Gość: Aga IP: 217.153.205.* 01.09.06, 13:21 jak się robi? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nisar Re: wypasiony smalczyk 01.09.06, 13:37 Kroi się słoninkę w kosteczkę. Soli i odczekuje dobę. Topi się w garnku, przy czym zazwyczaj zasmradza się pół chałupy. Jak skwarki się zrumienią, wyławia się je i wrzuca do smalcu pokrojoną cebulę. Leciutko się rumieni. Na sam koniec dodaje się kwaśne jabłko starte na grubej tarce albo udziubdziane drobniutko. Odstawia się i czeka aż przestygnie, mieszając nieco. Jak zaczyna gęstnieć dorzucamy skwareczki. Potem to żremy bo do jedzenia się nie nadaje. A du*a rośnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogna Re: wypasiony smalczyk IP: *.iitd.pan.wroc.pl 01.09.06, 14:34 Wszystko, co napisła Nisar się zgadza, podpisuję się pod tym obiema łapami, a jeszcze ze swojej strony dodam, że doskonale temu smalczykowi zrobi majeranek wrzucony z tym jabłuszkiem. Mmmmm.... to dopiero jest smalczyk.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogna Re: wypasiony smalczyk IP: *.iitd.pan.wroc.pl 01.09.06, 14:36 A jak do tej słoninki doda się jeszcze trochę boczusia, to juz wogóle jest wypas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: wypasiony smalczyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 14:52 Jak się te pyszności wrzuci do garnka, do topienia, to dobrze wlać 1/2 szklanki wody. Słoninka sie topi a woda odparowuje. Mniej śmierdzi i się nie przypali. Jak skwarki zaczynają nabierać złotego koloru to znaczy, że woda odparowała a w garnku jest już sam smalec. Ja na smalec biorę boczek i sadełko. Nie bawię się z krojeniem tylko przekręcam przez maszynkę. Prościej i szybciej się topi. Odpowiedz Link Zgłoś