dzioucha_z_lasu
10.10.07, 14:37
Czyli takie raczej mniej popularne od powideł śliwkowych :)
Ja co roku robię "kapary" z nasturcji - polecam, są nie tylko
pyszne, ale te zdrowe
Przepis podstawowy:
50 dag zielonych owoców nasturcji
1 łyżeczka soli
2 szklanki białego octu winnego
10 dag cukru
3 goździki
kawałek cynamonu
Owoce nasturcji trzeba bardzo starannie opłukać, bo są lubiane przez
mszyce, zagotować wodę z solą, dodać nasturcję, gotować 10-12 minut.
Następnie odcedzić, przełożyć do słoiczków i zalać zalewą.
Zalewa: zagotować ocet z cukrem i korzeniami - przed zalaniem
przecedzić.
Jest jeszcze wersja klasyczna z zielem angielskim i liściem
laurowym, ale wolę ten korzenny przepis :)
Inna rzecz, którą niedawno robiłam - to dżemik winogronowy z
wermutem - wspaniały w smaku.
Tu proporcji nie podam, bo robiłam "na oko"
Potrzebne:
winogrona, 2 jabłka, 2 - 3 gruszki, 2 - 3 pigwy, cukier żelujący,
kilka goździków, łyżka dobrego cynamonu, słodki wermut
Winogrona trzeba rozgnieść, zagotować, przetrzeć przez sito,
do "przecieru" dodać obrane ze skóry i starte na grubych oczkach
gruszki i jabłka oraz pokrojone na plasterki pigwy. Zagotować, dodać
wermut i przyprawy, dodać cukier żelujący ( zgodnie z proporcjmi
odanymi na opakowaniu), zagotować mieszając - tak żeby piana znikła,
porozlewać do słoików. Moja rodzina wciagnęła już prawie połowę
wyprodukowanego zapasu :-D
Ciekawa jestem, czy ktoś ma jakiś przepis na zakonserwowanie kwiatów
lub lisci nasturcji - czy może to się jada tylko w formie świeżego
dodatku..