Dodaj do ulubionych

Chilli con carne zapiekane w serze

06.11.05, 19:49
pół kilo mięsa mielonego
puszka fsoli czerwonej
pół puszki kukurydzy
papryka
papryka chilli
ząbek czosnku
koncenttrat\ pom puszka duża
pół szklanki wody
pół szklanki wina czerwonego wytr
pieprz
sól
Smażymy mięso mielone, dodajemy posiakną paprykę, czosnek i fasolę oraz
kukurydzę,dolewamy wodę i wino i dusimy 30 minut na koniec dodajemy
koncentrat i doprawiamy.
Nastepnie smażymy naleśniki, nadziewamy farszem i układamy w naczyniu
żaroodpornym warstwami a każdą warstwę sypiemy tartym serem żółtym.Zapiekamy
w 150 st aż do zarumienienia sera.Pycha!!!
Obserwuj wątek
    • winoman Re: Chilli con carne zapiekane w serze 07.11.05, 01:14
      Brak mi w tym przepisie kilku rzeczy, przede wszystkim kminu i kolendry, no ale
      to są sprawy indywidualne, o gustach sie nie dyskutuje. Zapiekanie w
      naleśnikach jest ciekawe, ja zamiast pszennych użyłbym kukurydzianych, by być
      bliżej Meksyku :-)) Czosnku dałbym więcej (na kilogram mięsa daję główkę ...) i
      nie koncentrat, a krojone pomidory, mogą być z puszki. Zresztą tryb warunkowy
      jest tu zbędny, tak sie składa, że zrobiłem dziś (a właściwie już wczoraj)
      chilli con carne i wciąż mnie przyjemnie rozgrzewa.

      Pozdrawiam!
    • sinistra80 Będę się czepiać 07.11.05, 15:52
      Przepis, który podałaś (skaąd inąd bardzo fajny) to nie przepis na chili con
      carne. Nie ma mowy o dodawaniu fasoli, a już tym bardziej kukurydzy
      www.epicurious.com/cooking/how_to/food_dictionary/entry?id=1868
      no i brakuje kuminu
      • winoman Re: Będę się czepiać 07.11.05, 20:31
        > Przepis, który podałaś (skaąd inąd bardzo fajny) to nie przepis na chili con
        > carne.

        Nie który przepis? Jest kilkaset wersji, tak jak w Polsce jest pewnie kilkaset
        wersji bigosu. Na tej stronie jest 421 przepisów na chcc:

        www.cooks.com/rec/search/0,1-0,chilli_con_carne,FF.html
        Oczywiście niektóre wydają się dośc śmieszne (choćby duszenie mięsa z
        keczupem!), ale wiele jest bliskich duchowi teksańskich oryginałów. A o kuminie
        juz pisałem w tym wątku.

        Pozdrawiam!

        • sinistra80 Winoman 08.11.05, 15:39
          Przepis Katji jest ok. Co komu smakuje.
          Chodzi mi tylko o to, żeby nie nazywać tego chili con carne

          Dokładnie tak jak w przypadku tiramisu z serków homo. Deser smaczny, ale nie
          można tego nazwać tiramisu
          • winoman Re: Winoman 08.11.05, 16:11
            > Chodzi mi tylko o to, żeby nie nazywać tego chili con carne

            No to może zdradź tę tajemnicę, czym jest dla Ciebie chili con carne. Według
            mojej wiedzy to jest mięso wołowe (mielone albo krojone w kostkę), obsmażone i
            duszone z dodatkiem papryki chili i przypraw, ewentualnie różnych dodatków. To
            tradycyjna wiejska, by nie powiedzieć preriowa potrawa z Teksasu, robiona była
            zawsze z tego co było pod ręką (trudno było gnając stado krów wieźć ze sobą
            zapas jedynie słusznych składników).

            Pozdrawiam!
            • baky Re: Winoman 08.11.05, 16:25
              winoman napisał:

              > Według mojej wiedzy to jest mięso wołowe (mielone albo krojone w kostkę),
              obsmażone i duszone z dodatkiem papryki chili i przypraw, ewentualnie różnych
              dodatków.

              A według mojej, to fasola (czerwona) w ostrym sosie z dodatkiem mięsa wołowego
              (w kostkę lub mielonego :O))
              • winoman Re: Winoman 08.11.05, 17:07
                > A według mojej, to fasola (czerwona) w ostrym sosie z dodatkiem mięsa wołowego
                > (w kostkę lub mielonego :O))

                Byłby to spór o jajko i kurę, gdyby nie to, że widziałem wiele wersji chili con
                carne bez fasoli, ale nie widziałem wersji bez mięsa :-)) Zresztą to
                zrozumiałe, trudno było gotować fasolę do miękkości na ognisku, a jakaś krowa
                zawsze była pod ręką (wracam do genezy potrawy).

                Pozdrawiam!
                • baky Re: Winoman 08.11.05, 17:13
                  winoman napisał:

                  >Byłby to spór o jajko i kurę, gdyby nie to, że widziałem wiele wersji chili con
                  > carne bez fasoli, ale nie widziałem wersji bez mięsa :-)) Zresztą to
                  > zrozumiałe, trudno było gotować fasolę do miękkości na ognisku, a jakaś krowa
                  > zawsze była pod ręką (wracam do genezy potrawy).

                  Oczywiście, że się zgadzam. Wersji jest od groma i ciut ciut...

                  Choć chilli con carne pt. "Gregory Peck" było z większą ilością fasoli niż
                  mięsa :O)) Dlatego je wziąłem za wzór.

                  Pozdrawiam także
                  • j-lee wtrącając się do dysputy... 08.11.05, 17:19
                    wersje wersjami ale faktycznie mięso musi być, bo jest to "chilli con carne" a
                    nie "non carne" czyli chilli z miesem a nie bez...

                    natomiast filmy z Peckiem... to oni jadali jakąś fasolę w sosie raczej własnym
                    który się wytworzył podczas gotowania... często w ogóle trudno dowidzić tam
                    jakiekolwiek mięso... lub cokolwiek innego niż fasole... ale kto powiedział że
                    to chilli con carne
                  • jacek1f :-)) nazwa, nazwa... - chilli z mięsem różnym - 08.11.05, 17:20
                    mialo za zadanie ostroscia przykryc "świeżość" mięcha - i tyle.
                    Dodawano do tego co podleci zeby masę zrobić - fasola w tym regionie
                    najnajlepsza byla.
                    I tyle.


                    Dzis niestety w iekszosci przypadkow jest to fasola z puszki z dodatkiem
                    mielonego (!) miesa ;-)
                    A chilli nie ma w tym najczesciej:-(

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka