IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.08.03, 09:52
W przyszłym tygodniu wyjeżdzam służbowo do Bukaresztu i proszę o jakieś tipy
na jedzenie, a więc co warto zjeść, czy znajcie jakieś ciekawe lokale, na co
trzeba uważać, itp.

Obserwuj wątek
    • Gość: Roy Re: RUMUNIA IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.08.03, 14:04
      Nikt nic nie wie?
      • hania_76 Re: RUMUNIA 04.08.03, 10:36
        Roy, sama czekałam z ciekawością aż ktoś się wpisze, bo o kuchni rumuńskiej mam
        mgliste pojęcie. Wiem, że kuchnia rumuńska jest podobna do bułgarskiej, ale
        więcej w niej zup (m.in. kapuśniaki na mnóstwo sposobów i zupy rybne). Poza
        tym - mięsa z rusztu, gołąbki w liściach winogron.
        Mogę Cię jeszcze zachęcić do próbowania miejscowych win, ponieważ, wbrew
        obiegowym opiniom, można znaleźć wśród nich prawdziwe perełki za niezbyt duże
        pieniądze (przykład z polskiego rynku - Murfatlar Cabernet Sauvignon za 19 zł,
        absolutna rewelacja).

        Koniecznie opisz swoje wrażenia kulinarne!

    • Gość: giezik Re: RUMUNIA IP: 213.25.170.* 04.08.03, 10:44
      pozostaje tylko skorzystac z zasobow netu:
      przewodnik.onet.pl/1199,1629,241477,notka.html
      rumunia.spinacz.pl/rumunia/pascal/
    • Gość: Roy Re: RUMUNIA IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.08.03, 13:30
      Dzięki i za to, o kuchni bułgarskiej też mam gliste wyobrażenie. Mam nadzieję
      że w końcu znajdzie się jakiś specjalista od tej kuchni.

      Pozdrowienia
      • staua Re: RUMUNIA 04.08.03, 22:23
        Czesc,
        specjalistka nie jestem, ale moj maz jest Rumunem, a tesciowa swietnie gotuje.
        W Bukareszcie jest troche dobrych restauracji, glownie w hotelach
        (Continental), dobre to Boema i Hanul Iuli Manuc. Podaje link:
        bucharest.go.ro/restaurants.htm#romanian
        Najlepiej chodzic do restauracji rumunskich, moim zdaniem.
        Co do potraw - ja lubie typowe, czyli sarmale (golabki albo w lisciach kapusty
        kiszonej w glowkach, albo w lisciach winogron), rozne tam mielone kuleczki,
        zapomnialam nazwy w tej chwili, smazone, co rozni je od mielonych kotletow w
        smaku, to duzo zielonej pietruszki. Dobre sa salatki z serami, z bryndza,
        podobne chyba do bulgarskich, duzo jedza tez pomidorow, papryka nadziewana,
        salata de vinete, czyli salatka z baklazana (ta jest PYSZNA na chlebie).
        Dobrze przyrzadzona jagniecina. Ja lubie drob, to taki grubo mielony pasztet,
        tez z pietruszka, z podrobow jagniecych, ale to chyba potrawa typowo
        wielkanocna. Maja dobre ciasta drozdzowe - cozonac. Ze slodyczy popularne sa
        tez galaretki albo galaretki z mlekiem, rozne rodzaje, nazywa sie to rahat, ja
        nie lubie zbytnio akurat, ale warto sprobowac. Nie lubie tez polenty
        (mamaliga - po polsku chyba podobnie sie nazywa), oni to jedza ze stopiona
        bryndza na wierzchu. I z zup nie lubie ciorba de burta, czyli flaczkow z duza
        iloscia octu. Moj maz uwielbia. Aha, teraz jest nadal sezon na arbuzy
        (nazywaja sie po rumunsku pepene), sa prawie za darmo i pyszne, oni spia na
        gorach arbuzow na ulicy, te arbuzy smakuja wspaniale, ja sie nimi zawsze
        objadam, jak tam jestem w lecie, zwlaszcza, ze jest strasznie goraco.
        Napisz moze, gdzie byles i co jadles po powrocie, chetnie przeczytam.
        Pozdrawiam
        • staua Re: RUMUNIA 04.08.03, 22:28
          Przeczytalam moj mail i musze sie poprawil - restauracja to Hanul lui Manuc.
          Mowiac o chodzeniu do restauracji rumunskich mialam na mysli te z rumunska
          kuchnia, oczywiscie.
          • Gość: Roy Re: RUMUNIA IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 10:09
            Dziękuję.
            • Gość: Linn Re: RUMUNIA IP: *.dialup.tiscali.it 05.08.03, 19:12
              Ja pamietam male kapusty faszerowane w calosci oraz cos w rodzaju wloskiej
              polenty z bialym serem.
              • Gość: Roy Re: RUMUNIA IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 20:25
                Jutro jadę, w poniedziałek wam opowiem co ciekawego jadłem.

                Na razie
    • Gość: Roy Re: RUMUNIA IP: 81.180.59.* 09.08.03, 14:52
      Pozdrowienia z Bukaresztu. Jak na razie jadlem kilka dobrych rzeczy,
      przedewszystkim mamalyga, nie wiedzialem, ze jest to takie dobre, z kwasna
      smietana i tartym serem, sarmale czyli nasze golabki tez super, miczi-ok. Maja
      bardzo dobre pieczywo, zdecydowanie lepsze niz te ogolnie dostepne w Polsce,
      roznego rodzaju kielbasy(probowalem kilka gatunkow, generalnie ok, ale nie
      rzucily mnie na kolana). Wino dobre, chociaz glownie polslodkie. Aha moze
      dzisiaj sprobuje mieso z niedzwiedzia maja taka potrawe w menu, nie wiem czy
      jest to prawdziwy niedzwiedz ale chyba warto sprobowac.

      Wiecej po powrocie do Polski.
      Na razie
      • larvva Re: RUMUNIA 11.08.03, 13:57
        dobre pieczywo?? w bukareszcie??
        jesoo... ale szczesciarz! ja mieszkam tu od dwoch lat i tesknie za polskim
        razowcem bo mam dosc tej sypiacej sie bialej buly! (dopoki swieza to ok, ale
        gdy tylko wystygnie - nie daje sie kroic tylko sie kruszy)
        poszukaj dobrze win - maja naprawde duzo dobrego wytrawnego i polwytrawnego
        winka!
        i sprobuj ciorba de burta - czyli ichna fantazje na temat flaczkow - polecam (o
        ile dobrze zrobiona jest pyyycha)
        a! i sprobuj bialych serow - slone ale bardzo smaczne!

        mniam!
        pozdrawiam
        • staua Re: RUMUNIA 11.08.03, 21:10
          Ja tez jadam w Bukareszcie glownie biala bulke (chyba odpowiednik
          polskiej "kawiorki"), moi tesciowie kupuja ja najczesciej. Inne chleby sa,
          na bazarze, bardzo dobre, ciemne, z ziarnem... Larwa, jak masz czas, to
          sprobuj, to jest centrum handlowe przy Bdul Alexandru Obregia, na
          poludnie od Piata Sudului (tam jest przystanek metra). Ale nie duzy bazar
          na Piata Sudului, tylko troche dalej, maly.
          Jak juz pisalam mamalygi nienawidze. Kielbasy maja dobre, ja lubie
          salami, a oni maja duzo, najbardziej lubie Sibiu salami.
          Pozdrawiam
          • Gość: Roy Re: RUMUNIA IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.08.03, 17:31
            OK właśnie wróciłem, co do pieczywa to rzeczywiście nie wszystkie jest dobre.
            Mieszkałem w hotelu IBIS, obok był rynek i kupiłem kilka razy w małej piekarni
            ciepłe bułki-chleb(bez tych karbów na wierzchu)bardzo dobre, ale te karbowane
            nie za bardzo mi smakowało. Co kiełbas i salami to tak jak napisałem wcześniej
            OK, ale według mnie nic specjalnego. Ich flaki jadłem, moje wrażenie to smak
            zbliżony do flaków w białym barszczu. Jadłem inną dobrą zupę - fasolową z
            grubo pokrojonym boczkiem. Głownie jadłem w restauracji La Mama, i moge ją
            polecić wszystkim z czystym sumieniem, ceny jak na polskie warunki rewelacyjne,
            jakość jedzenia też bardzo dobra. Polecono mi inną restaurację serwującą
            rumuńską kuchnię - BUREBISTA ale mówiąc szczerze byłem mocno rozczarowany, po
            pierwsze podali brudne widelce i noże, część mięsa (grilowanego) była źle
            wyfiletowana, miało małe kości więc co chwilę trafiałem na przykre
            niespodzianki. Nie polecam nikomu tej knajpy. La Mama jest zdecydowanie
            lepszą restauracją. Generalnie kuchnia mi smakowała, mamalyga też, szczególnie
            ta z bryndzą, smażonym boczkiem, jakiem i tartym serem. Ogólnie byłem miło
            zaskoczony tym miastem, według mnie jest bardzo ładne, nie mówię tutaj o
            blokach zbudowanych za komuny ale o starych domach (Calea Vittorei, nie wiem
            czy poprawnie to napisałem-bardzo ładna ulica), kuchnia też ciekawa. Co więcej
            ciekawego jadłem, coś na kształt gulaszu - kurczak, kiełbasa, wątróbka w sosie
            pomidorowo podobnym, nadziewana papryka, sałatka z grilowanej papryki, również
            smakowała mi sałatka z pomidorów z tartym serem. Generalnie OK.
            Pozdrowienia
            • larvva Re: RUMUNIA 22.08.03, 14:08
              :) u mamy rosnie w sile - teraz maja juz chyba 3 restauracje w bukareszcie -
              rzeczywiscie godna polecenia.
              sympatyczne jedzenie daja tez w up town w dzielnicy ambasad ( o ile nie
              przekrecilam nazwy) z tym ze nie jest to kuchnia tradycyjna rumunska.
              a jesli ktos lubi "lepsze fast foody" to knajpka robiona w klimacie w 80 dni
              dookola swiata - w centrum handlowym mall.
              do tej pory dobre jedzenie bylo tez w cucina - restauracji w hotelu mariott -
              ale ponoc ostatnio cos tam sie popsulo.
              z knajpami z tradycyjnym jedzeniem jest tak ze jednego dnia jest ok, innego
              szkoda slow. nie ma reguly. bylam w trzech roznych i nie moge powiedziec ze
              ktoras z nich ma stale bardzo dobry standard.
          • larvva Re: RUMUNIA 22.08.03, 13:58
            dzieki za info. jak do tej pory to co znajdowalam nie bardzo mi lezalo. skazana
            na biala bule jem ja - jest dobra dopoki swieza, ale niestety szybko sie
            starzeje.
            nigdzie nie znalazlam prawdziwego razowca - takiego czarnego i kwasnego :( a
            bardzo lubie. nigdzie nie znalazlam tez pumpernikla...
            natomiast jadlam chleb (ponad 1kg bochenek) kupiony w Sibiu - byl bardzo dobry -
            taki "chlebowy" :))
            • staua Re: RUMUNIA 22.08.03, 15:57
              No, tam tez nie maja razowca takiego, jak nasz polski, ale jest duzy wybor, na
              pewno lepsze od tych bulek.
              A czy Ty tez mialas problemy z herbata? Oni maja mase herbatek ziolowych, ale
              normalnej to chyba za duzo nie pija...W kazdym razie ja kupilam (w
              sklepie "Melissa" to chyba tez jest siec) herbaty produkcji polskiej :-) A moj
              maz (on mniej, juz sie przyzwyczail) i jego rodzina dziwia mi sie, ze jak to,
              pije herbate ciagle, herbate sie pije, jak sie jest chorym :-))
              • larvva Re: RUMUNIA 22.08.03, 16:18
                ja generalnie jestem malo herbaciana (preferuje wode niegazowana u kawe :) ale
                od czasu do czasu lubie wypic dobra herbate :)
                w ostatnim czasie, obok ich owocowych i naturalnych (lipka i te sprawy) zaczely
                pojawiac sie zwykle herbaty (lipton, pick-costam i polskie m.in celmar) my
                zawsze kupujemy sobie w polsce "na zapas", zwlaszcza zielona - bo jeszcze nie
                trafilam tutaj na dobra zielona herbate.
                :) nadal slychac glosy ze herbata to na przeziebienie :)

                jestes teraz w rumunii?
                • staua Re: RUMUNIA 23.08.03, 20:41
                  Nie, ja mieszkam z mezem w US, ale jego rodzice caly czas w Bukareszcie.
                  Ostatni raz bylismy w marcu, a teraz pewnie dopiero na Swieta.
                  Ja nie mam planow przeprowadzenia sie do Rumunii przed emerytura, bo
                  w moim zawodzie mam jednynie szanse na prace za 100 dolarow
                  miesiecznie, niestety. Zaluje, bo wole Rumunie niz NY :-) (bo ja jestem
                  taka pro - nature).
                  A moze wiesz, czy sa jakies polskie stowarzyszenia, wydarzenia,
                  cokolwiek polskiego dzieje sie w Bukareszcie, czy raczej nie? Bo ja
                  zawsze szukam, ale na nic nie trafilam.
                  • larvva Re: RUMUNIA 25.08.03, 08:17
                    cale dnie spedzam w biurze i jedyny kontakt z polskoscia to net, gg lub ksiazki
                    ktore sobie przywoze
                    jesli podczas weekendu nie musze isc do pracy - to staram sie spedzic ten czas
                    tylko z moim mezem (aby nadrobic czas z tygodnia pracy, kiedy to prawie w ogole
                    sie nie widzimy) wiec jak do tej pory nie szukalam tutaj "atrakcji". zreszta
                    gdy tylko jest wolna chwilka to staramy sie raczej uciekac daleko od miasta
                    (oj... te ich gory...)
                    • staua Re: RUMUNIA 25.08.03, 16:13
                      Ech, te ich gory...
                      Co jakis czas marze sobie, ze kupimy sobie domek w Predealu na przyklad (co w
                      sumie nie jest takie nierealne finansowo, tylko ze nie mielibysmy czasu tam
                      bywac).
                      Ale odbieglysmy od tematow kuchennych :-)
                      Dlugo jeszcze tam bedziesz?
                      • larvva Re: RUMUNIA 25.08.03, 16:39
                        jeszcze rok - tak przynajmniej mysle, choc byly zakusy [aby bylo rumunsko-
                        kulinarnie - zacusca :)] na przedluzenie o jeszcze jeden rok. ale z roznych
                        wzgledow raczej wrocimy w przyszle wakacje.

                        jak do tej pory najwieksze wrazenie zrobily na mnie karpaty w okolicach
                        najwyzszego szczytu - moldeavanu. wczesna wiosna - jeszcze dzikie, ostre,
                        pokryte sniegiem. latem - lagodnie, soczysto zielone. dojerzdza sie autem dosc
                        wysoko (ok 2000mnpm) i ma sie tyle dzikosci wokol... same gory, nic wiecej.
                        ech...

                        a pod koniec tego tygodnia zajade do timisoary. jeszcze tam nie bylam.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka