Gość: kasia IP: *.btinternet.com 04.03.01, 00:22 jak zrobic dobre i tanie chrusciki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Al Re: chrusciki IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 05.03.01, 14:38 Kochana dziewczyno ! chyba chrust czyli faworki. Chrusciki to rzad owadow zyjacych nad woda a ich larw (zyjacych w wodzie) uzywam czesto jako przynete na ryby;-)))). Postaram Ci sie podac przepis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 05.03.01, 15:48 jaka ryba daje sie zlapac na te larwy - teraz juz wiem co moj brat trzymal w lodowce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 06.03.01, 12:41 To co twoj brat trzyma czasem w lodowie to nie chrusciki bo te nie wytrzymuja takich eksperymentow a raczej larwy muchy plujki albo jeszcze co innego. Na chrusciki mozna zlapac w zasadzie kazda tzw biala rybe (ploc, leszcz itp)albo ciekawskie dziewczyny ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 06.03.01, 14:25 sprawdzone? - nie mówię o rybach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 06.03.01, 14:42 Gość portalu: gosia napisał(a): > sprawdzone? - nie mówię o rybach Prawdę mówiąc lepiej biorą na co innego,ale gosia rybką zwana....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 06.03.01, 15:11 przedwczesne wnioski !!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kot Re: al IP: *.gazeta.pl 06.03.01, 15:41 W tym wszystkim chyba zapomnieliście o pierwszym pytaniu - jak się robi chrust? A może nie wiecie i dlatego specjalnie zbaczacie z tematu? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: kot IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 06.03.01, 15:51 mąka (2szklanki) 3jajka , smietana, proszek do pieczenia (1 łyżeczka), cukier puder (3/4szklanki), 1lyzka alkoholu, margararyna (1/2) zagniatamy , a smażymy na smalcu lub oliwie. To wszystko co pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: kot IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 07.03.01, 08:33 Łatwo powiedzieć zagniatamy - najlepiej po lekkim wyrobieniu proponuje tłuc wałkiem w ciasto lub ciastem o stół, składeć je i tłuc znowu - ok. 10 min. potem faworki są b. delikatne. A w ogóle to cała rzecz polega na dobrym rozwałkowaniu na cienkie ciasto. Do smazenia nie polecam oliwy ale smalec - dobrej jakości - bez dodatkowych efektów zapachowych. Dodatek spirytusu do ciasta zapobiegnie wchłonięciu tłuszczu. Polecam dodać do ciasta drobno startą skórkę z jednej sparzonej cytryny. Zankomicie dodaje smaku. Do smalcu można wrzucić kawałeczek ziemniaka i wtedy tłuszcz nie będzie się przypalał. Faworki najlepiej robić we dwoje ;-), jeść też. Myslałaś gosieńko, że tak zalewam i się nie znam? Lubie gotować i robić ciasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 07.03.01, 09:06 nie wiesz o czym myslałam (chyba, że czytasz w myslach na odległosć , jeszcze jakies kable musiałyby zadziałać) - ale bardzo mi się podoba, że umiesz gotować, piec, itd. po prostu jestem pod wrażeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 07.03.01, 10:01 nawet jeżeli jestem za granicą to lubię zwiedzać od strony kuchni i potraw, pasjonujące. Ostatnio zrobiłem tak w Grecji i było fantastycznie: gemista, fava, dolmadakia, grillowane ośmiorniczki, wszelkiego rodzaju pity, itp i do tego odpowiednie winko, ouzo albo ich piwo o dziwo dobre! (Mythos) niam niam (polecam: www.travel-greece.com/recipes/index.html). A propos pewien Grek, właściciel knajpy przekonywał mnie, że pizza pochodzi z Grecji (od słowa pita) a została tylko adaptowana przez Włochów. Niestety w Stanach i w Kanadzie nie polecam tego typu zwiedzania, tam nawet nie wiedzą dobrze jak smakuje wątróbka z kiszonym ogóreczkiem ( nie mówiąc o przyrządzeniu) a na deser makowiec (nigdzie go nie mogłem znaleźć). Dziwny naród. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 07.03.01, 12:54 chyba jestem prozaiczna - lubię ogórkową. - ale portafię piec makowiec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 07.03.01, 13:20 W tej prozie cały urok. Ogórkowa to moja ulubiona zupa a po makowca sięgam jak narkoman na głodzie. Pamiętaj, że niedługo możesz piec mazurki na swięta. Łatwe i efektowne mogę podać przepisy. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 07.03.01, 13:35 bardzo dziękuję ale nie piekę tak słodkich ciast - mój tata jest chory na cukrzycę, więc piekę sernik, szarlotkę, wszystko bez lukru i kremów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 07.03.01, 13:49 Postaram się zlaleźć odpowiednie przepisy chociaż myślę, że tutaj orientujesz się znacznie lepiej niż ja. Niektóre mazurki nie sa takie straszne. A babki ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 07.03.01, 14:01 czy jestes kucharzem - tego nie wiem ale jestes idealnym kandydatem na męża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 07.03.01, 14:17 Nie jestem kucharzem ale myślę, że w ciemno mógłbym otworzyć knajpkę, np. pizzerię i byłoby OK. Wszystkim znajomym moje pizze smakują, a od znajomego Włocha mającego w Lublinie pizzerię "Il rifugio"- polecam bo piec prawdziwy, opalany drewnem a nie elektryczne g...i pizza jakby prawdziwsza. dowiedziałem się co nieco na jej temat. Skorygował mi np pogląd, że do pizzy pija się odpowiednie czerwone wino. Guzik prawda. U nich w Nuoro na Sardynii pija się tylko piwo! Inny znajomy Włoch z zamiłowania kucharz, z zawodu chemik jak zobaczył jak nakładam keczup na wierzch pizzy to o mało nie zemdlał z wrażenia i zabrał mi go!!! Zresztą kuchnia włoska b. mi odpowiada, podobnie jak grecka i trochę chińska. Jestem zapalonym oglądaczem programu Makłowicza o kulinarnych wycieczkach po Polsce i zagranicy. A wczoraj zrobiłem sobie na obiad.....ruskie pierogi - dobry przepis ma kucharz w knajpie Pod Wietrzną Górą w Kazimierzu Dolnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 07.03.01, 14:34 sama robię ruskie pierogi - czekam na przepis , może jest inny od tego który znam. kocham ziemniaki we wszystkich postaciach ale najbardziej te które piekę w kominku, który co prawda słuzy do ogrzewania mi domu - zawijam je w folię aluminiową , wszesniej nacieram solą oliwą z oliwek i różnymi ziołami a do tego kapusta!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 07.03.01, 14:43 Rzeczywiście ślinka leci - podam Ci przepis. A jesli chodzi o uwagę na temat kandydatury na męża to gotowanie to nie jest chyba jedyna umiejętność wymagana od takiego kandydata. A ty trochę siejesz postrach w częśći towarzyskie ;-) Ale ja się nie boje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 07.03.01, 14:56 strach czy postrach - nie wiem co masz na mysli. czy ktos ma się mnie bać, dlaczego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 07.03.01, 17:11 Spokojnie, wcale nie chodziło mi o to zebyś stała się tak czujna i napięta! Do rzeczy! Jeżeli chodzi o........ Ale tutaj przypomniał mi się pewien film, cokolwiek stary ale odgrzewny jak pewien gość (Jacek Fedorowicz) kadził pewnej pani w kawiarni, mniej więcej tak " Jeżeli chodzi o certę to bierze ona delikatnie....." Certa to taka ryba, czasem je łapię i nie biorą wcale tak delikatnie. Jeżeli chodzi o pierogi ruskie (pardon) to ciasto robię tradycyjnie, w moim przypadku na tzw oko. Mąka, sól, woda do odpowiedniej konsystencji, dobrze wyrobić, podsypywać mąką, żeby się nie kleiło. I tu mam watpliwości. Robię tak od zawsze ale we włoskich tortellini nie dodaje się ani kropli wody a tylko same, całe jaja i tak wyrabia z nimi ciasto do odpowiedniej konsystencji.Czy to nasza polska bida czy co? Farsz to 50% gotowanych ziemniaczków dobrej jakości, 50% białego twarogu. Z 1,5 kg farszu wychodzi ok. 80 pierogów. Tobie mogłoby więcej bo moje są tzw męskie, trochę większe. Calość dobrze wymieszać, do smaku sól, przysmazona cebulka, troszkę gałki muszkatułowej, pieprz, estragon. Wyrobić i odstawić. Ciasto rozwałkować cienko! Podsypując mąką, nakładać farsz na wycięte standardową szklanką krążki, sklejać w charakterystyczny sposób i odkładać. Potem całe towarzystwo gotować (do wypłynięcia) w wodzie z niewielkim dodatkiem mąki ziemniaczanej - pierogi nie rozlatują się tak. Od razu po gotowaniu - z masełkiem, albo potem odsmażone ze skwarkami z boczku. Tak robię ale teraz będę eksperymentował z ilością jaj i zawijał inaczej (tak jak tortellini- spróbować można) i wtedy będą to pierogi włosko-ruskie :-). Nie wiem gdzie mieszkasz ale Makłowicz podawał ostatnio przepis na "pyry z gzikiem" danie kuchni poznańskiej: Dobrej jakości ziemniaczki gotujemy w mundurkach, w międzyczasie przygotowujemy dowolną ilość tłustego twarogu + śmietanka + sól + szczypiorek. Całość wyrabiamy na masę i nakładamy na przekrojone na krzyż gorące ziemniaczki mundurowe. Jeszcze nie robiłem bo ja nie poznaniak ale będę w najbliższym czasie.Do miłego.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 09.03.01, 08:54 jaki jestes troskiwy - to o tym napięciu ja do ciasta na pierogi dodaję mleka i troszeczke drożdży - jest wtedy mięciutkie, łatwiej się rozwałowuje - nie mam tyle siły zeby się męczyć z ciastem dodanie estragonu i gałki to dla mnie cos nowego. a reportaże pana Makłowicz oglądam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 09.03.01, 09:31 Dzięki za radę - wykorzystam w najbliższym czasie. Ponieważ lubisz ziemniaczane rzeczy chciałem podać Ci przepis na ziemniaczaną "zapiekankę wiejską" ale pomyślałem, że jesteś bardziej biegła w tej materii niż ja i tu pas. Chociaż jakbyś bardzo chciała..... A tymczasem podam Ci przepis na coś co jadłem będąc ostatnio w Grecji: gemista , chociaż nazwy może mieć różne a Grek własciciel tej knajpy Nikos gdzie chodziłem nazywał to po prost Pamela (od Pameli Anderson i wyglądu jej biustu). A więc w celu uzyskania Pameli ;-) bierzemy 2 duże, dorodne, dojrzałe pomidory (nie wiem czy są gdzies takie jak jej biust- ale nieważne) wydrążamy je ostrożnie. Farsz przygotowujemy z ryżu ugotowanego al dente i dodajemy do niego zmieloną na maszynce, podsmażoną i podduszoną jagnięcinę (w pierwotnej wersji ale dobrze wychodzi tez z innymi mięsami.+ podsmażana (na oleju z oliwek!) cebulka drobno posiekana. Do tego dodajemy wydrażony środek pomidorów, dokładnie mieszamy i dusimy 15 min. Uważaj, żeby z ryży nie zrobiła się ciapa! Doprawiamy: pieprz, sól, drobno posiekany czosnek, oregano. Gorący farsz ładujemy do pomidorów a z góry przykrywamy odkrojona wcześniej częścią pomidora (od strony szypułki). Całość zapiekamy w pierarniku przy 200C przez ok. 15 min. (czas zalezy od pomidora - tyle , zeby się nie rozleciał. Całość popijamy retsiną. Smacznego. W lecie robiłem to dla sporej gromadki gości po 2 pomidory/głowę Tyle na razie. Do miłego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 09.03.01, 10:46 cos takiego robilam ale z papryka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 09.03.01, 12:12 Papryka jest wg mnie za twarda. Jeżeli chcesz jeszcze jakieś przepisy to napisz jakie. Jak będę wiedział to chętnie Ci napiszę.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 09.03.01, 12:26 cos nietuczącego poproszę - chętnie wegetariańskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 09.03.01, 13:08 Jestem typowym mięsożercą - mięso jest łatwe do przyrządzania. Ale jeżeli mówiliśmy o pierogach. czy próbowałaś robić farsz zgotowanej fasoli?. Fasolkę - do miękkości, przez maszynkę, doprawić cebulką, pieprzem, bazylią, oliwą do odpowiedniej konsystencji, ubrac w ciasto i do gara. Sam farsz podobny jest do greckiej favy. Tylko oni jedzą to jeszcze z oliwkami i cebulą surową. Ciężkostrawne. Smacznego. Tudzież nadzienie z kaszy gryczanej z serem białym i miętą. Lubię przyrządzać ryby - od śledzi do nadziewanych i pieczonych pstrągów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 09.03.01, 13:27 uważam, że powinienes otworzyć bistro/ knajpka itp chyba dużo jeżdzisz po swiecie - ja do Grecji chciałabym pojechać ze głównie mysląc o morzu i słońcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 09.03.01, 14:00 Ale to się wszystko zazwyczaj udaje połączyć i słońce (z umiarem) i morze w dzień i jedzonko wieczorem. A oferowane w Polsce tzw sałatki greckie mają tyle wspólnego z Grecją co..... A przyjemność robi mi zaproszenie znajomych na coś takiego i jak smakuje to jest dopiero zadowolenie.Ale produkty na prawdziwe sałatki przywoziłem z Grecji bo u nas nie ma takich oliwek, takiej fety i takich pomidorów. Prawdziwa grecka sałatka: 2 pomidorki średniej wielkości pokrojone w ósemki, 2 ogóreczki świeże, pokrojone w grubą kostkę, mała ilość pokrojonej w kostkę żółtej papryki, ok. 10 czarnych oliwek z zalewy naturalnej (zielone ze słoików nie nadają się) 1 cebula pokrojona w piórka, może być niewielki dodatek świeżej sałaty porwanej na małe kawałki. na górę kładzie się plaster sera fety i już..... kazdy dla siebie doprawia pieprzem, solą, octem winnym, oliwą z oliwek i oregano. Pozostały w naczyniu sos z warzyw nabiera się kawałem białego pulchnego chlebka - u nas świeża bułka i też wyjada. Do tego winko. Smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 09.03.01, 14:25 a jak greckie jest jedzenie z restauracji Santorini -dla mnie jest dobremoże dlatego, że nie byłam jeszcze w Grecji. nie lubię oliwek i sałatkę grecką robiłam bez oliwek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 09.03.01, 14:38 Santorini na Saskiej u Kręglickich? Kiedyś byłem i jadłem b.dobre dolmadakia (faszerowane liście winogron). Jest całkiem w porządku. Z racji zamieszkania poza Wawą nie jestem stałym bywalcem. Oliwki w Grecji z zalewy sa o wiele łagodniejsze w smaku niż te które się nam oferuje w Polsce. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 09.03.01, 14:54 własnie tę restaurację miałam na mysli - jadłam to danie które wymieniłes niestety nie smakowało mi. czy jadłes cos z kuchni arabskiej - np. libańskiej , ja tak i jest bardzo fajna, przynajmniej to co mi podano było dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 09.03.01, 16:02 Z kuchnią arabską nie miałem wiekszej styczności. Nie zaniosło mnie w tamten rejon a w Polsce raz tylko jadłem jakieś danie: kotlet nie kotlet kształtu naszego oscypka z raczej grubego słodkiego ciasta a w środku ostre jak ogień nadzienie - rzec można roślinne. Całość była z kaszą o ile dobrze pamietam jęcznienną i jedyne uczucie po zjedzeniu to pragnienie. Myślałem że wypiję wiaderko wody mineralnej. Z braku knajp arabskich chodzę do innych - mam nadzieję, że masz lepsze doswiadczenia z nimi. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 12.03.01, 07:50 fajnie mi się z Tobą pisze ale będą mi cos robić z siecią i nie wiem czy bedę mogła wchodzic na te strony .Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: al IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 12.03.01, 08:02 Lepiej żeby nie grzebali w sieci. jak tylko będziesz mogła - pisz. Odpowiem zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 15.03.01, 13:40 chcę Cię poinformować, że jest nowa restauracja grecka w Warszawie w centrum handlowym Promenada - tak mi powiedziały znajome, podobno elegancka i dobra .pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: Dla gosi IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 15.03.01, 14:35 Wybacz Gosieńko ale czas mnie cholernie goni a ja uciekam. Odezwe się jutro.Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: Dla Gosi IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 10:19 Cześć Gosiu! Nie byłem w tej restauracji a le mam nadzieję, że tam kiedyś wdepnę. Mnie zaniosło kiedyś do "Hellady" w Krakowie i muszę powiedzieć, że zjadłem wreszcie porządne Gigantes (podobne trochę do fasolki po bretońsku)i cadzyki (spolszczyłem pisownię), jedne z lepszych i zbliżone do tego jakie jadłem w Grecji. Mogą Ci podać jak ja przyrządzam cadzyki: robię je, wbrew regule z polędwiczek wieprzowych. Najpierw marynuję je ok. 12 godzin w ziołach+oliwa. Tnę na małe kawałeczki i nadziewam na patyczki do grilla. Posypuję oregano. I grilluję na średnim żarze aż zaczną się robić złotawe. Sosik przygotowuję wcześniej: jogurt naturalny, b.drobno starty świeży ogórek (najlepiej gruntowy bo w szklarniowych smaku niet). Startą masę na sitko, odsączyć z soku (mało tego zostaje). Zmieszać z jogurtem dokładnie, doprawić pieprzem i sola do smaku. Moczyć gorące mięsko na patyczkach w sosie i obżerać się + biała buła + chłodne retsine. Palce lizać. Aha! zajrzyj na stronę www.grecja.home.pl/restauracje.htm , stroniczka trochę uboga ale jest parę restauracji greckich w różnych miastach. Pa. Smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 16.03.01, 10:42 dziękuję zrobię to w lato na działce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: Do Gosi IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 11:27 Czy chciałabyś przepis na tzw "oponki" - w miarę słodkie ciasto z białym serem z sodą i smazone na oleju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: al IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 16.03.01, 11:52 znam - bardzo tuczące poproszę o babkę piaskową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: Gosia IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 16.03.01, 12:52 OK ale nie w tej chwili - nie pamiętam. Jutro będziesz miała + na cytrynowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fuckir Re: Do Gosi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 23:43 Gość portalu: Al napisał(a): > Czy chciałabyś przepis na tzw "oponki" - w miarę słodkie ciasto z białym serem > z sodą i smazone na oleju? Sorry Al, że wdepnąłem w wasz wątek, ale może jednak podałbyś przepis na "oponki". Od jakiegoś czasu próbuję coś gotować, smażyć itd. ale efekty są mizerne. Może "oponki" sprawią, że nie będę skazany na gotowce z supermarketu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: do Pana F. IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 21.03.01, 08:19 napisz co lubisz jesć to może i ja cos dla ciebie wymyslę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fuckir Re: do Panny Gosi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 00:59 A co byś powiedziała na paszteciki do czerwonego barszczu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: do Panny Gosi IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 22.03.01, 08:32 czy umiesz robić ciasto drożdżowe? paszteciki są z ciastem drożdżowym, które trzeba zrocić samemu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fuckir Re: do Panny Gosi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 23:59 Znam tylko teorię, więc dodaj parę uwag praktycznych o cieście. Czuję jak rośnie we mnie zapał odkrywcy nowych smaków - chyba od tych drożdży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: do Panny Gosi IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 23.03.01, 08:24 tylko nie zabieraj się do pędzenia bimbru!!!!!!!!! a ciasto drożdzowe robię tak: ( zależnie od tego czy ciasto ma być do pasztecików czy np. do strucli z serem dodajemy mało - 1łyżka lub dużo 1szklanka cukru) podgrzewam pół szklani mleka + 1łyżka cukru + 5-10dkg drożdży - to ma być ciepłe a nie gorące 2-3 łyżki oliwy z oliwek (ciasto do pasztecików) lub 1/2 kostki masła ciasto słodkie 1/2 kg mąki 3 jajka i zagniatamy ........ ciasto ma się odkleić od Twoich dłoni a jak nie to wołaj pomocy....... ciasto powinno rosnąć tak by większyć swoją objętosć o 100% powodzenia!!!!!!!!!!! następny zestaw pytań poszę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fuckir Re: do Panny Gosi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.01, 01:04 Gosiu, już śpisz? Nie mogę robić ciasta, bo nie wiem co dalej. Ciasto ugniotę, wyrośnie po czym .. oklapnie, zanim przeczytam kolejne wskazówki. Do kompletu brakuje mi jeszcze przepisu na farsz i paru słów o formowaniu i pieczeniu pasztecików. A może jest jeszcze coś, co powinienem wiedzieć? A propos bimbru, to będę go pędził, jak mi się paszteciki nie udadzą - utopię w nim porażkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fuckir Re: do Panny Gosi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.01, 17:48 No tak, "gazeciarze" pozmieniali układ tematów w FORUM i Gosia nie może znaleźć wątku. Hej, gazeciarze! ciasto mi wyrosło i co dalej? Poza tym, jak już grzebiecie przy tematach FORUM, to przy okazji poprawiajcie błędy, bo jesteście o krok od naruszenia wartości: "kuchnia ze wszystkich SRON świata". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: do Pana F. IP: 172.17.4.171, 195.117.243.* 26.03.01, 13:59 ja nie zgubiłam wątku tylko Ciebie. od 24marca to ciasto raczej do wyrzucenia. trzeba je było rozwałkować i pociąć w trójkąty i zawijać jak rogaliki - oczywiscie z farszem w srodku. PS. w sobotę robiłam pierogi z mięsem i pieczarkami - a TY jaką mrożonkę rozmroziłes? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andzia Re: chrusciki IP: *.telia.com 08.03.01, 17:26 Gość portalu: kasia napisał(a): > jak zrobic dobre i tanie chrusciki? Troche maki, troche jajek, troche cukru, troche czegos tam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: chrusciki IP: *.sasknet.sk.ca 19.03.01, 21:23 Chrust zbiera sie w lesie. Odpowiedz Link Zgłoś