Dodaj do ulubionych

barszcz wigilijny

24.11.05, 16:08
Po raz pierwszy sama wyprawiam wigilie i postanowilam mezowi, ktory nie zna
polskiej tradycji swiatecznej, zrobic pyszny barszcz z uszkami. Ale jak???
Moze ktoras z Was ma sprawdzony przepis. Bede bardzo wdzieczna!!!

P.S. szukalam juz w wyszukiwarce, ale nic nie znalazlam...
Obserwuj wątek
    • Gość: betsypetsy Re: barszcz wigilijny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 16:18
      do barszczu potrzebny jest kwas buraczany który trzeba zrobić odpowiednio
      wcześniej np. tydzień przed zrobieniem barszczu - buraki obrać pokroić w
      plasterki i zalaać wodą przegotowaną ostudzoną, dodać sporo czosnku (ząbków)
      pieprz w ziarenkach, ziele ang, liść laurowy i łyżeczkę cukru, odstawić pod
      przykryciem w ciepłym miejscu i niech się kisi (w garnku glinianym lub słoju).
      Na barszcz potrzebujemy wywar z jarzyn takich jak na rosół do tego dodajemy
      buraki w plasterkach (już wcześniej ugotowane) i kwas buraczany, doprawiamy,
      solą pieprzem,wyciśniętym czosnkiem natomiast kwaśność regulujemy owym kwasem
      buraczanym, ja dodaję też 2 łyżki oleju i trochę majeranku, i nie można go po
      dosaniu buraków zagotować bo straci kolor. Zamiast kwasu można kupić koncentrat
      buraczany taki w buteleczce najlepszy to Krakusa i też będzie dobrze - to moja
      wersja barszczu.
      • Gość: Jacek Re: barszcz wigilijny IP: 207.148.162.* 24.11.05, 16:42
        My robimy barszcz b. podobnie, z tym ze nia na wywarze z jarzyn tylko z grzybow
        (z prawdziwkow jesli to jest mozliwe). Taki barszcz ma unikalny smak i kolor
        (nie mozna zagotowac). Jesli jest zainteresowna to moge podac przepis (moja
        zona go zna, ktory nawiasem mowiac siega co najmniej 3 pokolenia wstecz).
        Oczywiscie taki barszcz pasuje tylko z uszkami grzybowymi (prawdziwki znowu).
        Pzdr
        • diegosia Re: barszcz wigilijny 24.11.05, 16:55
          Ja tez myslalam o wywarze na grzybach. Za przepis Twojej zony bede bardzo
          wdzieczna! A jesli dorzuci jescze przepis na uszka bede w 7 niebie.
          • Gość: Jacek Re: barszcz wigilijny IP: 207.148.162.* 24.11.05, 17:29
            Zamiescze go jutro (obecnie w pracy).
            Pzdr
            • diegosia Re: barszcz wigilijny 24.11.05, 17:35
              super!
              • Gość: Jacek Re: barszcz wigilijny IP: 207.148.162.* 25.11.05, 18:18
                Oto przepis (przypomina jeden z w/w):
                Obrane i pokrojone na male kawalki 3 kg burakow zalac przegotowana (zimna!)woda
                w sloju (woda musi przykryc buraki). Przykryc sloj talerzykiem lub folia
                (dostep powietrza!). Po 10 dniach mamy sok z burakow.
                Gotujemy nastepnie grzyby (najlepiej suszone prawdziwki) w wodzie z 2-ma
                cebulami i zabkiem czosnku (jak ktos lubi). Po okolo 1 godz. odcedzamy grzyby,
                cebule. Mozna ewentualnie dodac troche masla pod koniec gotowania. Po
                odcedzeniu delikatnie solimy (uwaga zawsze mozna dosolic barszcz pozniej).
                Dolewamy sok (zakwas) z burakow do wywaru z grzybow i delikatnie podgrzewamy
                (NIE GOTOWAC!!!). Pamietac ze taki barszcz b. szybko stygnie na stole (nie ma
                tLuszczu, wiec musi byc goracy - polecam podgrzac lekko talerze). Barszcz
                powinien miec gleboki, piekny kolor, ale w zadnym przypadku nie nawet jasno
                brazowy. Mozna go jeszcze potraktowac odrobina soku z cytryny, troche pipeprzu
                (swiezo utartego tez nie zaszkodzi). Mam nadzieje ze o niczym nie zapomnialem.
                Zycze smacznego!
                Acha i koniecznie musi byc z uszkami grzybowymi!
                Jacek
                • jagoda85 Re: barszcz wigilijny 25.11.05, 18:26
                  Ja gotuję podobnie, ale jeszcze dodatkowo dodaję pod koniec gotowania, za radą
                  Maćka Kuronia, 2 jabłka ze skórką, pokrojone w ćwiartki, bez gniazd nasiennych
                  oczywiście. Smak barszczu jest wtedy wysmienity. Polecam. Można zrobić sobie
                  próbę takiego barszczu wcześniej.
                  • Gość: Jacek Re: barszcz wigilijny IP: 207.148.162.* 25.11.05, 18:30
                    Fajny pomysl, a czy masz jakas odmiane jablek ktora preferujesz?
                    • jagoda85 Re: barszcz wigilijny 25.11.05, 18:31
                      Nie daję takie jabłka jakie akurat mam w domu. Radzę spróbować, smak barszczu
                      jest taki winny. Super.
                      • Gość: Jacek Re: barszcz wigilijny IP: 207.148.162.* 25.11.05, 18:34
                        Pewnie ze sprobojemy.
                        Pzdr
      • quba Re: barszcz wigilijny 25.11.05, 18:38
        barszcz wigilijny NA ROSOLE?
        to na pewno nie jest po polsku
        polski barszcz wigilijny robi sie na wywarze z grzybów suszonych
        • jagoda85 Re: barszcz wigilijny 25.11.05, 18:43
          A kto tu mówi o rosole, czytaj uważniej.
          • quba Re: barszcz wigilijny 25.11.05, 18:48
            przepraszam za gapiostwo
            juz bedę grzeczna
            pozdrowienia
            • diegosia Re: barszcz wigilijny 25.11.05, 18:58
              Stokrotne dzieki dla Jacka (i zony) i reszty oczywiscie tez za cenne rady.
              Mam nadzieje ze zakwas wyjdzie. A jesli nie, to czy jest kulinarnym
              przestepstwem uzycie gotowego, z butelki? :-)
              • Gość: Jacek Re: barszcz wigilijny IP: 207.148.162.* 25.11.05, 19:01
                Zakwas musi wyjsc!!! Przepis stary i dlatego prosty jak konstrukcja 'cepa'.
                Pzdr
                • jagoda85 Re: barszcz wigilijny 25.11.05, 19:26
                  Mam nadzieję, że dziewczynie wyjdzie. Ja kiedyś miałam taki przypadek, że
                  obwachiwaliśmy moją biedną bratanicę, a to była wina mojego zakwasu, taki miał
                  zapach. Na 100% była to wina buraków użytych do zakwasu.
              • Gość: Jacek Re: barszcz wigilijny IP: 207.148.162.* 25.11.05, 19:04
                Cos mi przyszlo do glowy. Zawsze mozesz miec w 'rezerwie' gotowy zakwas (tak na
                wszelki wypadek...).
                Pzdr
            • jagoda85 Re: barszcz wigilijny 25.11.05, 19:23
              Nic nie szkodzi. Pozdrawiam
    • ba_nita Re: barszcz wigilijny 25.11.05, 19:14
      diegosia napisała:
      > P.S. szukalam juz w wyszukiwarce, ale nic nie znalazlam...
      Ależ jest:
      in2.pl/128
      • diegosia Re: barszcz wigilijny 25.11.05, 19:44
        Moj boze, faktycznie...
        Wstyd, ale co zrobic. Gula jestem bo szukalam barszczu wigilijnego zamiast
        czerwonego...
        Moze uda mi sie jakos za Wasza fatyge zrewanzowac :-)
        • ampolion Re: barszcz wigilijny 03.12.05, 15:27
          diegosia:
          Linki do "barszcz wigilijny"
          microurl.us/?abg
          szukać też możesz pod hasłem barszcz jarski.
    • Gość: aga Re: barszcz wigilijny IP: *.chello.pl 25.11.05, 20:20
      no tak banita ale to jest link do barszczu a nie barszczu wigilijnego. barszcz wigilijny jest brzmiesny,
      wiec wywar tylko z warzyw. ja gotuje 2 wywary jeden z warzyw z ziolami, drugi z burakow 9oba
      esencjonalne), na koncu je lacze troche gotuje dodaje zakwas (domowy) i przyprawiam. Czosnek, sol,
      pieprz, papryczka chili, cukier, cyntryna lub aceto di modena, wino czerwone wytrawne. Oczywiscie na
      jeden dzien przed wigilia zeby sie przegryzlo. W wigilie ew. doprawiam. Da sie zrobic dobry barszcz
      bez miesa. Nauczyl mnie ojciec mojej przyjaciolki, pochodzi z lubelsczyzny, tylko tam potrafia zrobic
      prawdziwy barszcz, bez wegety i maggi bleeee
      • ba_nita Re: Do Agi. 25.11.05, 21:10
        Nie trzeba być magikiem aby z takiego przepisu odrzucić mięso wyobraź sobie.
        Sedno barszczu tkwi w jego zakiszeniu, czyli wykonaniu zakwasu. Reszta to już
        tylko kosmetyka.
        • fridolino Re: Do Agi. 26.11.05, 04:23
          Ja w USA barszcz czerwony robie z burakow z puszki (cos jak pomidory w puszce) nie jest to moze to samo ale jak sie doda soku z cytryny majeranku grzybkow cukru soli pieprzu to smak jest super. Zalety: barszcz gotowy w 15 min i kolor piekny
          Pozdrawiam
          • brynia2 Re: do Fridolino 26.11.05, 10:02
            Chcę zapytać z czystej ciekawości, czy w USA można kupić najzwyklejsze buraki na
            wagę? W Danii podobno nie ma twarogu :-(
            • Gość: Jacek Re: do Fridolino IP: 207.148.162.* 26.11.05, 19:22
              No chyba zartujesz. W USA jest 'wszystko', sproboj najpierw w Supermarkecie.
              Jacek
              • ampolion Re: do Fridolino 03.12.05, 19:15
                Tak, ale to niezupełnie polskie buraki. Są jaśniejsze w kolorze,
                takie "poprzerastane". Z tych w puszkach robię buraczki zasmażane, są OK.
                www.reneesgarden.com/images/seedphotos/beets-jewel.jpg
            • roseanne buraki i USA 30.11.05, 03:26
              buraki sa, jak najbardzxiej i nawet sie ladnie zakiszaja,
              Nastawilam zakwas w niedziele
              tak naprawde to ilez przy tym troboty by nastawic? pol godziny gora, potem
              tylko zlac... i wykorzystac w odpowiednim czasie


              jako podpowiedz mozna jeszcze poszukac w sklepach z zywnoscia zydowska
              koncentratu buraczanego, ja mam nawet koncentrat Krakusa w supermarkecie
          • Gość: Jacek Re: Do Agi. IP: 207.148.162.* 26.11.05, 19:26
            A sprawdzalas czasem co ta puszka zawiera (sam jestem ciekaw)?
            Pzdr
            P.S.
            No kurna chata, taki prosty przepis, niewiele skladnikow, trzeba tylko czekac
            10 dni (lub mniej), zaraz dojdziemy do barszczu z torebki, dodamy pare rzeczy i
            smak super... Mowimy tutaj o barszczu WIGILIJNYM, RAZ DO ROKU!
            • fridolino Re: Do Agi. 27.11.05, 05:41
              jak nie chcecie chemicznie to zwykle buraki mozna tez kupic w usa. nie kazdy ma czas zeby tydzien w kuchni siedziec pomimo ze wigilia raz w roku. A o kupnie zakwasu tu nie ma co nawet marzyc, no chyba ze w chicago albo w nj
              • jagoda85 Re: Do Agi. 28.11.05, 21:30
                Zrobienie barszczu nie wymaga tygodnia czasu.
    • betsypetsy zakwas buraczany z butelki 27.11.05, 09:37
      nuestety kwas buraczany może nie wyjść, tak własnie stało się parę dni temu u
      nas, mąż zrobił cały wielki gar gliniany i zamiast kwasu zrobiła się galareta,
      taki brunatny kisiel...:( blee!
      Radzę mieć w zapasie koncentrat buraczany z Krakusa (ten jest najlepszy) w
      razie wpadki
      • brynia2 Re: zakwas buraczany z butelki 27.11.05, 09:45
        Masz rację, trzeba mieć coś awaryjnego. Ostatnio kupiłam koncentrat barszczu z
        Agrovity, wyrób białostocki. Jest naprawdę bardzo dobry, a ten z Krakusa to mi
        niezbyt smakuje, ale gusta są różne
        • apteros Re: a u mnie w domu to sie robiło ... no właśnie?? 28.11.05, 18:31
          nigdy nie podpatrzyłam co tam mama kombinuje przy garze, a niestety nigdy u
          nikogo takiego barszczu na wigilie nie jadłam no i nic mi tak nie smakuje.

          wiem na pewno ze podstawą jest wywar z suszonych tgrzybów (prawdziwków) z
          których potem robi mama farsze do uszek i pierożków (jeden grzybowo-cebulowy,
          drugi grzybowo-kapuściano-cebulowy trzecia wersja to kapuściano-cebulowy bez
          grzybów dla siostry podlotka:) potem do tego wywaru musi dodawać coś buraczanego
          - stawiałabym jednak na gotowe barszcze z kartonu wzglednie jest taki jeden w
          buteleczce chyba krakus??. nie widziałam żeby tam było cokolwiek warzywnego,
          natomiast pływają na nim oka tłuszczu, więc musi coś tam dodawać. może to np.
          ślad masła na którym zesmaża cebulkę drobno krojoną, która sobie w tym to
          barszczu radośnie pływa?? to jest całość tego co wiem o tej to potrawie, za
          którą dałabym się pokroic.

          sęk w tym, że ja bylam odpowiedzialna za robienie w tym czasie pierogów, znaczy
          za ciasto i lepienie i nie dało rady mieć oczu w dwóch miejscach. pierogi i
          uszki się u nas robi maluutkie i co ważne od razu smażone, bez gotowania.
          sprawia to że są rewelacyjne, chrupiące, rumiane i w sam raz na jeden gryz.

          tylko że nie wiem też jak się robi takie farsze:( a chciałabym w tym roku zrobić
          sama ten barszcz i uszka, bo nie mogę już jeździć do mamy wcześniej żeby kleić z
          siostrą, co ma się mi za złe. bo powinnam mego noworodka w zeszłym roku zabrać w
          zanadrze i pojechać i kleić za wszelką cenę dla uratowania nastroju świątecznego:)
          • apteros Re: a u mnie w domu to sie robiło ... no właśnie? 28.11.05, 18:32
            no i włąśnie chodziło mi o to, że może ktoś też taki robi (mama jest z
            polesia/podlasia/galicji pochodząca) i wie jak to powinno się robić?? heeelp
            • diegosia Re: a u mnie w domu to sie robi?o ... no w?as´nie? 28.11.05, 19:11
              Hej, ja niestety na barszczu sie nie znam - wlasnie probuje nadrabiac
              zaleglosci - ale czy ten przypis Jacka nie jest podobny do tego szukanego przez
              Ciebie?
              Przyznam, ze pisze przede wszystkim z innego powodu - zwiodl mnie opis tych
              malych uszek do barszczu... brzmi pysznie...
              Masz moze przepis na nie? ja znam tylko gotowane a chetnie bym takich
              chrupiacych sprobowala w te Wigilje...
              • vaniliaa1 Re: a u mnie w domu to sie robi?o ... no w?as´nie 29.11.05, 09:44
                ja robie zakwas:
                surowe buraki w plasterki zalac przegotowana woda z sola, dodac duzo czosnku a
                na wierzch kromke razowego chleba. sloj przymknac(NIE ZAKRECAC) odczekac kilka
                dni...
                • annukka Re: a u mnie w domu to sie robi?o ... no w?as´nie 29.11.05, 10:05
                  na 100 % będę próbowała robić ten barszcz, tylko proszę o wyjaśnienie czy do
                  zakwasu trzeba dodać kromkę razowego chleba czy nie?
                  • vaniliaa1 Re: a u mnie w domu to sie robi?o ... no w?as´nie 29.11.05, 10:27
                    ta kromka razopwca a najlepiej pietka zbiera szumowiny:) ja dodaje zawsze:)
                  • jagoda85 Re: a u mnie w domu to sie robi?o ... no w?as´nie 02.12.05, 13:08
                    Ja nie dodaję razowego chleba. Natomiast wzorem mojej koleżanki dodaję
                    jarzynę; marchewkę, pietruszkę i seler, no i oczywiście sól i dużo czosnku.
                    Barszcz jest super. Lubię go pić na surowo. Jest to jak Kuroń
                    powiedział "bomba" witaminowa, polecana szczególnie zimą.
                    • jacek1f 1. mozna nie dodawac razowego, szczególnie 02.12.05, 13:11
                      jak z niepewnego sklepowego źródła - to i nawet popsuje wszystko wtedy:-(

                      2. jak pewny razowy, to mozesz dodac, będzie troszke szybciej gotowy zakwas.

                      I tyle.
                      • annukka Re: 1. mozna nie dodawac razowego, szczególnie 03.12.05, 06:31
                        Dzięki za radę, w takim razie raczej nie dodam tego chleba.
                        • Gość: magda Re: 1. mozna nie dodawac razowego, szczególnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.13, 23:07
                          Ja nie robiłam nigdy takiego barszczu, nie wiedziałam nawet ze to się na zakwasie robi i na wywarze z grzybów:/ w tym roku chciałabym spróbować, ale czuję że to będzie klapa:/ jutro kupię buraki do zakwasu (czy to musi być aż 3 kg??? - potrzebuję ok 5 małych porcji barszczu).
                          No i czy dawać do zakwasu czosnek i te inne przyprawy, czy tylko zalewać wodą? widziałam tu kilka wersji.. No i co potem? Przed wigilią trzeba zrobić ten wywar z grzybów suszonych, ale ile tych grzybów trzeba i czy coś jeszcze? Skąd właśnie te oka tłuszczu w barszczu (jadam taki pyszny u teściowej...).
                          • qubraq Re: Barszcz wigilijny... 16.12.13, 10:07
                            Magda, wiecej odwagi i inwencji twórczej... :-) Leć do sklepu i kup ze dwa trzy buraki takie ciemne, sokowe i kawłek czosnku ; weź obierz te buraki i pokrój w plasterki i wsyp do litrowego czystego sloja po ogorkach dodaj dwa rozgniecione spore ząbki czosnku i zalej przegotowaną jeszcze ciepłą wodą 2-3 centymetry ponizej krawędzi sloja, nakryj słój talerzykiem albo ściereczką i postaw w dość cieplym miejscu, nastepnego dnia pomieszaj troche; po czterech dniach zlej zakwas i zalej ponownie wodą na 5 dni; trzeci raz tez mozesz nalac ale zakwas bedzie znacznie slabszy, mniej stężony; bedziesz miala super zakwas do swojego barszczu; co do wywaru z grzybów lesnych to sie nie bede mądrzyć bo każdy robi go inaczej; oczywiscie musisz jeszcze ugotować normalny barszcz ale to na pewno potrafisz; pamiętaj: nie doprowadzaj do wrzenia barszczu po dolaniu zakwasu, podgrzewaj go tylko tak od razu do spozycia i zalewaj nim uszka podgrzane we wrzątku przez chwilę... powodzenia :-)
                            • Gość: magda Re: Barszcz wigilijny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.13, 22:32
                              z mojego zakwasu galaretka wyszla:( nie wiem czy nastawiać jeszcze jeden, czy kupić gotowy, gdzie to w ogóle można kupić?
                              • qubraq Re: Barszcz wigilijny... 21.12.13, 09:49
                                Rob nowy zakwas... wigilia dopiero we wtorek! czwartego dnia zakwas bedzie znakomity! :-)
                                • Gość: magda Re: Barszcz wigilijny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.13, 21:26
                                  barszcz wyszedł super, nie spodziewałam się nawet, teściom bardzo smakował:))

                                  DZIĘKI!
              • apteros o uszkach:) 29.11.05, 10:06
                ech. zadna tajemnica:) biorę po prostu przepis na zwykłe uszka do gotowania (z
                dużej Kuchni Polskiej) tylko proporcje robię ze trzy razy takie, bo u nas tego
                idzie na Święta po prostu mnóstwo tak wszyscy to uwielbiają:) uszka robimy tylko
                z farszem grzybowym (myślę, że to zmielone te ugotowane grzyby z podsmażoną
                cebulką i przyprawami), żeby były małe po prostu kroję mniejsze romby:) pierożki
                wycinam tradycyjną szklanką z farszem kapuścianym i kapuściano-grzybowym. i po
                prostu to wszystko smażymy na oleju/oliwie dość chyba musi być tego dużo. one
                się smażą błyskawicznie i trzeba mocno uważać, bo się łatwo przypalają. stąd
                najlepiej robić je we dwie trzy osoby z któych jedna co jakiś czas smaży:)
                powodzenia i smacznego życzę:)
              • apteros uszka cd. 29.11.05, 10:07
                tylko zapomniałam dodać, że oczywiście takich uszek nie wrzucamy do barszczu do
                środka tylko podajemy na półmisku, a barszczyk serwujemy w filiżankach do picia:)
    • apteros Re: barszcz wigilijny 29.11.05, 23:18
      podbijam licząc że ktoś mijednak podpowie:)
    • qubraq Re: barszcz wigilijny 02.12.05, 18:25
      Razowego dawać nawet nie wolno tylko przegotowana jeszcze dosc (ale zebu sloik
      nie pękł!) goracą lekko posoloną wodę no i czosnek; 4 dni i zlewac i zalewać
      jeszcze raz nastepna wodą bedzie troche slabszy zakwas ale bedzie pychota! bez
      zapachu plesni! Barszcz to "frajer"... uszka to jest robota - jesli zrobisz
      uszka to ja dorobie barszcz, ok?
      Andrzej
      • jackk3 Re: barszcz wigilijny 02.12.05, 20:10
        Nigdy goraca, tylko zimna.
        Jacek
        • qubraq Re: barszcz wigilijny 02.12.05, 21:41
          Jacek, ja tez tak pisalem - pamietasz? ale nasze dziewczyny (chyba Krasnowo i
          ktos jeszcze) w tamtym roku zrobily z mocno ciepla woda i mnie przekonaly - sam
          sprobuj...Ktoras z naszych pan juz trzeciego dnia wypijala zakwas...
          A.
    • krzysztof_wandelt Właśnie barszcz zlany i drugi nastawiony 03.12.05, 14:10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=32940164
    • qubraq Re: Barszcz wigilijny... 16.12.13, 17:59
      kazimiera1230 napisała:

      > Dobry instruktaż qubraq :)

      dzieki za pochwałę! :-) staram sie podpowiedziec jesli cos wiem z wlasnego doświadczenia;
      • Gość: magda Re: Barszcz wigilijny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.13, 22:09
        bardzo dziękuję za długą odpowiedz:))
        kupiłam dzisiaj buraki i czosnek, jutro się biorę za ten zakwas... czemu trzeba tyle razy zlewac ten zakwas? I jak go zleję to co z nim robić, do lodówki? I czy jak nastawie ten zakwas jutro to mogę robic ten barszcz np w wigilię (podać chcę go w 2 dzień świąt bo wtedy będę miała gości)?
        No i zrozumiałam ze ten zakwas dodaje się do wywaru z grzybów i doprawia, a to jeszcze trzeba do tego normalny barszcz gotować?
        wiem że głupie pytania, ale jak normalnie gotuję barszcz czerwony tak na co dzień, to zawsze wychodzi mi pomarańczowy, dlatego obawiam się czy ten wyjdzie:/ mam już kupiony gotowy w razie czego..
        • qubraq Re: Barszcz wigilijny... 17.12.13, 10:09
          Gość portalu: magda napisała:

          > bardzo dziękuję za długą odpowiedz:))
          > kupiłam dzisiaj buraki i czosnek, jutro się biorę za ten zakwas... czemu trzeba
          > tyle razy zlewac ten zakwas?

          po prostu szkoda tych burakow na jeden raz bo mozna na nich zrobic nastepny zakwas ciutkę mniej esencjonalny i tez stosowac do barszczu lub do bezpośredniego picia; ja zazwyczaj 3 razy zalewam te same buraki i w ten sposob mam razem 6 litrow zakwasu poczynajac od najbardziej esencjonalnego a skonczywszy na takim do bezposredniego wypicia;

          > I jak go zleję to co z nim robić, do lodówki?

          tak;

          > I czy jak nastawie ten zakwas jutro to mogę robic ten barszcz np w wigilię (podać
          > chcę go w 2 dzień świąt bo wtedy będę miała gości)?

          kiedy tylko zapragniesz; mozesz go nawet przetrzymac w lodowce 3 miesiące...

          > No i zrozumiałam ze ten zakwas dodaje się do wywaru z grzybów i doprawia, a to
          > jeszcze trzeba do tego normalny barszcz gotować?

          przeciwnie - wywar z grzybow dodaje sie, wedle smaku, do ugotowanego i odcedzonego barszczu a potem na koncu, po zgaszeniu ognia, dopiero się dolewa troche zakwasu buraczanego - ja dolewam nie wiecej niz 15 - 20 % - to kwestia smaku...

          > wiem że głupie pytania, ale jak normalnie gotuję barszcz czerwony tak na codzień, to
          > zawsze wychodzi mi pomarańczowy, dlatego obawiam się czy ten wyjdzie:/

          i dla tego gotuj barszcz z dużą przewagą burakow ( 3/4 buraki 1/4 wloszczyzna) gotuj to dwie godziny i odcedź a warzywa z burakami mozesz wywalic bo juz nie bedą wiele warte i barszcz bedzie rubinowy! sama zobaczysz i teraz zacznij komponowanie tego wigilijnego; aha - jesli to nie bedzie Wigilia tylko drugi dzien Świat to możesz przeciez dodac jeszcze do tego barszczu jakis wywar z wędzonki czy z gotowania surowej wędzonej szynki ale nie za wiele tak tylko na smak - bedzie smaczniejszy dla Ciebie i gości... :-)

          • aqua48 Re: Barszcz wigilijny... 17.12.13, 10:36
            qubraq napisał:

            > jesli to nie bedzie Wigilia tylko drugi
            > dzien Świat to możesz przeciez dodac jeszcze do tego barszczu jakis wywar z węd
            > zonki czy z gotowania surowej wędzonej szynki ale nie za wiele tak tylko na sma
            > k -

            Qubraczku, zawsze tak robię i mój niepostny barszcz jest esencjonalny, kwaskowaty i pysznie pachnie wędzonką. Ale dla koloru wkrawam do niego ugotowane wcześniej osobno w skórkach, obrane i pokrojone w plastry buraki. Z nimi podgotowuję ok 15-20 minut i jest piękny. Te buraki zostawiam w garnku na dnie, a rubinową zupę zbieram z wierzchu.
            • qubraq Re: Barszcz wigilijny... 17.12.13, 17:12
              aqua48 napisała:

              > Qubraczku, zawsze tak robię i mój niepostny barszcz jest esencjonalny, kwaskowaty i
              > pysznie pachnie wędzonką. ...

              taki wątek popełniłerm niedawno na "fettiniowym" forum: forum.gazeta.pl/forum/w,48129,148358851,148358851,Barszcz_wigilijny.html
              zobacz :-)
              • Gość: miki202 Re: Barszcz wigilijny... IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.13, 10:19
                Zrobiłam wg przepisu Magdy Gessler ze świątecznego Newsweeka. Absolutnie, totalnie odlotowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka