Dodaj do ulubionych

Pesto - nie zabijcie!

01.12.05, 21:13
Peany czytałam. No i wyżebrałam pesto (dzięki ci, sister!).
I co teraz ?
Bo nie wiem, co robić z tymtoto:
składniki: bazylia, oliwa, orzeszki piniowe,, permezan, sól, czosnek, lactic
acid :) Smażyć, wymieszć z makaronem?
Chcę się zakochać w pesto! Pliz, że wejdę w konwencję...
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: Pesto - nie zabijcie! IP: *.chello.pl 01.12.05, 21:25
      zrobić farfale (albo inszy makaron) w sosie śmietanowym z pesto!!! Niebo w
      gębie!!!
      • Gość: Klusek Re: Pesto - nie zabijcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 12:27
        a jakis przepis na sos smietanowy?
        :) dzieki bo juz mi slinka cieknie mniam
    • heidiklum Re: Pesto - nie zabijcie! 01.12.05, 21:26
      Wymieszac z ugotowanym, goracym makaronem, do tego np. obrane ze skorki,
      podprazone migdaly,albo orzechy wlsokie, podprazone bez tluszczu, parmezan,
      czosnek.
      Zazwyczaj warto dodac pare kropli soku z cytryny.


      My lubimy nalesniki smarowane pesto, zawijane, pokrojone, spiete wykalaczka -
      fajna przekaska.

      Po lyzce pesto mozna wlozyc do talerza z wloska zupa jarzynowa. I posypac
      parmezanem:)
      • no-surprises Re: Pesto - nie zabijcie! 01.12.05, 21:51
        Poetyckopoproszę:
        "rwijcie, nieście mi jeszcze!"
        • sigrun Re: Pesto - nie zabijcie! 01.12.05, 22:01
          Jeśli kupiłaś gotowe, wystarczy wymieszać z ugotowanym makaronem. Jeśli masz
          poszczególne składniki, wyrób wszystko w moździerzu, najlepiej marmurowym. Z
          braku laku zmiksuj za pomocą robota dolewając stopniowo oliwy. Pesto jest dobre
          nie tylko do makaronu i zup. Można nim nieco "zabarwić" klasyczny sos
          pomidorowy. Smacznego :-)
        • no-surprises Re: Pesto - nie zabijcie! 02.12.05, 22:10
          Dzięki. Nadejdzie wkrótce czas, kiedy wypróbuję.
      • e_katt Re: Pesto - nie zabijcie! 01.12.05, 22:33
        Ciepły (mhmm, dobrze by było, żeby wiejski) chleb posmarowany
        (ale tak nieconieco;) pesto.
        W wersji "trochę czekania" - plastry mozarelli na wierzch i zapiekamy.
        W wersji letniej - pomidory w plastrach pod mozarellę.
        No pyszna sprawa.
    • cioccolato_bianco Re: Pesto - nie zabijcie! 02.12.05, 22:11
      makaron + pesto + parmezan.
    • marghe_72 Re: Pesto - nie zabijcie! 02.12.05, 22:13
      zanim wymieszasz z makaronem (im bardziej chropowaty tym lepiej) wlej do
      słoiczka z pesto ze 2 łzyki wody , w której gotują sie kluchy

      na Twoim mijscu za pierwszym razem nie dodawałabym nic,zeby poczuć smak.. potem
      bedziesz eksperymetować
      • linn_linn Re: Pesto - nie zabijcie! 03.12.05, 09:52
        Pesto nie nalezy podgrzewac / najwyzej na parze / ani gotowac.
        • bursztyn10 Re: Pesto - nie zabijcie! 03.12.05, 19:12
          Moim zdaniem do tych doskonałych przepisów dodałabym łyzkę oliwy z oliwek.
          Jest jeszcze b. dobra wersja:
          makaron + podsmażony wędzony boczek +pesto+parmezan
          • linn_linn Re: Pesto - nie zabijcie! 03.12.05, 19:43
            W pesto juz jest oliwa i parmigiano / moze byc pol na pol z pecorino /. Samo
            pesto jest tak genialne, ze zadne boczki nie sa potrzebne.
            • Gość: agata Re: Pesto - nie zabijcie! IP: *.ghnet.pl 04.12.05, 08:26
              ja używam pesto nie tylko do makaronów.Mieszam małą ilość pesto z przecierem
              pomidorowym lub keczupem i tym smaruję ciasto na pizze, smaruję nim również
              roladki mięsne,mają wtedy nie tylko wspaniały smak ale i zapach.
            • baky Re: Pesto - nie zabijcie! 03.02.06, 12:33
              linn_linn napisała:

              > Samo pesto jest tak genialne, ze zadne boczki nie sa potrzebne.

              Ale do rybki na parze idealne.
        • Gość: bozena Re: Pesto - nie zabijcie! IP: *.bflony.adelphia.net 03.02.06, 17:22
          pesto można podgrzewać. Ja biorę 3 albo 4 łyżki pesto na patelnię dodaję świeże
          krewetki i smażę parę minut (zrobią się lekko różowe) później dodaję około 5
          łyżek białego wina...Serwuję na dzikim ryżu albo na makaronie linguini. Pycha.
          • marghe_72 Re: Pesto - nie zabijcie! 03.02.06, 17:23
            pesto dodawane do makaronu nie powinno sie podgrzewać.
            • potwors Re: Pesto - nie zabijcie! 16.02.06, 18:22
              Czy ktos juz probowal zrobic te pieczarki zapiekane z pesto i migdalami? jak
              wyszlo? ile je zapiekac?
    • marquis Re: Pesto - nie zabijcie! 04.12.05, 15:43
      Jeśli pesto zielone (czyli z bazylii) to można też tak: od średnich/dużych
      pieczarek odciąć nóżki, wypełnić "dołek" pesto, posypać na wierzchu płatkami
      migdałowymi i zapiec. Nigdy tego nie robiłem, ale jadłem w knajpie - coś pysznego :)

      Nie wiem, jakie pesto kupiłaś, bo jest jeszcze pesto czerwone z suszonych
      pomidorów. Idealne do ravioli/tortellini. Ugotować r/t, odcedzić, dodać czerwone
      pesto i łyżkę oliwy z oliwek, wymieszać i podawać (ja posypuję jeszcze parmezanem).
      • Gość: agata Re: Pesto - nie zabijcie! IP: *.ghnet.pl 04.12.05, 17:01
        pieczarki nadziewane pesto...świetny pomysł.
        • desi45 Re: Pesto - nie zabijcie! 03.02.06, 12:56
          Mala osserwacja....jesli PESTO jest za geste....czy ze sloiczka czy zrobione
          samemu..... rozcienczyc z woda w kturej gotujecie makaron. Pesto tak jak
          napisano wczesniej....nie podsmarza sie.
          • marghe_72 Re: Pesto - nie zabijcie! 03.02.06, 13:05
            tiaa.. a niby o czym wyzej pisałam?
    • Gość: Ola Re: Pesto - nie zabijcie! IP: *.prv.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 08:58
      Zachęcona przepisami z galerii próbowałam nabyc to cudo również w
      supermarketach. Nigdzie się nie natknęłam, a już w mniejszym miesćie gdy pytam
      np. o pesto, parmez(s)an czy marcepan to aptzrą na mnie jak na wariatkę. Pytam
      więc : gdzie kupujecie, za ile bądź jak robicie sami.
      • linn_linn Re: Pesto - nie zabijcie! 17.02.06, 11:56
        Zrob sama. Nawet jesli kupisz pesto to ma ono inny smak. Mozesz zrobic w
        blenderze / najlepiej w mozdzierzu, ale nie jest to konieczne /.
        • Gość: Ola Re: Pesto - nie zabijcie! IP: *.prv.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 12:13
          Ale jaka receptura, proporcję, sposób wykonania ?
          • linn_linn Re: Pesto przepis 17.02.06, 12:22
            Wklejam z moich zbiorow:
            Pesto alla genovese perfekcyjne
            5-6 peczkow swiezej bazylii z regionu Genui – 1 zabek czosnku – starty ser
            parmigiano – starty ser pecorino / dojrzaly / – 2 lyzki orzeszkow piniowych –
            oliwa extravergine liguryjska- 1 szczypta grubej morskiej soli
            - liscie bazylii umyc zwilzona sciereczka, bez zgniatania / unikac mycia
            woda /
            - obrac czosnek
            - liscie bazylii wlozyc do marmurowego mozdzierza / z drewna oliwnego / ,
            dodac czosnek i sol / pomaga zachowac zielony kolor / i 1 lyzke oliwy
            - tluc dlugo, az do uzyskania sosu o konsystencji kremowej i intensywnym
            zielonym kolorze
            - dodac orzeszki piniowe, utluc je z grubsza, dodac ser / parmigiano i
            pecorino w proporcji 1:1 lub tylko parmigiano / oraz troche oliwy / jesli
            zachodzi potrzeba /
            - wymieszac bardzo dokladnie

            Mozna uzyc miksera / w formie dzbanka / lub malego miksera do rozdrabniania
            warzyw.
            Jesli uzywamy misera, nalezy zwiekszyc ilosc oliwy o 1-2 lyzki. Miksowac z
            przerwami, mozliwie najkrocej, aby pesto sie nie rozgrzalo. Dodatkowo aby
            uniknac rozgrzania , mozna wczesniej wstawic pusty dzbanek misera do
            zamrazalnika / na 5 minut /.
            W Ligurii pesto lagodzi sie czasem dodajac 2-3 lyzki sera typu twarogowego o
            smaku kwaskowym albo typu “robiola”.
            Pesto mozna przechowywac w lodowce przez okres okolo 1 tygodnia, w pojemniku
            hermetycznym i pokryte oliwa / na 1 cm /.
            Mozna je zamrozic, ale wtedy starty ser dodaje sie bezposrednio przed uzyciem /
            pesto nalezy uprzednio rozmrozic wstawiajac do lodowki na niezbedny okres
            czasu /.

            Pesto nie moze byc nigdy gotowane ani rozgrzewane.

            Dodawanie do makaronu:
            Do miski / wazy / wlozyc kilka lyzek pesto, dodac 1-2 lyzki wody / w ktorej
            gotowal sie makaron /, polaczyc, dodac makaron, dodac reszte pesto, wymieszac i
            podawac natychmiast.

            Pesto mozna dodawac do makaronow typu: tagliatelle, lasagne, farfalle,
            spaghetti, linguine, a takze gnocchi.
            Mozna tez dodawac je do makaronow robionych z maki bialej z dodatkiem
            kasztanowej. Mozna do makaronu dodawac zielona fasolke i ziemniaki pokrojone w
            kostke / gotuje sie je w wodzie, do ktorej pozniej wrzucony zostanie makaron /
            mozna je dodawac takze jako nadzienie do lasagni /.
            Dokladniejsze ilosci skladnikow: 100 g bazylii, 50 g orzeszkow piniowych, 60 g
            parmigiano / grana padano /, 30 g pecorino, 1-2 zabki czosnku, kilka
            krysztalkow grubej soli, oliwa az do uzyskania wlasciwej konsystencji.
            Proporcje serow wg indywidualnego smaku.

            Oczywiscie na bazylie i oliwe ligiryjska masz male szanse...
            • Gość: Ola Re: Pesto przepis IP: *.prv.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 13:20
              Dziekuję pięknie. Obawiam się, że problem bedzie także z innymi składnikami
              (sery). Mimo wszytko mam ochote spróbować jak smakuje. Będę zmuszona szukać
              przy okazji zakupów w większym mieście. Dziś w radiu zachwalano makaron z pesto
              i parmezanem. Mówiono jednak o podgrzewaniu makaronu z pesto na patelni i
              jeszcze potem po posypaniu serem.
              • linn_linn Re: Pesto przepis 17.02.06, 15:36
                Patelnia to za duzo. Ka podgrzewam miske nad garnkiem, w ktorym gotuje sie
                makaron: wkladam tam pesto, troche wody od makaronu i potem sam makaron.
            • Gość: Wanda Re: Pesto przepis IP: *.25-64-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 17.02.06, 14:27
              Ja uzywam PESTO rowniez do zup jarzynowych, mlodych ziemniakow, do smazonych
              stekow i ryb.
      • marghe_72 Re: Pesto - nie zabijcie! 17.02.06, 16:47
        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > Zachęcona przepisami z galerii próbowałam nabyc to cudo również w
        > supermarketach. Nigdzie się nie natknęłam, a już w mniejszym miesćie gdy
        pytam
        > np. o pesto, parmez(s)an czy marcepan to aptzrą na mnie jak na wariatkę.
        Pytam
        > więc : gdzie kupujecie, za ile bądź jak robicie sami.

        w jakich supermarketach szukalas?
        W Carrefourze jest na 100%
        • Gość: Ola Pytałam w Realu i Auchanie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.06, 06:35
          • marghe_72 Re: Pytałam w Realu i Auchanie 21.02.06, 23:12
            w Auchan powinno byc
            • Gość: Ola Re: Pytałam w Realu i Auchanie IP: *.prv.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 10:59
              Szukałam. W końcu dla pewności, na jakim dziale powinien być zapytałam, ale
              niestety pan z obsługi stwierdził, że nie ma. To samo w Realu. Będę szukać przy
              najbliższym wyjeździe do większego miasta, bo jestem bardzo ciekawa jak smakuje.
    • pinkdot Re: Pesto - nie zabijcie! 17.02.06, 13:28
      a ja uwielbiam kanapkę ze świeżutkiej ciabatty,z białym serem i pesto:)
    • Gość: hania Re: Pesto - nie zabijcie! IP: 194.204.136.* 17.02.06, 14:18
      Zmiksowane składniki (z odrobiną oleju) dylwj na patelnię i zagrzej. Dodaj
      troszke śmietanki słodkiejiu wymieszaj. Odjej makaron, ale nie przelewaj zimną
      wodą, żeby byl gorący. Wrzuć go spowrotem do garnka dodaj sos i wsyp ser
      (potarty). Wymieszj. Pycha!!!!!!
    • no-surprises Re: Pesto - nie zabijcie! 17.02.06, 14:46
      Widzę, że wątek żyje. A ja nie piszę, bo pierwsza próba nie wypadła rewelacyjnie :(
      Może przepis nie taki. Ale przemogę się wkrótce i spróbuję inaczej, czerpiąc z
      tego oto skarbczyka powyżej.
      Z pesto u mniej ak z oliwkami i piwem, trzeba kilka razy spróbować, zanim
      posmakują. Oby.
      • gaja102 Re: Pesto - nie zabijcie! 17.02.06, 16:22
        Ja kupiłam pesto czerwone,które było bardzo ostre,czy takie jest zawsze ,czy to
        było z papryka? Jeść się z makaronem nie dało.
        • marghe_72 Re: Pesto - nie zabijcie! 17.02.06, 16:47
          gaja102 napisała:

          > Ja kupiłam pesto czerwone,które było bardzo ostre,czy takie jest zawsze ,czy
          to
          > było z papryka? Jeść się z makaronem nie dało.

          a co było napisane na słoiku?
          typowe pesto czerwone nie jest bardzo ostre
        • linn_linn Re: Pesto - nie zabijcie! 17.02.06, 16:49
          Opakowanie jest oryginalne wloskie? Co jest napisane? Pesto czerwone moze byc
          ostre / podobnie kalabryjskie /, ale mogla to byc pasta z kalabryjskiego
          peperoncino / crema di peperoncino /: dodaje sie do potraw w niewielkiej
          ilosci, a i tak trudno nie przesadzic. Pozostaje oczywiscie smak indywidualny.
          • gaja102 Re: Pesto - nie zabijcie! 17.02.06, 17:21
            Po opakowaniu nie ma już śladu,ale będę już czytać czy zawiera papryczkę.
            • linn_linn Re: Pesto - nie zabijcie! 17.02.06, 17:30
              Moze nawet zawierac, a powinno dac sie zjesc. No chyba, ze Ty w ogole nie
              lubisz potraw ostrych. Ja ostatnio wzielam musztarde dijon ostra / nie bylo
              sredniej / i teraz musze uwazac z dozowaniem.
    • allexamina Re: Pesto - nie zabijcie! 17.02.06, 21:29
      Posmaruj francuska bagietke (lekko podpieczona) cienka warstwa pesto, posyp
      serem, polej paroma kroplami cytryny i jedz. Choc na bagietke to najlepsze
      domowej roboty pesto.

      Pesto (zreszta niekoniecznie bazyliowe, moze byc z kolendry, miety lub innych
      zielonych lisci o intensywnym smaku) swietne jest rozsmarowane na rybach i
      zapieczone (zamiast piniowych orzeszkow - inne orzechy, zamiast wloskiego
      ostrego sera - inny ostry ser). Na hamburgerze zamiast sosu pomidorowego czy tez
      musztardy. (Babcia o ile pamietam robila pesto z pokrzywy - trzeba pokrzywe
      dobrze zaparzyc goraca woda najpierw - ktora swietna byla na kawalku bialego
      sera na kanapce.) Pomyslow tysiace.
    • Gość: Wanda Re: Pesto - nie zabijcie! IP: 87.65.153.* 18.02.06, 09:12
      O PESTO pisala juz p. Agnieszka Kredlicka 3-7-2002 r. Poszukaj w " Kuchni ".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka