Dodaj do ulubionych

troszkę dziwne pytanie

24.04.03, 14:07
mam w planie kupic kuchenkę, nie mogę sie zdecydować czy gazowo-elektryczna
(piekarnik) czy tez samą gazową z takimże piekarnikiem, dylemat - czy
faktycznie jedzonko, ciasta pieczone w gazowej inaczej smakują??
a inne wady/zalety gazowej? a elektrycznej?
pytam na tym forum, bo myślę ze tu jako doświadczone, gotujące osoby
doradzicie którą kuchenkę kupić
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Syrena Re: troszkę dziwne pytanie IP: 217.153.45.* 24.04.03, 14:43
      Ja mam gazowo-elektryczną i jestem bardzo zadowolona. Poszperaj na forum pt.
      Zakupy. Tam jest taki wątek.
      Pozdrawiam
      Syrena
      • Gość: huśtawka Re: troszkę dziwne pytanie IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 24.04.03, 22:01
        Mam gazową i szlag mnie trafia, bo piekarnik pali z jednej strony, a nie
        dopieka z drugiej. Zdecydowanie dół elektryczny z nawiewem, dzięki czemu
        wszystko równo sie piecze, a nawet można suszyć grzyby. Pozdrawiam.
    • karmilla Re: troszkę dziwne pytanie 24.04.03, 15:00
      długo miałam gazową i diabli mnie brali jak musiałam coś upiec w wysokiej
      temperaturze a ciśnienie gazu siadało i z ciasta/ciastek gnioty wychodziły.
      teraz mam elektryczno gazową z elektrycznym piekarnikiem i już nie miewam tego
      typu problemów. Także zdecydowanie polecam gazowo-elektryczną. Poza tym na
      elektrycznie zapalanej kuchence gazowej garnki się mnie brudzą - też zaleta :-))
      • hania_76 Re: troszkę dziwne pytanie 24.04.03, 15:09
        Ja mam kuchenkę elektryczną i piekarnik elektryczny od kilku lat i jestem z
        nich bardzo zadowolona. Wydaje mi się, że łatwiej steruje się temperaturą, nie
        ma smrodu gazu, na suficie nie osadzają się czarne opary. Zarówno piekarnik jak
        i kuchenka pobierają tyle prądu ile potrzeba dla utrzymania stałej temperatury,
        więc nie jest tak, że jeżeli włączasz piekarnik na godzinę, to przez godzinę
        żre prąd.
        Bardzo polecam :-)
        • Gość: bef Re: troszkę dziwne pytanie IP: *.chello.pl 25.04.03, 10:47
          Dołączam się, jeśli wolno.
          Miałam gaz-gaz, a teraz prąd- prąd. Co prawda moja gazowa była bez zarzutu, bo
          miała termostat (!!!- to chyba bardzo rzadkie w gazowych), półki na szynach,
          dobrą obudowę piekarnika i dobrą izolację zewnętrzną. Teraz mam elektr, bo w
          ogóle nie mam gazu. Jest baaardzo wygodna, a poza tym nie osadza się w kuchni
          lepki kurz, tylko zupełnie zwyczajny i za to także ją bardzo lubię. Były już
          wątki o kuchenkach el, wybacz, że Ci nie znajdę (tempus fugit). Jedno, czego mi
          kuch el nie umie dać, to opieczona cebula do rosołu (obywam się bez niej; może
          można opiec w piekarniku, ale to by była droga cebula). Najbardziej podoba mi
          się piekarnik z termoobiegiem, a zwłaszcza to, że utrzymuje dobrze żądaną temp,
          nawet jeśli to jest tylko 30 st (rośnięcie drożdżowego, dla joguru 45 st,
          suszenie owoców itp).
          Pzdr
    • Gość: Magdabi Re: troszkę dziwne pytanie IP: 217.153.88.* 25.04.03, 15:07
      O rany, to może się przekonam do tej elektrycznej. Mam gaz-prąd. I piekarnik z
      termoobiegiem, rożnem itd. No i fajnie się niby wszystko piecze, ale nie
      wychodzi mi za nic pizza. Taka z własnego ciasta. A pizzę uwielbiam, poprzednio
      często ją robiłam, wkładałam dwie duże blachy i pięknie się rumieniły. A tu
      nic. Próbowałam na maxa nastawić, z termoobiegiem, góra, dół, góra-dół razem i
      nic. Wychodzi blada, od spodu prawie prawie nie upieczona. Jak chcę ją
      przyrumienić to mi wierzch spala. Nie wiem co źle robię. Tarty, serniki
      wychodzą dobrze, a domowej pizzy nie jadłam już trzy lata. I stąd żal mi
      gazowego piekarnika. W elektrycznej za to chwalę i sławię "budzik". Mogę sobie
      nastawić dzwonek czy wyłączenie piekarnika na określony czas i w końcu
      skończyły mi się problemy z przypalonymi ziemniakami czy zapomniana zupą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka