Dodaj do ulubionych

twarda gęś

03.11.06, 21:40
Kupiłam dwa mrożone uda gęsie. Rozmroziłam, namajerankowałam, posoliłam,
popierzyłam, naczosnkowałam i po dwóch godzinach wsadziłam do piekarnika na ok
1,5h. Piekłam pod przykryciem. Na koniec dodałam jabłka. Czy coś zrobiłam źle,
bo mięso wyszło twarde jak podeszwa i prawie niezjadliwe. Na niedzielę chcę
tak zrobić kaczkę, ale boję sie powtórki zmarnowanego obiadu
Obserwuj wątek
    • muscovado Re: twarda gęś 04.11.06, 10:37
      napiszę jedno - stara gęś.
      nic innego nie przychodzi mi do głowy, jak to, że kupiłaś uda nie z gęsi
      tuczonej, tylko z jakiejś starej kilkuletniej nioski.
      Oszukano Cie lub dałaś się oszukać.

      • paczka111 Re: twarda gęś 04.11.06, 11:31
        Nie wydaje mi się, żeby sprzedawano stare gęsi w takiej postaci, prędzej na
        rynku spróbowano by wcisnąć kit. Nie piekłaś przypadkiem za długo, w zbyt
        wysokiej temperaturze i po prostu przesuszyłaś ją? Na takie udka, polewane
        często gęsto i godzina może być za długo.
    • tadek-niejadek Pieczenie gęsi / kaczki 05.11.06, 10:26
      Pani Kiko! I gęś i kaczka , by nie były żylasto wysuszone wymagają małej
      sztuczki. Pisałem już o tym na FK, dziś przepisuję .
      Pieczenie gęsi /kaczki najlepiej zacząć od ich ugotowania na "półmiękko".
      Gotowanie w małej ilości wody w ten sposób, że na dno garnka kładziesz
      np. garśc sztućców, na nie zamarynowanego na sucho ptaka , wlewasz z pół
      litra wody i pod deklem niech to pyrka z godzinę.
      W międzyczasie usmaż na żółto szklankę - dwie ryżu, drobno pokrój dużą cebulę,
      zetrzyj ze dwie marchewki i zrób ćwiartki z kilograma - dwu kwaśnych jabłek.
      Po wyjęciu ptaka (i sztućców, co za odstęp od dna robiły) do wywaru wrzucasz
      ryż, cebulę i marchewkę, przyprawiasz to solą i pieprzem,dodajesz bulionu ile
      trzeba a gdy ryż "wypije" wodę wyłóż go na brytfankę.
      Na to ptaka napełnionego jabłkami i posmarowanego słoną śmietaną oraz resztę
      jabłek. Teraz tylko pół godziny pieczenia (gęś dłużej) w temp. 180 stC i gotowe.
      Ptaszek upieczony, soczysty i rumiany a ryż - palce lizać.
      Czego życzę, smacznego, pzdr - tn
      • kika2705 Re: Pieczenie gęsi / kaczki 05.11.06, 13:34
        dziękuję bardzo za podpowiedzi, faktycznie kaczki nie podlewałam i być może moje
        lenistwo przyczyniło się do jej kiepskiej jakości, ale założyłam, że jak jest
        pod przykryciem i paruje, to nie trzeba podlewać
        Ale Panie Tadku-Niejadku, jak gotuję tę gęś lub kaczke w małej ilości wody, to
        oznacza to, że nie cała jest zanurzona w wodzie, zgadza się? I dlaczego nie może
        dotykać dna?
        • tadek-niejadek Re: Pieczenie gęsi / kaczki 05.11.06, 21:11
          Kiko Droga! Gotowanie na parze - a o to tu chodzi - nie powoduje takiego
          wypłukiwania kaczej / gęsiej dobroci jak obróbka w kąpieli wodnej. Porównaj, na
          przykład, ilośc wytopionego tłuszczu. A rozpulchnienie mięsa i nasycenie jej
          wodą - takie samo. Zabieg z izolacją od dna to nic innego ochrona przed
          przypaleniem się mięsa. Oczywiście zamiast sztućców można posłuzyć się specjalną
          wkładką do gotowania na parze, ale to dodatkowy "mebel", nieopłacalny przy
          sporadycznym wykorzystywaniu.
          Pzdr - tn

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka