bobralus
30.05.08, 10:59
wczoraj byłam na kolacji we włoskiej knajpie i jeden z towarzyszy zamówił
sobie tiramisu, no i się zdenerwował. powiedział, że w prawdziwym tiramisu
musi być 7 (!) rodzajów alkoholu, a tu on czuje tylko herbatę. ja zawsze
robiłam tiramisu z amaretto i kawą oczywiście (jeśli chodzi o płyny),
widziałam też, że ktoś w tv robił z kahluą, vinsanto, brandy, rumem czy nawet
limoncello, ale zawsze tylko z jednym z tych alkoholi. mieszanka jakiś 7
alkoholi wydaje mi się zbędna, jeśli nie dziwna. nie wiem, skąd ta opinia
(podobno z podróży do Włoch). zastanawiam się, czy w ogóle istnieje coś
takiego jak "oryginalne" tiramisu - w końcu polskie ciasta też robi się w
milionie różnych wersji, a zagraniczną kuchnię traktujemy strasznie
zasadniczo. jestem ciekawa, jaka jest opinia tych, którzy znają się na
włoskiej kuchni.