Gość: Gracha
IP: *.uwgda.gov.pl
31.05.05, 13:37
Wszędzie spotykam przepis na chłodnik z botwinki, a u mnie w domu jadało się
chłodnik ze szczawiu, robiła go moja Babcia, a teraz ja go serwuję w upalne
dni moim domownikom. Przepis jest bardzo prosty, w zasadzie robi się go tak,
jak chłodnik z botwinki, ale polecam, bo jest również bardzo dobry!
- dosyć spora "siateczka" szczawiu,
- kilka jajek ugotowanych na twardo (pokrojonych w grubszą kostkę),
- świeży ogórek (pokrojony w kostkę),
- pomidory, obrane ze skórki i "wypestkowane (pokrojeone w kostkę),
- rzodkiewki (pokrojone w kostkę),
- szczypiorek (posiekany),
- dużo koperku,
- pojemnik śmietany (18%).
Szczaw pokroić i wrzucić do garnka z wrzącą, osoloną wodą. Kiedy zmięknie,
zdjąć z ognia i wystudzić. Kiedy będzie zimny wrzucić wszystkie pokrojone
warzywa i jajka oraz wlać śmietanę. Jeżli ktoś lub bardzo kwaśne tego
typu "zupki", można chłodnik "dosmaczyć" cytryną lub octem.
Do chłodniku gotuję duuużo młodych ziemniaczków, okraszonych cebulką z
boczkiem i posypanych koperkiem. Chłodnik do talerza, a ziemniaczki obok na
drugim talerzu. Naprawdę pycha!!!!!!!!