Dodaj do ulubionych

mięso z farm duńskiej firmy

21.02.08, 16:53
przynosi sporo szkód dla zdrowia konsumentów
choc niektórzy z nich moga być wyraźnie wyżsi..

"ppr.pl/artykul.php?id=129134

„Tak, wygląda na to, że Poldanor dodaje do pasz antybiotykowy stymulator
wzrostu o nazwie AVILAMYCYN"
Ulatniający się z potężnych ferm i lagun z gnojowicą amoniak, siarkowodór,
metan i inne gazy powodują wzrost zachorowań okolicznej ludności na choroby
przewodu pokarmowego, dróg oddechowych (astma), pojawia się coraz więcej
przypadków alergii. Najgorzej jest latem w upalne dni, kiedy fermy włączają w
chlewniach wentylację i cały odór wychodzi na zewnątrz. Ulatniające się
wówczas gazy są uciążliwe nawet dla ludności mieszkającej na odległych
terenach. Odczuwają bóle głowy, łzawienie oczu, alergie, brak koncentracji i
zmęczenie.

Obserwuj wątek
    • Gość: ania_m kupuj mieso bio jak ja i po klopocie n/t IP: *.pools.arcor-ip.net 21.02.08, 17:00
      • nieskorzanka Re: kupuj mieso bio jak ja i po klopocie n/t 21.02.08, 18:56
        Ale kolega brumbak mięsa nie jada, więc po co ma kupować!!!
        • brumbak Re: mieso bio ? a klopot nadal 21.02.08, 22:42
          nieskorzanka napisała:

          > Ale kolega brumbak mięsa nie jada, więc po co ma kupować!!!
          • Gość: ania_m Re: mieso bio ? a klopot nadal IP: *.pools.arcor-ip.net 21.02.08, 23:02
            w przypadku hodowli z certyfikatem bio moge miec u siebie pewnosc,
            ze zwierzakom zapewniono humanitarne warunki bytu, wybieg, nie
            karmiono przeroznymi swinstwami, a pasza organiczna i nie wozono
            setki kilometrow w upale i scisku bez wody do rzezni.
            dlatego nie mam najmniejszych skrupolow moralnych kupujac je i
            jedzac i nikt nie przekona mnie do czegos innego.
            a btw, wiele lat temu, po rzuceniu palenia mieso przestalo mi
            smakowac i na kilka lat stalam sie wegetarianka. niestety, moj
            organizm bardzo zle znosi weglowodany w nadmiarze. tofu i
            substytutow wedlin i kotletow z niego zrobionych nie cierpialam.
            rosliny straczkowe i ich bialko jadlam, ale nie codziennie, tak wiec moj wegetarianizm przeplacilam klopotami zdrowotnymi i spora
            nadwaga. kiedy zaczelam znowu jesc mieso, w ciagu roku osiagnelam
            wage idealna kompletnie bez diety, wiec nie zycze sobie rowniez
            zadnych wykladow o dobroczynnym wplywie diety wege na organizm.
            • brumbak Re: mieso bio ? a klopot nadal 22.02.08, 17:14
              Gość portalu: ania_m napisał(a):

              >
              > a btw, wiele lat temu, po rzuceniu palenia mieso przestalo mi
              > smakowac i na kilka lat stalam sie wegetarianka. niestety, moj
              > organizm bardzo zle znosi weglowodany w nadmiarze.
              ...........
              ? w diecie bezmięsnej z reguły nie ma "węglowodanow w nadmiarze"
              widocznie sama sobie wymysliłas jakis styl odzywiania w którym bylo ich za duzo
              - lub tez - co jest bardziej prawdopodobne uległas propagandzie naganiaczy
              diet w których węglowodany się ogranicza


              , tak wiec moj wegeta
              > rianizm przeplacilam klopotami zdrowotnymi i spora
              > nadwaga.
              ........
              tak ..dokładnie tak- twoje błedy zywieniow spowodowały twoje klopoty a nie
              jakis czynnik zewnętrzny



              kiedy zaczelam znowu jesc mieso, w ciagu roku osiagnelam
              > wage idealna kompletnie bez diety,
              .............
              akurat dieta "normalnowęglowodanowa" zwana przez niektórych "wysoko- albo
              nadmiernie weglowodanową pozwala zachować szczupłą zylwetke - to opini ekspertów
              mieso nie jest czynnikiem który powoduje odchudzanie


              wiec nie zycze sobie rowniez
              > zadnych wykladow o dobroczynnym wplywie diety wege na organizm.
              ...........
              a ja czy inne osoby nie życzą sobie takich bajeczek o rzekomo dobroczynnych,
              natychmiastowych korzystnych skutkach diety z miesem i rzekomo negatywnych
              skutkach diety z "nadmiarem" węglowodanów i brakiem mięsa
            • Gość: smakosz strasznie pierd.....sz n/t IP: *.PH-1511G-BSR64K-02.ish.de 23.02.08, 02:48
    • Gość: x [...] IP: *.PH-1511G-BSR64K-02.ish.de 21.02.08, 20:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • estestest Re: mięso z farm duńskiej firmy 23.02.08, 02:55
      Pan, panie Brembak to jakis fantasta czy inny nawiedzony?
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Brumbak jest po prostu myślący inaczej nt 23.02.08, 11:04

        • brumbak Re: ,,,,,,,,,, jest po prostu myślący inaczej nt 24.02.08, 09:44
          jarek_zielona_pietruszka napisał:

          > ..
          w zasadzie nic nie napisał

          ale jeżeli za miarę inteligencji uznać umiejętność przepisywania starych
          przepisów to jest to wybitny "myśliciel" ...
          • giwia Brumbaku,Ile postów dotyczących gotowania, 24.02.08, 13:49
            tu umieściłeś? Ja widzę tylko nieproszoną agitke wege czyli
            zwyczajny spam ( i chłam bo nędzny poziom tej agit-prop)
            Pan Jarek wpisuje tu cenne i bardzo ciekawe stare przepisy na PROŚBĘ
            innych forumowiczów!
            • brumbak Re: Brumbaku,Ile postów dotyczących gotowania, 24.02.08, 14:43
              giwia napisała:

              > tu umieściłeś? Ja widzę tylko nieproszoną agitke wege czyli
              > zwyczajny spam ( i chłam bo nędzny poziom tej agit-prop)
              >.,
              czy ja oceniam poziomo twoich postów ?
              tez mogę podobnie oceniać jak ty ale nie użyłbym tak niekulturalnych określeń.
              i dlaczego nie zauważasz obok tego co kulturalna osoba winna zauwazyc a
              asertywna - winna zareagować

              mało ci przepisów ?

              to zabawne - w necie w książkach jest ich już ponad 1 mln.

              a to forum to dyskusje o potrawach i przepisach
              a nie książka kucharska
              coś ci się pomyliło
          • jarek_zielona_pietruszka Re:podaj lepiej swój przepis na normalną 24.02.08, 14:03
            potrawę , a nie na jakieś dziwolągi.skoro jesz inaczej , myślisz inaczej i
            wszystko masz inaczej, to po co wchodzisz na to forum. A jeżeli nie podobają ci
            się moje przepisy to nie musisz ich czytać, a tym bardziej stosować.
            • brumbak Re:podaj lepiej swój przepis na normalną 24.02.08, 14:39
              jarek_zielona_pietruszka napisał:
              jarek,
              >.skoro jesz inaczej , myślisz inaczej i
              > wszystko masz inaczej, to po co czytasz moje posty
              nie ma obowiązku ...
              . nie musisz ich czytać, a tym bardziej się do nich stosować
              stosować.

              .i naucz się wyrażać kulturalnie o osobach o innych niż tych poglądach
              ciekawe że nie reagujesz na bardzo niekulturalne wypowiedzi innych użytkowników
              "gar" dla Ciebie najważniejszy ?
              a reszta się nie liczy ?

              • Gość: ania_m Re:podaj lepiej swój przepis na normalną IP: *.pools.arcor-ip.net 24.02.08, 14:56
                jezu czlowieku, zrozum, ze cie na tym forum nikt nie chce.
                idz lepiej tam, gdzie masz wspolbratyncow, ktorzy cie lubia i
                szanuja(hahahaha, dobry zart, wiem).
                a tak zniechecasz ludzi jeszcze bardziej do wegetarianizmu, a chyba
                nie o to ci chodzi, jesli faktycznie jestes takim "ideowcem".
                twoje dzialania nic, powtarzam NIC nie przynosza, wrecz przeciwnie.
                dzialasz tylko NA SZKODE innych wegetarian i ludzi przejmujacych sie
                na codzien ochrona srodowiska i humanitarna hodowla zwierzat.
                jesli wszyscy zwolennicy wege byliby tacy jak ty, nalezaloby ich po
                prostu zamknac w psychiatryku, a chyba naprawde nie o to chodzi.

                • brumbak Re:podaj lepiej swój przepis na normalną 24.02.08, 18:06
                  Gość portalu: ania_m napisał(a):

                  > jezu czlowieku, zrozum, ze cie na tym forum nikt nie chce.
                  > idz lepiej tam, gdzie masz wspolbratyncow, ktorzy cie lubia i
                  > szanuja(hahahaha, dobry zart, wiem).
                  > a tak zniechecasz ludzi jeszcze bardziej do wegetarianizmu, a chyba
                  > nie o to ci chodzi, jesli faktycznie jestes takim "ideowcem".
                  > twoje dzialania nic, powtarzam NIC nie przynosza, wrecz przeciwnie.
                  > dzialasz tylko NA SZKODE innych wegetarian ....
                  > jesli wszyscy zwolennicy wege byliby tacy jak ty, nalezaloby ich po
                  > prostu zamknac w psychiatryku, a chyba naprawde nie o to chodzi.
                  • Gość: ania_m jeeezuuu IP: *.pools.arcor-ip.net 24.02.08, 18:33
                    "wskaż jeden post na tym forum w którym ja cokolwiek propaguję
                    zachęcam do czegoś lub nie"
                    czlowieku pokaz mi chociaz JEDEN NORMALNY post ktory napisales
                    jaki inny cel maja twoje "akcje"?

                    "nie interesują mnie twoje wybory odnośnie jadłospisu" - to tym
                    bardziej spadaj z tego forum i trolluj gdzie indziej. tu o takich
                    rzeczach dyskutujemy
                    bez odbioru

                    • brumbak Re: jeee.. 25.02.08, 17:56
                      Gość portalu: ania_m napisał(a):

                      >
                      > "nie interesują mnie twoje wybory odnośnie jadłospisu" - to tym
                      > bardziej spadaj z tego forum
                      ,,,,,,,,,,
                      interesujące sa np, także na tym forum obserwacje socjologiczne
                      co powoduje w ludziach taka agresję
                      piszą "spadaj"
                      "idioto" ,
                      choc na co dzien w relacjach miedzyludzkich tak się nie zachowują

                      ciekawą obserwacją socjologiczną jest tez to zeludzie na forum boją się zwrócic
                      takim agresywnym osobnikom uwagę, być moze w obawie przez "wykluczeniem z
                      gupy" gdzie poziom agresji wyznacza
                      " dominujący " internauta

                      nie wynika to raczej z rodzaju pożywienia jakie takie osobniki spozywają
                      ale raczej z cech charakteru czy frustracji

                      agresja nie sprzyja smakowaniu potraw- po prostu zniekształca smak i żadne
                      najbardziej wyszukane przepisy nie zaspokoją wtedy
                      oczekiwań

                      na forum kuchnia interesujace są tez obserwacje dotyczące ludzkich uprzedzeń
                      , niewiedzy
                      czy wręcz zabobonów ( rosół który leczy :))))

                      • nieskorzanka Re: jeee.. 25.02.08, 18:29

                        czy wręcz zabobonów ( rosół który leczy :))))


                        Ten babciny sposób na zwalczanie infekcji górnych dróg oddechowych ma
                        uzasadnienie medyczne. Zawarta w rosole cysteina przyśpiesza odkrztuszanie śluzu
                        i usuwanie razem z nim zarazków zalegających w płucach i oskrzelach. Gorąca zupa
                        rozgrzewa, pozwala uzupełnić straty płynów (organizm odwadnia się przez pocenie,
                        a także wskutek wzmożonej produkcji wydzieliny z nosa). Para unosząca się nad
                        talerzem czy kubkiem oczyszcza nos i zatoki.
                        • nieskorzanka Re: jeee.. 25.02.08, 18:40
                          I jeszcze:

                          wzmacniający bulion z kury

                          jak to działa
                          mięso z kury podczas gotowania wydziela cysteinę, aminokwas o działaniu
                          przeciwzapalnym, który przyspiesza odkrztuszanie śluzu i pozwala pozbyć się wraz
                          z nim zarazków; imbir i czosnek podnoszą rozgrzewające właściwości rosołu i
                          wzmacniają jego bakteriobójczy charakter; to lekkostrawne danie pozwala twojemu
                          organizmowi skupić się na walce z infekcją, zamiast tracić energię na trawienie

                          przepis potrzebujesz pęczka włoszczyzny, udka z kury, trzech ząbków czosnku i
                          kawałka świeżego imbiru oraz soli i pieprzu; włoszczyznę obierz, umyj i włóż do
                          garnka razem z dobrze umytym udkiem, zalej wodą, zetrzyj albo pokrój na
                          plasterki imbir, wciśnij czosnek, dopraw i gotuj godzinę

                          stosowanie jedz trzy razy dziennie solidną miskę bulionu; jeśli masz ochotę,
                          możesz zjeść go nawet na śniadanie
                          • brumbak Re: jeee.. 25.02.08, 21:09
                            nieskorzanka napisała:

                            >
                            > wzmacniający bulion z kury
                            >
                            > jak to działa
                            > mięso z kury podczas gotowania wydziela cysteinę, aminokwas o działaniu
                            > przeciwzapalnym, który przyspiesza odkrztuszanie śluzu i pozwala pozbyć się wraz
                            > z nim zarazków;
                            ..................
                            akurat to inne produkty mają większa zawartośc cysteiny niz kura..
                            np. ..tofu
                            Cysteina - tofu - 662mg/100g
                            www.nutritiondata.com/foods-000085000000000000000-1w.html
                            cysteina - kurczak 405 mg/100g
                            www.nutritiondata.com/foods-000085000000000000000-4w.html
                            także np. sezam czy glony morskie maja więcej cysteiny niz kura

                            oto przepis na rozgrzewajacą zupe "cysteinową"


                            >
                            > przepis: pęczek włoszczyzny, 100 tofu, 3 ząbki czosnku i
                            > kawałek świeżego imbiru oraz szczypta pieprzu i listek wodorostu;
                            włoszczyznę obierz, umyj i włóż do
                            > garnka , zalej wodą, zetrzyj albo pokrój na
                            > plasterki imbir, wciśnij czosnek, dopraw i gotuj 45 minut
                            po ok. 2o minutach dodaj pokrojone w paseczki tofu
                            >
                            > stosowanie: jedz trzy razy dziennie solidną miskę bulionu; jeśli masz ochotę,
                            > możesz tę zupę jeść nawet na śniadanie to taka zupa w stylu "miso"

                            • Gość: nieskorzanka Re: jeee IP: *.proszynski.pl 26.02.08, 10:28
                              > > przepis: pęczek włoszczyzny, 100 tofu, 3 ząbki czosnku i
                              > > kawałek świeżego imbiru oraz szczypta pieprzu i listek wodorostu;
                              > włoszczyznę obierz, umyj i włóż do
                              > > garnka , zalej wodą, zetrzyj albo pokrój na
                              > > plasterki imbir, wciśnij czosnek, dopraw i gotuj 45 minut
                              > po ok. 2o minutach dodaj pokrojone w paseczki tofu
                              > >
                              > > stosowanie: jedz trzy razy dziennie solidną miskę bulionu; jeśli
                              masz och
                              > otę,
                              > > możesz tę zupę jeść nawet na śniadanie to taka zupa w
                              stylu "miso"
                              Mity I fakty na temat soi.

                              Artykuł, który znalazłem podczas surfowania po stronach, zaciekawił
                              mnie więc wklejam


                              Mit: Zastosowanie soi jako pożywienia datuje sie
                              na wiele tysięcy lat temu.
                              Fakt: Soja była pierwszy raz użyta jako pożywienie
                              w czasach późnej dynastii Chou (1134-246 pne), dopiero kiedy
                              Chińczycy nauczyli sie fermentowac nasiona soi żeby produkować
                              potrawy
                              jak tempeh, natto czy tamari.

                              Mit: Azjaci spożywają duże ilości soi.
                              Fakt: Przeciętne spożycie soi w Japonii i Chinach wynosi
                              10g (ok 2 łyżeczki do herbaty) dziennie. Azjaci spożywają soje w
                              małych
                              ilościach jako przyprawę a nie jako zamiennik potraw pochodzenia
                              zwierzęcego.

                              Mit: Nowoczesne przetwory sojowe posiadają takie
                              same zalety zdrowotne jak tradycyjne fermentowane potrawy sojowe.
                              Fakt: Większość nowoczesnych przetworów sojowych
                              nie jest fermentowana w celu neutralizacji toksyn zawartych w
                              ziarnach
                              a dodatkowo przetwarzana jest w sposób, który redukuje
                              zawartość protein i zwiększa poziom kancerogenów.

                              Mit: Przetwory sojowe dostarczają kompletnego zestawu
                              protein.
                              Fakt: Jak wszystkie rośliny strączkowe, nasiona soi
                              zawierają niewiele aminokwasów siarkowych methioniny i cysteiny.
                              Dodatkowo, nowoczesne metody przetwarzania niszczy delikatna lizyne.

                              Mit: Fermentowane przetwory sojowe w diecie wegetariańskiej
                              dostarczaja witaminy B12.
                              Fakt: Związek znajdujący sie w soi, który przypomina
                              witaminę B12, nie może być użyty przez organizm człowieka. W
                              rzeczywistości,
                              przetwory sojowe powodują zwiększone zapotrzebowanie na B12.

                              Mit: Receptury sojowe sa bezpieczne dla niemowlaków.
                              Fakt: Przetwory sojowe zawieraja inhibitory trypsiny,
                              które spowalniają przyswajanie bialek i wpływają na funkcjonowanie
                              trzustki. W testach na zwierzętach, dieta bogata w inhibitory
                              trypsiny
                              prowadziła do zahamowania wzrostu i zaburzeń funkcjonowania
                              trzustki.
                              Przetwory sojowe zwiększają zapotrzebowanie organizmu na witamine D,
                              potrzebna dla wytworzenia mocnych kości i utrzymania normalnego
                              wzrostu.
                              Kwas fitynowy w przetworach sojowych skutkuje zmniejszeniem
                              zdolności
                              przyswajania żelaza i cynku, które sa potrzebne dla zdrowia i
                              rozwoju mózgu a także systemu nerwowego. W soi brakuje tez
                              cholesterolu
                              również potrzebnego do rozwoju mózgu i systemu nerwowego.
                              Megadawki fitoestrogenów w recepturach sojowych zostały włączone
                              w wyniku obecnej tendencji ku coraz bardziej przedwczesnemu
                              rozwojowi
                              seksualnemu dziewczynek i opóźnionemu rozwojowi chłopców.

                              Mit: Przetwory sojowe chronią przed osteoporoza.
                              Fakt: Przetwory sojowe mogą powodować niedobory wapnia
                              i witaminy D, obydwa składniki sa potrzebne dla zachowania zdrowych
                              kości. Wapń z rosołów na kościach i witamina D z owoców
                              morza, smalec i podroby chronią w krajach azjatyckich przed
                              osteoporoza
                              –nie przetwory sojowe.

                              Mit: Nowoczesne przetwory sojowe chronia przed wieloma
                              rodzajami nowotworów.
                              Fakt: Raport rządu brytyjskiego zawiera wniosek, ze
                              istnieja nikle wskazania iz przetwory sojowe chronią przed rakiem
                              piersi
                              lub innymi rodzajami nowotworów. W rzeczywistości, przetwory
                              sojowe mogą spowodować zwiększenie ryzyka zapadnięcia na nowotwór

                              Mit: Przetwory sojowe chronią przed chorobami serca.
                              Fakt: U niektórych osób, spożycie przetworów
                              sojowych obniża poziom cholesterolu ale nie ma dowodów, ze obniżenie
                              poziomu cholesterolu wpływa na ryzyko zapadnięcia na choroby serca.

                              Mit<: Estrogeny sojowe (izoflawony) sa dla ciebie
                              korzystne.
                              Fakt: Izoflawony sojowe sa roslinno-dokrewnymi destruktorami.
                              Na poziomie żywienia, mogą zapobiec jajeczkowaniu i stymulować
                              wzrost
                              komórek nowotworowych. Jedzenie zaledwie 30g (około 4 łyżeczki
                              od herbaty) soi dziennie, może spowodować niedoczynność tarczycy z
                              objawami
                              letargu, zaparcia, przyrostu wagi i zmęczenia.

                              Mit: Przetwory sojowe sa bezpieczne i korzystne dla
                              kobiet po menopauzie
                              Fakt: Przetwory sojowe mogą pobudzać wzrost estrogeno-zaleznych
                              guzów i powodować problemy z tarczyca. Niska aktywność tarczycy
                              jest kojarzona z trudnościami podczas menopauzy.

                              Mit: Fitoestrogeny w przetworach sojowych zwiększają
                              zdolności umysłowe.
                              Fakt: Ostatnie badania wykazały, ze kobiety z wysokim
                              poziomem estrogenów we krwi miały niższy poziom funkcji poznawczych.
                              U japońskich Amerykanów, spożycie tofu w średnim wieku jest wiązane
                              z przypadkami choroby Alzheimera w późniejszych latach.

                              Mit: Sojowe izoflawony i izolaty proteinowe maja
                              status GRAS (Generally Recognized As Safe – uznanych za calkowicie
                              bezpieczne)
                              Fakt: Archer Daniels Midland (ADM), w odpowiedzi na
                              liczne protesty społeczności naukowej, wycofało ostatnio swoje
                              podanie
                              do FDA (Federal Drug Administration – odpowiednik SANEPID-u) o
                              nadanie statusu GRAS izoflawonoidom sojowym. FDA nigdy nie nadało
                              statusu
                              GRAS sojowym izolatom proteinowym z powodu zastrzeżeń dotyczących
                              obecności
                              toksyn i kancerogenów zawartych w przetworzonej soi.

                              Mit: Przetwory sojowe sa wpływają korzystnie na twoje
                              Zycie seksualne.
                              Fakt: Liczne badania na zwierzętach pokazały, ze przetwory
                              sojowe powodowały bezpłodność u zwierząt. Spożycie soi przyspiesza
                              wzrost
                              włosów u mężczyzn w średnim wieku wskazując na obniżony poziom
                              testosteronu. Japońskie zony często serwowały tofu swoim mężom,
                              kiedy
                              chciały obniżyć ich witalność.

                              Mit: Nasiona soi sa dobre dla środowiska.
                              Fakt: Większość soi uprawianej w USA jest genetycznie
                              modyfikowana w celu umożliwienia farmerom używania dużej ilości
                              herbicydów.

                              Mit: Nasiona soi sprzyjają rozwojowi narodów
                              Fakt: W krajach trzeciego świata, nasiona soi zastępują
                              tradycyjne uprawy i przenoszą wartość dodana wytworzona w
                              przetwórstwie
                              z lokalnych populacji do wielonarodowych korporacji.

                              źródło:
                              www.westonaprice.org/brochure...chure_pol.html
                              • Gość: nieskorzanka Re: jeee IP: *.proszynski.pl 26.02.08, 12:54
                                Jeszcze o soi:

                                www.animal-liberation.pl/index.php?d=347
                                www.zdrowie.klips.org/soja.htm
                                • nieskorzanka Panu brumbakowi do ppoczytania 26.02.08, 17:59
                                  MIT: Organizm człowieka nie jest stworzony do konsumpcji mięsa

                                  Niektórzy wegetarianie utrzymują, że skoro człowiek posia­da miażdżące zęby, tak
                                  jak roślinożercy, i dłuższe jelito niż mięsożercy, to znaczy, że jest lepiej
                                  przystosowany do wegetarianizmu. [131] Ten argument zaniedbuje jednak wiele cech
                                  fizjologi­cznych człowieka, które wyraźnie wskazują na to, że człowiek został
                                  stworzony do spożywania produktów zwierzęcych. Pierwszą z nich, i chyba
                                  najdonioślejszą, jest to, że nasz żołądek wytwarza kwas solny, którego nie
                                  znajdujemy u roślinożerców. Kwas solny aktywizuje enzymy rozkładające proteiny.
                                  Co więcej, ludzka trzustka wytwarza całą gamę enzymów trawiennych służących do
                                  rozkładu bardzo szero­kiego wachlarza pokarmów, zarówno zwierzęcych, jak i
                                  roś­linnych.
                                  Przeprowadzone przez dra Waltera Voegtlina drobiaz­gowe porównanie układu
                                  trawiennego człowieka z układem trawiennym psa (mięsożerca) i owcy
                                  (roślinożerca) wyraźnie pokazuje, że jesteśmy anatomicznie znacznie bliżsi
                                  mięsożer­nemu psu niż roślinożernej owcy. [132] Chociaż ludzie mają dłuższe
                                  jelita niż mięsożerne zwierzęta, nie są one jednak tak długie jak u
                                  roślinożerców, nie posiadamy również kilku żołądków, jak wielu roślinożerców, a
                                  także nie przeżuwamy. Nasza fizjologia wyraźnie wskazuje na to, że możemy
                                  spoży­wać mieszane produkty. Inaczej mówiąc, anatomicznie jesteś­my
                                  wszystkożercami - podobnie jak nasi kuzyni: górskie goryle i szympansy, które
                                  obserwowano, jak zjadają małe zwierzęta, a w pewnych przypadkach nawet inne
                                  naczelne. [133]

                                  MIT: Jedzenie zwierzęcego mięsa powoduje u ludzi brutalne, agresywne zachowanie

                                  Niektóre autorytety z dziedziny wegetarianizmu, na przy­kład dr Ralph
                                  Ballantine, [134] utrzymują, że uczucia strachu i przerażenia (jeśli takie są,
                                  patrz "Mit 15"), jakich doznają zwierzęta w momencie śmierci, są w jakiś sposób
                                  przekazywane do ich ciał oraz wewnętrznych organów i "stają się" udziałem osoby,
                                  która je zjada.
                                  Ci myśliciele zrobiliby dobrze, gdyby zauważyli, że nie ma żadnych naukowych
                                  badań dowodzących słu­szności tej teorii, jak również przy­pomnieli sobie fakt,
                                  że inklinacje do irracjonalnego wpadania w gniew to symptom zbyt niskiego
                                  poziomy witaminy B12, który jest, jak już zauważyliśmy, pospolity u wegetarian i
                                  wegan.
                                  W czasie swoich podróży dr Price zawsze odnotowywał przypadki szczególnego
                                  szczęścia i integrującego charakteru u napotykanych ludzi, którzy byli
                                  zjadaczami mięsa.

                                  MIT: Produkty zwierzęce zawierają liczne substancje toksyczne

                                  Niedawno opublikowana wegetariańska ulotka głosi:
                                  Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że produkty mięsne zawierają trucizny i
                                  toksyny! Mięso, ryby i jaja - wszystkie one ulegają szybko rozkładowi,
                                  gwałtownie gniją. Gdy tylko zwierzę zostaje zbite wyzwalane są samodestrukcyjne
                                  enzymy powodują­ce formowanie substancji zdenaturowanych zwanych ptyloaminami,
                                  które powodują raka. [135]
                                  Jeśli mięso, ryby i jaja rzeczywiście generują rakotwórcze "ptyloaminy", to w
                                  takim razie jak wytłumaczyć, że ludzie nie wymierali masowo z powodu raka w
                                  ciągu minionych milio­nów lat. Tego rodzaju sensacyjnych i nonsensownych
                                  twier­dzeń nie potwierdzają fakty historyczne. W wyżej wymienionej ulotce była
                                  potem mowa o "choro­bie wściekłych krów" (BSE), pasożytach, salmonelli,
                                  hor­monach, obecności azotynów oraz pestycydów w produktach pochodzących ze
                                  zwierząt hodowanych komercyjnie (jak rów­nież komercyjnie hodowanych owoców,
                                  ziaren i jarzyn) jako rzeczach, na które należy koniecznie zwracać uwagę. Tych
                                  chemikaliów da się jednak uniknąć, spożywając mięso zwie­rząt hodowanych w
                                  sposób tradycyjny oraz jaja i produkty mleczne nie zawierające szkodliwych,
                                  wytworzonych przez człowieka toksyn.
                                  Pasożytów da się uniknąć z łatwością stosując normalne zasady ostrożności przy
                                  przygotowywaniu posiłków. Przed pasożytami chroni chociażby praktykowane przez
                                  tradycyjne społeczności marynowanie lub fermentowanie mięsa. Podczas swoich
                                  podróży dr Price zawsze znajdował zdrowych, wolnych od chorób i pasożytów ludzi
                                  mających w swojej diecie surowe mięso i produkty mleczne.
                                  Podobnie było w przypadku dra Francisa Pottengera, który w swoich eksperymentach
                                  na kotach wykazał, że naj­zdrowszymi i najszczęśliwszymi z nich były te, których
                                  dieta składała się z surowej karmy. Koty karmione gotowanym mięsem i
                                  pasteryzowanym mlekiem zapadały na różne choro­by, miały liczne pasożyty i zdychały.
                                  Salmonellą można się zarazić jedząc również produkty roślinne. Wegetarianie
                                  często twierdzą, że mięso jest szkodliwe dla zdrowia, ponieważ w procesie
                                  rozkładu protein jest uwalniany amoniak. To prawda, że trawienie mięsa wyzwala
                                  amoniak, jednak nasz organizm szybko przekształca go w nieszkodliwą urynę. Ta
                                  rzekoma toksyczność mięsa jest mocno przesadzo­na przez wegetarian.

                                  Przyczyną "choroby wściekłych krów" lub inaczej byd­lęcego gąbczastego
                                  zwyrodnienia mózgu (BSE) nie jest najprawdopodobniej jedzenie przez krowy
                                  resztek zwierzęcych (praktyka żywieniowa stosowana od ponad stu lat). Brytyjski
                                  farmer Mark Purdey, który stosuje natural­ne metody hodowli, przekonuje, że
                                  krowy, które zapadają na BSE to te, którym zaaplikowano szczególny
                                  or-ganofosfatowy insektycyd, lub te, które pasły się na pastwiskach
                                  chara­kteryzujących się brakiem magnezu i dużą zawartością aluminium. [137]
                                  Niewielkie epidemie "choroby wściekłych krów" miały również miejsce wśród ludzi,
                                  którzy mieszkają w pobliżu wytwórni cementu i fabryk chemicznych, a także na
                                  terenach z pewnym szczególnym typem gleby pochodzenia wulkanicznego. [138]
                                  Purdey snuje teoretyczne rozważania na temat możliwości dostania się
                                  pochodzących z oprysków organofosfatowych pestycydów do tłuszczu krów, a
                                  następnie spożycia go przez inne krowy w procesie karmienia ich paszami
                                  przemysłowymi (przygotowywanymi na bazie resztek zwierzęcych). To ozna­cza, że
                                  przyczyną epidemii były insektycydy, które dostały się do zarażonych krów w
                                  następstwie żywienia ich resztkami (a nie resztki jako takie i związane z nimi
                                  "priony"). Jak już wspomniałem, krowy były żywione zmielonymi resztkami zwierząt
                                  od ponad stu lat. Nigdy nie stanowiło to problemu, dopóki nie wprowadzono tych
                                  szczególnych insektycydów.
                                  Niedawno Purdey otrzymał wsparcie ze strony dra Donalda Browna, brytyjskiego
                                  biochemika, który również uważa, że przyczyną BSE nie jest infekcja. Dr Brown
                                  łączy BSE z tok­synami znajdującymi się w środowisku, głównie z nadmiarem manganu.
                                  • brumbak Pani niekorzance pod rozwagę 28.02.08, 20:55
                                    nieskorzanka napisała:

                                    > MIT: Organizm człowieka nie jest stworzony do konsumpcji mięsa
                                    >
                                    > Niektórzy wegetarianie utrzymują, że skoro człowiek posia­da miażdżące zęby, ta
                                    > k
                                    > jak roślinożercy, i dłuższe jelito niż mięsożercy, to znaczy, że jest lepiej
                                    > przystosowany do wegetarianizmu. [131]
                                    • nieskorzanka Re: Pani niekorzance pod rozwagę 29.02.08, 08:43
                                      Twoje rady nie są mi potrzebne, stosuję dietę zróżnicowaną, złożoną z różnych
                                      składników, w tym również mięso. Nie jestem przekonana o jego nadzwyczajnych
                                      właściwościach, ale nie uważam, że człowiek jest wyłącznie roślinożercą.
                                      Przerabiałam w swoim życiu parę razy etapy wegetariańskie ( takie prawdziwe ),
                                      ale z różnych względów mi to nie odpowiada. Mam wiedzę na temat różnych diet,
                                      każdy specjalista zachwala swoją dietę, deprecjonując sposób odżywiania w innej
                                      diecie. Są niepodwazalne wyniki badań za każdą dietą i równie niepodważalne
                                      wyniki przeciwko niej. Dlatego w diecie stosuję mój osobisty złoty
                                      środek-wszystkiego po trochu, nie ograniczając tylko warzyw. Fanatycznych i
                                      napastliwych wegetarian, traktuję jako natrętne brzęczenie muchy. Szanuję
                                      natomiast ludzi nienarzucających innym swojego sposobu odżywiania i w ogóle
                                      sposobu na życie. Mam wśród znajomych parę ,,mięsno- wegetariańską". Jest to
                                      doskonały przykład współżycia wegetarianina z mięsożercą. Niepracujący mąż
                                      wegetarianin przyrządza mięso na obiad dla żony , która późno wraca z pracy!
                                • nieskorzanka Aż strach co ci wegetarianie jedzą!!! 26.02.08, 18:10
                                  MIT 10: Produkty sojowe stanowią odpowiedni substytut mięsa i produktów
                                  mleczarskich

                                  Poleganie na różnorodnych produktach sojowych w celu zaspokajania potrzeb z
                                  zakresu protein jest typowe dla za­chodnich wegetarian i wegan. Obecnie nie ma
                                  już prawie wątpliwości, że mający wielomiliardowe obroty przemysł sojo­wy osiąga
                                  swoje zyski dzięki szeroko rozpowszechnionej antymięsnej i antycholesterolowej
                                  ewangelii żywieniowców. Podczas gdy jeszcze całkiem niedawno soja była azjatycką
                                  potrawą stosowaną głównie jako przyprawa, obecnie rynek spożywczy zarzucany jest
                                  całym wachlarzem przetworzonych produktów pochodzenia sojowego.
                                  Chociaż tradycyjne potrawy wytwarzane ze sfermentowa­nej soi, takie jak miso,
                                  tamari, tampeh i natto, są rzeczywiście zdrowe, jeśli spożywa się je w
                                  umiarkowanych ilościach, hiperprzetworzone "potrawy" sojowe, które spożywa
                                  więk­szość wegetarian, nie są zdrowe.
                                  Nie sfermentowana soja i produkowane na jej bazie potrawy zawierają dość dużo
                                  kwasu fitynowego, [117] który jest antypokarmowym składnikiem wiążącym
                                  znajdujące się w przewodzie pokarmowym sole mineralne i usuwającym je z
                                  organizmu. Wegetarianie znani są z tendencji do niedoboru soli mineralnych,
                                  zwłaszcza cynku, [118] za co winić należy wysoką zawartość fityny w opartej na
                                  ziarnie i strączkowych diecie. [119] Chociaż szereg tradycyjnych sposobów
                                  przygotowywania potraw, takich jak moczenie, kiełkowanie i fermen­towanie,
                                  powoduje znaczne obniżenie zawartości fityny w zia­rnach i strączkowych [120],
                                  metody te nie są powszechnie znane ani też stosowane przez współczesnych nam
                                  ludzi, w tym przez wegetarian. Dlatego znajdują się oni (i inni spożywający duże
                                  ilości potraw opartych na ziarnach) w grupie podwyż­szonego ryzyka zapadania na
                                  niedomogi wynikające z niedo­boru soli mineralnych.
                                  Wytworzone na bazie soi potrawy są również bogate w inhibitory trypsyny, co
                                  uwstecznia trawienie protein. Upo­staciowane białko roślinne (Textured Vegetable
                                  Protein; w skrócie TVP), mleczko sojowe, proszki sojowych protein oraz popularne
                                  wegetariańskie substytuty mięsa i mleka to pożywienie fragmentaryczne, uzyskane
                                  poprzez poddanie soi działaniu wysokiej temperatury i różnych alkalicznych
                                  płukanek w celu usunięcia z niej tłuszczów lub neutralizacji zawar­tych w niej
                                  silnych inhibitorów enzymów. [121] Praktyki te kompletnie denaturują proteiny
                                  zawarte w strączkowych, powodując, że są one bardzo ciężkostrawne. Do protein
                                  roślinnych rutynowo dodaje się neurotoksynę MSG [122], aby nadać im smak podobny
                                  do potraw, które naśladują. [123]

                                  Już na czysto odżywczym poziomie soja wykazuje podob­nie jak inne strączkowe
                                  brak cysteiny i metioniny, witalnych aminokwasów zawierających siarkę, jak
                                  również tryptofanu, kolejnego zasadniczego aminokwasu. Co więcej, soja nie
                                  zawiera witamin A i D koniecznych organizmowi do przyswajania protein
                                  strączkowych. [124]
                                  Prawdopodobnie właśnie dlatego spożywające soję kultury azjatyckie łączą ją
                                  zwykle z rybą lub rosołem z ryby, które są bogate w rozpusz­czalne w tłuszczu
                                  witaminy, lub z in­nymi tłustymi potrawami.
                                  Rodzice, którzy podają swoim dzieciom mieszankę sojową, powinni pamiętać o
                                  szczególnie wysokiej za­wartości w niej fitoestrogenu. Są nau­kowcy, którzy
                                  oszacowali, że dziecko odżywiane mieszanką sojową przyjmuje dziennie hormonalny
                                  równoważnik pięciu pastylek zapobiegających ciąży. [125] Tak wysoka dawka może
                                  dać katastrofalny rezultat. Mieszanka sojowa dla dzieci nie zawiera również
                                  cholesterolu, który odgrywa zasadniczą rolę w rozwoju mózgu i układu nerwowego.
                                  Chociaż badania wciąż trwają, te, które już ukończono, wskazują, że
                                  fitoestrogeny soi mogą być przyczyną pewnych form raka piersi [126], wad
                                  wrodzonych prącia [127] i dziecięcej białaczki [128]. Wykazano, że sojowe
                                  fitoestrogeny lub izoflawony z całą pewnością źle wpływają na działanie tarczycy
                                  [129] i powodują bezpłodność u wszystkich gatunków zwierząt, które dotąd badano.
                                  [130]
                                  Jest oczywiste, że współczesne produkty spożywcze wy­tworzone na bazie soi oraz
                                  wyizolowane izoflawonowe doda­tki nie są zdrowe dla wegetarian, wegan ani
                                  kogokolwiek, a mimo to są pokarmem, którego spożywa się najwięcej.

                                  • brumbak Aż strach co ignoranci wypisują !!! 26.02.08, 19:27
                                    nieskorzanka napisała:
                                    już na czysto odżywczym poziomie soja wykazuje podob­nie jak inne strączkowe
                                    > brak cysteiny i metioniny, witalnych aminokwasów zawierających siarkę, jak
                                    > również tryptofanu, kolejnego zasadniczego aminokwasu.
                                    .............
                                    nieskorzanka - nie powielaj bzdur
                                    najpierw sprawdź
                                    oczywiście soja zawiera i cysteinę i metioninę i tryptofan

                                    białko sojowe ma b.wysoką wartośc aminokwasową
                                    132
                                    www.nutritiondata.com/facts-C00001-01c218Z.html
                                    dla porównania
                                    np. kurczak 136


                      • figgin1 Re: jeee.. 27.02.08, 09:18
                        brumbak napisał:

                        > ciekawą obserwacją socjologiczną jest tez to zeludzie na forum boją się zwrócic
                        > takim agresywnym osobnikom uwagę,

                        jeszcze ci mało uwag?
              • estestest Śmieszny pan jestes, panie B 24.02.08, 15:29
                "gar " tu jest najważniejszy bo to forum Kuchnia, na forum ogród
                najważniejsze jest ogrodnictwo.
                Taki dziwny zbieg okolicznosci , panie B,
                Forum dla pana to forum wegetarianizm. Co pan tu ,do diaska, robisz
                poza zawracaniem ludziom głowy?
              • jarek_zielona_pietruszka Re:skoro wezwałeś mnie wcześniej do odpowiedzi 24.02.08, 18:58
                to się wypowiedziałem. A to nie ja tutaj jem i gotuję inaczej tylko ty.
                wszedłeś na forum ludzi jedzących normalnie i chcesz agitować, aby zmienili
                swoje przyzwyczajenia kulinarne. 1mln przepisów wege to jest pryszcz w
                porównaniu do przepisów dla ludzi jedzących normalnie. Zastanawiam sie co ty tu
                robisz. Nie my przyszliśmy do ciebie tylko ty do nas.i nie pleć bzdur o
                poglądach i innych przyzwyczajeniach skulinarnych, bo to właśnie twoje tutaj nie
                pasują.Wynocha na swoje wege forum, chyba,że i tam ciebie nie chcą.
                • brumbak Re:skoro wezwałeś mnie wcześniej do odpowiedzi 02.03.08, 22:34
                  jarek_zielona_pietruszka napisał:

                  >.Wynocha na swoje wege forum, chyba,że i tam ciebie nie chcą.

                  .................
                  ciekawe dlaczego odzywasz sie tak po chamsku ?
                  coś zaszkodziło i gazy wezbrały ?
      • maravigliosa Re: mięso z farm duńskiej firmy 25.02.08, 20:21
        estestest- uwielbia kartofle, kradnie w delikatesach, postrach krów w oborze
        • estestest Pani Maravigliosa 25.02.08, 21:18
          (cudne imię!) Tę informację mogła pani otrzymać tylko od samych
          krów. Gratuluję towarzystwa.Jednak pani kolezanki kłamią. Ostatni
          raz byłem w oborze w 1938 roku odwiedzając majatek wuja w
          tarnopolskiem.
          • maravigliosa Re: Pani Maravigliosa 02.03.08, 16:27
            Chyba znamy różne krowy, ja znam te z reklamy, które jedzą trawę ze stołu i dają najlepsze mleko. Narazie nie posiadłam tajemnej wiedzy rozmów krowich, ale spokojnie, pracuję nad tym:)
    • brumbak 65 tys. ton mięsa wycofano z rynku 25.02.08, 18:02
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33206,4937598.html
      " wątpliwości przed ubojem mogły wskazywać na groźne także dla ludzi gąbczaste
      zwyrodnienie mózgu -"

      "Większość wątpliwego mięsa została zresztą już prawdopodobnie zjedzona."

      jakby nie liczyć to ok. 650mln porcji mięsa
      • Gość: ania_m Re: 65 tys. ton mięsa wycofano z rynku IP: *.pools.arcor-ip.net 25.02.08, 18:43
        hmmm...
        jak widac na zalaczonym obrazku "gabczaste zwyrodnienie mozgu" moze
        zdazyc sie nie tylko miesozercom ;)
    • bene_gesserit Przepis na brumbraka 25.02.08, 20:44
      1 zalogowany nick
      2 kolejne klikniecia w ustawienia -> przyjaciele
      1 wpisanie jego nicka po prawej (nieprzyjaciele)
      1 odhaczenie (ponizej) opcji 'nie pokazuj postow nieprzyjaciol'

      Wykonac, zasmiac sie z ulga.
      Smacznego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka