Dodaj do ulubionych

Zupa jarzynowa

08.07.03, 21:27
No właśnie , niby wiem, że można wszystko co wpadnie w ręce, ale prosiłabym
o konkrety (i ilość)
I na jakim mięsku? ( i ile tego mięska)
co wpakować: kalafior? fasolka żółta? pomidory? ziemniaki? marchewka?
pietruszka? i.... ? i co jeszcze? albo co odrzucic?
jak długo gotować? co wrzucić najwcześniej a co później? jaka zielenina?
chciałabym jutro ugotować, a to będzie mój pierwszy jarzynowy raz, bo do tej
pory tylko rosołekm, krupniczek, pomidorową i żurek gotowałam :D :D
prosze o pomoc
pozdrawiam
Nastolatka :D


Obserwuj wątek
    • Gość: bef Re: Zupa jarzynowa IP: *.chello.pl 09.07.03, 00:25
      Pewnie nie powinnam pisać, jak to robię, bo mogę zgorszyć wszystkich porządnych
      kucharzy :)
      Są różne "style" gotowania zup jarzynowych. Mój jest własny i tak lubię.

      Śmiecianka: nalewam do garnka nieco wody na dno, wstawiam na pole grzejne i
      rozgrzewam garnek, gotując w czajniku el wodę i krojąc najpierw najtwardsze
      warzywa. Wrzucam do garnka pod pokrywkę (jest para) w kolejności fasolka-
      marchew i pietruszka -seler -kapusta (też pekińska), por i cebula -kalafior i
      brokuł (wrzucam porcję i szykuję następny wsad). Ew mrożonki raczej na końcu
      (ale nie fasolowe).Nie mieszam. W miarę potrzeb dolewam wrzątku z czajnika
      (niekoniecznie do zakrycia jarzynek, część gotuje się tylko w parze). Wyłączam
      chwilę po wrzuceniu ostatnich i zostawiam na płycie. W osobnym garnku gotuję np
      kapustę czy kalafior albo cebulę albo coś tam i miksuję np z czosnkiem,
      lubczykiem, 5smaków,..., dodając ew sos z mięsa z poprzedniego dnia (rzadko, bo
      tylko z pieczeni zostaje). Wlewam to do zupy. Na to koperek, natka (z braku
      świeżych- suszone ze słoika), czasem trochę mleka lub śmietany, może sól.
      Uzupełniam wodę (wrzątek z czajnika, sok spod ogórków kiszonych, albo czasem
      sok wielowarzywny Fortuna) i mieszam TERAZ (jeśli jest sok z ogórków, to
      zagrzewam całość). Warzywka są al dente.
      Nie używam ziemniaków (tylko do ogórkowej czasem, bo mi smakują), na ogół nie
      zagęszczam mąką, no i nie gotuje na mięsie, kościach.
      Osobną rzeczą są zupy-kremy, no i -rzecz rzadka- rosół.

      To tak z grubsza. Jeśli chodzilo Ci o zupę "jak u mamy" albo "jak na
      koloniach", to niepotrzebnie pisałam, bo to nie to. Jeśli o zupę- zjeśćjarzyny,
      to chyba ten sposób jest dobry, no i gotowanie zabiera niemal tyle czasu, co
      przygotownie surowców (krojenie jarzyn, miksowanie, może czasem podsmażenie
      cebulki).

      Zupki są mniam!
    • Gość: lola Re: Zupa jarzynowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.03, 08:51
      Ja robie jarzynowa bez miesa- na patelnie wrzucam masło (ok.1,4 kostki), na
      tym podduszam warzywa w kostke pokrojone: marchew, pietruszka, por w talarki,
      seler), po 10. min. wrzucam to do wrzatku, dodaje ziemniaczki , a na koncu
      np.kalafior. Kolejnosc wrzucania składników zalezy ile potrzebuja czasu na
      dojscie, np. fasolka szparagowa wczesniej, kalafior później, takze groszek
      ziel.Oczywiscie doprawiam, lisc, ziele , lubczyk, jakies zioła.Super jest na
      koniec wrzucic topiony serek , ktory sie rozpusci, zupka jest zawiesista bez
      maki. Na koniec duzo zieleniny.
      Przyznam sie ze czesto zima robie taka zupe z mrozonek, b. szybko, smacznie
    • Gość: lola Re: Zupa jarzynowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.03, 08:57
      independent-girl napisała:

      > No właśnie , niby wiem, że można wszystko co wpadnie w ręce, ale prosiłabym
      > o konkrety (i ilość)
      > I na jakim mięsku? ( i ile tego mięska)
      > co wpakować: kalafior? fasolka żółta? pomidory? ziemniaki? marchewka?
      > pietruszka? i.... ? i co jeszcze? albo co odrzucic?
      > jak długo gotować? co wrzucić najwcześniej a co później? jaka zielenina?
      > chciałabym jutro ugotować, a to będzie mój pierwszy jarzynowy raz, bo do tej
      > pory tylko rosołekm, krupniczek, pomidorową i żurek gotowałam :D :D
      > prosze o pomoc
      > pozdrawiam


      Generalnie: warzywa korzenne (marchew, seler, itp.) gotuje sie dłuzej
      krótko: kalafior, brokuły,
      pomiedzy: groszek, fasolka szparag., kapusta
      > Nastolatka :D
      >
      > co do ilosci, to niestety na oko- wiecej marchewki i ziemniaków, mniej
      pietruchy, selera, innych, ale to juz indywidualna sprawa, np. 1 pietr, 1/2
      selera, 4 march, 4 ziemn,chyba ze potrzebujesz dla wiekszej ilosci osób...
    • Gość: ina świena na wczesne lato IP: *.icpnet.pl 09.07.03, 09:08
      Młoda marchweka w talarki, młoda pietrucha w talarki,
      młode ziemniaczki w kostke, mloda kalarepka w kostke,
      mlody seler w kostke (jak większy to pół) - wszystko do
      garnka z wodą, 3 ziarenka ziela angielskiego, 4 ziarenka
      pieprzu, listek laurowy, trochę soli. Można wcześniej
      podgotować w tej wodzie tzw. porcję rosołową z kurczaka
      albo np. piersi z kurczaka, jak chcesz zrobić z nich potem
      sałatkę np. Po wrzuceniu warzyw gotujemy wszystko. Jak
      już będzie połmiękkie (ważne, żeby kostki i talarki nie były
      zbyt małe, wtedy się lepiej sprawdza i ładniej wygląda)
      dodajemy żółtą fasolkę i zielony młodziutki groszek.
      Gotujemy jeszcze chwilę, aż wszystko zmmięknie.
      Doprawiamy ewentualnie sola i pieprzem i gotowe. Ja
      najbardziej lubię tą zupkę z mlekiem (do miski i zalać pół
      szklanka mleka), ale świetna jest też z kwaśną śmietaną.
      Zupa jest ładna, bo kolorowa, lekko słodka w smaku, bo
      młode warzywka i leciutka. Polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka