wstawiłam do piekarnika.
...nie doszły ;)
Podejście nr.2
Ugotowałam - ugotowane okazały się nie do nafaszerowania.
Miękki makaron giął mi się w rękach - z braku cierpliwości pocięłam rurki na
na prostokąty.
...wyszła lasagne ;)
Dziś wieczór Podejście nr.3 :)
Jakieś porady??? ;)