Gość: joanka IP: 165.200.127.* 13.03.03, 17:27 No wreszcie cos konkretnego! Uwielbiam sushi i moglabym je jesc codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: JAP Re: Sushi IP: 128.20.53.* 17.03.03, 12:03 Gość portalu: joanka napisał(a): > No wreszcie cos konkretnego! Uwielbiam sushi i moglabym je jesc > codziennie. Droga Pani, Po przeczytaniu sposobu przyrzadzania shushi w GW zapewniam, ze przeslaby Pani z codziennego rytualu jedzenie na bardziej zwolnione tempo. Samo przygotowanie ryzu wymaga wiele cierpliwosci, po pierwsze ryz przed gotowaniem nalezy dobrze wyplukac w zimnej wodzie, a o tym nie wspomina znawca sztuki kulinarnej. Gdyby miala Pani okazje, radzilbym sie zapytac zony Japonczyka, co jest koscia niezgody miedzy mloda malzonka a tesciowa. Przypuszczam, ze uslyszalaby Pani o myciu ryzu. Nastepna sprawa, przyrzadzanie ryzu, nie polega tylko na zmieszaniu z octem (uwaga wazny jest gatunek octu) i ostudzeniu, ale takze wlasciwym sposobie studzenia. Zwykle, aby utrzymac odpowiedni smak ryz jest delikatnie wachlowany, to pozwala na odparowanie nadmiaru octu i nadanie delikatnego smaku. Mieszkajac kilkanascie lat w Japonii, nie przyszlo mi do glowy laczenie nazwy shushi z octem. "Sui" wypowiedziane przez autora, raczej moze sie odnosic do wody (sui albo mizu) ale nie ma nic wspolnego z "su", octem. Pozwalam sobie na tych pare uwag aby nie stwarzac "niesamowitych" legend o Japonii, nie chcialbym urazic kogo kolwiek, stad nie chce nazwac tego "przeklamanien". Na koniec, gdyby zdecydowala sie Pani na codzienna konsumpcje sushi, mam mala rade, prosze spojrzec jak wglada ryba, czy jest jasna jak prawdziwa biel, czy przebija z niej prawdziwa czerwien, i przede wszystkim czy ryba blyszczy sie. Na przklad, tunczyk ma byc czerwony i byszczacy, pojawiajacy sie mat nadaje sie do kosza a nie na stol. Doswiadczylem wiele niespodzianek w warszawskich restauracjach, uczulam wiec na jakosc, bo ceny prawie sie nie roznia od tokijskich. Gdyby, Pani chciala zjesc przepyszny kasek, polecam bardzo mala restauracje japonska w Sopocie (ul. Armii tylko nie wiem juz ktorej). Nazywa sie "Hana", czyli kwiat. Bylem rok temu, mam nadzieje, ze trzyma swoj standard do dzis. Pozdrawiam i zycze wielu przepysznych przygod z sushi. JAP Odpowiedz Link Zgłoś
glory Re: Sushi 17.03.03, 13:35 Zgadzam sie z kolega JAPem. Bardzo cenne uwagi. Kiedys krecilem z z taka fajna dziewczyna z Nipponu i kolezanka raz ze nauczyla mnie "jak to jesc" ale, rowniez jak sushi, sashimi, tempury, terijaki i inne smakolyki z krainy samurajow gotowac. Dostalem takiego smaka ze zawsze kiedy jest okazja to wale na "japonczyka" albo staram sie cos zakombinowac w domu. I oczywiscie polecam do tego zielona herbatke japonska albo (jak kto woli) sake. Odpowiedz Link Zgłoś