Dodaj do ulubionych

co do słoików dla męża w tygodniową podróż?

03.02.08, 22:17
witajcie, moj maz co tydzien wyjezdza w podroz i przez 4-5 dni
odgrzewa sobie gotowce w sloikach na obiad
ma juz dosc pulpetow, flaczkow i golabkow, a ja kochajaca zona
spiesze mu na ratunek i zapytuje o to, czy kazdy obiad ktory
przygotuje moge wpakowac do sloika i zapasteryzowac, np, gulasz z
kzsza, czy kurczak z ryzem i warzywkami, czy ziemniaczki z jakims
mieskiem w kawalkach i sosikiem??? nie chcialabym oddzielnie robic
np. ryzu i miesa, tylko jednogarnkowo, tzn. jednosloikowo.
i poprosze o pomysly, bo mam kilka swoich specjalow, ale wkrotce i
to mu sie znudzi
a czy makaron tez moge wykorzystac???
Obserwuj wątek
    • poszukiwaczarmi Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? 03.02.08, 23:48
      Czy mąż wyjeżdza w ostępy pozbawione dostępu do otwartej gastronomii? Bo jeśli
      nie, to chyba lepiej warto wskazać mu dobre adresy gastronomiczne.

      Oczywiście, można zapasteryzować mieszankę kaszy, ryżu czy makaronu i innych
      składników, ale ów ryż czy makaron wchłoną większość płynu (sosu) i staną się
      paćkowate i wg mnie niesmaczne. Jeśli koniecznie mąż musi zabrać ze sobą słoiki
      z Twoimi produktami, to chyba najlepiej, jeśli zabierze je bez ryżu czy makaronu
      (te elementy można wszakże ugotować sobie na miejscu dysponując bardzo
      ograniczonymi nawet przyrządami). Ewentualnie może dokupić świeże pieczywo i
      już. Gularz, ragout, zupa plus świeża bagietka albo bułka lepiej wyjdą niż te
      same propozycje razem z ryżem albo makaronem.
      • poszukiwaczarmi Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? 03.02.08, 23:51
        Przepraszam za literówkę - GULASZ oczywiście :). Zadziałała ręka Układu :)
        • Gość: Hanna Mozesz dać mu ugotowane w torebkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 12:29
          kasze, ryż, które dołoży do odgrzewanego mięsa.
    • ilekobietamalat Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? 04.02.08, 08:41
      hm ale skoro ma gdzie odgzewac,to napewno moze spokojnie sobie
      ugotowac ryz czy makaron:) wielka sztuka to nie jest,a ty mu tylko
      do tego dajesz sloiczek jakiegos mieska;)(a miesko chyba mozna
      zasloikowac kazde? nie znam sie bo owego nie jem;)) i problem
      rozklapcianego ryzu znika;P
    • panistrusia lekki offtop 04.02.08, 10:11
      Czy ktoś z Was wie, jak się ma sprawa wartości odżywczych takich posiłków: tzn.
      czy aby na pewno w takich słoikach nie 'znikają' witaminy i inne potrzebne stwory?
      • ilekobietamalat Re: lekki offtop 04.02.08, 10:40
        a jakie ty masz wartosci w wygotowanym miechu?:> albo nie daj boze w
        wygotowanych i rozplywajacych sie w ustach warzywach?:)) to sa tak
        sladowe ilosci witamin,ze czy w sloiku czy na talerzu po ugotowaniu
        i tak wartosciami swoimi nie powalaja;D
        • panistrusia Re: lekki offtop 04.02.08, 19:04
          Ja się po prostu troszczę o zdrowie tego pana:)

          Przecież kochająca żona, paradoksalnie, mu funduje schorowaną starość.

          Ludzie! na potrawach ze słoików opiera się cała dieta tego gościa!
          • ilekobietamalat Re: lekki offtop 05.02.08, 12:39
            ja sobie tak mysle,ze skoro on wiecej na wyjazdach niz w domu,to
            moze naprawde znalezienie kobitki ktora bedzie mu tam, w obcym
            miescie gotowac bylo by latwiejsze,tansze i zdrowsze:) ale moze
            stolowki szkolne?:>
            no bo rozbijanie sie po knajpach dzien w dzien to tez nie najlepszy
            pomysl;D zwlaszcza ze wzgledow finansowych:D
    • uruk-hai Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? 04.02.08, 11:30
      Możesz mu spakować spok0jnie bigos...

      BTW. Naprawdę nie może się pofatygowac do restauracji, czy choćby do
      przysłowiowego Turka (czy gdzie on tam jedzie) na coś zapene
      smaczniejszego niż 'odgrzewane kotlety'
      • Gość: senin Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? IP: *.for.connect.net.au 04.02.08, 11:39
        uruk-hai napisał:

        > Możesz mu spakować spok0jnie bigos...
        >
        > BTW. Naprawdę nie może się pofatygowac do restauracji, czy choćby
        do
        > przysłowiowego Turka (czy gdzie on tam jedzie) na coś zapene
        > smaczniejszego niż 'odgrzewane kotlety'


        moze nie moze ;P
        autorka nie pyta czy ma go wyslac do Turka, czy dac sloiki
        pyta co zapakowac w sloiki - Twoja wypowiedz jest przynajmniej
        nietaktowna
    • Gość: li // Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 12:24
      może chili con carne? i bagietka/bułka do tego.
      • Gość: evro444 Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 12:58
        były już podobne wątki i zawsze co mnie w nich poraża to
        roszczeniowa postawa panów.Wczasy-problem kobiety co zgromadzić na
        wyjazd i zawekować, bo przecież to tanio, wyjazd kobiety z domu-
        misiaczek będzie sam i głodny, trzeba pomrozić danka z karteczkami.
        Acha, i musi być różnorodność, nie żeby coś się powtórzyło.Oj,
        kobiety, kobiety same sobie "gotujecie" taki los.
        • bene_gesserit Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? 06.02.08, 12:21
          Gość portalu: evro444 napisał(a):

          > były już podobne wątki i zawsze co mnie w nich poraża to
          > roszczeniowa postawa panów.Wczasy-problem kobiety co zgromadzić na
          > wyjazd i zawekować, bo przecież to tanio, wyjazd kobiety z domu-
          > misiaczek będzie sam i głodny, trzeba pomrozić danka z karteczkami.
          > Acha, i musi być różnorodność, nie żeby coś się powtórzyło.Oj,
          > kobiety, kobiety same sobie "gotujecie" taki los.

          Wiele racji jest w tym co piszesz - kiedys nawet jakies czasopismo
          feministyczne wyodrebnilo i opisalo 'polska matke gastronomiczna' -
          kogos, czyje zycie kreci sie wokol karmienia i dbania tak bardzo, ze
          on sam znika (i dla kogo wladza kulinarna jest bronia i narzedziem
          rodzinnego terroru :)

          Noale moze byc tez tak, ze w tej rodzinie - jak w wielu polskich
          domach, w tym i moim rodzinnym - zamiast 'kocham cie' mowilo
          sie 'zrobie ci cos do jedzenia, co?'. I troska o meza, zeby mial cos
          domowego to po prostu wyraz milosci.
    • Gość: hm Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 15:44
      on tak lubi domowe obiadki czy tam, gdzie jedzie nie ma gastronomii,
      w której za porównywalną do przygotowania posiłków domowych cenę da
      się coś kupić?

      zastanawiające, że musisz go wyposażać w obiady w słoikach...
      • Gość: wsciekla Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? IP: 80.54.192.* 06.02.08, 12:13
        Zastanawiające to jest Wasze wścibianie nosa w nie swoje sprawy.Kobieta pyta o
        przepis na obiad a nie życie .Może gość stoi w tirenm w kolejce 3 dni i nie ma
        nawet gdzie sie wylać ,nie moówiąc o dostępie do gastronomi a wy tu posuwaciew
        głodne kawałki o zdrowiu kolesia po diecie słoikowej.Nie każdy ma siedzącą prace
        w cieplutkim biurze ,gdzie sobie można na forum zajrzeć i w zębach podłubać.
        • Gość: Anita Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? IP: *.aster.pl 06.02.08, 12:31
          Chyba tirem nie jeżdzi - bo jak by w tirze te słoiki podgrzewał?
          Chyba,że na zimno te słoiki je.
          • bene_gesserit Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? 06.02.08, 12:36
            Slyszalas o maszynkach turystycznych? To podstawowy
            sprzet 'dlugodystansowego' tirowca.
    • eeela Re: ale tu gęają 06.02.08, 17:34
      weszłam na Muzykę klasyczną, a tam wyrafinowani
      > słuchacze Skriabina wymyślali sobie od poj... znawców kabelków do
      > głośników.


      Eee, ogolnie wcale nie jest tam tak zle :-) Wszedzie sie zdarzaja pyskowki, ale
      jednak jest roznica jakosciowa i ilosciowa miedzy pyskowkami na forum Muzyka
      Klasyczna a pyskowkami na forum Kraj na ten przyklad ;-)
    • bene_gesserit Re: ale tu gęają 06.02.08, 17:37
      Gość portalu: miki napisał(a):

      > Drogi moderatorze! Czy istnieje możliwośc, aby gęsi automatycznie
      > przekierowywać na wątek "Wylej swoje frustracje", a tu zostawiać
      > pogodnych kucharzy i pogodne kucharki?

      Miki - to tak, jakbys postulowala gotowanie bez pieprzu i tabasco.
    • joan76 Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? 06.02.08, 20:43
      moj maz tirowiec jest w drodze non stop i posila sie, kiedy auto
      prowadzi jego zmiennik. gdy maja postoj to spia. nie korzystaja z
      barow przy autostradach.
      oprocz obiadow zabiera w podroz kefiry, owoce, ogorki, pomidory i
      inne warzywa, a przez trzy dni w domu je normalne posilki i na pewno
      zdrowie jego z powodu odzywiania w podrozy nie ucierpi zbyt mocno,
      wszak w barach tez nie karmia zbyt zdrowo
      jesli ktos jeszcze podpowie mi sensowne rozwiazania z gory dziekuje
      i jeszcze raz dziekuje za odpowiedzi zyczliwym, czyli normalnym
      forumowiczom, pozdrawiam
      • buka007 Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? 06.02.08, 20:56
        zupa gularzowa, zupa serowa na mięsku, chili con carne, leczo,
        co by tu jeszcze.., hmm..??
      • bene_gesserit Ciasta w weku 06.02.08, 21:09
        Ja bym na twoim miejscu przeszukala google:
        tnij.com/UF20

        - tam jest nie tylko sporo przepisow i pomyslow, ale tez rady, jak
        wekowac dobrze i bezpiecznie. Noi to ty znasz gust twojego meza,
        wiec sama bedziesz wiedziala, co wybrac.

        A tu cos, co cie moze zainteresuje - skopiowany z forum cincin
        przepis na ciasto w weku. Mysle, ze mozna zrobic w roznych wersjach
        (np z rodzynkami i cynamonem itd). Albo jesli znasz angielski, to w
        Internecie mnostwo jest przepisow na ciasta w wekach (praktycznie
        kazde, ktore sobie wymyslisz). Jesli nie znasz (a pomysl cie
        zaciekawil) powiedz jakie by cie interesowalo, to cos znajde i
        przetlumacze.

        CIASTO Z MAKIEM

        Skladniki:
        250g miekkiego masla (plus dodatkowo do wysmarowania slojow)
        200g bialego cukru
        5 srednich lub duzych jaj
        100g swiezo mielonego maku niebieskiego
        75g creme fraiche (kwasnej gestej smietany)
        opcjonalnie skorka otarta z organicznej limonki
        200g zwyklej maki (plus jeszcze troche do wysypania slojow)
        2 lyzeczki proszku do pieczenia
        cukier puder do posypania

        Piec rozgrzac do 180C.
        Czyte 400ml sloje wysmarowac maslem i dokladnie wysypac maka,
        strzasnac nadmiar. Odstawic. W duzej misce polaczyc ze soba jajka,
        cukier i maslo na gladka mase, potem dodac mak i skorke z limonki
        (jesli uzywamy). Wymieszac. Do innej miski przesiac make, dodac
        proszek do pieczenia, wymieszac i dokladnie polaczyc z makowo -
        jajeczna mikstura.
        delikatnie przelozyc mase do slojow, wypelniajac je do 2/3 - 3/4
        wysokosci. Piec 30-40 min ponizej srodkowej polki, sprawdzic
        patyczkiem czy sa upieczone. Wyjac i krotko ostudzic 3-4 min.
        Zalozyc nakretki na soiki i zakrecic. Jesli ciasto wyrosnie ponad
        sloik, trzeba je delikatnie wepchnac do srodka lub zwyczajnie sciac
        nadmiar (ktory oczywiscie trzeba natychmiast sprobowac!!!).

        Uwagi:
        w trakcie studzenia sie zakreconego juz ciasta, pokrywki
        zassa ...dzieki czemu mozna ciasto przechowywac przez kilka
        miesiecy. Dla pewnosci mozna wysterylizowac pokrywki przed
        nalozeniem ich na sloiki.
      • ilekobietamalat Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? 06.02.08, 21:51
        joan76 nie sadzisz,ze gdybys w pierwszym poscie napisala o tym,ze
        maz nie w pokoju w jednym miejscu,a w samochodzie na postojach sie
        zywi,to polowa postow wyzej by nie powstala? miedzy innymi tez moje
        stwierdzenie o gotowaniu sobie ryzu..
        moze przeczytaj sobie watek podrozniczo wybywajacy gdzies nizej
        (wyszukiwarka jak zwykle ze mna nie wspolpracuje),tam powstalo chyba
        kolo 100postow,i wiele ciekawych propozycji do zjedzenia w podrozy:)
        • rudy_wyjec Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? 06.02.08, 22:21
          Joan nie ma obowiązku opisywać detali ze swojego życia oraz z życia
          zawodowego swojego męża, aby otrzymać normalną odpowiedź na proste
          pytanie, które zadała.
          • ilekobietamalat Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? 07.02.08, 09:09
            wiesz, jednak detal ze maz to jedzenie bedzie robil i jadl w
            samochodzie jest dosyc istotny
            • rudy_wyjec Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? 07.02.08, 13:23
              Jest trochę istotny dla zagadnienia "dodawać czy nie dodawać
              ryż/makaron/ziemniaki", natomiast jest kompletnie nieistotny dla
              pozostałych zagadnień typu "czym ty go karmisz?", "niech lepiej
              pójdzie do knajpy", "niech sobie znajdzie kucharkę na miejscu".
    • jarek_zielona_pietruszka Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? 06.02.08, 23:09
      Usmażyć kotlety mielone lub schabowe lub inne tylko w większej ilości smalcu. Na
      gorąco ułożyć je ciasno w wyparzonych słoikach i zalać gorącym smalcem, tak żeby
      pokrył kotlety. Zakręcić słoiki i odstawić do wystygnięcia.
      Poza tym każdą potrawę typu zupa czy gołąbki lub lub inną na te kilka dni można
      spokojnie zapasteryzować. Ważne żeby odgrzać po otwarciu.
      Na zimno proponuję konserwy w słoikach.
      no cóż postaram się wklepać jeszcze coś.
      KONserwa boczkowa
      ładny kawałek podgardla.
      taki sam kawałek boczku.
      podobny kawałek łopatki.
      z boczku i podgardla zdjąć skórę, jeżeli jest na łopatce to też zdjąć.
      Wszystko (poza skórą) zemleć przez maszynkę o oczkach ok 5-8 mm.
      Dodać ok. 3% mieszanki peklującej tzn albo peklosoli albo soli niejodowanej
      drobnej z dodatkiem 2% saletry i dokładnie wymieszanej.
      Wszystko dokładnie wymieszać i peklować ok. 3-5 dni.
      Po tym czasie zważyć skóry i dodać jeszcze drugie tyle ile zdjęliśmy z w.w.
      skóry ugotować na bardzo miękko w niewielkiej ilości wody często mieszając aby
      się nie przypaliły i ostudzić. zemleć 2 razy przez maszynkę o małych oczkach 2mm
      i dodać do mięsa.
      Wszystko razem dokładnie wymieszać dodając ok. 10% wody lub wywaru od gotowania
      skór.
      Włożyć do słoików i pasteryzować 3 godziny.
      Słoiki powinny być wypełnione ok. 4/5 objętości.

      oczywiście przed pasteryzowaniem należy dodać przyprawy : dużo majeranku,
      mielony pieprz, utłuczone ziele, gałkę utartą, i co kto lubi. Czosnek cebulka i
      inne świeże zioła też mogą być ale skracają czas przydatności.
      Poza tym poszukaj tematu Szynkowarzymy jest kilkadziesiąt postów poniżej i
      według powyższej instrukcji możesz zrobić w słoikach.
      pozdrawiam
      • dariamax Re: co do słoików dla męża w tygodniową podróż? 07.02.08, 14:50
        Miałam podobny problem do póki nie okazała się że w samochodzie jest zamontowana
        dodatkowo mała lodówka w której panowie chłodzili sobie picie. Odtąd zamiast w
        weki pakuje jedzenie w zwyczajne pojemniki i cześć. A pakowane jedzenie dzielę
        na to do lodówki, to do schowka. W takiej sytuacji w grę wchodzą wszystkie
        potrawy którym nie szkodzi pobyt w lodówce. Może też twój mąż ma taką możliwość
        Zapytaj. Mojemu nie wpadło do głowy że z punktu karmienia to istotna różnica.
        Większy zestaw potraw i mniej pracy dla mnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka