Dodaj do ulubionych

Za "słodki" rosół ...co teraz?

09.10.06, 10:25
Na obiad przyjeżdża teściowa, a tu taki klops. Ewidentnie dałam za dużo marchewki, ale to chyba dlatego, że chciałam, żeby był idealny (wiadomo dla teściowej :-)). Zdobyłam kurę i miał być taki pyszny, ale przesadziłam z marchewkę i jest teraz słodkawy - nie wiem jak go uratować. Poprostu dosolić? - coś mi się wydaje, że to zbyt proste rozwiązanie, a nie chcę eksperymentować i nie mam już z czego ugotować drugiego rosołu. Co robić?
Obserwuj wątek
    • Gość: Gośka Re: Za "słodki" rosół ...co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 10:38
      może troszkę więcej pieprzu?nic innego nie przychodzi mi do głowy.
      • karmin-cynober Re: Za "słodki" rosół ...co teraz? 09.10.06, 10:41
        Mi by pewnie smakowal. Jak slodki od marchewki a nie od cukru to fajny rosolek.
        Moze zrob z niego zupe marchewkowa i bedzie po problem.
        • karmin-cynober Re: Za "słodki" rosół ...co teraz? 09.10.06, 10:50
          Ten ciekawy
          kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,37972140,P_KOBIETA_PRZEPISY.html
          Moze pogrzeb po roznych kuchniach i wpadniesz na jakis pomysl. Ja juz mam ochote
          na twoj marchewkowy rosol. Z makaronem? Moze cos innego dobranego smakowo.
          • sylwia.g21 Re: Za "słodki" rosół ...co teraz? 09.10.06, 10:54
            no co ty...wietnamski..
            pewnie teściowa by ją zbeształa.
            • Gość: s.dominika Re: Za "słodki" rosół ...co teraz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 11:16
              No właśnie. Musi być tradycyjny rosół. Żadne eksperymenty. Pieprz nic nie dał :-(
              • marghot Re: Za "słodki" rosół ...co teraz? 09.10.06, 11:19
                może wrzuć 2-3 surowe ziemniaki może one wyciągną slodycz, tak ajk wyciągają
                sól - nie jest to jednak sprawdzona metoda
    • marghot Poza tym, jęsli teściowa jest miła i sympatyczna 09.10.06, 11:21
      to ciut za slodki rosół i tak będzie jej smakował. Natomiast jeśli to osoba
      niezsbyt Tobie życzliwa, to choćbyś neiwaidomo co rpzygotowała - tak będzi eona
      niezadowolona i grymaśna ;)
      • Gość: Gośka Re: Poza tym, jęsli teściowa jest miła i sympatyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 11:34
        święte słowa;-))
        • joko5 Re: Poza tym, jęsli teściowa jest miła i sympatyc 09.10.06, 11:39
          Może poradź się teśćowej, mówiąc, że Jej rosół zawsze taki idealny, a Twojemu
          coś brakuje, co mogła by Ci poradzić. Myślę, że spodoba się to teściowej i
          wybrniesz z kłopotu.
          • marghot A może teściowa nie robi idealnego rosołu i co wte 09.10.06, 11:43
            dy? kłamac w celu przypodobania się?? a fee
            • karmin-cynober Trzy dania? Po wlosku 09.10.06, 12:16
              Podaj cos gorzkiego przed rosolem. Jak nie danie to sprytnie cos wymysl. Cos
              kupilas nie wiesz co i jakas tam gadke. Ona znawczyni ma stwierdzic czy dobre.
              Ewentualnie robisz zamieszanie i spozniasz sie z rosolem. Przy czym cos do
              przegryzienia stawiasz na stol.
              Wazne, zeby tesciowej tuz przed rosolem gorycz zostala w ustach.

              Nie wiem jak sie robi kluski lane. Mozna czyms doprawic? Tak zeby poprawic smak
              rosolu? Moze grzanki dla odmiany. W zupach na calym swiecie to plywaja calkiem
              roznorodne rzeczy. Ciecierzyca, fasola, kawalki nalesnikow, kluchy wszelkiej
              kuchni ludowej. Cos by sie znalazlo.

              Spagetti Diavolo.
              Nie wiem czy dobrze pamietam bo przyznam sie, ze z czysto teoretycznie znam ten
              przepis. Wode gotuje sie najpierw z ostra peperoni, czosnkiem czy innym
              piekielnym wynalazkiem. Po dziesieciuu minutach odsaczamy wode przez sitko do
              nastepnego garnka. Do wrzatku wrzucamy makaron i dalej normalnie. To pewnie nie
              dla tesciowej ale moze ten przepis mozna zmodyfikowac i dodac innego smaku.
    • quba Re: Za "słodki" rosół ...co teraz? 09.10.06, 12:28
      dodaj lubczyku
      • Gość: senin dodaj selera,lub/i pietruszki IP: *.dsl.dodo.com.au 09.10.06, 12:36
        quba napisał:

        > dodaj lubczyku

        tez dobry pomysl
    • Gość: schamu Re: Za "słodki" rosół ...co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 13:05
      Ja bym dodała kawałeczek pora, listek kapusty włoskiej i kilka gałązek zielonej
      pietruszki.
      • horpyna4 Re: Za "słodki" rosół ...co teraz? 09.10.06, 15:09
        I jeszcze zielony groszek. I powiedziała, że to tak miało być. A co?
    • ampolion Re: Za "słodki" rosół ...co teraz? 09.10.06, 16:40
      Ja zawsze do rosołu dodaję już na tależu kilka kropel soku cytryny. Podkresla
      to i zaostrza smak. Może pomoże.
      • karmin-cynober Chyba juz po obiedzie, 09.10.06, 16:51
        ciekawe co z rosolu wyszlo.
    • ba_nita Re: Już co prawda "po ptokach" ale... 09.10.06, 18:02
      Słodkie przełamuje się kwaśnym: sok z cytryny no...kwasek cytrynowy a w
      ostateczności nawet ocet doprowadziłby do porządku. Zresztą zalecane jest
      dodawanie "kwaśnego" do rozsołu. wszystkie ważne sprawy (uwaga kobiety!)
      zapobiegające osteoporozie łatwiej w ten sposób z kości przechodzą do wywaru.
      Nie pamietam gdzie, ale to uzasadnienie przeczytałem i przestałem się dziwić
      swoim babciom.)))
      • Gość: s.dominika Wynik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 19:24
        Posoliłam, dodałam trochę magi i ... wyszło takie sobie,ale teściowa nie skrytykowała (nie powiedziała też że jej smakowało, ale to już cecha teściowej a nie wina rosołu :-)).
        • Gość: karmin A tobie smakowalo? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.10.06, 19:29
          ja bym taki marchewkowy rosol z miejsca spalaszowala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka