Dodaj do ulubionych

Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam!

IP: 195.25.76.* 28.04.06, 14:27
Macie takie cuda zajmujace miejsce ?
Obserwuj wątek
    • pinos Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 28.04.06, 14:29
      Póki co maszynka do mięsa - ale nie bardzo mam miejsce na postawienie jej.
      Czeka na nowe szafki...
    • ba_nita Re: Poczytaj sobie: 28.04.06, 14:30
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=12907096&a=25083233
    • invicta1 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 28.04.06, 14:31
      za dużo tych cholernych koszyczków na wszystko-w sklepie mi sie podobaja, a w
      domu upycham w szafkach i nie używam
    • roseanne Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 28.04.06, 14:48
      mam taki kosmiczny toster, normalnie odlot w kwiatki i gwizdkami

      nie kupowany, dodam od razu
      naciska sie guzik , wyjezdza w gore koszyczek/ lapki, w ktore wklada sie chleb,
      potem powolutku lapki sie zamykaja i koszyszek zjezdza w dol do opiekania, po
      jakims czasie koszyczek wyjezdza w gore i powolutku rozchyla lapki i dopiero
      wtedy mozna sobie zjesc kromke, dobrze ze na raz dwie mozna wstawic, bo
      sniadanie trwalo by do usmiechnietej smierci

      produkcja Bleck@Decker na rynek kanadyjski
      • roseanne ps , jeszcze apropo tego tostera 30.04.06, 19:34
        to jak koszyczek wyjezdza w gore ,to czasami gora kromki sie blokuje , podwija
        i zapala sie - maz mi przypomnial :)
    • quba Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 28.04.06, 15:26
      maszynka do robienia lodów
      toster
      ekspress do kawy
    • Gość: rzarufka Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! IP: 195.25.76.* 28.04.06, 15:36
      Pytam, bo wlasnie sie urzadzam i chce sobie podarowac kupno jakiegos badziewia,
      ktore fajnie wyglada tylko z sklepie.
      • pinos Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 28.04.06, 15:41
        a to niestety różnie. U mnie toster do robienia trójkącików jest niezbędny, u
        mojej mamy się kurzy.
        Ja za maszynkę do makaronu oddałabym... no sporo, a znam takich, co wyrzucili.
      • lukka74 shaker n/txt 28.04.06, 15:46
    • Gość: jackk3 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! IP: *.ptr.terago.ca 28.04.06, 16:24
      Maszyna do robienia lodow (raz dzialala).
      Pzdr
      • Gość: Janka Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! IP: *.pl / *.enterpol.pl 28.04.06, 17:55
        Ścierka z mikrofibry.Do niczego nieprzydatna.Używałam jak zwykłej i już poszła
        do śmieci.
        • Gość: marzenka Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 12:23
          Ekspres ciśnieniowy.Za dużo z nim roboty, a mało kawy. Prościej zalać
          rozpuszczalną.
          • linn_linn Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 30.04.06, 08:55
            Prosciej, ale lepiej skorzystac z kafetiery stawianej na gaz. Tez proste, a
            kawa prawdziwa.
    • veeto1 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 29.04.06, 18:12
      1. Nóż elektryczny - prezent od teściowej (?).
      2. Robot wieloczynnościowy - wkurzał mnie jak sobie sam wszystko robił, we
      własnym tempie, a ja stałam albo siedziałam i się gapiłam mając ochotę go
      pospieszyć.
      • ada16 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 29.04.06, 19:00
        wciskcz do soku z cytrusow, waga kuchenna
        • pesteczka5 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 29.04.06, 22:38
          ..."Ekspres ciśnieniowy.Za dużo z nim roboty, za mało kawy'...

          Wspaniale powiedziane:))))
          • linn_linn Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 30.04.06, 08:54
            Mozna dodac, ze dziala na zasadzie "gora urodzila mysz".
    • Gość: kama Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 00:42
      Maszynka do robienia hot-dogów:D
    • ag.gu Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 30.04.06, 01:03
      a ja uwielbiam mój ekspres ciśnieniowy.Sporadycznie korzystam z elektrycznej
      maszynki do mięsa.Nie używam ekspresu przelewowego.O utensyliach nie wspomnę,bo
      jest tego cała masa.
    • Gość: lusia Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 09:32
      Toster, elektryczna maszyna do krojenia chleba, i wiele innych drobnych bzdetów.
      • mnkra Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 30.04.06, 11:36
        Uff gofrownica - kaprys mojej corki,1 raz uzyta. Noz elektryczny,lezy sobie w
        pudelku juz 15 lat.Pojemniki plastikowe do przechowywania
        zywnosci,zdecydowanie mam ich za duzo.
        • lullaby22 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 30.04.06, 16:38
          Ekspres ciśnieniowy (uzywany bardzo sporadycznie) i gofrownica (może 2,3 razy w
          roku).
          Natomiast moją wagę kuchenną uwielbiam :)
    • ampolion Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 30.04.06, 16:42
      Elektryczny robot do robienia makaronów. Choć przyszedł nawet z instrukcjami na
      video, jakos nigdy nie wychodzi mi to co pokazują. Stoi na półce i czeka na
      lepsze czasy.
      • brynia2 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 30.04.06, 19:40
        ampolion napisał:

        > Elektryczny robot do robienia makaronów. Stoi na półce i czeka na
        > lepsze czasy.

        Oj, chyba czeka na takie czasy
        jak kiedyś były, że nic nie było,
        a to co było, tylko się śniło.
    • Gość: gryka1 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! IP: *.chello.pl 30.04.06, 19:37
      A mnie ścierka z mikrofibry sprawdza się znakomicie tak samo jak krajalnica do
      chleba ( kroi także ser i wędlinę). Nie używam natomiast zapiekacza do kanapek.
      Dostałam i teraz przewala się po szafce.
      • althea35 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 30.04.06, 19:48
        Scierki z mikrofibry swietne, nie tylko w kuchni.
        Bez wagi nie moge sie obejsc. Ale to zalezy cos sie robi, ja pieke czesto chleb
        a do togo waga sie przydaje.
        A w zyciu nei uzylam maszyny do gotowania ryzu, ktora dostalismy na prezent.
        • Gość: Marta50 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! IP: *.pools.arcor-ip.net 30.04.06, 22:53
          Sciereczka z mikrofibry ulatwia mi mycie luster, szyb rzeczy szklannych,
          natomiast maszynka do pieczenia chleba powedrowala do piwnicy za maly chleb,
          slabo wyrobiony (kruszy sie)i za dlugo trwa wyrabiamie jak i pieczenie chleba.
          Maszynka do makaronu, mielenia miesa - swietna rzecz poniewaz nie kupuje
          gotowych wyrobow. Robot kuchenny, cisnieniowa maszyna do pazenia kawy nieodzowne
          urzadzenia w mojej kuchni, sokowirowka, gofrownica od lat nie wyciagana z szafki.
          • linn_linn Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 01.05.06, 08:47
            Domowy chleb rosnie za dlugo? Wolisz ten pieczony np. z mrozonych
            polfabrykatow? Zawierajacy spis skladnikow, ktorych na pewno do garnka bys nie
            wlozyla? Trzeba tylko sie dobrze zorganizowac: zreszta chleb moze tez piec w
            piekarniku, na pewno nie codziennie.
            • Gość: Marta50 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! IP: *.pools.arcor-ip.net 01.05.06, 10:47
              NIE, nie kupuje polfabrykatow. Make kupuje u rolnika. Wyrabiam sama reka zawsze
              wieczorem, pozostawiam przez noc do wyrosniecia. Jak przyjde z pracy, wyrobie go
              jeszcze raz dam do wyrosniecia i wkladam do pieca.
              Naturalnie pieke na zakwasie.
              Chleb nie rozsypuje sie jest dlugo swiezy i smakuje bardzo dobrze.
              • linn_linn Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 01.05.06, 11:06
                To mozesz przeciez wyrabiac w maszynie. A pieczesz tak jak teraz. Po pewnym
                czasie wszyscy przechodza na taki system: maszyna plus piekarnik.
                • Gość: gryka1 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! IP: *.chello.pl 01.05.06, 19:44
                  Z tym piekarnikiem to całkiem dobry pomysł, ale w maszynie ciasto sie ciut
                  podgrzewa.Czy takie podgrzanie a potem schłodzenie do następnego dnia mu nie
                  zaszkodzi?
                  • linn_linn Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 01.05.06, 20:46
                    Nic mu nie jest. Ja robiac np. ciasto drozdzowe, przykrywam maszyne recznikiem.
                    Roznica temperatur nie jest duza, wiec ciasto nie cierpi.
                    Tu widac, ze rano stuka w okienko:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=37925754&v=2&s=0
                    To jest drozdzowe, ale mozna podobnie robic chleb. Tu jest orkiszowy z tzw.
                    biga / pierwszy etap wieczorem /:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=37889566&v=2&s=0
                • Gość: Marta50 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! IP: *.pools.arcor-ip.net 02.05.06, 21:30
                  W maszynie nie moge i nie uda mi sie wyrobic takiej ilosci jaka potrzebuje. Mam
                  do tego specjalny pojemnik plastikowy w ktorym zarabiam i trzymam zakwas do
                  nastepnego pieczenia (pojemnik po kazdym wypieku jest dokladnie wymyty w zmywarce).
                  Jak chce zeby ciasto wyroslo przez noc zamykam do i stawiam w cieplym
                  pomieszczeniu. Gdy chce przechowywac zakwas otwieram dostep swiezego powietrza i
                  stawiam w chlodne miejsce. Sprawdzone, tak juz od lat funkcjonuje i zdaje
                  egzamin. Nie mam ochoty piec chleb w ciagu tygodnia skoro pozno po polodniu
                  przychodze z pracy. Pieke zawsze w niedziele, zarabiam w sobote wieczorem albo
                  po polodniu jak mi akurat pasuje i czas oraz chec pozwala.
                  • linn_linn Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 02.05.06, 21:45
                    No jedyny problem to faktycznie dostosowanie procesu pieczenia do godzin m.in.
                    pracy.
        • smerf29 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 01.05.06, 20:03
          althea35 napisała:

          > Scierki z mikrofibry swietne, nie tylko w kuchni.
          > Bez wagi nie moge sie obejsc. Ale to zalezy cos sie robi, ja pieke czesto
          chleb
          >
          > a do togo waga sie przydaje.
          > A w zyciu nei uzylam maszyny do gotowania ryzu, ktora dostalismy na prezent.
          >
          Pierwszy raz słysze o maszynie do gotowania ryżu.
      • althea35 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 30.04.06, 19:50
        A toster mam zamiar kupic. Wiem, ze nie uzywa sie czesto, ale mysle, ze od
        czasu do czasu bedzie w uzytku.
        • althea35 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 01.05.06, 22:00
          Co ja bredze, jaki toster, GOFROWNICE!!!
        • smerf29 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 02.05.06, 14:14
          Tak!toster na pewno częściej niż maszyna do gotowania ryżu
    • ag.gu Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 01.05.06, 12:21
      mam jeszcze parę:
      gofrownica (ma za słabą moc i gofry są kiepskie)
      opiekacz do sandwiczy używam rzadko,ale lubię,więc na pewno bym nie zrezygnowała
      Vacsy Zeptera-używany kilka razy w roku,a kosztował fortunę
      Ale np w domu rodziców codziennie używana jest krajalnica oraz nóż elektryczny.
      Każdy ma swoje przyzwyczajenia i może korzystać codziennie ze sprzętu,który
      ktoś inny wystawił do piwnicy.
      • matmam Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 01.05.06, 18:29
        Wirówka do suszenia sałaty.Dostałam w prezencie ale w jakim celu nie wiem:))Już
        wolałabym kwiatka:)
        • miska_malcova Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 01.05.06, 23:10
          nie używam mikrofali, maszynki do mięsa (siedzi grzecznie na półce)...
    • althea35 Re: nie jadasz tostów na śniadanie? Stary bułeczk 01.05.06, 22:02
      Toster mam i nie uzywam:) Ale byl okres, ze uzywalam. Jak chleb tostowy byl
      jedynym nadajacym sie do spozycia.
    • catinka1 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 02.05.06, 15:57
      używam elektrycznj maszynki do mięsa, ściereczkek z mikrofibry i opiekacza do
      tych tostowych trójkącików, nie używam natomiast sokowirówki(nie chce mi się
      czyścić sitka)a krajalnicę incydentalnie, głównie jak jest jakaś większa impreza
      (ze 2 razy do roku) i trzeba elegancko pokroić wiekszą ilość wędliny (podobny
      problem jak z sokowirówką, szkoda mi czasu na mycie).
      • magpie101 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 02.05.06, 20:36
        zdecydowanie malakser! za duzo czesci do mycia. za to sprzet bez ktorego nie
        wyobrazam sobie pracy w kuchni to:
        toster, gofrownice, sandwicz uzywam czesto, maszynke do mielenia miesa tez
        czesto uzywam, bo kupuje mieso w kawalkach i sama wole zmielic. krajalnice
        uzywam codziennie, bo uwazam ze chleb kupiony nie krojony jest smaczniejszy. i
        zwykly robot do ubijania.
        • althea35 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 03.05.06, 09:32
          Malaksera nie uzywa sie czesto, ale ja bym nie powiedziala, ze jest zbedny. Nie
          posiadam maszynki do miesa i zamiast mielic ser na sernik przez maszynke uzywam
          malaksera. No i jakie dobre lody mozna zrobic. Problem tylko ze to sprzet
          raczej duzych rozmiarow, a kuchnia mala.
          • linn_linn Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 03.05.06, 09:33
            Lody zrobic? Tzn. zmiksowac skladniki: do tego nie potzrebny jest az malakser.
            • althea35 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 03.05.06, 13:03
              Jesli skladniki sa zamrozone to jest potrzebny. Zyklym mikserem tego sie nie
              zrobi. A ja robie lody tak, ze biore zrozone owoce (maliny, jagody, truskawki)
              i je miskuje z dodatkiem cukru i smietany albo ladami waniliowymi. Owoce musza
              byc oddzielone od siebie, nie moze to byc bryla owocowa, bo mawet malakser nie
              wydoli. A po dodaniu jakiegokolwiek plynu nalezy zaczac miksowanie natychmiast.
              Plyn po zetknieciu z owocami w temperaturze -18 stopni zamarza blyskawicznie.
              • linn_linn Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 03.05.06, 14:04
                Zwykle kierunek jest odwrorny: ze swiezych owocow lub innych skladnikow. Tak
                sie sklada, ze najlepsze lody sa te swiezo zrobione, a nie zamrozone. Nawet
                najlepsze na mrozeniu traca.
                • althea35 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 03.05.06, 15:57
                  > Zwykle kierunek jest odwrorny: ze swiezych owocow lub innych skladnikow. Tak
                  > sie sklada, ze najlepsze lody sa te swiezo zrobione, a nie zamrozone. Nawet
                  > najlepsze na mrozeniu traca.

                  Chyba chodzilo ci o swieze owoce?? Bo skoro ze swiezych owocow to i tak trzeba
                  zamrozic zeby wyszly lody.
                  W srodku zimy o swieze owoce trudno, a truskawki czy maliny w swierzej postaci
                  sa dostepne tylko przez kilka tygodni w roku. Co prawda truskawki mozna kupic
                  juz teraz, ale co to za truskawki. To ja juz wole te mrozone.
                  • linn_linn Re: maszynka do lodow 03.05.06, 18:16
                    Oczywiscie. Zreszta prawdziwych lodow sie nie mrozi, a kreci.
                    Bardzo prosze, zimowe lody z pomaranczy: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                    f=777&w=39502198&v=2&s=0 Mozesz robic czekoladowe, waniliowe, cynamonowe itp.
                    Zreszta owoce tez sie znajda: banany, kiwi, gruszki. Przepisow jest mnostwo:
                    tylko wybierac.
                    Niestety z powodow kalorycznych nie moge na razie wstawic tyle przepisow na
                    lody, ile bym chciala. Obiecuje jednak, ze beda. Sorbety tez.


                    • linn_linn Re: maszynka do lodow 03.05.06, 18:16
                      Zle sie wkleilo: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=39502198&v=2&s=0

                      • althea35 Re: maszynka do lodow 03.05.06, 19:27
                        Z tego co wyczytalam w przepisie po kreceniu mrozily sie kilka tygodni.
                        No i trzeba miec maszynke. Obawiam sie, ze spotkalby ja taki los jak maszyne do
                        ryzu. Ale takie lody z pewnoscia sa pyszne.
        • catinka1 Re: Sprzet w kuchni ktorego nie uzywam! 03.05.06, 14:00
          malaksera uzywam prawie codziennie pobieważ moja rodzina zjada niamal
          przemysłowe ilości surówek, tarcie warzyw na tarce zajęłoby za dużo czasu
          niewspominając o pokaleczonych rękach( jakoś tak mam, ze kazde użycie tarki do
          jarzyn tym się u mnie kończy), jak przygotowuję buraki na jarzynkę lub zupę też
          trę je malakserem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka