Dodaj do ulubionych

Zmarnowałam jajko....

IP: *.n.net.pl 28.01.06, 15:49
Nie przesiaduje na tym forum zbyt często i pewnie stąd ten tytuł.Zmarnowałam
jajko,cebulę ,kajzerke i pól kilograma mięska nie licząc przypraw.Nie
pierwszy raz robie kotleciki mielone,ale pierwszy raz taka porażka.Będąc juz
na patelni nie dawały się dosłownie dotknąć,kruszyły przy kazdej próbie
przesunięcia ,nie mówiąc o przełozeniu na drugą stronę.
Zagospodaruję je pewnie robiąc sos boloński,ale przecież nie o to szło.
W którym miejscu się potknęłam ???
Obserwuj wątek
    • tora13 Re: Zmarnowałam jajko.... 28.01.06, 15:55

      A obtoczyłaś je w tartej bułce! Może tu tkwi problem!
      • Gość: magda*lena Re: Zmarnowałam jajko.... IP: *.n.net.pl 28.01.06, 15:57
        Oczywiście obtoczyłam :-),na surowo wszystko byłó ok,dopiero temperatura
        zaczęła je rozkładać na części.
    • Gość: Xena Re: Zmarnowałam jajko.... IP: *.access.telenet.be 28.01.06, 15:58
      Tez sie zastanawiam .
      Na pol kilo miesa powinno byc wedlug mnie wiecej jajek np 2
      Mnie jedno jajko wychodzi na 4 kotlety a czasem robie tylko 2 rowniez z
      jednym jajkiem .
      Czy jak poprzednio robilas kotlety tez byly takie proporcje ?

      Jeszcze jedno : kotlety kladzeiesz na bardzo rozgrzana patelnie
      niewielka ilosc tluszczu i nie ruszasz ich dopoki sie nie zarumienia
      dobrze od spodu

    • Gość: Xena Re: Zmarnowałam jajko.... IP: *.access.telenet.be 28.01.06, 16:00
      nigdy nie obtaczam w bulce ale w samej mace i wychodza ladne kotlety
      • tora13 Re: Zmarnowałam jajko.... 28.01.06, 16:05

        A co to za mięsko było? No teraz to już kombinuję, ale co mi tam!
        • jacek1f temperatura patelni i tłuszczu. Jesli lepiły się 28.01.06, 16:09
          świetnie - to muszą być ok. Czyli patelniowanie nie wyszło raczej.:-(
          • Gość: magda*lena Re: temperatura patelni i tłuszczu. Jesli lepiły IP: *.n.net.pl 28.01.06, 16:13
            Zwykle dodaje jedno duże jajko,mięsko było pachnące,przy mnie mielona łopatka
            wieprzowa.Dziękuję wszystkim za próby pomocy,nie dostałam jednoznacznie
            wytkniętego błedu więc mam nadzieje,ze to tylko jednorazowa wpadka i bedą ze
            mnie jeszcze ludzie,tzn kucharka w mikrodomowym wydaniu :-D
            • jacek1f Magdaleno - jeszcxze tylko wrobic moglas za slabo. 28.01.06, 16:20
              ALe nie piszesz ze sie nielepily ladnie w formę kotletową..
              Czyli pogoda złą i motyl gdzies nad Amazonka ryszył skrzydłem..:-)
              • Gość: Xena Re: Magdaleno - jeszcxze tylko wrobic moglas za s IP: *.access.telenet.be 28.01.06, 16:23
                Twierdze , ze jednak bylo za malo jajek .
                Pamietam , ze kiedys zrobilam kotlety i tez mi sie rozwalily bo po prostu
                zapomnialam dac jajek . A kotlety przeciez ulepilam i " usmazylam"
                • Gość: baba Kotlety bez jajek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 17:14
                  Nie dodaję jajek do kotletów mielonych i nigdy się nie rozpadają.Moje kotlety
                  to:mielone mięso(najczęściej mielona w domu łopatka)ok.0,5 kg,bułka namoczona w
                  zimnym rosole lub wodzie,cebula,czosnek,sól i pieprz.Panieruję w bułce tartej i
                  to wszystko -nigdy się nie rozpadły.
              • Gość: magda*lena Re: Magdaleno - jeszcxze tylko wrobic moglas za s IP: *.n.net.pl 28.01.06, 16:48
                He he ,formę kotletową miały bez zarzutu,a takze krateczke nożową z obu stron (
                jak uczyła mnie mam),wiec dzieki za pomysł motylowy.Przed nastepnym
                kotletowaniem skontaktuje się z któryms z ornitologów,czyli badaczem owadzich
                nogów ( bo wybiórczo skrzydłami nikt sie chyba jeszcze nie zajął).Dzięęęęki :-D
            • Gość: Ania Re: temperatura patelni i tłuszczu. Jesli lepiły IP: *.chello.pl 31.01.06, 12:26
              a dodałas do mięsa bułkę (albo suszoną i namoczoną w wodzie, albo tartą)
              Jeśli tak nie powinny się rozpadać.
    • ampolion Re: Zmarnowałam jajko.... 28.01.06, 16:57
      A mnie się zdawało, że do kotletów dodaje się bułkę namoczoną w mleku?...
      Do hamburgerów się nie dodaje, ale nie dodaje się i jajek ani nie obtacza.
      • ampolion Re: Zmarnowałam jajko.... 28.01.06, 17:01
        N.p.:
        kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,52084094,P_KOBIETA_PRZEPISY.html
    • tereza11 Re: Zmarnowałam jajko.... 28.01.06, 17:26
      Wg. mnie popełniłaś jeden z niżej wymienionych błędów:
      - za mało odcisłaś bułkę,
      - położyłaś kotlety na niezbyt gorący tłuszcz,
      - za wcześnie chciałaś odwracać kotlety.
    • Gość: Bernadetta Re: nie przejmuj się IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 19:39
      Jakieś pół tony mięsa w życiu z pewnością przerobiłam na kotlety. Przeważnie
      wychodzą ale czasami mam tak jak Ty. Jako że zawsze robię jednakowo,
      niepowodzenie zrzucam na nieodpowiednie mięso i po krzyku. I pewnie tak jest,
      to chyba zależy od lepkości mięsa ale to trudno wyczuć.
      • Gość: magda*lena Re: nie przejmuj się IP: *.n.net.pl 28.01.06, 20:23
        Dzięki ,od razu robi się lżej na duszy po takich słowach pocieszenia .
    • Gość: kamilla Re: Zmarnowałam jajko.... IP: *.cytanet.com.cy 31.01.06, 10:53
      Madziu ja nie wiem jak ty to rpbisz ale moja mama mnie uczyla zeby zawsze po
      wyrobieniu miesa rzucic je 10 razy z calej sily do miseczki wtedy mieso ladnie
      sie zbija.potem kiedy wyrabiasz kotleciki trzepnij je jeszcze raz w reke tak jak
      pileczke bejsbolowa.to naprawde dziala.
      • Gość: maria Re: Zmarnowałam jajko.... IP: 195.182.19.* 31.01.06, 11:02
        i na pewno nieźle odstresowuje :DD
        • jacek1f :-)) dobrze jest też rzucic miesem pod nosem..:-) 31.01.06, 11:14
      • Gość: chwileczka Re: Zmarnowałam jajko.... IP: 205.193.50.* 31.01.06, 20:43
        Madziu, uwazaj zebys dobrze trafila w miseczke a nie obok :))
    • nunia01 Re: Zmarnowałam jajko.... 31.01.06, 12:23
      Odpowiedź może i durna i raczej sama w nią nie wierzę, ale... - przed ścwiętami
      miałam za zadanie zrobić pierogi i wuzetkę. Ciasto nie wyrosło, śmietana nie
      chciała się ubić, w polewie zrobiły się grudki a pierogi za nic nie chciały się
      skleić - sytuację uratował mąż wydzierając mi wszystko z rąk kiedy już
      zdecydowałam sie na zasilenie kompostownikia - skończył i w wyszło w miarę.
      Poskarżyłam się mamie - a ona - 'a nie masz przypadkiem okresu?' - faktycznie
      miałam:)
      • jacek1f aa. Tak. n/t 31.01.06, 12:24
        • klaryma Re: aa. Tak. n/t 31.01.06, 13:18
          a ja nigdy nie obtaczam kotletów mielonych w niczym i daję jedno jajko nawet na
          60-70 dkg mięsa. Nigdy mi sie nie rozpadają, ale może to już nie kotlety
          mielone, bo nie przystają do ww. kanonów?
          • Gość: chwileczka Re: aa. Tak. n/t IP: 205.193.50.* 31.01.06, 20:46
            Nie przejmuj sie, robie tak samo: nie obtaczam i jajek daje ile mi do glowy
            przyjdzie czasem jedno a czasem wiecej..
            • brynia2 Re: aa. Tak. n/t 31.01.06, 20:59
              Czasami robię z jajkiem, a czasami bez. Raz jedyny mięso nie trzymało sie kupy,
              tzn. kotleta, więc winę zwaliłam na mięso i już.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka