Dodaj do ulubionych

Antytalent do gotowania

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 12:41
Mam 16 lat i nie umiem nic ugotować i usmażyć poza herbatą i ziemniakami i
zwykłą babką piaskową. Mama wyjechała do rodziny, tata w pracy. Postanowiłam
się wziąć za naleśniki - do pierwszego nalałam dużo ciasta, ok przy drugim
się poprawiłam ale za to go... przypaliłam. Trzeci, kiedy chciałam go
przewracać - rozklejał się, pomimo tego że jeszcze moment a spód zaraz by się
znowu przypalił i tak jest z każdym kolejnym, ilekolwiek bym nie smazyła
rozkleja się w momencie podnoszenia go "łopatką" Odstawiłam ciasto w cholerę,
a sama się załamałam ;)
Obserwuj wątek
    • maialina1 Re: Antytalent do gotowania 30.08.06, 12:47
      Nie lepiej zrobic makaron?
      Zagotowujesz wode, wrzucasz makaron i troche soli, liczysz minuty i wyciagasz.
      Nic prostszego.
      nalesniki to wyzsza szkola jazdy niz makaron :)
    • amoniaaa Re: Antytalent do gotowania 30.08.06, 12:55
      a dałaś jajka do tego ciasta naleśnikowego? bo mi się nigdy nie rozlatuje...
      nie załamuj się, ja nie raz też mam ochotę rzucić garami w domu jak np. zamiast
      słodkiej śmietany sprzedają mi kwaśna i można tylko wyrzucić, a goście np. za
      godzinę mają wpaść z wizytą :)
      Nie ty pierwsza i nie ostatnia. Ja miałam 16 lat jak zaczęłam się uczyć gotować
      więc witaj w klubie ;) Najważniejsze są chęci!!!!
      • Gość: Ania Re: Antytalent do gotowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 13:04
        Dałam 2 jajka. Nie mam pojęcia czemu się tak dzieje, zadnego nalesnika nie moge
        podniesc w całości. Tragedia. Chęci mam, ale chyba w moim przypadku nie
        wystarczą ;)
        • amoniaaa Re: Antytalent do gotowania 30.08.06, 13:17
          a może daj więcej mąki... nie wiem czemu się tak dzieje :(
        • Gość: leda10 a natłuściłaś patelnię? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 13:19
          n/t
          • Gość: Ania Re: a natłuściłaś patelnię? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 13:24
            Tak ;)
            • amoniaaa Re: a natłuściłaś patelnię? n/t 30.08.06, 13:27
              no właśnie na bardzo rozgrzaną patelnię lej te ciasto naleśnikowe....
            • ba_nita Re: Z tego Ci wyjdą: 30.08.06, 13:30
              1/2 l mleka, 4 jajka, szklanka mąki, 1/2 łyżeczki soli,

              Składniki miksujemy ze sobą i odstawiamy na 30 minut aby ciasto sobie odpoczęło
              - w lodówce najlepiej. Patelnię mocno rozgrzewasz i smarujesz słoniną. Wylewamy
              ciasto i smażymy naleśniki.
              Nie za dużo tego ciasta - ot tyle żeby zakryło patelnię. W zależności od patelni
              pierwszy a czasami i drugi naleśnik ma prawo nie wyjść. Taka ich uroda.
              • Gość: Ania Re: Z tego Ci wyjdą: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 13:42
                > odstawiamy na 30 minut aby ciasto sobie odpoczęło

                Hmm, czy pominiecie tego fragmentu mogło mieć jakieś znaczenie? ;))
                • amoniaaa Re: Z tego Ci wyjdą: 30.08.06, 13:44
                  ja nigdy nie odstawiam, więc nie sądzę... :)
                  • katimai Re: Z tego Ci wyjdą: 30.08.06, 13:49
                    jak juz troszke przypiecze sie jedna strona zacznij poruszac patelnia tak żeby
                    nalesnik sie odkleił z kazdej strony , potem wez patelnie do reki i podrzuc
                    nalesnika do góry tak żeby sie obkrecił :)
                    za 2-3 razem napewno ci wyjdzie i sie nie rozleci :))
                • ba_nita Re: Z tego Ci wyjdą: 30.08.06, 13:57
                  W trakcie miksowania czy nawet mieszania ciasta dostaje się do niego powietrze.
                  Ciasto naleśnikowe jest na tyle cienkie i delikatne, że w czasie smażenia robią
                  się w nim dziuki. Zauważalne bądź nie ale znaczenie ma wbrew poniższej (czy
                  powyższej)opini. Po za tym 2 jajka to stanowczo za mało.
                  • katimai Re: Z tego Ci wyjdą: 30.08.06, 14:12

                    heh, ja daję jedno - góra dwa ( przy duzej ilosci mleka)
                    jakos zawsze dobreńkie wychodza
                    • zielonka16 Re: Z tego Ci wyjdą: 30.08.06, 15:17
                      ale raczej powinno odpocząc,dodaj łyżeczkę mąki ziemniaczanej
                  • zielonka16 do Banity 30.08.06, 15:14
                    Banito czytam twoje wypowiedzi i mam prośbę czy mozesz mi napisać coś na temat
                    diety dla sportowca w okresie wzmożonego wysiłku np.bps{bezpośrednie
                    przygotowanie startowe}będe niezmiernie wdzięczna , a może jesteś dietetykiem
                    to byłoby świetnie miałabym więcej pytań gdybys sie zgodził.
                    • ba_nita Re: To zależy od sportu jaki uprawiasz. 30.08.06, 15:29
                      Ale dziwię się, że trener nie trzyma ręki na pulsie. Mogę poradzić w pływaniu i
                      dżudo z autopsji. Chociaż z perspektywy 20 lat i porównania tego co jest
                      dostępne w tej chwili na półkach sklepowych (normalnych) i "dla sprawnych
                      mięśniowo inaczej) wybór jest dużo większy. Na lekkoatletyce, boksie, sportach
                      ekstremalnych itp. się nie znam. Dietetykiem też nie jestem.
                      • zielonka16 Re: To zależy od sportu jaki uprawiasz. 30.08.06, 15:50
                        Chodzi o moją córkę jest pływaczką i widze że mozesz juz sie cieszę.Jeśli
                        chodzi o trenera no wiesz jak to...ale temat nie na to forum i nie publicznie
                        • ba_nita Re: To zależy od sportu jaki uprawiasz. 30.08.06, 19:00
                          Zapraszam na maila.
                          • zielonka16 Re: To zależy od sportu jaki uprawiasz. 30.08.06, 20:43
                            na maila chetnie tylko jak dzieci wrócą bo ja ciemnota jestem,myśle ze w piatek
                            już bede wiedziec jak to się robi.Bardzo dziekuje za zaproszenie.Pozdrawiam
    • amoniaaa już wiem... 30.08.06, 13:57
      ja kiedyś robiłam placki ziemniaczane i też za diabła nie chciały wyjść i całe
      się rozpadały :/
      Wtedy powodem była dupiata patelnia...
      Na teflonowej nic ci się nie stanie nie ma szans!!! Masz teflonową???
      • Gość: Ania Re: już wiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 15:41
        Na początku wzielam teflonową, ale przypomniałam sobie, że gdzieś słyszałam, że
        na niej nie można i wzielam normalną. To jaki w końcu jest sprawdzony przez was
        przepis na ciasto? Jedni mówią o 2 jajkach, inni o 4.

        Tragedia, w tym wieku to już powinnam umiec serwowac normalne obiady ;)
        • ba_nita Re: już wiem... 30.08.06, 15:47
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Na początku wzielam teflonową, ale przypomniałam sobie, że gdzieś słyszałam, że
          >
          > na niej nie można i wzielam normalną. To jaki w końcu jest sprawdzony przez was
          >
          > przepis na ciasto? Jedni mówią o 2 jajkach, inni o 4.
          >
          > Tragedia, w tym wieku to już powinnam umiec serwowac normalne obiady ;)

          Kiedyś wydawano tematyczne komplety pocztówek z fotkami dań na awersie i
          przepisami na rewersie. Takich (każdy przepis inny) mam 20. Gdyby się połakomić
          na zebranie przepisów na naleśniki od forumowiczów zebrałoby się dużo, dużo więcej.
        • Gość: Velika Re: już wiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.06, 18:37
          Żadna tragedia. Ja zaczęłam uczyc się gotować w wieku 19 lat- jak wyjechałam na
          studia. Poza tym uważam że naleśniki to już wyższa szkoła- chyba z pół roku się
          z nimi męczyłam. O wiele łatwiej zrobić mięso z kurczaka w jakimś sosie.
          • borsuk_dawid Re: już wiem... 30.08.06, 22:17
            uwazam, ze dwa jajka wystarcza w zupelnosci na 1/2 l mleka. przy wiekszej
            ilosci jajek nalesniki moga wyjsc za bardzo gumowate.
          • karmin-cynober Re: już wiem... 30.08.06, 22:19
            U mnie w domu byla jeszcze w dawnych czasach ciezka patelnia starej daty.
            Pierwsze co umialam zrobic to byly nalesniki i omlety. A teraz zyje od lat z
            teflonem, plytkami elektrycznymi, oliwa i na pewno nic by mi nie wyszlo.
            O ile pamietam to ciasto ma lana konsystencje. Proporcje maki i jajek maja byc
            takie, zeby wyszla gesta smietana. Mam nadzieje, ze dobrze pamietam.
            Lalo sie je powoli cienkim strumieniem na rozgrzana patelnie i powinno sie samo
            rozlewac w placek. Patelnia powinna byc kompletnie sucha przed smazeniem.
    • Gość: zadumana Re: Antytalent do gotowania IP: 83.238.166.* 31.08.06, 12:32
      Zwykle w książkach kucharskich różnych nacji spotykałam 2 jajka na 1/2 litra
      płynu. Ten płyn to różne proporcje mleka, wody, wody gazowanej, piwa, a nawet z
      dodatkiem śmietanki. Cztery jajka to chyba bardzo kaloryczne rozwiązanie. Nie
      próbowałam.

      A gotowanie zaczynałam mając 26 lat. Przedtem byłam jedynie ochoczym
      konsumentem u mamy i w restauracjach:)
    • Gość: Al Re: Antytalent do gotowania IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 31.08.06, 21:54
      nie martw się Aniu , Ja zaczełam gotować rok temu Mqm 31 lat ) i dopiero teraz
      zaczyna nie to cieszyc ( wcześniej sie tylko denerwowałam ) Ja też uzywam mało
      jajek 1 albo dwa a w czasie smazenia zawsze się okazuje że mam ciasta za mało i
      musze dodac wiecej mąki i mleka ( zawsze mi wychodza o dziwo , ale tylko jak
      robie na patelni teflonowej , na normalnej zawsze kilka spale)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka