Dodaj do ulubionych

dieta a migrena?

13.04.05, 16:22
Co najlepiej jeść by zmniejszyć pojawianie się ataków migreny?
Obserwuj wątek
    • kingaolsz Re: dieta a migrena? 13.04.05, 16:44
      To zalezy, czy migrena jest wywolywana przez okreslone pokarmy. Szczerze
      mowiac, to zadko tylko jedzenie jest "wywolywaczem". Trzeba siebie
      poobserwowac, poprowadzic dziennik jedzenia i atakow bolu i sprawdzic czy sa
      jakies zaleznosci. Chyba najbardziej popularne "wywolywacze" to : wino (
      czerwone szczegolnie), czekolada, sery zolte, przyprawy i wiele innych.
      Zajrzyj na forum Migrena, tam dowiesz sie wiecej.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12154
      Pozdrawiam
      Kinga
    • Gość: kk Re: dieta a migrena? IP: *.jci.com 13.04.05, 17:05
      baaaardzo zadko miewam bole glowy, o 'prawdziwej' migrenie juz nie wspomne, ale
      powala mnie..... kakao 'bezcukrowe' (ze slodzikiem jakims)

      bol glowy jak nie wiem

      dodam ze na codzien slodzikow nie uzywam, moze organizm nie jest
      przyzwyczajony. ale nie bede go przyzwyczajac, bo po bolu glowy widze ze te
      sztuczne cukry to swinstwo jakies, przynajmniej dla mnie
    • dobrota6 Re: dieta a migrena? 13.04.05, 22:10
      wklejam link do ciekawego artykułu:
      www.chinmed.com/ziololecznictwo/zio_art/migreny_zach.htm
    • Gość: mirka Re: dieta a migrena? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 09:14
      Dla bardzo zaawansowanych migreników /hihi/ są takie tabletki zapobiegawcze.
      Podobno szkodzi czekolada i żółty ser/mnie osobiscie raczej zmiany pogody/.
      Przestrzegam przed zbyt długim spaniem. Kiedy jeszcze miałam wolne soboty,
      zawsze miałam migrene, gdy zdarzylo się dłużej pospac.
      • nowa16 Re: dieta a migrena? 14.04.05, 15:23
        dzięki za info. Niestety mam dość często migreny, głównie od zmiany pogody i
        stresu. Chicałam jedynie się dowiedzieć czy istnieją jakieś produkty, które by
        zmniejszyły występowanie migren. A jakie to są te tabletki zapobiegawcze?
        • janek53 Re: dieta a migrena? 14.04.05, 18:50
          Nowa16

          Zapewniam, ze najlepszym antidotum na migrene jest dobry ... towarzysz zycia ..
          i nie "pietruszka" we wszelkich postaciach.

          Pomysl ... prosze. Mysle, ze jestes sama z tym problemem i czego potrzebujesz
          jest ... czulosc, wyrozumienie, towarzystwo (ze zrozumieniem) i ... duzo
          milosci.

          (Tez ma cos wspolnego z KUCHNIA) ... zyciowa i malzenska lub po prostu ... pary.


          • kikkera Janku, mam wspaniałego towarzysza życia i 14.04.05, 19:28
            migrena nawiedza mnie średnio dwa razy w tygodniu...:( Co z tym zrobić?;)
        • Gość: dobrota6 Re: dieta a migrena? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 20:47
          no więc jeszcze raz artykuł Adama Kowalskiego:
          WSKAZANIA DIETETYCZNE
          Zalecenia dietetyczne dla fazy ostrej nie mają większego znaczenia, ponieważ
          dużo szybciej i skuteczniej zadziałają receptury ziołowe lub akupunktura.
          Stanowią natomiast bardzo ważne wsparcie dla procesu leczenia w okresach między
          atakami. Zalecenia dietetyczne podzielić można na dwie grupy: jedna dotyczy
          tego, czego należy unikać i druga, co należy jadać.
          Tak jak wspomniano w jednym z powyższych rozdziałów, ogólne zalecenie
          polegające na unikaniu pewnych potraw i produktów dotyczy głównie tych o smaku
          ostrym-ciepłym (czosnek, cebula, por, ostre przyprawy typu pieprz, chili,
          imbir, gałka muszkatołowa, cynamon, goździki), wysokoprocentowego alkoholu i
          czerwonego wina. Należy także zachować ostrożność z potrawami tłustymi i
          smażonymi (m.in. tłuste sery i ogólnie tłuszcze zwłaszcza zwierzęce, ponieważ
          nie tylko wzmacniają aspekt Yang, ale także wilgoć i śluz). Dotyczy to też
          smaków: kwaśnego, ponieważ nasila ogień żołądka, który jeszcze bardziej
          wyczerpuje Yin oraz w pewnych zestawieniach powoduje zastój pokarmu, oraz
          słonego, ponieważ zbyt dużo soli uszkadza nerki i krew (to m.in. chipsy, słone
          paluszki, zupki z kubka, słone wędliny). Smak gorzki, zwłaszcza zimny gorzki
          (np. herbata) można zastosować doraźnie aby zmniejszyć presję wznoszącego się
          Yang lub usunąć zastój w żołądku. W leczeniu dominować powinien smak słodki
          (NIE CUKIER !), oraz gotowane owoce i warzywa, zboża-głównie pszenica i nasiona
          (orzechy, sezam zwłaszcza czarny, dynia, słonecznik).
          Nie wdając się w szczegółowy opis przepisów kulinarnych, należałoby uwzględnić
          w diecie następujące produkty:


          warzywa marchew, szpinak (usuwa gorąco krwi i wzmacnia krew), buraki (usuwają
          gorąco krwi), boćwina (bardzo dobre zestawienie daje boćwina + czarna fasola +
          orzechy), kapusta
          owoce
          daktyle, wiśnie, czerwone winogrona

          inne
          jajka (zwłaszcza żółtko). Niektórzy specjaliści utrzymują, że nie jest prawdą
          twierdzenie o wielkim zagrożeniu cholesterolem ze strony jajek, ponieważ
          zawierają one lecytynę która zapobiega osadzaniu się cholesterolu na ścianach
          naczyń. Dotyczy to zwłaszcza jajek gotowanych na miękko i spożywanych bez soli.
          Jajka smażone na tłuszczu zwierzęcym (boczek) i posolone mogą być przyczyną
          zwiększenia poziomu cholesterolu.

          ziele pokrzywy
          zwłaszcza wiosną, jedzone jako sałatka


          Dobrą kombinację na niedobór krwi przy gorącu krwi stanowi :marchew, i szpinak
          z korzeniem lotosu.





































































































































































































































































































































































































































































































































          • janek53 Re: dieta a migrena? 14.04.05, 20:54
            Dorota6

            Wspaniale i godne stosowania .. ale dalej mysle, ze problem migreny jest
            warunkowany komfortem, byciem, itd ... Moze wiec obydwie rzeczy?

            • Gość: dobrota6 Re: dieta a migrena? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 22:42
              odpowiedziłam o diecie, bo o tym był pierwszy post - w całym artykule jest też
              naturalnie o zmianie trybu życia.
              w ogóle w TCM uważa się, że ważne jest nie tylko to, co jesz, ale też twoje
              emocje - na przykład do udaru może prowadzic nie tylko zła dieta. możesz
              odżywiac się super zdrowo, ale żyć w stresie - i tu moze być przyczyna twoich
              problemów.
    • kamaoka Re: dieta a migrena? 14.04.05, 23:50
      witam
      mam podobny problem, bylam u neurologa
      u mnie bole glowy od bozego narodzenia do mniej wiece wielkaocy byly niemal
      codziennie...upiorne...
      niemniej jednak glownym czynnikiem w moim przypadku jest stres i zmiany pogody -
      to niestety rodzinne, mama i tata tez tak maja, no ale oni maja pod 50 a ja
      dopiero 20 lat:( niemniej jednak sama zaobserwowalam co u mnie powoduje bole glowy
      po pierwsze primo i najwazniejsze u mnie - jajka, tragedia, nigdy tak nie mialam
      a tu nagle te jajka, ale wydaje mi sie ze juz znalazlam wyjasnienie - otoz od
      tego roku studiuje w wawie, przed tem mieszkalam w zielonych plucach polski,
      jajka mialam albo od znajomych ze wsi albo od zaprztyjaznionej pani w
      warzywniaku, tutaj jednak zmuszona bylma do korzystania z jajek z supermarketu -
      generalnie wydawalo mi sie az do teraz ze nie ma roznicy - jajka to jajka, a
      jednak...tutaj po spozyciu choc jednego jajeczka w ciagu godziny peka mi glowa i
      do konca dnia juz jestem nie do zycia (matko, a ja tak uwielbiam jajeczniczki, z
      pieczarjkami, ze szcypiorkiem, kielbaska, eh...rozmarzylam sie:), gdy przyszly
      swieta wielkanocne pomyslalam ze oto bede sie meczyc, cala rodzian bedzie sie
      zazerac jajkami a ja sie tylko oblize, ale mama zrobila mi jajka faszerowane
      (moje ulubione swiateczne danie:) i powiedziala zebym choc jedno sprobowala,
      hehe, zlapalam jedno i skonczylo sie na 10 i...nic:) totalnie nic:), oczywiscie
      mozna powiedziec ze wtedy bylma w domu wiec czynnik strsowy nie wsyatpil tak jak
      to mam caly as w wawie, ale hehe,s ami wiecie ze swieta to dosc stresujacy zcas
      z rodzina:), takze jest po prostu roznica jak te kury sa chowane, jajka z
      supermarketu sa od kur trzymanych w klatakach (rozpoznaje sie to po oznaczeniu
      wybitym na jajku), natomiast te "wsiowe" biegaja sobie po podworku radosnie
      itd:) a wiadomo zwierze zestresowane daje inne jajka, no i wiadomo jakto jest z
      pasza takich kurek z wielkich ferm... podobnei zreszta jak z meisem, gdy np.
      swinia jest zestresowana przed ubiciem to jej meiso jest takie spiete, moze za
      duzo sie rozpisalam ejsli chodzi o te jajka ale u mie to glowny czynnik
      jedzeniowy jesli chodzi o bol
      drug8im jest ser - wiadomo - tosty, najszybsze danie dla stdenta:), ale czulam
      ze z kazdym tostem mi ejst gorzej, po prostu kazdy smak "serowy", tzn taki
      kwaskowato-slony sprawial ze zle sie czulam, i tu pani doktor powiedziala ze ser
      etz jest czestym czynnikiem
      poza tym odradzila mi jesc czekolade z orzechami
      i cos jescze, ale to byly rzeczy kltorych nei jadam, bo generalnieejstem niejadkeim
      aha - ostre pzryprawy, to tez bylo na liscie zakazow
      generalnie, jak juz ktos anpisal, zajrzyj an forum migrena:)
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka