Dodaj do ulubionych

Co takiego jest w kiełbasie, że

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 10:57
Tak mnie naszło w sobotę w kolejce u rzeźnika. Wszyscy, oprócz mnie,
kupowali wielkie ilości kiełas rozmaitych. Był to zwykły sklep, nie
żaden z wyrobami tradycyjnymi itp. W związku z tym mam pytania:
Co takiego jest w kiełbasie, że ludzie tak ja lubią,
Co takiego jest w kiełbasie, że jest taka tania w stosunku do mięsa.
Obserwuj wątek
    • Gość: nieskorzanka Re: Co takiego jest w kiełbasie, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 11:43
      Ot ludziska lubią kiełbasę...
    • Gość: Eia Re: Co takiego jest w kiełbasie, że IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 11:46
      Gość portalu: basia napisał(a):
      > Co takiego jest w kiełbasie, że jest taka tania w stosunku do
      mięsa.

      Zawartość mięsa w kiełbasach - zwłaszcza z niższej półki - jest
      znikoma, reszta to wypełniacze (lepiej nie drążyć za bardzo tego
      tematu, bo można na dobre zniechęcić się do wędlin, chyba że ktoś
      potrzebuje bodźca do przejścia na dietę wege:)

      > Co takiego jest w kiełbasie, że ludzie tak ja lubią,
      "Lubią" właśnie dlatego, że jest tańsza niż mięso
      • eeela Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 27.02.08, 11:56
        Otóż tu, gdzie mieszkam, polska kiełbasa NIE jest tańsza od mięsa. A ludzie i
        tak ją kupują, i to nie tylko Polacy. I kupują ją w takich ilościach, że ruszyła
        lokalna masarnia produkująca wędliny w polskim stylu.
        • Gość: evro444 Re: Co takiego jest w kiełbasie, że IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 12:05
          chyba zależy też od rodzaju kiełbasy-taka swojska u nas ,lisiecka
          czy krakowska sucha wcale nie są tańsze. Te z niższej półki pewnie
          dlatego mają wzięcie, bo ludziska gotują bigosy, fasolki, zupy
          z "wkładką" itp. Osobiście znam sporo menów dla których kawał
          kiełbachy z pajdą chleba to podstawowy i ulubiony posiłek ranno-
          wieczorny.A i ja lubię się tak "ściorać" nad kiełbaską na gorąco z
          musztardą:))
          • veeto1 Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 27.02.08, 20:48
            Gość portalu: evro444 napisał(a):

            > A i ja lubię się tak "ściorać" nad kiełbaską na gorąco z
            > musztardą:))
            Co to znaczy "ściorać"??? :-OOO
        • Gość: senin ciekawi mnie skad piszesz eeelu... nt IP: *.for.connect.net.au 28.02.08, 10:02
          • eeela Re: ciekawi mnie skad piszesz eeelu... nt 28.02.08, 14:35
            Z Belfastu :-)
    • ba_nita Re: Oprócz pompowania woda są jest chemia: 27.02.08, 14:45
      Do wyboru do koloru (dosłownie):
      librapolska.pl/strona/products.php?category=8
    • Gość: Rafał Re: Co takiego jest w kiełbasie, że IP: 80.54.173.* 27.02.08, 15:14
      Dobra kiełbasa ma taką niezaprzeczalną zaletę, że jest dobra a tania taką, że
      jest tania.I to by chyba było na tyle.
    • mathias_sammer Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 27.02.08, 17:07
      Hmm, moze to botox?:) Ludzie mysla, ze wystarczy zjesc troszke
      starej kielbaski i wyprostuja sie zmarszczki pod oczami?
      m.s.
      • menk.a Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 28.02.08, 10:36
        mathias_sammer napisał:

        > Hmm, moze to botox?:) Ludzie mysla, ze wystarczy zjesc troszke
        > starej kielbaski i wyprostuja sie zmarszczki pod oczami?
        > m.s.

        A jest , jest.
        MS, dobra odpowiedź.;)
    • jarek_zielona_pietruszka Re: Co takiego jest w kiełbasie, Oj, Oj ,Oj 27.02.08, 20:19
      To co jest w kiełbasie, to pobożne życzenie producentów, żeby nikt się nie
      dowiedział. I słusznie napisała Eia, że lepiej, żeby nie wszyscy wiedzieli, co
      tak naprawdę się w niej znajduje.Mięso w kiełbasie kupionej w sklepie stanowi od
      5 do 25 procent. W markecie od 2- 15 % reszta to wypełniacze sojowe i inne
      produkty zastępcze. Np. hamina ma zdolność 10 krotnego pochłaniania wody. dodana
      do farszu kiełbasianego..... I tak jak w linku podanym przez Banitę. trochę
      przypraw i mnóstwo chemii. Poprawiacze smaku i zapachu, aromat dymu
      wędzarnianego w proszku, E- cała gama od zera do nieskończoności, a szczególnie
      te wyższe numery.
      Może założę wątek w którym podam wyniki inspekcji handlowej i sanepidu
      przeprowadzonej w dużych sklepach, a dotyczącej jakości i zawartości wędlin.
      pozdrawiam
      • ewa9717 Re: Co takiego jest w kiełbasie, Oj, Oj ,Oj 27.02.08, 20:46
        Załóż, to bardzo ciekawe, naprawdę.
        • Gość: annna Re: Co takiego jest w kiełbasie, Oj, Oj ,Oj IP: *.attu.pl 27.02.08, 21:46
          ja nie przepadam za kiełbasami , bo same chrzastki i skwary ,
          fuuuuuuuu
    • Gość: biz Re: Co takiego jest w kiełbasie, że IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.08, 21:56
      Ja nie jadam,nie lubie i az boje sie myslec,co jest w srodku,gdy
      kilo tego"specjalu"kosztuje np.9 zl:-(...Ale(dygresja;-)np.kielbasa
      w Niemczech jest droga,a wg mnie rownie niejadalna...OHYDA!
    • ilekobietamalat Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 27.02.08, 22:04
      na kielbasach sie nie znam, ale pamietam ze moj dziadek opowiadal,ze
      gdy zajmowal sie w wojsku zarzadzaniem czy innym nadzorowaniem w
      kolobrzegu,to z wypraw w morze wracano z nieprzyzwoita iloscia
      krewetek(lub czegos podobnego,ani ja sie nie znam,a zapewne dziadek
      tez nie bardzo) i owe krewetki byly wypelniaczami w kielbasie:>
      ze jest to bajka dziadka raczej nie wierze,wiec raczej historia
      prawdziwa,a jedynie glownym bohaterem mogly byc jakies inne morskie
      zyjatka:)
      • Gość: g Re: Co takiego jest w kiełbasie, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 23:01
        to był kryl
      • ba_nita Re:Tak Marynarka Wojenne jest i była największym 28.02.08, 06:36
        armatorem rybackim...Ło Jeżu!
        • ilekobietamalat Re:Tak Marynarka Wojenne jest i była największym 28.02.08, 10:01
          a nie moze tak byc, ze mieli tez hmm polowowe wyprawy?:> ja nie
          wiem,ja sie nie znam,ale to byly dzinwe czasy pdobno;> a dziadka o
          bajkopisarstwo nie posadzam raczej:> byc moze bardzo ze to bylo
          troche inaczej, albo ja troszku nie do konca zrozumialam czy
          uslyszalam kto te krewetki wylawial:>
          • ba_nita Re:Połowowe wyprawy? Jaką jednostką? 28.02.08, 10:32
            Okrętem rakietowym, ścigaczem okrętów podwodnych, okrętem podwodnym, okrętem
            ratowniczym czy transportowo minowym? W Kołobrzegu akurat stacjonowały kutry
            rakietowe tzw. MORKI. Gratuluję pomysłu na połów kryla którymkolwiek z okrętów w
            składzie MW. Kryl nawet nie występuje na Bałtyku. To organizm mórz arktycznych.
            pl.wikipedia.org/wiki/Kryl_antarktyczny
            To że Twój Dziadek był znakomitym i zdolnym opowiadaczem bajek z mórz i oceanów
            nie znaczy, że to prawda. Naprawdę - z całym szacunkiem, nie brnij w to dalej.
            Chyba, że ja po prawie 20 latach na okrętach oślepłem a okręty wychodziły na
            połów głęboką nocą w tajemniczych misjach połowowych kryla. Pewnie prowadzone
            przez Chucka Norrisa.
            • ilekobietamalat Re:Połowowe wyprawy? Jaką jednostką? 28.02.08, 18:16
              > Chyba, że ja po prawie 20 latach na okrętach oślepłem a okręty
              wychodziły na
              > połów głęboką nocą w tajemniczych misjach połowowych kryla. Pewnie
              prowadzone
              > przez Chucka Norrisa.

              stawialabym raczej na tego drugiego,ze slonecznego patrolu.
              jako ze o dziadku wiem niewiele,moze po prostu niekoniecznie mowil o
              marynarce wojennej, i ju. kolobrzeg dziwnym miastem jest,to i dziwne
              rzeczy sie w nim mogly dziac;)
              poza tym musisz przyznac, ze prawdziwa czy nie, krewetki jako
              wypelniacz kielbasy w tamtych pieknych czasach jest historia ciekawa
              i zabawna:))
    • poszukiwaczarmi Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 28.02.08, 00:47
      Jeśli ktoś świadomie sięga po kiełbasę za 4,99 zł/kg, to wyraża zgodę na
      wypełnienie się wypełniaczami, ubarwienie barwnikami, zagęszczenie
      zagęszczaczami i owionięcie aromatem dymu :)

      Są jednak także kiełbasy o wiele droższe. te w granicach 20 zł/kg, dostępne w
      lepszych sklepach mięsnych i delikatesach, będą spoko.

      Wspominałem kiedyś o wyrobach Nowaka. Starczy spróbować jego Leśną czy Krakowską
      drobiową, ba, parówkową, żeby przekonać się, że kiełbasa może być dobra. Także
      owa parówkowa. Ale też nie może kosztować 4,99 zł/kg.

      Jeden z forumowiczów skrytykował kiełbasy niemieckie - spieszę im z pomocą.
      Oświadczam, że kiełbasy z Turyngii nie mają sobie równych. Nie jadłem nigdzie
      lepszej metki niż tam, kiełbasy kminkowej... Różne pyszne wursty w Schmalkaden....

      Zatem nie potępiajmy w kułak wszystkiego, bo i u nas, i u sąsiadów znajdziemy
      pozytywne przykłady skłonne pocieszyć podniebienia wymagających smakoszów.
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Niestety nie zgodzę się z Poszukiwaczem 28.02.08, 01:00
        kiełbasy naszej produkcji nawet w cenie 20 zł za 1 kg nie mają nic wspólnego z
        kiełbasą, zawierają do 30 % oczywiście suszone.Bo te niby świeże to tylko do 10
        %. oczywiście w porywach.Reszta to wypełniacze sojowe, o ile oczywiście
        producent jest tak bogaty, że stać go na taki luksus.
        • bene_gesserit Re: Niestety nie zgodzę się z Poszukiwaczem 28.02.08, 01:20
          Noale soja jest zdrowa przeciez?
      • bene_gesserit Co takiego jest w kulaku 28.02.08, 01:19
        poszukiwaczarmi napisał:

        > Zatem nie potępiajmy w kułak wszystkiego, bo i u nas, i u

        Wiem, ze to nie to forum i ze to czepialstwo, ale do stu par
        beczek, potepia sie w czambul, nie kulak. Zesz.
        • poszukiwaczarmi Re: Co takiego jest w kulaku 28.02.08, 01:43
          A może? No w czambuł potępia się na pewno. A w kułak? Chyba się śmieje w kułak :)

          Choć niewykluczone, że można śmiać się w czambuł i potępiać w kułak... Kto
          widział kiedyś czambuł? Albo kułak? Prosimy o wyjasnienie i stosowne wskazówki :)
          • bene_gesserit Re: Co takiego jest w kulaku 28.02.08, 01:47
            poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8274

            sjp.pwn.pl/lista.php?co=ku%B3ak
      • eeela Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 28.02.08, 02:15
        > Zatem nie potępiajmy w kułak wszystkiego

        Nie chciałam się dołączać do gremialnych ataków na jedną słabiznę, bo mi to
        ogólnie nie w smak, ale, na litość boską, Poszukiwaczu, czy ty masz w wordzie
        listę staroświeckich wyrazów, które wrzucasz do swoich tekstów na chybił trafił?
        Bo tak to przeważnie wygląda. Po co to robisz?
        • ba_nita Re:Nie odpowie - nie ma szans.nt 28.02.08, 06:38

        • poszukiwaczarmi Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 28.02.08, 10:02
          Nie używam MSWorda, podobnie jak nie używam margaryny ani miksów. Korzystam z
          Open Office, takiego osiągnięcia nurtu antykorporacyjnego i
          antyglobalizacyjnego, podobnie jak korzystam z oliwy i masła (oleju jeśli
          trzeba). Staram się nie być hipokrytą :)

          Jeśli chodzi o wyrazy i wyrażenia, ów swoisty wokabularz, który niecnych
          profanów przyprawia o konfabulacje pozwalające im na bezeceńskie umniejszanie
          amfitrionom, donoszę, iż są częścią języka polskiego, często idącą w
          niezasłużone zapomnienie (stąd momentami nietrafione użycia). Język nasz,
          podobnie jak kulturę i kuchnię, należy pielęgnować. Wypisywanie w sygnaturkach
          cytatów w językach obcych ma smak zgoła znacznie bardziej watowaty i dla
          polszczyzny nieprzydatny, niż wywoływanie dyskusji na temat snadny lub chyży...
          • bene_gesserit Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 28.02.08, 10:21
            Wszystko pieknie-ladnie. Ale po pierwsze - polszczyzna, rowniez
            osobliwy historycznie miks jezykowy, ktorego lubisz uzywac, pelna
            jest zapozyczen. Po drugie, niestety - potwornie ja kaleczysz i
            przez niewlasciwe uzycie wulgaryzujesz. Taka kielbasa z 10% miesa,
            fuj.
          • nieskorzanka Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 28.02.08, 10:22
            Łoj, odpadam od tego psudointelektualnego bełkotu
          • winoczerwone O matko boska 28.02.08, 10:28
            hmmm...
            konfabulacja- med. wypełnianie luk pamięci przez zmyślanie sobie (a.
            opowiadanie) historii, wydarzeń, których naprawdę nie było. (slownik
            Kopalińskiego)

            amfitrion- żart. (gościnny) gospodarz; fundator (przyjęcia).
            (Kopaliński)

            bezecenskie - nie ma takiego słowa, jest bezecne (haniebne,
            nikczemne, podłe)

            i teraz: co znaczy to zdanie: "Jeśli chodzi o wyrazy i wyrażenia, ów
            swoisty wokabularz, który niecnych
            > profanów przyprawia o konfabulacje pozwalające im na bezeceńskie
            umniejszanie
            > amfitrionom"
            ????????????????????????
            >Język nasz,
            > podobnie jak kulturę i kuchnię, należy pielęgnować.
            świete słowa; przede wszystkim należy pielęgnowac ten jezyk i
            kulturę, wyrażając sie poprawną polszczyzną i we właściwy sposób
            uzywając trudnych wyrazów - powiedziałabym, ze ty jezyk polski
            osmieszasz (i siebie przy okazji), uzywając niepoprawnie wyrazów i
            zwrotów nie tylko staropolskich, ale i innych trudnych wyrazów.

            potępianie w czambuł i smianie sie w kulak akurat są w stałym
            uzyciu, nie tylko w języku literackim, ale i w potocznej
            polszczyźnie, dziwi mnie, że nie znasz i nie umiesz poprawnie
            zastosowac tych zwrotów

            no i ciekawostka: masło i oliwa jako kulinarne odpowiedniki Open
            Office?? o matko, a wydawałoby się, ze stąd sie biorą problemy z
            zakupem dobrego masła, że uleglo globalizacji, jak inne dobre
            rzeczy... a uzywanie masła i oliwy od dawna juz nie jest aktem
            kulinarnej brawury, wręcz przeciwnie
            • poszukiwaczarmi Re: O matko boska 28.02.08, 10:35
              Wyniki 1 - 10 spośród około 53 dla zapytania bezeceńskie. (Znaleziono w 0,23
              sek.) (źródło google.com)

              Język jest tam, gdzie są ludzie, nie tam, gdzie są słowniki. Niektórzy uważają
              inaczej, ich prawo.
              • winoczerwone Re: O matko boska 28.02.08, 10:49
                zgadza się, mnie wyszło nawet 54 w czasie 0,22 sek - wypowiedzi na
                róznych forach i wpisy w blogach; wielu ludzi mówi "poszłem", czy to
                znaczy, ze to poprawne? wielu ludzi uzywa k... jako przecinka, też
                nalezy czerpać wzorce? jesli język jest tam, gdzie ludzie?
                wersja "bezeceńskie" nie istnieje, podobnie jak "poszłem" - a ze
                takie niepoprawne formy sie pojawiają, cóz... należy to zwalczać i
                dążyc do zachowania pieknej, poprawnej polszczyzny; wydawało mi sie
                zresztą, że takie masz aspiracje
                ale w sumie to mozesz pisać "Poszłem do bezeceńskiego amfitriona,
                który konfabulował śmiejąc sie w czambuł", takie twoje prawo

                no i liczyłam na objasnienie twojej poprzedniej wypowiedzi, własnie
                tej o amfitrionach, jest szansa?
            • hania55 Re: O matko boska 28.02.08, 10:37
              Pani Dulskiej konduktor robił secesje.... Może to podobny przypadek?
              • winoczerwone Re: O matko boska 28.02.08, 10:52
                haniu:-))
                wyindywidualizowałem się z rozentuzjazmowanego tłumu
          • ba_nita Re:Amfitrionom profanie? 28.02.08, 10:40
            Amfitrion, w mitologii greckiej: syn króla Tyrynsu Alkajosa, wnuk Perseusza, mąż
            Alkmeny, z którą przebywał w Tebach u króla Kreona. Podczas powrotu Amfitriona
            ze zwycięskiej wyprawy wojennej, Zeus, przybrawszy jego postać, zjawił się u
            Alkmeny i stał się ojcem Heraklesa.
            Temat "snadny"? Snadnie - przestarz. łatwo, bez trudu, bez wysiłku.
            Chyży? chyży ~ższy
            książk. szybko poruszający się lub szybko poruszany, wykonywany; prędki, szybki,
            żwawy, zwinny
            Chyży chart, ptak.
            Chyży bieg, lot, galop.
            Chyży prąd rzeki.
            Chyże kroki.
            Chyży posłańcy.
            Łódź bardziej chyża niż wiatr

            Wlej sobie trochę tej oiwy do głowy. Intelektualnie bełkotliwy Amfitrionie.
            • poszukiwaczarmi Re:Amfitrionom profanie? 28.02.08, 10:50
              O, to mi się podoba.

              Jako amfitrion czuję się bardzo dobrze, oliwy chętnie doleję, a ogólnie cieszy
              mnie, że ktoś wreszcie używa, ba, docieka i wręcz analizuje te jakże sympatyczne
              słowa. Chyżo, snadnie... Czy są ładniejsze? No może gracko :)
              • giwia Re:Amfitrionom profanie? czyli 28.02.08, 13:27
                Poszukiwacz, a ba_nita czyli "uczył Marcin Marcina"(przysłowie
                staropolskie)
                Poszukiwaczu, miejże litośc człowieku! To po jakiemu piszesz, to nie
                jest ŻADEN język!To jest niezrozumiały bełkot.I nie odwołuj się do
                staropolszczyzny bo , wyobraż sobie, są tacy, którzy przypadkiem ją
                nieżle znają.
                ba-nito! Z jakiegoś tajemniczego powodu uważasz,ze rzucanie
                wyzwiskami jest czymś oryginalnym! Wielka sztuka w czasach, kiedy
                prostactwo i chamstwo nas zalewa!Jestes jednym z milionów.
                Nie uczcie więc jeden drugiego boście siebie warci.
                • menk.a Re:Amfitrionom profanie? czyli 28.02.08, 14:37
                  Głos rozsądku.;)
          • eeela Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 28.02.08, 14:34

            > Jeśli chodzi o wyrazy i wyrażenia, ów swoisty wokabularz, który niecnych
            > profanów przyprawia o konfabulacje pozwalające im na bezeceńskie umniejszanie
            > amfitrionom, donoszę, iż są częścią języka polskiego, często idącą w
            > niezasłużone zapomnienie (stąd momentami nietrafione użycia). Język nasz,
            > podobnie jak kulturę i kuchnię, należy pielęgnować. Wypisywanie w sygnaturkach
            > cytatów w językach obcych ma smak zgoła znacznie bardziej watowaty i dla
            > polszczyzny nieprzydatny, niż wywoływanie dyskusji na temat snadny lub chyży...


            Jeśli chodzi o twą, waćpan, perorę, serca sprawiedliwych o palpitacje ona
            przyprawia. Imaginuj waść sobie, że swoimi dyletanckimi łamańcami większą szkodę
            czynisz językowi oćców swoich niż pożytku przydajesz. Ksenofobiją waćpan
            zajeżdżasz na trzy mile, innymi językami gardząc i od watowatych smaków im
            przymawiając, ale, z przeproszeniem waćpana, język nasz ojczysty w waćpana
            wykonaniu prędzej jakoby gównem, nie watą, w smaku się wydaje. Zanim więc
            zaczniesz waść maluczkich nauczać o potencyi linguae maternalis, weźże w garść
            słownik i nabyjże jakąkolwiek wiedzę o języku, którego nauczać pragniesz, bo to
            niestety trafione, a nie nietrafione użycia są tymi, które ci się rzadkimi
            momentami zdarzają.
            • menk.a Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 28.02.08, 14:38
              Eeela, ze staropolszczyzny 5 :))
            • jarek_zielona_pietruszka Re: Brawo Eeelu 28.02.08, 14:47
              Ale z drugiej strony, jak ktoś kiedyś zwrócił mi uwagę, czy godzi się bić
              leżącego. Ja już jakiś czas temu przestałem. Cóż jesteśmy tylko ludźmi, jedni są
              sprawni, inni sprawni inaczej.
              pozdrawiam
              • eeela Re: Brawo Eeelu 28.02.08, 14:54
                Jarku, jak napisałam wcześniej, ja też nie lubię kopać leżących. Ale dochodzę do
                wniosku, że Poszukiwacz nie leży, tylko stoi na stołku na środku rynku i
                farmazony wykrzykuje, lud wszem i wobec zapewniając o swojej mądrości i
                wzniosłości swej misji. W zasadzie nie liczę na to, że go do czegokolwiek
                przekonam, bo wydaje mi się, że należy on do znanego mi typu ludzi, którzy na
                przekór światu wierzą w swój ekstraordynaryjny geniusz ;-)
                • jarek_zielona_pietruszka Re: Masz chyba jednak rację 28.02.08, 15:01
                  w takim razie przywiązać Go do pręgierza na środku rynku i strzelać do niego
                  grubą fasolą lub niełuskanym grochem. :)
                  • menk.a Re: Masz chyba jednak rację 28.02.08, 15:14
                    jarek_zielona_pietruszka napisał:

                    > w takim razie przywiązać Go do pręgierza na środku rynku i
                    strzelać do niego
                    > grubą fasolą lub niełuskanym grochem. :)

                    Cytryną po oczach. Albo w same ślepia;)
                    • eeela Re: Masz chyba jednak rację 28.02.08, 15:27
                      Hmmm, tak po prawdzie to nalezaloby we smole a pierzu otaczac ;-)
                      • menk.a Re: Masz chyba jednak rację 28.02.08, 15:39
                        A potem przystąpić do depilacji: szybkimi lub wolnymi ruchami
                        wszystko poździerać;)
                        • bene_gesserit Re: Masz chyba jednak rację 28.02.08, 18:00
                          A na sam deser nakarmic staropolskimi sushi z parowkami.
                • poszukiwaczarmi Re: Brawo Eeelu 28.02.08, 23:19
                  Masz absolutną rację!

                  Jednostki obdarzone nietuzinkowymi zdolnościami, wizjonerzy, słowem persony idei
                  i czynu, zawsze otoczone były jazgotem nieprzychylnych im ciemiężycieli. Nie
                  zwracali jednak na nich uwagi, gdyż pospólstwo zazwyczaj bywa krzykliwe.

                  Jak pokazuje historia, ich martyrologia ma jednak sens. Ot, Kopernik na przykład.

                  :)))

                  Podpisał: Poszukiwacz Niezłomny Smaku, który kiełbasianemu jadowi toczącemu się
                  z paszcz po próżnicy kłapiących nie zwykł się kłaniać!
                  • Gość: giwia Poszukiwaczu, młodosci mozna wiele wybaczyć. IP: *.markom.krakow.pl 28.02.08, 23:48
                    Kiedyś i Pan wydorośleje. Po drodze do dojrzałości mógłby Pan jednak
                    cos poczytać. Jeśli istotnie lubi Pan staropolszczyznę, chętnie
                    polecę kilka ksiązek (to serio propozycja!)
                    Na marginesie dodam, że Kopernik nie doznał osobliwych prześladowań.
                    • poszukiwaczarmi Re: Poszukiwaczu, młodosci mozna wiele wybaczyć. 29.02.08, 00:09
                      Dziękuję, chętnie zapoznam sie z tytułami.

                      Jeśli chodzi o Kopernika, to pewnie byłby innego zdania :)
                      • eeela Re: Poszukiwaczu, młodosci mozna wiele wybaczyć. 29.02.08, 00:21

                        > Jeśli chodzi o Kopernika, to pewnie byłby innego zdania :)

                        Zaiste, w obronie wielkich idei Kopernik doznał prześladowań! Zwłaszcza w
                        niesłusznie kalającym jego imię procesie o sypianie ze swoją gospodynią.
                      • Gość: giwia ok To forum nie o literaturze. Jest tu IP: *.markom.krakow.pl 29.02.08, 00:37
                        moja wizytówka, mozna napisac na priv , chetnie cos polecę.
                      • hania55 może Kopernik z Gallileuszem się pomylił, hę? n/t 29.02.08, 11:27

                  • eeela Re: Brawo Eeelu 28.02.08, 23:57
                    > Jednostki obdarzone nietuzinkowymi zdolnościami, wizjonerzy, słowem persony ide
                    > i
                    > i czynu, zawsze otoczone były jazgotem nieprzychylnych im ciemiężycieli.


                    Persono idei, dokonaj chyżo czynu sięgnięcia po słownik :-)

                    A tak przy okazji, dzięki za pomysł na sygnaturkę :-D
                    • poszukiwaczarmi Re: Brawo Eeelu 29.02.08, 00:04
                      Nie ma sprawy! :)

                      Im więcej Poszukiwacza tym lepiej dla idei!
                      • eeela Re: Brawo Eeelu 29.02.08, 00:13

                        > Im więcej Poszukiwacza tym lepiej dla idei

                        Nie dociera wciąż do ciebie, widzę, że krzywdę cięzką własnej idei czynisz.
                        Powtarzam ci, chłopcze, najpierw sam się naucz, jak mówić, a dopiero potem za
                        nauczanie i propagowanie się zabieraj, bo tak jak czynisz, nie propagujesz
                        staropolszczyzny, a bezsensowny bełkot.
                        • winoczerwone Re: Brawo Eeelu 29.02.08, 00:38
                          nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że mozna byc tak upartym, by
                          kierować takie FILIPIKI przeciw poprawnej polszczyźnie, a jednak...
                          poszukiwaczu brak wiedzy nie jest zbrodnią, ale uparte ignorowanie
                          wiedzy podanej na tacy i trwanie przy własnych błędach nazwałabym
                          chyba po staropolsku GŁUPOŚCIĄ
                          za chwile sie do Martina Luthera Kinga porównasz, a wszystko to w
                          obronie niepoprawnie uzywanego slownictwa
                          dla mnie niniejszym dostałes sie na podium, do tej pory byl tam
                          tylko samotny banita, teraz bedzie was dwoch
                          • poszukiwaczarmi Re: Brawo Eeelu 29.02.08, 00:58
                            Moje filipiki to przecież żartobliwa słowna żonglerka :) Widzę, że poważnych
                            analizatorów mojej twórczości jest tu więcej, choć już kiedyś pisałem, że żart
                            lubi się mnie trzymać :P

                            Tym razem tu i ówdzie powstawiałem nawet emotikonki, żeby "puścić oko" :)

                            Zaś na tym podeście, który budujesz, nie pasuję :)
                            • ba_nita Re:Żart?Jaki żart i gdzie?Żenujące teksty - tak.nt 29.02.08, 07:54

                              • giwia Żenujące i niszczące to forum, banito, to są 29.02.08, 13:23
                                prostackie inwektywy wypisywane tu przez ciebie i litosciwie
                                wyrzucane przed admina.Mam zacytować? Proszę oto
                                wybrane: "kretynko" , "cipo" etc Reszty oszczędzę oczom forumowiczek.
                                Skądinąd zastanawia mnie brak reakcji pań tu obecnych na tak
                                skandaliczne zachowanie.
                                • eeela Re: Żenujące i niszczące to forum, banito, to są 01.03.08, 13:52
                                  Zareagowałam, kiedy zdarzyło się, że atak został przypuszczony personalnie na
                                  mnie. Za cały świat kopii kruszyć nie będę. Przy całym swoim niejednokrotnie
                                  nagannym zachowaniu, Ba_nita jest przecież niezwykle uczynnym forumowiczem i
                                  kompetentnym kucharzem.
                                  • Gość: giwia Eelu,ośmielę się zauważyc,ze Tobie łatwiej IP: *.markom.krakow.pl 01.03.08, 14:15
                                    bo , jesli dobrze rozumiem, mieszkasz za granicą.Ja mieszkam tu i
                                    obserwuję chamstwo lejące się zewsząd:z polityki,mass mediów, w
                                    sklepach, na ulicy.Całe nasze życie społeczne topi się w prostactwie
                                    (również językowym, przy którym wyczyny poszukiwacza są jedynie
                                    surrealistycznym zartem)Przypuszczam,ze w twoich stronach nie jest
                                    lepiej.Moze było dawno temu ,kiedy spędziłam tam kilka miesiecy, ale
                                    ze tylko w Oxfordzie i Londynie więc moze nie widziałam
                                    typowych,przeciętnych zachowań.Jednak tu jest nasz kraj, za ktory
                                    wszyscy jakos odpowiadamy.
                                    By skrócić dlugą historię:żadne kompetencje nie tłumaczą pospolitych
                                    wyzwisk i prostactwa.
                            • eeela Re: Brawo Eeelu 01.03.08, 13:49
                              > Moje filipiki to przecież żartobliwa słowna żonglerka :)

                              Zdecyduj się wreszcie, czy żartobliwie kaleczysz język, czy też propagujesz
                              staropolszczyznę w poczuciu wielkiej misji. Jeśli forma twoich wypowiedzi to
                              żarty, pure-nonsens i abstrakcja formy, niech ci będzie, twoje prawo. Ale nie
                              nazywaj tego zatem niesieniem w świat dobrej nowiny o staropolszczyźnie, bo to,
                              co z nią wyprawiasz, to jakieś nieporozumienie jest.
            • ba_nita Re:Brawo eeela! //rotfl nt 28.02.08, 15:01

    • aniutek Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 28.02.08, 02:51
      ja tam kielbase uwielbiam, tu gdzie mieszkam u rzeznika kosztuje
      $10-$14 za kg.
      w pl kielbasa sie znacznie pogorszyla, wiekszosc jest nieziemsko
      tlusta i jakas taka dziwna.
      jestem w PL raz, dwa do roku wiec latwo wyczuwam roznice.
      • kocia_noga Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 28.02.08, 07:38
        Od pewnego pana masarza,który pracował w jednym z okolicznych
        wiekszych zakładów dowiedzaiłam się, jak to wygląda.Stoja mianowicie
        takie betoniarki z masa mięsną i worki z tymi "e" .Pracownicy sypia
        z worków wg receptury,odpowiednią ilość miarek do bębna.Z czego jest
        ta masa mięsna się dokładnie nie dowiedzaiłam,ale miny i wznoszone
        do sufitu oczy wskazywały,że nie jest to najwyższej jakości
        surowiec.To kiełbasy.
        lepsza była jego opowieść o boczku.Mianowicie jedzie sobie surowy
        boczek po taśmie,w pewnym momencie wbija się w niego z góry tysiąc
        igiełek i wstrzykuje tajemniczą substancję, od której boczek podwaja
        swoją objętość,dłużej się trzyma i ma wystandaryzowany smak.
      • Gość: senin aniutku, nie sadzisz,ze... IP: *.for.connect.net.au 28.02.08, 10:11
        polska kielbasa przetrwa dzieki emigranckim sklepikom za morzami


        ta dosstepna u nas w Australii powala na kolana nie tylko rodakow
        ale i takich smakowych olbrzymow jak ... Hindusi (indyjczycy,
        znaczy sie)... to od hindusow dowiedzialam sie o polskim rzezniku w
        Perth (sic!)
        • Gość: szope Re: aniutku, nie sadzisz,ze... IP: *.lnk.telstra.net 28.02.08, 23:03
          Gość portalu: senin napisał(a):

          > polska kielbasa przetrwa dzieki emigranckim sklepikom za morzami
          >
          >
          > ta dosstepna u nas w Australii powala na kolana nie tylko rodakow
          > ale i takich smakowych olbrzymow jak ... Hindusi (indyjczycy,
          > znaczy sie)... to od hindusow dowiedzialam sie o polskim rzezniku
          w
          > Perth (sic!)

          Racje przyznac musze.
          Produkty lokalnego producenta (Standom sie nazywa) ciesza sie
          wzieciem niesamowitym. Kolejka, ktora do stoiska stoi bardzo
          mieszana.
          Produkty rewelacyjne.
    • menk.a Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 28.02.08, 10:37
      Gość portalu: basia napisał(a):

      > Co takiego jest w kiełbasie, że jest taka tania w stosunku do
      mięsa.

      W kiełbasie jest wszystko, ale często najmniej mięsa. Stąd różnica w
      cenie.
    • matylda1001 Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 28.02.08, 15:54
      >Co takiego jest w kiełbasie, że ludzie tak ja lubią,<

      Na to pytanie już właściwie odpowiedzialaś sobie sama drugim
      pytaniem.

      >Co takiego jest w kiełbasie, że jest taka tania w stosunku do mięsa<

      Wszystko, czego nie uda się sprzedać jako mięso.


    • Gość: ania Re: Co takiego jest w kiełbasie, że IP: *.pp.htv.fi 29.02.08, 23:06
      Co ja bym dala, zeby w Helsinkach znalezc porzadna polska lub niemiecka kielbase...
      • poszukiwaczarmi Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 01.03.08, 13:39
        Mogę Ci jak chcesz jakąś przesłać pocztą :) W zamian za jakiś smakołyk z
        Finlandii :P

        Mechanizm pocztowy działa, niedawno przyjaciele z Poznania przesłali mi dwie
        zakupione w Berlinie Mettwurst pocztą zwykłą :) Doszły dość późno, bo akurat
        wypadł na poczcie okres strajkowy, ale bez obrażeń :)

        Jeśli masz ochotę, napisz do mnie maila (jest na naszej stronie - patrz
        sygnaturka u dołu), napisz, jaki rodzaj wędliny najbardziej lubisz i już :)
    • mhr-cs Re: Co takiego jest w kiełbasie, że 01.03.08, 11:17
      a co ty jesz na kanapce
      tylko mieso
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka