Dodaj do ulubionych

Foremka do babki gotowanej

26.06.05, 20:50
Czy można w tej foremce ugotować ciasto drożdżowe, z sera i inne?
Jeżeli tak, to ile czasu przeznaczyć na gotowanie poszczególnych ciast.
Obserwuj wątek
    • catinka1 Re: Foremka do babki gotowanej 27.06.05, 12:44
      nie próbowałam nigdy robić innego ciasta oprócz babki puddingowo - piaskowej.
      Wydaje mi się, że się nie da, zresztą bałabym się, że ciasto
      drożdzowe "wysadzi" pokrywkę. Babkę piaskową robi się koło godziny
      bezzaglądania- jeżeli jesteś zainteresowana przepisem napisz.
      • pozytywka5 a ja takie małe pytanko 27.06.05, 14:27
        czy jeszcze gdzieś można kupić taką foremke do babki gotowanej?
        • catinka1 Re: a ja takie małe pytanko 27.06.05, 15:26
          poszukaj w sklepacg gosp.domowego albo na ryneczkach - zdarzają się
          • jadwiga_r Re: a ja takie małe pytanko 27.06.05, 17:08
            Formę kupiłam miesiąc temu w sklepie gospodarstwa domowego.Cena 28 zł.
            Na ryneczku może będzie taniej.
            Moja formma ma dwa zaczepy do pokrywki.
            Na pokrywce jest ucho z drutu,ktore mozna przygiąć do pokrywki i przez to nie
            potrzeba tak wysokiego garnka.
            Garnka i tak nie mam tak wysokiego,więc zamiast pokrywki użyłam miski i
            przycisnęłam bryłką granitu, aby miska nie spadła z garnka w czasie gotowania.
            Formę wybrałam z tych wyższych. Po upieczeniu i przekrojeniu ciasta, mam dwie
            babki.
            • pozytywka5 Re: a ja takie małe pytanko 27.06.05, 19:28
              Jadwigo czy mogłabyś mi powiedzieć w jakim mieście to kupiłas ja jestem z
              okolic łodzi i jakoś nie mogę utrafić tej foremki. A jeśli chodzi o przepis na
              babkę gotowaną to podam jak będe u teściowej bo to ona się tym zajmuję tylko za
              jakiś tydzień lub dwa będę pamiętać o tym przepisie bo naprawdę ta babka jest
              wspaniała
      • jadwiga_r Re: Foremka do babki gotowanej 27.06.05, 17:10
        Poproszę o przepis.
        Przepis,który był w foremce, uważam,że jest za dużo w nim mąki ziemniaczanej,
        bo aż półtorej szklanki.
        • catinka1 Re: Foremka do babki gotowanej 27.06.05, 21:44
          jadwiga_r napisała:

          > Przepis,który był w foremce, uważam,że jest za dużo w nim mąki ziemniaczanej,
          bo aż półtorej szklanki.
          Moja jest tylko z mąki ziemniaczanej, ale dzięki temu długo zachowuje świeżość
          a w dodatku jest bardzo ekonomiczna ponieważ za dużo nie da się jej zjeść.
          1 margaryna
          4-5 jaj
          1 szkl. cukru
          2 szkl. mąki ziemniaczanej
          2 łyżeczki proszku
          zapach lub cukier waniliowy

          margarynę rozetrzeć z cukrem, dodawać po jednym jaja, a następnie mąkę, proszek
          i zapach. Włożyć do wysmarowanej i wysypanej bułką formy, przykryć i wstawić
          formę w letnią wodę ale tak, żeby nie pływała. Garnek przykryć ( ja robię to
          metalową miską ) i gotować 50 minut do godziny na niezbyt dużym gazie. Po
          wystudzeniu polać polewą czekoladową.
          • jadwiga_r Re: Foremka do babki gotowanej 28.06.05, 07:54
            "Przepis na babkę gotowana-dużą",który znajduje się w foremce przy jej zakupie:
            6 jaj
            25 dkg masła roślinnego
            25 dkg cukru
            25 dkg mąki
            30 dkg mąki ziemniaczanej
            1 mały proszek do pieczenia

            Poproszę o dobry przepis na polewę z kakao, bo w mojej polewie wytrącił się
            tłuszcz.
            Nie wiem co wtedy trzeba dodać, aby wyszła gęsta błyszcząca polewa.
          • jadwiga_r Do pozytywki 5 28.06.05, 07:57
            Pozytywko zajrzyj do skrzynki pocztowej.
            Jadwiga.
    • Gość: limba Re: Foremka do babki gotowanej IP: *.mos.gov.pl 28.06.05, 13:08
      Biszkopt, ciasto ucierane no i oczywiście babkę gotowaną [która należy do tego
      drugiego gatunku] robię wyłącznie z mąki ziemniaczanej. Przepis podany przez
      Catinkę1 jest podobny do mojego.
      Nie wiem tylko, dlaczego Catinka1 twierdzi, że jest babka z mąki ziemniaczanej
      jest bardzo ekonomiczna, ponieważ za dużo nie da się jej zjeść.
      Uważam, że ciasto to jest tak delikatne jak puszek i właśnie dlatego można go
      zjeść więcej, jak z resztą w przypadku wszystkiego co dobre.

      Dodałabym jeszcze do tego przepisu parę istotnych szczegółów:
      * aromat do tej babki jest konieczny, obojętnie - jaki kto lubi [zaznaczam, bo
      niektóre ciasta można piec bez aromatyzowania], ale technika gotowania sprawia,
      że ciasto byłoby bez wyraźnego smaku,
      * a także b.niewielki dodatek alkoholu, który „wygładza” strukturę ciasta i
      sprawia, że równomiernie wyrasta
      * ponadto, dodatek soku z cytryny [lub innego kwasku], który sprawia, że smak
      proszku do pieczenia nie jest wyczuwalny.

      W ogóle zaś, nie należy przesadzać z ilością proszku > mała jego porcja [czyli
      jak podają różne przepisy „mały proszek do pieczenia”] JEST PRZEZNACZONA NA 500
      G MĄKI [zazwyczaj jest to napisane na opakowaniu].
      Zbytek spulchniaczy [drożdże, soda, proszek] powoduje, że ciasto
      nierównomiernie wyrasta [duże dziurki – to znak zbyt dużej ich ilości], zmienia
      smak oraz kolor i za szybko wyrasta, co może spowodować jego opadanie.

      A mój przepis na to ciasto jest taki:
      Do tego ciasta lepiej jest ważyć składniki, ale jeśli nie ma wagi to
      przelicznik są podane w nawiasach.
      * 250 g cukru pudru [ok.1 i 1/4 szklanki]
      * 5 jaj
      * 300 g mąki ziemniaczanej [ok. 1 i 3/4 szklanki]
      * 1 łyżeczka [pełna] proszku do pieczenia
      * 1 kostka margaryny lub masła [250 g]
      * 25 ml spirytusu [mały kieliszek]
      * otrata skórka z 1 cytryny lub dowolny aromat
      * 3 łyżki soku z cytryny

      Margarynę utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodając stopniowo – po jednym -
      żółtka.
      Następnie dodawać - po 1 łyżce - mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia.
      Ucierać, aż ciasto będzie gładkie.
      Potem dodać spirytus, wymieszać.
      Na końcu dodać pianę z białek - delikatnie wymieszać drewnianą łyżką.
      Ciasto przełożyć do wysmarowanej i posypanej tartą bułką specjalnej formy
      budyniowej [ze szczelnie zamykaną pokrywką].
      Gotować pod przykryciem w wysokim garnku 2 godz. > uzupełniać wrzątek, gdy się
      wygotuje.

      Polewa - tradycyjna jak do ciast ucieranych, tzn. 1/4 kostki margaryny, 1/2
      szklanki cukru, 3 łyżki wody, 3 łyżeczki kakao i cukier waniliowy – rozgrzewać
      aż do zupełnego rozpuszczenia cukru > NIE MOŻNA GOTOWAĆ POLEWY, ANI ZBYT DŁUGO
      PODGRZEWAĆ, BO SIĘ ZWARZY.

      Jeśli natomiast chodzi o tajemnicę błyszczącej polewy z prawdziwej czekolady to
      jest to zasada:
      - nie można podgrzewać jej w zbyt dużej temperaturze
      - oraz trzeba robić to dwukrotnie.
      Nadmieniam, że sposób dwukrotnego rozpuszczania czekolady prezentowany był w
      Domowej Kawiarence – nazywa się to fachowo klarowaniem.

      Czekoladę szybko rozpuścić w gorącej kąpieli dodając 3 łyżki oliwy, żeby polewa
      nie pękała. Woda w garnku, w którym zanurzony jest drugi z czekoladą – NIE MOŻE
      SIĘ GOTOWAĆ.
      Rozpuszczoną czekoladę wstawić natychmiast po wyjęciu do zimnej wody > po
      całkowitym wystudzeniu i zastygnięciu zrobi się matowa.
      Potem znowu wstawić do gorącej kąpieli [tym razem woda musi być już znacznie
      chłodniejsza] i rozpuścić ją ponownie.
      Gdy polewa wystygnie, czekolada będzie miała piękny połysk.


    • pozytywka5 Jadwigo dziekuję 28.06.05, 14:28
      niestety nie po drodze mi ta miejscowośc szkoda trzeba będzie starą konserwować
      • jadwiga_r Pozytywko 28.06.05, 17:43
        Jeżeli mieszkasz gdzieś w okolicach Cżęstchowy,to w Częstochowie jest hurtownia
        metalowych naczyń.
        Tak mi powiedziała pani z ryneczku,że własnie tam jeździ po towar.
        Myślę,że jak zwrócisz się w sklepie z gospodarstwem domowym,to oni Ci sprowadzą
        tę foremkę.
        W moich rodzinnych stronach, hurtownik rozwozi po sklepach.
        Jesli mi wolno podpowiedzieć, to raczej nie decyduj się na taką foremkę,która
        ma na pokrywce sztywne metalowe ucho i nie ma bocznych zaczepów, aby zapiąć
        pokrywkę.
        Taką formę, Pan ma wystawioną na ryneczku i nikt jej nie kupuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka