Dodaj do ulubionych

tendencyjne traktowanie żywności

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 08:50
czytam tutaj co krok ubolewania na temat stosowania np.kucharków,vegety czy
innych "świństw" a nie dalej jak w dyskusji na temat ptasiego mleczka peany
na jego temat. Może dajmy sobie spokój z określaniem szkodliwości jednego na
korzyść tego co faktycznie lubimy, bo przecież np."ptasie" jest tak samo
sztucznie fabrykowane (żelatynka hihi wiecie z czego?...., cukier w waszych
wypiekach, sody i proszki do pieczenia.Trochę rezerwy do smków i podniebień
innych a będzie tak miło.Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: tendencyjne traktowanie żywności 15.01.07, 08:55
      No cóż, jeśli wolisz kilo glutaminianu sodu i ktowieczegotamjeszczedają od
      ptasiego mleczka, Twój wybór ;-)
    • yavorius ps. 15.01.07, 08:55
      Gość portalu: evro44 napisał(a):
      > Trochę rezerwy do smków i podniebień
      > innych a będzie tak miło.Pozdrawiam!

      A jest niemiło?
    • Gość: znudzona Re: tendencyjne traktowanie żywności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 09:06
      Żelatynę robi się z kości, od zawsze. I co z tego?
      • nieskorzanka Re: tendencyjne traktowanie żywności 15.01.07, 09:51
        Ptasie mleczko (to Wedla) robi się od zawsze na ,,żelatynie roślinnej" -agar -
        agar uzyskiwanej z glonów!
    • ba_nita Re:Proponuję lustrację żarełka - a co? 15.01.07, 09:53
      A potem się je odubekizuje.)))
    • Gość: evro44 Re: tendencyjne traktowanie żywności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 10:33
      oczywiście, że jest miło ale zauważyłam wyższość co niektórych guruz jaką
      udzielają rad i pouczeń
      • Gość: maria do evro44 IP: *.npgo.pl 15.01.07, 10:48
        Onkolodzy biją na alarm
        "Super Nowości": Onkolodzy biją na alarm. Z roku na rok coraz więcej Polaków
        choruje i umiera na raka. W 2007 roku nowotwór może zaatakować nawet około 9
        tysięcy mieszkańców Podkarpacia.
        Główny powód to przerażająco niezdrowe, pełne związków chemicznych jedzenie
        dostępne w sklepach - wskazują "Super Nowości".

        - W ostatnich latach drastycznie wzrosła liczba chorych na nowotwory żołądka,
        jelita grubego i trzustki - nie ukrywa lek. med. Marek Wiśniowski z Oddziału
        Gastroenterologii w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie. Ale nie tylko na ten
        oddział trafia coraz więcej chorych na raka. Podkarpacki Ośrodek Onkologii co
        roku przyjmuje od 10 do 20 proc. pacjentów więcej.REKLAMA Czytaj dalej

        - Tylko w listopadzie udzieliliśmy 3800 porad onkologicznych. To bardzo dużo -
        przyznaje Andrzej Mruk, specjalista onkologii klinicznej i medycyny paliatywnej
        w WSS w Rzeszowie, konsultant wojewódzki ds. medycyny paliatywnej.

        W 2001 roku w województwie podkarpackim na nowotwory złośliwe zachorowało 5357
        osób. W 2003 już 6305 kobiet i mężczyzn, a w 2007 roku na raka może zachorować
        w tym województwie nawet ponad 8,6 tysiąca osób. Na czołowym miejscu listy są
        nowotwory narządów trawiennych. Winowajcą tej przerażającej sytuacji jest
        przede wszystkim to, co jemy.

        - Do żywości dodaje się coraz więcej substancji chemicznych, które mają
        zapewnić trwałość mikrobiologiczną i chemiczną produktów. Wystarczy przekroić
        szynkę, żeby się o tym przekonać. Mieniąca się tęcza to znak, że mięso zawiera
        dużo konserwantów. Gdy na opakowaniu czytamy obco brzmiące symbole, np. E250
        (azotyn sodu), traktujmy to jak ostrzeżenie - przestrzega Alicja Syrek,
        magister farmacji.

        Aż trudno uwierzyć, co jeszcze pakują do produktów spożywczych producenci tylko
        po to, żeby uatrakcyjnić swój towar. Normą są barwniki, aromaty i konserwanty,
        ale produkty spożywcze mogą być też naszprycowane polepszaczami smaku i
        zapachu, substancjami spulchniającymi, emulgującymi, klarującymi,
        zagęszczającymi i słodzącymi. Mogą też zawierać rozpuszczalniki ekstrakcyjne,
        antyutleniacze, a nawet (o zgrozo!) detergenty.

        - Obecnie dopuszczonych do stosowania jest około 360 substancji, a jeszcze w
        1998 roku było ich 179. Dlatego lepiej unikać produktów nienaturalnie
        kolorowych, o podejrzanie długim terminie przydatności do spożycia - tłumaczy
        Alicja Syrek.

        Zdaniem lekarzy, taka chemiczna bomba to szok dla organizmu. Dostarczana dzień
        po dniu może prowadzić do nowotworów i to nie tylko układu pokarmowego. Toksyny
        zalegające w organizmie to zaproszenie dla raka.

        Gromadzące się szkodliwe związki chemiczne powodują też choroby wątroby i
        nerek, przewodu pokarmowego, niewydolność krążenia, schorzenia płuc i oskrzeli.
        Mogą też wywołać postępujące uszkodzenie niektórych narządów wewnętrznych, w
        pierwszej kolejności wątroby i nerek i widoczne zmiany skórne.


    • nieskorzanka Re: tendencyjne traktowanie żywności 15.01.07, 10:55
      Stosuję wegety, kostki, przyprawy z glutaminianem, proszek do pieczenia,
      słodzik,cukier i co tam jeszcze jest, ale wszystko z umiarem. Unikam natomiast
      tłustego mięsa, masła, podłych margaryn, wędlin o dużym terminie przydatności,
      gotowych potraw w proszku, w słoiku...itp itd... co nie znaczy, że czasem nie
      zgrzeszę...
      Tylko po co to szeroko komentować i gorszyć się na każdego grzesznika?
    • marghe_72 Re: tendencyjne traktowanie żywności 15.01.07, 10:56
      Gość portalu: evro44 napisał(a):

      > czytam tutaj co krok ubolewania na temat stosowania np.kucharków,vegety czy
      > innych "świństw" a nie dalej jak w dyskusji na temat ptasiego mleczka peany
      > na jego temat. Może dajmy sobie spokój z określaniem szkodliwości jednego na
      > korzyść tego co faktycznie lubimy, bo przecież np."ptasie" jest tak samo
      > sztucznie fabrykowane (żelatynka hihi wiecie z czego?...., cukier w waszych
      > wypiekach, sody i proszki do pieczenia.Trochę rezerwy do smków i podniebień
      > innych a będzie tak miło.Pozdrawiam!


      żelatyna, cukier są produktami bądź co bądź naturalnymi
      w przeciwieństwie do glutaminianu

      a tak na marginesie - ja np ptasiego mleka nie jadam, proszek sypię w
      ostatecznosci (muffiny), sody nie używam. Więc chyba mam prawo psioczyć na
      vegetę ;-)
      • dzioucha_z_lasu Re: tendencyjne traktowanie żywności 15.01.07, 11:30
        ??? A na czym polega nienaturalność glutaminianu...?
    • Gość: evro44 Re: tendencyjne traktowanie żywności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 11:00
      wszystko to prawda ale nie dajmy sie zwariować, acha a na co chcesz umrzeć? Bo
      nieśmiertelności dla nas nie przewidziano i chyba to nieuniknione.I jeszcze
      jedno, społeczeństwo żyje o wiele dłużej i dlatego takie choroby zdążą się
      ujawnić niż u ludzi których średnia wieku przedtem wynosiła 40/50 lat
      • marghe_72 Re: tendencyjne traktowanie żywności 15.01.07, 11:07
        Gość portalu: evro44 napisał(a):

        > wszystko to prawda ale nie dajmy sie zwariować, acha a na co chcesz umrzeć?
        Bo
        > nieśmiertelności dla nas nie przewidziano i chyba to nieuniknione.

        ale po co świadomie robić sobie krzywdę? :)
        Jesli mogę unikac chemii to jej unikam
    • jo.hanna MSG (glutaminat sodu) jest najbardziej pochodzenia 15.01.07, 11:08
      roslinnego, bo jest wyciagiem z wodorostow (MSG,ktory znam jest bialym proszkiem
      kupowanym w sklepach z zywnoscia azjatycka). Nie znam sie na wegecie.
      Podejrzewam, ze MSG jest to samo, ale dodaje sie do niej cos wsciekle zoltego i
      cos przypominajacego suszone marchewki. BTW, free glutamate (wystepujacy w
      naturze MSG)jest nie tylko w japonskim kombu, czy sosie rybnym, ale rowniez w
      parmezanie i w suszonych pomidorach.
      • Gość: evro44 Re: MSG (glutaminat sodu) jest najbardziej pochod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 11:40
        i o takie stanowisko chodzi umiar nade wszystko. A tak na marginesie-bez cukru
        organizm funkcjonuje, a już bez białka, tłuszczów, witamin itd. niestety
        nie.Więc nie dorabiajmy teorii do tortów,bombonier i waty cukrowej.
    • fettinia jako zalozycielka ptasiego fan clubu 15.01.07, 13:10
      czuje sie wywolana do tablicy:)Jak juz nieskorzanka napisala tam jest
      agar-agar:)Poza tym skad ten pesymistyczny watek?Przeciez nikt nikomu nie
      narzuca tu co ma jesc a czego nie:)Osobiscie wystrzegam sie produktow najezonych
      e-iles tam:)No i jest wiele sympatycznych watkow-np"Karp w dachowkach":) Czyli
      nie zawsze sie tu dyskutuje o truciznach:))Pozdrawiam:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka