Gość: Victoria IP: 80.48.253.* 21.11.02, 15:10 Choć do wigilii jeszcze daleko to proszę o przepis na kutię Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Maria Re: Kutia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 17:29 Witam Przepis, który znalazłam w książce potraw wigilijnych [sama niestety nie wypróbowałam go nigdy]. Szklanka pszenicy, pół litra miodu, 50 dag cukru, 50 dag maku, bakalie: rodzynki, orzechy włoskie, figi, migdały. Pszenicę wypłukać i namoczyć na noc. Następnego dnia ugotować do miękkości, kilkakrotnie zmieniając wodę. Miękką odsaczyć na sicie. Mak wypłukać, sparzyć, dwukrotnie przekręcić przez maszynkę. Wymieszać z miodem, cukrem i bakaliami. Tuż przed podaniem dołożyć pszenicę [zbyt wcześnie wymieszana z masą makową twardnieje. Kutię podawać lekko schłodzoną. Tyle przepis - życzę udanej wigilii. Z pozdr. - Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rebeka Re: Kutia IP: *.cps.pl 22.11.02, 00:02 Gość portalu: Maria napisał(a): > Witam > Przepis, który znalazłam w książce potraw wigilijnych [sama niestety nie > wypróbowałam go nigdy]. > Szklanka pszenicy, pół litra miodu, 50 dag cukru, 50 dag maku, bakalie: > rodzynki, orzechy włoskie, figi, migdały. > Pszenicę wypłukać i namoczyć na noc. Następnego dnia ugotować do miękkości, > kilkakrotnie zmieniając wodę. Miękką odsaczyć na sicie. Mak wypłukać, sparzyć, > dwukrotnie przekręcić przez maszynkę. Wymieszać z miodem, cukrem i bakaliami. > Tuż przed podaniem dołożyć pszenicę [zbyt wcześnie wymieszana z masą makową > twardnieje. Kutię podawać lekko schłodzoną. > Tyle przepis - życzę udanej wigilii. > Z pozdr. - Maria Zaraz,zaraz! Kutię robię co roku, więc raczej tak: Szklankę specjalnej pszenicy na kutię tj.pozbawinej łusek(w Krakowie mówią na nią "opychana" opłukać i sparzyć gorącą wodą i zostawić na noc.Ja to robię 21/22.XII.Niech namoknie.Nazajutrz doprowadzić do kilkakrotnego zagotowania i pszenicę odcedzić.Zalać ponownie wodą i gotować powoli do miękkości.NIE ROZGOTOWAC! Odcedzić,ostudzić. 2 szklanki maku zalewamy wrzącą wodą i po15 minutach odcedzamy.Następnie gotujemy w 4 szklankach mleka przez 30 minut,przepuszczamy przez maszynkę do mięsa 3-4 razy.Dodać ponad kilka lyżek miodu, ja to robię na oko,powiedzmy ponad pół szklanki,ale nie lubię przesłodzonej, więc tylko tyle i BEZ cukru. Dodać krojone migdały słodkie, ze 2 garście rodzynek.świeżo otartą skórkę cytrynową i pokrajaną w kosteczkę skórkę smażoną pomarańczową,trochę pokrojonych orzechów włoskich. Mak wymieszać z tym wszystkim i wstawić do lodówkilub na balkon.Kutia lubi się "przegryźć",więc ją robię wcześniej. Po rozmaitych eksperymentach nie dodaję cukru(j.w.), śmietanki, wanilii i konfitur.Za to mam słowiańskie poczucie przaśności na moim stole wigilijnym. Smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rak Re: Kutia IP: *.proxy.aol.com 23.11.02, 16:18 No, niestety nie mam mozliwosci w Krakowie na "opychana" pszenice. W opychaniu chodzi o pozdawienie luski na ziarnkach pszenicy. W domu Rodzicow bylo to zadanie dla dzieci, w lnianym woreczku tak dlugo trzeba bylo walkiem do ucierania ciasta tluc ta nieszczesna przenice(uprzednio namoczona) az "puscila". Poniewaz w dzicinstwie to zajecie nie nalezalo do ulubionych, musze sie przyznac, ze ja oszukuje. Daje do kutii zamiast pszenicy niedogotowany peczak. Wszystkim nam bardzo smakuje, wszyscy mysla ze tak musi byc. pozdrawiam rak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oka Re: Kutia IP: *.acn.pl 23.11.02, 23:11 Gość portalu: rebeka napisał: > Po rozmaitych eksperymentach nie dodaję cukru(j.w.), śmietanki, wanilii i > konfitur.Za to mam słowiańskie poczucie przaśności na moim stole wigilijnym. Ja też nigdy takich rzeczy nie dodaję. Zwłaszcza cukru! Kutię najlepiej jest słodzić samym miodem. Poza startą skórką z cytryny dodaje też trochę soku z cytryny, ale to już kwestia gustu. Uwaga! Jest to potrawa bardzo kaloryczna. Ale nie jestem w stanie się jej oprzeć. Odpowiedz Link Zgłoś