Dodaj do ulubionych

Przyprawy w doniczce

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 18:35
Napiszcie, proszę jakie aromatyczne przyprawy można uprawiać w domu, w
doniczce. Ile trzeba mieć takich doniczek żeby starczyło dla 4 osobowej
rodziny. Interesują mnie wszystkie informacje.
Obserwuj wątek
    • mrgodot Re: Przyprawy w doniczce 19.01.07, 19:03
      Ja zawsze w sezonie wiosenno-letnio-jesiennym trzymam bazylię, tymianek,
      majeranek i rozmaryn. Kiedyś kupowałam nasionka ale potem przszłam na te gotowe
      do kupienia w większości sklepów. Przesadzam je do normalnych doniczek i rosną
      świetnie, ale ... na zewnątrz! Bazylia szczególnie uwielbia słońce i światło.
      Trzymam je więc od wiosny do późnej jesieni na balkonie. Rosną i rozrastają się
      jak szalone. W międzyczasie odcinam świeże listki i albo używam do potraw, albo
      mrożę w małych pojemnikach w zamrażarce. Wykorzystuję je zimą do potraw bez
      uszczerbku w smaku i zapachu.
      W domu nie chcą rosnąć. Rozmaryn padł mi pod koniec grudnia - uchował się
      najdłużej. Bazylia padła pierwsza mimo, że stała na południowym oknie. Ale te 4-
      5 miesięcy korzystam z mrożonej. A poza tym, jak miło jest siąść na balkonie
      wiosną i latem i czuć zapach świeżych ziół wokół!
      • Gość: skwarek Re: Przyprawy w doniczce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 19:08
        To znaczy, że zimą nie ma szans na świeże listki?
        • Gość: Marta50 Re: Przyprawy w doniczce IP: *.pools.arcor-ip.net 28.01.07, 01:34
          Tymianek, szalwie, pietruszke, lawende, rozmaryn, seler mam zielony caly rok na
          wschodnim balkonie w skrzynkach. Przykrywam rosnace przyprawy folia tworzaca tak
          zwany tunel. Mieszkam w innej szerokosci geograficznej ale tez mamy zimy moze
          nie tak mrozne jak w Polsce.
          Obecnie experymentuje z chicoree (cykoria-salata) to znaczy posadzilam ja na
          balkonie w skrzynce pod folia jak i w ciemnej piwnicy w wielkiej donicy i czekam
          na to co z tego wyniknie.
          • ew.sa Re: Przyprawy w doniczce 08.03.07, 09:46
            Podciągam wątek. MOże pojawią się tu propozycje potraw z ziołami?
    • j.o.a.q.u.i.n.a Re: Przyprawy w doniczce 19.01.07, 19:10
      witaj ;)
      mozesz bardzo wiele. ja np mam wszystkie te przyprawy, ktore rosna latem w
      ogrodku w tej chwili w doniczkach w domu. to jest wspaniala rzecz, miec swieze.
      u mnie rosna w doniczkach w tej chwili:
      rozmaryn
      czaber ogrodowy
      tymianek cytrynowy i "normalny"
      drzewko laurowe (jest jeszcze male, wiec moze byc narazie w doniczce)
      szalwia ananasowa (pachnie i smakuje znakomicie)
      oregano
      bazylikum
      curry (ale nie to lisciaste, moje ma igielki, ale pachnie jak curry. u nas to
      sie nazywa "curry-kraut", nie wiem jakby bylo po polsku)

      to tak na zime. a latem wszystko idzie do ogrodka.
      ile doniczek na 4 osobowa rodzine potrzebujesz, nie wiem. ale mysle, ze po
      jednej doniczce jednej przyprawy powinno wystarczyc na cala zime. bo te
      roslinki przeciez rosna, wiec zawsze bedziesz mial podrosniete. a jezeli lubisz
      jakies specjalnie, to w koncu mozesz tez i wiecej nasadzic :)

      pozdrawiam
      • mrgodot Re: Przyprawy w doniczce 19.01.07, 19:22
        Zapomniałam o oregano i szałwii. Jedna doniczka każdego w zupewłności
        wystarczy, bo w lecie się rozrastają potwornie. Aż szkoda tych listków, które
        by uschły (przerosły) więc je odcinam i mrożę. Mrożone są świeże i aromatyczne.
        Może na innym oknie by rosły nawet w zimie. U mnie nie chcą. Ale wtedy
        wykorzystuję zapasy.
        • j.o.a.q.u.i.n.a mrgodot: pytanie :) 19.01.07, 19:56
          dokladnie :) tez mysle, ze po jednej wystarczy i tak jak mowisz: w lecie
          rozrastaja sie szybciutko ;)
          co do rozmarynu, to tez musze dodac, ze w tym roku po raz pierwszy dobrze
          rosnie. do tej pory mialam tak samo jak Ty: rosl, rosl, pozniej zaczynal schnac
          az w koncu ususzyl sie kompletnie.

          ale mam pytanie odnosnie mrozenia: mroze w pojemniczkach lub wakuum-torebkach
          (przez ta wakuum maszynke, nie wiem jak to po polsku) ale jakos
          tak "nieciekawie" mi sie zamrazaja. wlasnie po wyciagnieciu z zamrazalnika nie
          wygldaja (jak je rozmroze) zbyt swiezo. wiec przestalam mrozic i uzywam tylko
          te swieze. nie wiem, co robie zle? moge sie zapytac jak Ty to robisz?
          dziekuje Ci z gory za odpowiedz & pozdrawiam :)
          • amaroola moje doswiadczenia z mrozonymi ziolami 20.01.07, 09:42
            wskazuja na to, ze ziola traca aromat po zbyt dlugim przebywaniu w zamrazarce

            podobnie jest z wszelkimi marynatami

            co do swiezego wygladu - to taki chyba byc nie moze, zwazywszy iz zamarzajaca
            zielenina zawierajac duzo wody musi zwiednac po rozmrozeniu - no inaczej sie
            nie da :)
            • j.o.a.q.u.i.n.a amaroola :) 20.01.07, 22:21
              dziekuje Ci bardzo za odpowiedz! to wlasnie potwierdza rowniez i moje przeboje
              z mrozonymi przyprawami. a ze mi nie wychodza, tak jakbym sobie "zyczyla",
              przestalam wlasnie mrozic, i uzywam tylko swiezych.
              dziekuje Ci:) pozostane przy "nie mrozeniu"
              pozdrawiam :)
          • mrgodot Re: mrgodot: pytanie :) 20.01.07, 11:56
            Ja ich po prostu nie rozmrażam. Wyjmuję zamykany pojemniczek z zamrażarki i
            dodaję do potrawy tyle ile potrzebuję - w stanie jeszcze zamrożonym. Zazwyczaj
            mrożę duże listki - np. bazylię. Nie kroję ich i nie rozdzieram na drobniejsze
            kawałki. Reszta zamrożonych ziół wędruje natychmiast z powrotem do zamrażarki.
            Rzeczywiście po rozmrożeniu będziesz miała przeważnie wodnistą papkę. Dlatego
            zamiast woreczków preferuję pudełeczka i moje nie są zamykane próżniowo.
            • j.o.a.q.u.i.n.a mrgodot: dziekuje :) 20.01.07, 22:22
              dziekuje Ci rowniez za Twoja odpowiedz! teraz wiem, ze papka robi sie z powodu
              mojego rozmrazania...;)
              pozdrawiam
    • elaola1 Re: Przyprawy w doniczce 20.01.07, 09:26
      Nie wiem jak inne zioła,ale na bazylię w domowych warunkach, w zimie
      nie masz szans.Latem owszem tak.
      • meetsue Re: Przyprawy w doniczce 20.01.07, 10:16
        Ja właśnie ostatnio wzięłam się za "hodowlę" bazylii ale całkowicie zwiędła...
        właśnie zastanawiałam się czym to może być spowodowane. Uwielbiam bazylię i
        chciałabym mieć zawsze świeżą w doniczce, ale nie wiem co zrobić, żeby zdrowo
        się rozrastała. Mówicie, że zimą nie ma szans?
        • elaola1 Re: Przyprawy w doniczce 20.01.07, 10:43
          Uwierz,że próbowałam już wiele razy i zawsze
          kończyło się to porażką.
          Latem owszem-albo sama sieję z nasionek,albo kupuję
          gotową np.w markecie , przesadzam do dużej doniczki
          stawiam na balkonie i korzystam do woli.
          • mrgodot Re: Przyprawy w doniczce 20.01.07, 12:02
            To oczywiście moje spostrzeżenie, ale być może powodem, dla którego trudno
            utrzymać zioła w domu jest to, że po wystawieniu na balkon drewnieją im łodygi
            przez co zdecydowanie lepiej się trzymają. Wtedy zaczynają się świetnie
            rozrastać. Kiedy późną jesienią przenoszę je do domu, to "pociągną" jeszcze ok.
            miesiąca, a potem zaczynają więdnąć i usychać. Te trzymane w domu od początku
            mają delikatne łodygi i bardzo szybko się łamią, usychają, itd. Słońce
            wpadające przez okno w ogóle im nie pomaga.
          • Gość: asia Re: Przyprawy w doniczce IP: 165.72.200.* 29.01.07, 10:56
            To ja sie dołaczę do informacji o bazyli. Otóz może mi nie uwierzycie, ale w
            lecie bazylia z nasionka na balkonie wzeszła ale nie chciała rosnąć, poprostu
            stała sobie zielona na balkonie i nic. Na zimę zabrałam ją do domu i ruszyła
            jak szalona, teraz mam świerzą bazylie do zimowych pomidorów... choć wolałabym
            aby mi w lecie rosła..
        • Gość: zołza Re: Przyprawy w doniczce IP: *.skranetcan.pl 20.01.07, 16:42
          Z przyjemnością donoszę( bo też uwielbiam bazylię), że od początku grudnia
          wspaniale rośnie u mnie bazylia w doniczne z supermarketu. Z lenistwa nawet jej
          nie przesadziłam. Stoi sobie na południowym oknie i pamiętam tylko, żeby
          codziennie wlać wodę na spodeczek, na którym stoi.
          • Gość: skwarek Re: Przyprawy w doniczce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 17:35
            Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Widzę, że u jednych rosną przyprawy w
            doniczkach, a u innych nie. Ciekawe dlaczego tak się dzieje.
        • j.o.a.q.u.i.n.a meetsue :) 20.01.07, 22:29
          nie powiedzialabym, ze nie ma szans. bo jak wyzej pisalam: moja w tej chwili
          nadal rosnie. ale ja w zimie nie sieje bazylikum, tylko kupuje gotowa sadzonke.
          podcinam ja i uzywam.
          jedyne problemy w zimie mialam do tego roku z rozmarynem. w tym roku jeszcze
          rosnie, ale kto wie, jak dlugo jeszcze ;)
          pozdrawiam
      • j.o.a.q.u.i.n.a elaola1 :) 20.01.07, 22:26
        to zalezy. ja np w zimie, nie sieje bazylikum i nie czekam az mi wyrosnie.
        tylko kupuje gotowa sadzonke, ktora pielegnuje, podcinam i uzywam.
        do tej pory zawsze dobrze rosla (i w tej chwili nadal rosnie). jedyne co, to do
        tego roku mialam problem z rozmarynem (w zimie byly problemy), ktory mi
        usychal. w tym roku jeszcze ladnie rosnie, ale nie wiadomo, moze i ten nie
        pozyje zbyt dlugo.
        pozdrawiam :)
        • kocia_noga Co do tego rozmarynu 28.01.07, 11:32
          To jest to trochę dziwne,bo to tradycyjna polska roslina parapetowa; tez mam
          kupny i tez marnieje na oknie,a wiązałam z nim nadzieje na aromatyczne
          listki.Może to kwestia odmiany,może sadzonki wydelikacone źle znosza zmiany
          warunków.
          W lecie na bazarku czasem można zobaczyć rozmaryn taki domowego chowu w
          doniczkach; kupie i sprawdze jak się będzie miewał.
          • j.o.a.q.u.i.n.a kocia_noga :) 28.01.07, 19:56
            moj rozmaryn wlasnie zaczyna juz schnac :( zbieram teraz listki/igielki i
            polowe z nich miele, bo nie w kazdym daniu lubie jak czuc te igielki. a przy
            zmielonym pozostaje wspanialy smak i igielek nie ma ;)
            ja sama probowalam roznych odmian (i takie "zwykle" ze sklepu i te ladniejsze
            juz lepiej wyhodowane od naszych "bauer`ow"). kiedys mialam juz takie ladne
            duze drzewko rozmarynowe, ale tez sie zima pozegnalo ze mna :(
            pewnie masz racje, ze sa to juz takie delikatne. w tym roku mialam nadzieje, ze
            przezyje, ale jednak tez nie.
            z tego powodu kupuje co wiosne dosc duza nowa roslinke i mam przynajmniej przez
            lato ladnie sie rozrastajaca. a przez zime mam te ususzone ostatnie igielki i
            do nastepnej wiosny wystarcza. chociaz szkoda...:(
            a wiesz, nawet nie wiedzialam, ze rozmaryn jest "tradycyjna polska roslina
            parapetowa"...nie zyje od dziecka w polsce i nawet nie mialam pojecia, ze tak
            jest. zawsze sie czegos mozna douczyc ;)
            pozdrawiam :)
    • Gość: skwarek Re: Przyprawy w doniczce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 11:04
      Mam jeszcze pytanie. Gdzie, tzn w jakich sklepach najlepiej kupić takie ziółka?
      W spożywczych, marketach czy też może w kwiaciarni?
      • j.o.a.q.u.i.n.a Re: Przyprawy w doniczce 23.01.07, 22:06
        witaj :)

        ja niestety nie pomoge Ci w tym: nie zyje w Polsce, wiec nie wiem, gdzie mozna
        u Was ;)
        ale mysle, ze na pewno ktos Ci doradzi.
        pozdrawiam & zycze powodzenia w hodowaniu (chodowaniu? bo juz nie wiem)
        ;)
    • magyar30 Jakiej użyć ziemi do przesadzania? 27.01.07, 23:13
      A ja mam pytanie odnośnie przesadzania ziółek do doniczek-jakiej ziemi użyć?
      Uniwersalnej? Kwiatowej?
      Nie mam za bardzo możliwości użyć ziemi z przydomowego ogródka:)
    • xl9 A zwykłej, polskiej pietruszki, szypiorku, koperku 28.01.07, 20:55
      to nikt już nie używa? U was w użyciu wyłącznie cuccina italiana?
      Bazylia i tymianek tudzież rozmaryn w doniczkach rosną jak głupie (latem o
      wiele szybciej, niż zimą), ale jak podać rosół, twarożek czy ziemniaki bez
      pietruszki i szczypiorku?
      • j.o.a.q.u.i.n.a Re: A zwykłej, polskiej pietruszki, szypiorku, ko 28.01.07, 21:17
        uzywam, uzywam. ale nie polskiej, bo nie zyje w polsce :)) tylko akurat koperek
        nie chce mi rosnac, nawet w lecie nie bardzo, bo byl malutki & delikatny i
        zanim wyrosl to deszcz go zepsol. a nasionka byly "pierwszej klasy" z Polski,
        od Babci ;)

        pietruszki w zimie nie choduje (hoduje? ja juz nie wiem jak...), tylko w lecie.
        a w zimie kupuje...:(
        ale za to rosnie mi na parapecie lubczyk...a co? tez "cos w tym rodzaju"...;)
        ale masz racje: chleb z twarozkiem i szczypiorkiem jest pycha :)

        pozdrawiam :)
        • xl9 Jeśli chodzi o pietruszkę, to posadz korzonek, 28.01.07, 21:35
          sczypiorek - cebula. Re - we - la - cja!
          Jak dajesz sobie rade z tak ogromnym i ekspansywnym krzewem, jak lubczyK?!!!! U
          mnie zajął pół działki!
          • j.o.a.q.u.i.n.a Re: Jeśli chodzi o pietruszkę, to posadz korzonek 28.01.07, 21:46
            wiesz, zrobilas mi akurat wielka ochote na szczypiorek i pietruszke wlasnej
            hodowli (pewnie, w sklepie mozna co dzien kupic. ale co wlasne to wlasne!)
            szczypiorek to ja w ogole uwielbiam :))
            sprobuje z tym korzonkiem pietruszki, czy musze na cos specjalnego uwazac?
            jakies egzercycje wyprawiac? ;) nie wiem, czy to prawda, ale chyba slyszalam,
            ze wlasnie pietruszka z korzonka "opornie" rosnie? nic to, jutro zadzialam ;)

            a z lubczykiem nie jest tak zle ;) jeden wielki (jak u Ciebie, siedzi sobie w
            ogrodku) a drugi troszke mniejszy zyje na parapecie (w oszklonym ogrodku
            zimowym) :))
            uwielbiam ten zapach...mhmmm...;))
            • xl9 Ba, lubczyk to lubczyk:) Pietruszka lubi być 28.01.07, 21:55
              sadzona z dużego korzonka (bez podtekstów), więc im większa pietrucha, tym
              więcej natki.
              Życzę powodzenia, a jutro kupię lubczyk w doniczce - bo rosół z lubczykien
              to ,,,,, mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmniam!!!!!!
              • j.o.a.q.u.i.n.a bardzo Ci dziekuje :))) 28.01.07, 22:07
                ;)

                ja tez jutro zaczne dzialac "pietruszkowo"...:)
                niech zyje lubczyk!! :D

                dziekuje jeszcze raz za porady i pozdrawiam serdecznie :)
    • meetsue Re: Przyprawy w doniczce 06.05.07, 13:25
      Odświeżam ten temat, ponieważ przyszła wiosna, a wiadomo, że zimą gorzej z
      ziołami w domu. Jak już pisaliście, większość więdnie. Mam tylko jedno pytanie,
      a właściwie prośbę o poradę :) Zakupiłam bazylię w doniczce i nie wiem czy
      pozostawić ja w domu na oknie, czy lepiej przesadzić do ogródka? Jak myślicie? a
      później ewentualnie jak pielęgnować? Tzn, czy ma znaczenie które listki obrywam?
      Słyszałam kiedyś, że nie można obrywać tych z samego czubku :) Jakie są wasze
      doświadczenia, hodowcy ziółek? :)
      Pozdrawiam!
      • linn_linn Re: Przyprawy w doniczce 06.05.07, 13:58
        Ja ma 2 bazylie, ale na razie w domu / mimo ze mieskzam we Wloszech /. Powinnam
        je niedlugo przesadzic, ale przyznam, ze sie boje... Na zewnatrz moze byc
        jeszcze zimna noca: mnie sprzedawca powiedzial, aby wnosic na noc do domu. Na
        razie.
        Odrywa sie malutkie listki i ewentualnie kwiaty / bazylia nie powinna
        kwitnac /.
        Poczekajmy jednak na lepszych ogordnikow ode mnie: wciaz sie ucze.
        Czaber mi zwiedl... niestety....
    • Gość: lu Re: Przyprawy w doniczce IP: *.acn.waw.pl 06.05.07, 23:28
      Jestem wielka milosniczka swiezych ziol. Z moich doswiadczen wynika, ze ziola
      kupione w supermarkecie w Polsce w doniczkach marnieja blyskawicznie. Podobnie
      z niektorych sklepow w Niemczech i Francji. Czyli stawiam na to, ze zalezy od
      producenta.

      Bardzo dobre sa natomiast ziola kupione w sklepie ogrodniczym (Francja) jako
      mniejsze lub wieksze sadzonki. Rosna jak szalone, radza sobie nawet na
      polnocnym oknie. Nie zostaly tak nafaszerowane nawozami na szybki wzrost, wiec
      roslinki sa zdrowe i silne.

      Czasem mozna kupic specjalne doniczki do uprawy ziol. Dosc duza donica
      kamionkowa ma na bokach "balkony" na rozne ziola. W Wawie widzialam takowe
      brtyjskiej produkcji. Czy ktos z Was uzywal?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka