Dodaj do ulubionych

obiadki mojej teściowej

IP: *.ruczaj.pl 20.01.03, 15:45
Sprzed paru lat ale autentyczne, choć może bardziej by się nadawało na forum
humorum:
1) kotlet: panierowana i smażona grubo pokrojona kiełbasa mortadelowa
2) zupa cytrynowa, zakwaszana nie żółciutkimi owocami ale sproszkowaną
witaminą C (teściowa pracowała w Polfie, gdzie dostawała duże ilości tego
specyfiku)
3) zakalec smażony w cieście (czytaj: racuszki)
4) ostatnio na zakąskę nachos z dipem w wersji teściowej: czipsy z keczupem

Rezultat: mój mąż nigdy nie narzeka na moją kuchnię...
Obserwuj wątek
    • moni_citroni Re: obiadki mojej teściowej 20.01.03, 16:02
      Hehehe :-) Czyli masz dobra tesciowa - wychowala Ci meza tak, ze zje wszystko
      co ugotujesz :-))
      Jak bylismy mali, babcia robila nam mortadele w panierce - bardzo nam to
      smakowalo:-)
    • Gość: teściowa Re: obiadki mojej teściowej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.01.03, 16:19
      Kochana synowo, a czy pamiętasz te kartki na mięso w ilości 2,40 kg na miesiąc
      na osobę [łącznie z wędliną]. Co ja biedna miałam na obiad ugotować Twojemu
      mężowi? Dobrzę, że chociaż tę mortadelę wystałam w dwu- albo i trzy-godinnej
      kolejce. Co to były za piękne czasy. Lza się w oku kręci. Co niektórzy tęsknią
      ca nimi.
      Z poważaniem - teściowa
    • Gość: Senin Re: obiadki mojej teściowej IP: 144.139.175.* 20.01.03, 22:57
      Gość portalu: synowa napisał(a):

      > Sprzed paru lat ale autentyczne, choć może bardziej by się nadawało na forum
      > humorum:
      > 1) kotlet: panierowana i smażona grubo pokrojona kiełbasa mortadelowa
      > 2) zupa cytrynowa, zakwaszana nie żółciutkimi owocami ale sproszkowaną
      > witaminą C (teściowa pracowała w Polfie, gdzie dostawała duże ilości tego
      > specyfiku)
      > 3) zakalec smażony w cieście (czytaj: racuszki)
      > 4) ostatnio na zakąskę nachos z dipem w wersji teściowej: czipsy z keczupem
      >
      > Rezultat: mój mąż nigdy nie narzeka na moją kuchnię...

      A na Twoj zlosliwy charakter??? Tez nie??
    • hibcio Re: obiadki mojej teściowej 21.01.03, 12:36
      Gość portalu: synowa napisał(a):

      > Sprzed paru lat ale autentyczne, choć może bardziej by się nadawało na forum
      > humorum:
      > 1) kotlet: panierowana i smażona grubo pokrojona kiełbasa mortadelowa
      > 2) zupa cytrynowa, zakwaszana nie żółciutkimi owocami ale sproszkowaną
      > witaminą C (teściowa pracowała w Polfie, gdzie dostawała duże ilości tego
      > specyfiku)
      ja bym to zwróciła - wiecie co mam na myśli
      > 3) zakalec smażony w cieście (czytaj: racuszki)
      > 4) ostatnio na zakąskę nachos z dipem w wersji teściowej: czipsy z keczupem

      Też żyłam i pamiętam czasy kartkowe, ale moja mama nigdy nie robiła takich
      świństw. A zupa ze sproszkowaną witaminą C - fuuuj
      Bardzo Ci i Twojemu mężowi współczuję, że musieliście to jeść.
      • Gość: teściowa2 Re: obiadki mojej teściowej IP: 195.205.42.* 21.01.03, 13:22
        Teściowo, nie przesadzaj! Ja też jestem teściową, a w czasach kartkowych byłam
        synową. Obiadki u mojej teściowej były pyszne, chociaż polędwicy wołowej nie
        pamiętam. Widać, że teściowa synowej, niezależnie od czasów, nie nadaje się na
        kucharkę. Ale pomysłowa to ona jest (zupa witaminowa)!!! W życiu bym na to nie
        wpadła.
    • Gość: Lena Re: obiadki mojej teściowej IP: 213.216.82.* 21.01.03, 19:23
      Moja też gotowała i gotuje fatalnie. Mieszkałam z nią niedługo ale od początku -
      jak ona sobie życzyła - gotowałyśmy oddzielnie. To ona powiedziała do
      mnie "nie wyobrażaj sobie,że będę twoją służącą" choć ani ja sobie tego nie
      wyobrażałam ani nie oczekiwałam. Później chętnie przyjmowała zaproszenie na
      nasze obiady. Nauczyłam się od niej gotować ruskie pierogi bo to jedyne co
      naprawdę dobre robi. A ona docenia fakt,że podrzucam jej garnek gołąbków,
      rolady, bigos, kurczaka w sosie curry, bitki w sosie grzybowym i czasem
      nagotuje mi moich ulubionych ruskich.
      A z teściowymi jest tak,że u nielubianej nawet dobre nie smakuje.
      • ariana_ Re: obiadki mojej teściowej 21.01.03, 21:51
        Z tym ostatnim to masz rację.Ja bardzo lubię swoją teściową i z sympatii do
        niej potrafię znieść nawet mielone z ogromną ilością czosnku.A poza tymi
        mielonymi,teściowa gotuje wspaniale.A jeszcze lepiej piecze.Ja jej do pięt nie
        dorastam pod tym względem.
    • Gość: synowa Re: obiadki mojej teściowej IP: 157.25.122.* 22.01.03, 12:59
      ale ja tez bardzo lubie moja teściową, jest fajna pod każdym względem tylko
      jedzenie jakos jej nie wychodzi. Najdziwniejsze są te jej erzace: np.
      zastępowanie wędzonego łososia z przepisu wędzoną makrelą i juz jest
      katastrofa!! A ona tego nie widzi i jest śmiesznie..
      • ariana_ Re: obiadki mojej teściowej 23.01.03, 12:22
        Gość portalu: synowa napisał(a):

        > ale ja tez bardzo lubie moja teściową, jest fajna pod każdym względem tylko
        > jedzenie jakos jej nie wychodzi. Najdziwniejsze są te jej erzace: np.
        > zastępowanie wędzonego łososia z przepisu wędzoną makrelą i juz jest
        > katastrofa!! A ona tego nie widzi i jest śmiesznie..


        Przepraszam a co to są "erzace"?
        • Gość: jola Re: obiadki mojej teściowej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.03, 12:39
          ariana_ napisała:
          >
          >
          > Przepraszam a co to są "erzace"?

          [er-zac] (nm. Ersatz) namiastka, materiał zastępczy
        • Gość: eLBe Re: obiadki mojej teściowej IP: *.*.*.* 23.01.03, 12:44
          To spolszczona pisownia. Sprawź "ersatz" w słowniku niemieckim. A potocznie to
          namiastka, coś "zamiast".
    • Gość: lulea Re: obiadki mojej teściowej IP: *.pl / 192.168.1.* 23.01.03, 09:09
      moja teściowa lubi wszystko rozgotowane, włacznie z makaronem al denta ;-)))))
      Poza tym lubi posypac cos "jarzynką" dla ozdoby ;-)
      • Gość: eLBe Re: obiadki mojej teściowej IP: *.*.*.* 23.01.03, 13:57
        Świetnie to brzmi: Rozgotowany makaron "al dente" - to jaki w końcu?

        A propos jarzynki jako elementu dekoracyjnego - zajmij mamę zawsze czymś innym
        jak w telewizji zapodają reklamę jarzynki bo chyba wiem skąd jej się to wzięło.
    • Gość: teściowa Re: obiadki mojej teściowej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 12:58
      Kochana synowo czy znasz polskie porzekadło : "czym chata bogata tym rada".
      Może Twojej teściowej po prostu nie stać na wędzonego łososia [różnica w cenie
      dwukrotna].
      Swego czasu przeglądałam posty na forum KOBIETA. Jedna z pań pisała, że ona
      wydaje na artykuły żywnościowe 5 tys. zł dla trzy osobowej rodziny. Na to
      odezwała sie studentka: "moja mama otrzymuje na rękę 1.200,- zł i to musi
      wystarczyć dla mamy i dla mnie na cały miesiąc. O czym wy rozmawiacie?".
      Poza tym każda z nas wychodzi z domu rodzinnego z całym bagażem przyzwyczajeń
      i doświadczeń. To zaś rzutuje na nasze późniejsze życie poza domem.
      Z poważaniem - teściowa
      • Gość: synowa Re: obiadki mojej teściowej IP: 157.25.122.* 23.01.03, 14:32
        droga teściowo,
        uwierz to nie chodzi o pieniądze, (ani o brak zaopatrzenia za komuny). A z
        reszta po co gotować niby drogie niby wykwintne potrawy gdy sie nie ma pod
        reka skladników (no albo kogos na to nie stać). Moja teściowa po prostu nie
        bardzo czuje róznice pomiedzy produktami i dosc swobodnie je zastepuje (czesto
        jest to niejadalne ale u niej naprawde urocze...). Dla niej przecier
        pomidorowy i keczup to to samo, dla mnie nie.
        • Gość: teściowa Re: obiadki mojej teściowej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 14:39
        • Gość: teściowa Re: obiadki mojej teściowej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 14:50
          Droga synowo jesteś urocza, a moje posty to po prostu przekora.
          W tej chwili na rynku jest taka mnogość surowców, że można wyczarowywać
          najróżniejsze potrawy, o ile oczywiście potrafi się z nich korzystać.
          Tak naprawdę jestem teściową i moja synowa dobrze gotuje, choć nie wszystkie
          jej potrawy mi smakują i wice wersa.
          Z poważaniem - teściowa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka