Dodaj do ulubionych

Metody jedzenia makaronu?

IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 18:48
W gościach. ;)
Używamy łyżki czy widelec powinien wystarczyć, bo dobry sos obklei makaron?
A jeśli łyżka to pomagamy sobie nią w trakcie jedzenia - spaghetti, czy tylko
do wybrania sosu na koniec?
A może resztki sosu chlebem?
W domu to można wylizać talerz. ;)
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Metody jedzenia makaronu? 17.06.06, 19:14
      Sam widelec, a sosu powinno byc tylko tyle, aby zostal zjedzony z makaronem.
      • Gość: Danuta Re: Metody jedzenia makaronu? IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 19:37
        Dziękuję :)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=43753559&a=43755319
      • marghe_72 Re: Metody jedzenia makaronu? 19.06.06, 13:30
        linn_linn napisała:

        > Sam widelec, a sosu powinno byc tylko tyle, aby zostal zjedzony z makaronem.


        talerz mozna wyczyscic chlebem
        to tzw "scarpetta" :) - czyli bucik..
        • linn_linn Re: Metody jedzenia makaronu? 19.06.06, 13:34
          Mozna, zreszta juz o tym nizej pisalam. Nie bardzo wypada, ale jesli pyszny...
          Co do ilosci sosu, im dalej na polnoc. tym wiecej sosu. Cos w tym jest.
          Zwracaja na to uwage Wlosi z poludnia. Ja sama zauwazylam, ze od przyjazdu do
          Wloch znacznie zmniejszylam ilosc przygotowywanego sosu w relacji do ilosci
          makaronu. Z tego, co robilam kilkanascie lat temu, teraz polowe moglabym
          zamrozic na nastepny obiad.
    • aimar15 Re: Metody jedzenia makaronu? 17.06.06, 19:17
      chleb odpada, ale wiocha!!!!!!
      • joaquina Re: Metody jedzenia makaronu? 17.06.06, 19:19
        ;) tez chcialam dopisac: nigdy chlebem!
      • Gość: Danuta Wiocha? IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 19:27
        O matko, to w takiej Grecji czy Chorwacji to sama wiocha...
        :>
        • aimar15 Re: Wiocha? 17.06.06, 19:29
          a no widocznie tak...
          wyobrażasz sobie iść w Polsce w gości i wyjadać resztki sosu chlebem>??
          nie mówię, ze gdzieś na świecie to jest ok, ale w Polsce odpada...
          trochę inna kultura
          czy ja mam gościom postawić michę z sałatką na stole , dac każdemu widelec, i niech sobie jedzą wszyscy razem, bo w pewnych krajach to jest normalne??
          • Gość: Danuta Re: Wiocha? IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 19:39
            Że nie wyczułeś (-aś) tonu postu - trudno.
            Ale spaghetti jadam nie tylko w Polsce, tak na marginesie. A podawanie chleba
            do wszystkiego w kilku krajach w którym byłam jest właśnie normalne.
          • natka404 Re: Wiocha? 17.06.06, 21:15
            Dlaczego jestes taka niemila? Nie musisz tak z gory kogos lajac. Zauwazylam na
            innych watkach rowniez.
            W moim kraju smieja sie z pewnych obrzadkow polskich, a Polacy smieja z
            naszych. Co kraj to obyczaj i nie zawsze wiocha, a opryskliwosc i pouczanie
            jest niekulturalne. Nigdy nie obrazam kogos i nie lajam za kulinarne
            wykroczenia. Troszke tolerancji i ewentualnie poczucia humoru, bo z humorem
            mozna wiele nauczyc (siebie i innych).
            • joaquina Re: Wiocha? 17.06.06, 21:18
              ;))
            • Gość: Danuta Nasze? IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 21:24
              Nasze, czyli jakie Natko? Skąd jesteś? :)
              I z jakich polskich obrządków się śmiejecie a za jakich Twoich my się
              śmiejemy? :)
              A prawda jest taka, że najlepsza kuchnia jest w domu albo w rodzinnych
              restauracjach, gdzie nie trzeba się przejmować towarzystwem dookoła, tylko
              można się zachowywać naturalnie.
              A jak gospodyni zrobi pyszny sos to nawet można poprosić o dolewkę do kubka. ;)
              Pozdrawiam
              • joaquina Re: Nasze? 17.06.06, 21:31
                ale przyznac trzeba, ze na temat tolerancji i opryskliwosci, ma racje;)
                • Gość: Danuta Re: Nasze? IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 21:43
                  Ale ja tego nie negowałam...
                  Wręcz przeciwnie. Post wyżej. :)
                  • joaquina Re: Nasze? 17.06.06, 21:51
                    wiem, wiem o co Ci chodzi:)
                    a co do calowania raczki: u nas tez jest ten zwyczaj ( i w niemczech, francji
                    etc) i to jak najbardziej na miejscu.
                    izrael nie jest krajem europejskim, wiec Natka nie powinna porownywac tych
                    tradycji.
                    poniewaz polemika pociagnie sie tak daleko, ze trzeba jeszcze dodac: w krajach
                    muzulmanskich np kobieta w ogole nie podaje reki mezczyznie.
                    • natka404 Re: Nasze? 17.06.06, 21:55
                      Mylisz sie, Izrael jest jak najbardziej krajem europejskim, choc nie lezy w
                      Europie :))) Jednak jest wielkim konglomeratem kulturalnym.
                      Pozdrawiam i dobranoc.
                      • joaquina Re: Nasze? 17.06.06, 22:01
                        rozumiem o co Ci chodzi. ale zaden europejczyk nie powie, ze izrael to kraj
                        europejski.
                        pozdrawiam rowniez, dobranoc:)
                    • Gość: Danuta Re: Nasze? IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 21:56
                      Kulinarii się trzymajmy. ;))) I tak byłoby dość różnic. ;)
                      Ale fakt, że za pierwszym pobytem na południu zadziwił mnie ten chłeb do
                      wszystkiego: makaronu, ryżu i ziemniaków. :)
                      Natomiast w krajach arabskich zadziwiły mnie ziemniaki w kuskus. :)
                      Bo w Polsce to jeden węglowodan na talerzu. ;)
                      Dlatego uwielbiam podróżować. Masła i soli do herbaty też teoretycznie nikt
                      normalny w Polsce by nie dodał. ;)
                      • joaquina Re: Nasze? 17.06.06, 21:59
                        masz racje, bo juz dyskutujemy same tylko roznice, ale swiat bylby nudny jezeli
                        wszedzie by bylo tak samo: w tym urok:)
                        no ja osobiscie to juz mleka czy tez smietanki w herbacie nie lubie;)
                        • Gość: Danuta Re: Nasze? IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 22:04
                          Dlatego trzeba patrzeć w serce? ;) Byle nie wołowe. ;)
                          Niemniej trzymajmy się jednego: dobre spaghetti łyżki nie potrzebuje. ;)
                          Podobnie jak sushi nie zrobimy z parówek, jak tu na forum padł dowcipny pomysł.
                          Ale jak zobaczymy kogoś z łyżką to nie zabijemy wzrokiem. :)
                          • joaquina Re: Nasze? 17.06.06, 22:09
                            ;)))))))))
                            podpisuje wszystko:) a "maly ksiaze" macha lapka;)
                            ale to sushi z parowek to mnie troche z krzesla rzucilo...:D
                            teraz ide skosztowac moje ciastko, ktore dzis dzielnie sporzadzilam;)
                            dziekuje za mila rozmowe, moze sie tu jeszcze spotkamy:)
                            pozdrawiam serdecznie & zycze dobrej nocy:))
                            • Gość: Danuta Sushi z parówki IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 22:21
                              Postaram się poszukac linka, bo całość była ciekawa.
                              Autorka warta nicku. Dowcipna i zabawna i na temat. :)
                            • Gość: Danuta Link :) IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 22:31
                              Jednak pomyliłam autorkę. :)

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=36000747&v=2&s=0
                              • Gość: senin to sushi z parowka to wcale nie takie smieszne ... IP: 58.163.136.* 18.06.06, 03:47
                                bo jak sie doczyta watek to ...jest tez wpis szopena, ktury nie opiera sie na
                                stereotypach europejskich na temat sushi tylko pisze jak jest:

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=36000747&a=37276298
                                cyli, cytuje:

                                "A i rzeczywistosc ciekawa tez jest.

                                A czasem nawet bardziej niz ciekawa.

                                W podanym na starcie przepisie na sushi z parowka Japonczykowi czy
                                Koreanczykowi jedynie nie za bardzo pasowalyby kechup i majonez.
                                I to nawet by im niewiele przeszkadzalo.

                                Osobisciw widzialem na wlasne oczy jak przyzadzali przedstawiciele owych nacji
                                sushi z mielonka z puszki, parowkopodobnymi kielbaskami, nawet z jajkiem
                                smazonym "na omleta" pocietym w paski, widzialem tez dodawane kiszone ogorki
                                oraz inne podobne pikle.

                                Dla nich to jest po prostu wersja kanapki a nie jakies uswiecone i ekskluzywne
                                danie."

                                ja moge potwierdzic, bo robilam sushi z Koreanczykami i wiem :))
                                "
                              • joaquina Re: Link :) 18.06.06, 21:17
                                ;))
                                dziekuje:)
                                • pinkink Re: Link :) 18.06.06, 21:27
                                  joaquina napisała:

                                  > ;))
                                  > dziekuje:)

                                  Ja tez dziekuje, Li-lin. Slicznie wszystko wylozone i tak jakem nie bardzo za
                                  czerwonym w kuchni, to przelamie sie i sprobuje.
                                  A nie masz jakiegos filmu z nie-czerwonym sosem?
                                  • joaquina Re: Link :) 18.06.06, 21:30
                                    Twoj post wyladowal chyba nie tam gdzie chcialas;)
                                    • pinkink dzieki za carbonare, Lin-lin 20.06.06, 00:42
                                      joaquina napisała:

                                      > Twoj post wyladowal chyba nie tam gdzie chcialas;)

                                      W rzeczy samej, Joaquina, ale Lin-lin jakos go sprytnie wydlubala i w dodatku
                                      obdarowala fajna carbonara.
                                      Niby wiem jak to sie robi ale o ile przyjemniej zobaczyc jak to robia mistrzowie!)))
                                      Pozdrawiam Was obie
                                      p.
                                  • linn_linn Re: Link :) 18.06.06, 21:47
                                    Carbonara:
                                    english.incucina.tv/ricette/2968/2970/1543/ricetta.asp
                                    Zasada jest jednak ta sama: sos w glebokiej patelni, a do niego makaron. Chodzi
                                    o sam sposob gotowania, a nie konkretny sos.
              • natka404 Re: Nasze? 17.06.06, 21:33
                Pisze z Izraela. U nas potrawy wschodnie typu humus, thina je sie przy pomocy
                pity, ktora sie odlamuje i wyciera talerz (wspolny). Kiedys przyjechal ktos z
                Polski i do falafla, humusu i thiny uzywal noza i widelca, Wszystkie glowy
                zwrocone byly w jego strone. U nas sie smieja z calowania w raczke i z malego
                paluszka odstajacego przy trzymanej filizance. Smieja sie ze sposobu jedzenia i
                tez zalezy kto i z jakiego kraju, bo Izrael to kraj emigrantow z calego swiata,
                wiec i obyczaje rozne.
                Jednak ten smiech nie jest wysmiewaniem. To jest cos w stylu zartu z samego
                siebie. Nikogo nie obraza. To jest nawet niekiedy bardzo wesole i kazdy smieje
                sie z kazdego. Lubie poczucie humoru, a nie zlosliwosci.

                Gość portalu: Danuta napisał(a):

                > Nasze, czyli jakie Natko? Skąd jesteś? :)
                > I z jakich polskich obrządków się śmiejecie a za jakich Twoich my się
                > śmiejemy? :)
                > A prawda jest taka, że najlepsza kuchnia jest w domu albo w rodzinnych
                > restauracjach, gdzie nie trzeba się przejmować towarzystwem dookoła, tylko
                > można się zachowywać naturalnie.
                > A jak gospodyni zrobi pyszny sos to nawet można poprosić o dolewkę do
                kubka. ;)
                > Pozdrawiam
                • Gość: Danuta Re: Nasze? IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 21:47
                  Akurat w Izraelu to może dużo uchodzić, bo różnorodność ojczyzn jest czasem
                  wielka. ;)
                  Niemniej i mnie tym nożem do humusy i tahiny (?) zadziwiłaś. :)
                  I wierz mi, odstający paluszek to obciach jakich mało... Gość był...
                  specyficzny. ;)
                  Zasada polskiego sv jest prosta: jak można nabrać łyżką (jajecznica) albo
                  rozdzielić widelcem (pierogi) to nie używa się noża. Ale jak wspomniałam, sąd
                  grodzki za to nie grodzki. ;)
                  Pozdrawiam ponownie :)
                • joaquina Re: Nasze? 17.06.06, 21:56
                  na temat "paluszka" Danuta juz odpowiedziala:)
                  na temat calowania w raczke: w niemczech, austrii, francji, polsce: jak
                  najbardziej.
                  w krajach muzulmanskich: kobieta w ogole nie podaje reki mezczyznie.
                  sama napisalas: inne kraje, inne tradycje.
                  pozdrawiam:)
    • joaquina Re: Metody jedzenia makaronu? 17.06.06, 19:18
      spaghetti klasycznie ( wlosi, ktorzy maja wprawe ) je sie tez bez lyzki, samym
      widelcem.
      lyzka jest "tolerowana", poniewaz wiekszosc ludzi nie radzi sobie;)
      pozdrawiam
      • Gość: Danuta Re: Metody jedzenia makaronu? IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 19:36
        Dziękuję. :)
        Nabrałam wątpliwości po tym co przed chwilą obejrzałam w filmie produkcji
        polskiej o młodych, wykształconych i zamożnych Polakach. ;)
        Że może jednak coś się zmieniło ale na szczęście rodzice dobrze mnie
        nauczyli. ;)
        Pozdrawiam
      • linn_linn Re: Metody jedzenia makaronu? 17.06.06, 19:37
        Wiekszosc tzn. kto? Co w tym trudnego? Ustawiasz widelec pionowo i krecisz.
        Samo sie nawija.
        A co do wyjadania sosu przy pomocy chleba, po wlosku nazywa sie to "fare la
        scarpetta": przy wiekszych okazjach absolutnie niedozwolone, w domu zwykle jest
        to wybaczone.
        • Gość: Danuta Re: Metody jedzenia makaronu? IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 19:41
          Podobnie jak w polskich domach, w bardzo rodzinnej i domowej i całkiem
          wyluzowanej atmosferze.
          Nasze polskie sosy dobrze smakują z chlebem. :)
        • joaquina linn_linn 17.06.06, 19:57
          a Tobie o co chodzi? napisalam, ze nie je sie spaghetti przy pomocy lyzki i nie
          nabiera chlebem sosu. dziekuje za opis, ale wiem jak sie je spaghetti bez
          lyzki;)
          Ty napisalas w sumie to samo...o ile Cie dobrze zrozumialam?
          ale przepraszam bardzo za podjecie glosu w tej dyskusji: faktycznie, nie zyje w
          polsce wiec moze i etykieta tu jest inna niz w polsce.
          przyklad: o ile wiem, w polsce nie wolno przecinac jest kanapek nozem na
          mniejsze kawalki( powiedzcie mi czy to prawda, bo na prawde nie wiem ), w
          niektorych krajach wlasnie sie to robi, male do ust pasujace kawalki, bo
          wlasnie jedzenie "duzej" kanapki jest "nie ladnie".
          dziekuje i pozdrawiam;)
          • Gość: Danuta Kanapki IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 20:13
            A co znaczy "nie wolno"? Wykroczenie i sąd grodzki? ;)

            Taka zasada: nie kładzie się kanapek na talerzu i nie traktuje nożem... Odgryza
            się. O ile ma się zęby, swoje i mocne. ;)
            Ale są kraje gdzie w ogóle nie robi się kanapek bo traktowanie chleba nożem to
            grzech. :)
            • joaquina Re: Kanapki 17.06.06, 20:26
              aha, sad grodzki (?) to jeszcze nic: biczowanie publiczne;))
              wlasnie, a u nas sie robi, ale "traktuje" nozem...bo odgryzac nie mozna:)
              o to mi chodzilo: inne kraje, inne tradycje oraz inna etykieta.
              i dokladnie to mialam tez na mysli: wlasnie wydawalo mi sie, ze w polsce nie
              kroji sie, bo to w jakims sensie grzech:)
              dziekuje Ci, pozdrawiam:)
              • Gość: Danuta Re: Kanapki IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 20:39
                Sąd Grodzki to taki sąd, który zajmuje się wykroczeniami i mniejszymi
                przestępstwami, zamiast dawnych Kolegiów Wykroczeń. :)
                Jedni kroją kanapki a inni siorbią i bekają. ;) Byle się dostosować -
                pozdrawiam również. :)

                A spaghetti jedzone łyżką i widelcem to często motyw w durnych (bo takich
                najwięcej) polskich serialach i filmach. I niestety, przez bohaterów, którzy
                mają stwarzać wrażenie "obeznanych". :)
                • joaquina Re: Kanapki 17.06.06, 21:15
                  masz racje: dostosowac sie;) i jak widzimy, nawet trzymajac sie "swojej"
                  etykiety mozna byka popelnic:)
                  w anglii np przy jedzeniu, nie trzyma sie rak w ogole na stole,tylko na
                  kolanach, po prostu pod stolem;)). w calej reszcie europy, wolno do nadgarstka,
                  o i tyle na temat zachowania sie:)
                  a sad grodzki ( dziekuje za wytlumaczenie ) kojarzyl mi sie na pierwsza mysl: z
                  adamem mickiewiczem. nie wiem czemu, cos tam chyba bylo podobnego...od kuchni
                  do literatury....;)
                  aha, rozumiem teraz "konflikt" na temat: spaghetti:)
                  pozdrawiam:)
          • linn_linn Re: linn_linn 17.06.06, 20:23
            Napisalas, ze wiekszosc ludzi sobie z tym nie radzi i do tego odnosi sie moj
            post.
            • Gość: bozena How to Eat Spaghetti IP: *.buf.adelphia.net 17.06.06, 21:26
              1. Hold the fork in your hand as if to poke the spaghetti. Scoop up a small
              amount of noodles on your fork and raise it about 12 inches above your plate.
              (Don't take too much spaghetti or you will end up with too big a bite. If you
              get what seems like too much, shake some of the spaghetti loose from the
              fork.)

              2. Make sure the noodles are completely disconnected from the spaghetti on
              your plate.

              3. Put the tines of the fork at an edge of the plate that is free of food.
              Quickly point the tines of the fork straight down toward the plate and place
              the points on the plate.

              4. Twirl the fork to gather the noodles around the tines. With a quick
              scooping movement, gather up the roll around the tines and place in your
              mouth.

              5. Gently gather up any stray noodle ends that don't make it all the way into
              your mouth. Stain-free spaghetti eating!


              Tips:
              Some people use a spoon to rest the fork on or cut the spaghetti with a
              knife, but Italians never do this; they just twirl the spaghetti on the fork.
              • Gość: Danuta Re: How to Eat Spaghetti IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.06, 21:30
                Jakby było po włosku byłoby wiarygodniej...
                ;)
      • marghe_72 Re: Metody jedzenia makaronu? 19.06.06, 13:31
        joaquina napisała:

        > spaghetti klasycznie ( wlosi, ktorzy maja wprawe ) je sie tez bez lyzki,
        samym
        > widelcem.
        > lyzka jest "tolerowana", poniewaz wiekszosc ludzi nie radzi sobie;)
        > pozdrawiam

        gdzie jest tolerowana?
        We Włoszech nie.
        • joaquina Re: Metody jedzenia makaronu? 19.06.06, 19:51
          jezeli juz zauwazylas moj post, powinnas wyciagnac z niego jeden jedyny
          wniosek:
          spaghetti: widelec-tak
          lyzka-nie
          zeby Twoja ciekawosc jednak zaspokoic: w szwajcarii, niemczech, austrii czesto
          podaja lyzke. kto umie, nie bierze, a kto nie, uzywa.
          ja tez bym miala jedno pytanie: co podaje sie w polsce do nalesnikow? tzn czym
          je sie w polsce nalesniki? i zebys nie myslala, ze sie wyglupiam: pytanie jest
          jak najbardziej na serio, tym bardziej, ze zasugerowane podawaniem lyzki do
          spaghetti w "polskich filmach"
          pozdrawiam:)
          • linn_linn Re: Metody jedzenia makaronu? 19.06.06, 20:23
            Filmy i reklamy nie ucza dobrej kuchni.
            • joaquina Re: Metody jedzenia makaronu? 19.06.06, 20:41
              na prawde? dziekuje Ci, nigdy bym na ten pomysl nie wpadla:)
              no widzisz, i jeszcze taka glupia bym pozostala, jezeli Ty bys mi tego nie
              powiedziala.
              dziekuje Ci bardzo jeszcze raz:)
              p.s: jezeli nie czytalas moich postow od poczatku: nie odpowiadaj prosze Cie,
              nie lubie plytkiej polemiki:) widocznie nie zauwazylas, "tonu" moich
              wypowiedzi. wiecej blyskotliwosci ulatwia zycie:)
              pozdrawiam
    • ampolion 2 podstawowe metody 18.06.06, 05:53
      www.ilovepasta.co.uk/cooking_pasta/to_cut_or_not_to_cut.html
    • Gość: n0str0m0 sawuarwiwr... IP: 58.185.126.* 18.06.06, 06:22
      jest proteza dla biedactwa pozbawionego pewnosci siebie

      jedz jak jest ci najwygodniej
      palcami, patykami, lyzka, chlebem czy grabkami
      byles sama byla z jedzenia zadowolona

      lepiej niz ja przekonywala tampopo
      choc i ona by tu pewnie nic nie wskorala
      (scena jedzenia spagetti przez europejczykow w japonii - z siorbaniem :)))
      • Gość: senin Re: sawuarwiwr... IP: 58.163.136.* 18.06.06, 06:32
        Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

        > jest proteza dla biedactwa pozbawionego pewnosci siebie
        >

        pelna zgoda

        jak tak dalej pojdzie, to
        wyhodujemy sobie nastepny kompleksik

        i niedlugo ktos napisze ze sie za tych "nieobytych" w serialu "wstydzil", albo
        lepiej: "wstydzil sie, ze jest Polakiem ;)))"
        • Gość: n0str0m0 powojenny awans spoleczny i kompleksy nizszosci IP: 58.185.126.* 18.06.06, 07:34
          najlepiej opisal ludwik jerzy kern (?)
          w przekrojowym wierszu o zonie

          "moja zona prosze pana
          jest na ogol wychowana
          chodz pochodzi z miasta kielce
          wie
          co nozem
          co widelcem..."

          dawno temu - zartem - zwrocilem uwage na "maniery" malayowi
          on na to z pogodnym usmiechem
          "jedzenie mi lepiej smakuje jak se pociamkam, tobie nie?"
          musialem chwile pomyslec...
          "a wiesz, cos w tym jest :)"

      • Gość: ampolion Re: sawuarwiwr... IP: *.nyc.res.rr.com 19.06.06, 05:22
        Hmmm... Ciekawe jak by Japończycy (Chińczycy, Koreańczycy) jedli bigos - pałeczkami...
        • momas Re: sawuarwiwr... 19.06.06, 14:58
          Bez najmniejszego problemu. Jadłam coś takiego, co jak zostało podane - byłam
          święcie przekonana, że to bigos. A To było coś z bambusa. Wyglądało jak nasz
          bigos. Zjedzenie tej potrawy pałeczkami obyło się bez problemów.
          Zawsze mnie dziwiło, jak można pałeczkami zjeść jajko na twardo - wyjąć
          żółtko.Aha, nadziewanie na pałeczki nie wchodzi w grę. Nigdy nie osiągnęłam
          takiej perfekcji...
        • momas Re: sawuarwiwr... 19.06.06, 15:05
          A poza tym - jeszcze jedno. Jesteś na nieznanym gruncie w towarzystwie - od
          tego masz oczy, by podpatrzeć, jak zachowują się inni.
          Natomiast, jeżeli nie umiesz zastosować tamtejszych technik... myślę, ze nawet
          we Włoszech, gdzie jedzenie makaronu przy pomocy łyżki jest "nietolerowane",
          jak napisały poprzedniczki, gośc z innego kraju nie radzi sobie samym widelcem
          niepopełni straszliwego faux pas pomagając sobie łyżką. Jeżeli nie będzie to
          dobrze odebrane - świadczy to, niestety, o kiepskim o poziomie gospodarzy....
          Gdy po raz pierwszy miałam w rękach pałeczki - też nie umiałam się nimi
          posługiwać. Spotkałam się z ogromną życzliwością i wyrozumiałościa tambylców.
          Jakoś byli w stanie zrozumieć, że dla mnie to coś innego.
          Ja tam nie wyśmiewałam się z ich kiepskiej umiejętności posługiwania się
          widelcem.
          • Gość: marghe_72 Re: sawuarwiwr... IP: *.acn.waw.pl 19.06.06, 15:11
            brawo Momas.
      • kwiatek_leona Re: sawuarwiwr... 19.06.06, 23:44
        "lepiej niz ja przekonywala tampopo choc i ona by tu pewnie nic nie wskorala
        (scena jedzenia spagetti przez europejczykow w japonii - z siorbaniem :)))"

        O rany, moj najulubienszy film! Ogladam go zawsze od poczatku do konca, lacznie
        z napisami na tle matki karmiacej dziecko. To jest wg. mnie najlepszy film jaki
        zrobiono o jedzeniu, moze oprocz Babettes' Feast. A co bym dala za te kielbaski
        z dzika, no wiesz, co to go trzeba bylo... Ech, nie chce, zeby mnie
        wegetarianie dopadli...


    • linn_linn Re: wylizać można patelnię, ale nie talerz! ;) 18.06.06, 09:28
      Spaghetti bez patelni? Oczywiscie podaje sie na talerzu, ale przygotowuje z
      uzyciem patelni i to jak najbradziej. Moim zdaniem, o wiele gorsze od omawianej
      lyzki jest nieprawidlowe przyrzadzanie makaronu. Patelnia musi byc.
      Dla przypomnienia krotki film:
      english.incucina.tv/ricette/2968/2970/3416/ricetta.asp
      Wystraczy kliknac "high" / albo "low" /.

    • marghot Re: Metody jedzenia makaronu? 19.06.06, 15:20
      łyżka to chyba raczej do zupy, a nie do spaghetti czy innego makaronu...
      do wybranai sosu ew. pieczywo np. ciabatta, bułka pryska lub co kto lubi czy ma
      • Gość: Danuta Re: Metody jedzenia makaronu? IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.06, 16:00
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=43753559&a=43754643
      • pinkink Re: Metody jedzenia makaronu? 19.06.06, 21:01
        marghot napisała:

        > łyżka to chyba raczej do zupy, a nie do spaghetti czy innego makaronu...
        > do wybranai sosu ew. pieczywo np. ciabatta, bułka pryska lub co kto lubi czy ma


        Tez tak myslalam do chwili kiedy zobaczylam rzeczona lyzke w dzialaniu.
        Pomagala zawijac makaron az milo!
        Znajdowala sie ona, ni mniej ni wiecej, a w rekach Wlochow. To oni pierwsi
        pokazali mi, jak zdaniem wielu tutejszych forumowiczow oni NIE jadaja.))

        Bylo to dosc dawno temu, jeszcze kiedy mieszkalam w Polsce, a owi Wlosi to chyba
        nie takie znow kompletne buraki,a jesli nawet to jednoczesnie byli to niezli
        dziennikarze.
        Aha, uzywali tez pieczywa, co pamietam, bardzo mnie wtedy poruszylo.)))

        Ech, mloda bylam i byle co mnie dziwilo...))
        Potem przekonalam sie, ze wiele nacji, nie tylko Wlosi, jada tzw. w Polsce
        "drugie danie" z pomoca chleba.
        • marghot Re: Metody jedzenia makaronu? 20.06.06, 11:55
          we Włoszech (na północy) spędziłam 2 lata i przez ten czas nei dane było mi
          ujrzeć Wlocha zajadającego makaron (spaghetti) przy pomocy łyżki.

          Cały sekret tkwi w umiejętnym nawinięciu nitek na widelec. Wierz mi, udaje się
          to znakomicie bez łyżki.
          • pinkink Re: Metody jedzenia makaronu? 21.06.06, 07:54
            marghot napisała:

            > we Włoszech (na północy) spędziłam 2 lata i przez ten czas nei dane było mi
            > ujrzeć Wlocha zajadającego makaron (spaghetti) przy pomocy łyżki.
            >
            > Cały sekret tkwi w umiejętnym nawinięciu nitek na widelec. Wierz mi, udaje się
            > to znakomicie bez łyżki.

            Jesli do mnie mowisz, ja chetnie wierze, lyzki nie uzywam, bo nie umialabym
            chyba, jednak nie jest to nic co spedzaloby mi sen z powiek.
            I dobrze, ze lyzki nie trzeba bo bym sie niepotrzebnie stresowala a tak, siurp!
            i do srodka!)))
            Dla porzadku podam, ze ci dwaj byli z Sycylii. ))

            szacuneczek,
            p.
    • ba_nita Re: Przeczytałem ten wątek i tknęło mnie "cuś"... 19.06.06, 21:45
      Wszystcy automatycznie zakładają, że makaron to tylko (generalizując i nie wdając się w szczegółowe nazwy) długa kluska do nawijania w ten czy inny sposób. A gdzie całą reszta bogatej rodziny makaronów?Farfalle, cavatelli itd.itd. ...
      • joaquina Re: Przeczytałem ten wątek i tknęło mnie "cuś"... 19.06.06, 21:55
        widocznie zbyt pochopnie czytales: spaghetti zostaly wyszczegolnione jako jeden
        przyklad. i tak pozostaly w centrum dyskusji. jak juz pisalam: blyskotliwosc
        ulatwia zycie:)
        pozdrawiam
    • ba_nita Re: Jeszcze coś mi się przypomniało: 19.06.06, 22:08
      przy okazji japońskiego makaronu.
      kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/1,54047,3182731.html
      wniosek nasuwa się sam. Najwłaściwsze jest jedzenie makaronu...pałeczkami.)))
    • linn_linn Re: jak jesc spaghetti 20.06.06, 10:09
      www.ricettepertutti.it/come_mangiare.asp
      "Spaghetti: non devono essere mai tagliati, vanno avvolti attorno alla
      forchetta e mangiati subito. Non aiutarsi mai col cucchiaio per raccoglierli;"
      Tlumaczenie:
      "Spaghetti: nie wolno ich nigdy kroic, trzeba owinac je wokol widelca i zjesc
      natychmiast. Nie nalezy nigdy pomagac sobie lyzka."


      • momas Re: jak jesc spaghetti 20.06.06, 10:36
        Linn, ja wiem, że jeżeli się wejdzie między wrony - trzeba krakać tak jak one.
        Ale.... nie bądź bardziej papieska od papieża!
        ;)) Bez obrazy..... (ja tam bardzo sobie cenię informacje podawane przez Ciebie
        tu na forum....)
        Jeżeli ktoś (zwłaszcza cudzoziemiec) nie umie ładnie zjeśc spaghetti bez pomocy
        łyżki, bo choć, jak piszesz to łatwe - ale nie dla każdego - wierz mi, są tacy
        co nie potrafią - większym obciachem będzie rozbryzganie posiłku wokół siebie,
        niż zjedzenie go ładnie przy pomocy łyżki. Trochę więcej wyrozumiałości i
        życzliwości. Tak łatwiej żyć.
        I już. Wyraziłam swoje zdanie.
        Pzdrawiam.
        Klasę gospodarzy można pozznać po tym , jak się do takiego zachowania odniosą.
        I już.
        Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
        A dziś wkurzona jestem jak rzadko.
      • Gość: senin Re: jak jesc spaghetti IP: *.dsl.dodo.com.au 20.06.06, 10:47
        linn_linn a czy Ty curry (indyjskie) to jadasz rekami/palcami?

        bo ja nie

        i znajomi "indianie" bardzo przychylnie na to patrza, mimo iz curry recami sie
        w Indiach jada ;))))
        • linn_linn Re: jak jesc spaghetti 20.06.06, 10:53
          Podalam jak nalezy jesc prawidlowo. Jak jecie Wy, pewnie Was to zdziwi, malo
          mnie interesuje.
          • Gość: senin nas to nie dziwi, IP: *.dsl.dodo.com.au 20.06.06, 11:19

            bo MY, Senin, spagetti z reguly nie jadamy, a jak juz jadamy to - jak w tej
            czesci swiata przystalo - paleczkami , ktore glownie do makaronu stworzone
            zostaly ;)))

            • ba_nita Re: Prrrrrrr - kochani jak mawia znajomy qń... 20.06.06, 11:24
              To ludzie wymyślają normy a nie odwrotnie i ludzie je zmieniają...)))
            • Gość: senin a poza tym, linn to sie nie przejmuj IP: *.dsl.dodo.com.au 20.06.06, 11:29
              prawidlowy sposob podalas i chwala Ci za to

              rzecz nie w tym, czy zna sie prawidlowy sposob czy nie
              rzecz w tym, ze ludzie az tak sie (i innych) stresuja z powodu nieznajomosci
              jakiejs tam niby zasady ;))

              a co gorsza zara sie do oceniania innych biora
              -burak, bo nie wie
              -hrabia, bo wie

              a tymczasem : -hrabia, bo ma to gdzies (tak wlasnie rozpoznaje sie
              arystokracje prawdziwa ;))
              • Gość: g Re: a poza tym, linn to sie nie przejmuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 11:37
                Gdy ktoś wie jak(czym )jeść rybę, może zjeść ją łyżką.
                Oczywiście zapomniałam, kto to (dośc trafnie) powiedział.Starość nie radość:).
              • linn_linn Re: kto tu sie przejmuje? 20.06.06, 11:46
                Jesli ktos tu sie stresuje, to na pewno nie ja. Nie ja tez oceniam. Wprost
                przecwnie: uwazam, ze na forum nalezy oddzielac aspekty kulinarne od
                personalnych. Wy jednak wciaz do tego wracacie. Jak sie powinno jest to jedno,
                jak kto je to jego prywatna sprawa. Kropka.
                • Gość: senin a co Ty z tym "Wy"??? IP: *.dsl.dodo.com.au 20.06.06, 11:54
                  bo nie pojmuje :))

                  ze niby ja wracam ? gdzie?
                  do aspektow personalnych? jakich?
                  w ktorym miejscu?

                  >Jak sie powinno jest to jedno,
                  > jak kto je to jego prywatna sprawa. Kropka.

                  no i o to chodzi

                  a mnie prywatnie to jeszcze o to, ze mnie do jakiejs "wy"-partii zaliczylas ;0
    • hania55 Re: Metody jedzenia makaronu? 21.06.06, 18:15
      Sam widelec,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka