01.07.08, 13:05
ostatnio sie naczytalam o strasznej drozyznie w strefie euro i jestem
przerazona, bo za kilka dni jade na prawie trzy tygodnie do Amsterdamu. Bede w
wiekszosci jadac w domu, bo jak drogo jest w restauracjach zdazylam sie
przekonac podczas kilku parodniowych pobytow. powiedzcie prosze, czy
przezyjemy tam z chlopakiem majac max. 800zlotych na tydzien na dwie osoby? co
ewentualnie wziac z domu (myslalam o parmezanie, zeby sobie kluchy
urozmaicac). w jakie produkty celowac na miejscu? no i za te 800zl to bysmy
sobie chcieli czasem do jakiegos pubu na piwko pojsc, jakies ciacho itd.
Obserwuj wątek
    • Gość: ania_m Re: Holandia IP: *.pools.arcor-ip.net 01.07.08, 13:35
      parmezan, mysle bedzie nawet tanszy w holandii.
      w ogole sery.... do holandii?!!! drzewo do lasu tez wozisz? ;)
      800zl to jakies 220 euro? spoko starczy na jedzenie lacznie z jakims piwkiem od
      czasu do czasu.
      rozgladnij sie za discounterami, tam na pewno bedzie znacznie taniej, niz w
      delikatesach, badz na rynku w dzielnicach obleganych przez turystow.
    • jo.hanna warto odwiedzac Turkow i Indonezyjczykow 01.07.08, 13:43
      mozna u nich doskonale zjesc. Polecam zwlaszcza bary indonezyjskie! Jest tez
      pelno malutkich sklepikow etnicznych, w ktorych mozna kupic gotowe potrawy na
      wynos. W wielu sa tez skladniki, z ktorych mozna cos sobie upichcic. U Turkow
      mozna kupic gotowe salatki (hummus, babaganoush) i wypieki. Jesli macie Lejde
      wliczona w podroze, to warto tam dotrzec w sobote, bo maja swietny targ przy
      Botermarkt/Vismarkt/Nieuwe Rijn. Na moscie przy Gangetje maja swoje stragany
      Turcy. U nich trzeba kupic chleb, fete, salatki, oliwki, papryki. Mysle, ze nie
      ma sensu kupowac parmezanu w Polsce. W Holandii kupisz taniej; zupelnie
      przyzwoitym zastepstwem parmezanu jest oude kaas, czyli bardzo dojrzaly ser
      holenderski (Oud Amsterdam jest wlasnie takim serem). W wiekszosci sklepow z
      serami pozwola ci ser sprobowac.

      bardzo czesto maja tez malutkie bary, w ktorych mozna bardzo smacznie i niedrogo
      zjesc. Jesli interesuje was kuchnia chinska, to dwie przecznice za hotelem
      Krasnopolsky (ktory jest na Dam) jest pietrowa restauracja chinska (nazwy nie
      pomne), ale jedzenie jest tam przednie i nie drogie.



      I would like to complain about people who hold things up by complaining about
      people complaining. It's about time something was done about it (Monty P)
      • jo.hanna przepraszam, ostatni akapit powienien byc 01.07.08, 13:53
        wyrzucony.

        Przy okazji, jesli kreca cie azjatyckie klimaty to warto zajsc do chinskiej
        restauracji na Damstraat (po lewej stronie, na rogu--jakies dwie przecznice od
        hotelu Kransnopolsky na Dam). Niestety, nie pamietam nazwy :-( ale jedzenie jest
        swietne.
        • bobralus Re: przepraszam, ostatni akapit powienien byc 01.07.08, 16:16
          dzieki za wszystkie rady i ciekawe pomysly. szczegolnie zaintrygowalo mnie
          Lejde. czy warto sie tam wybrac? moze znacie jeszcze jakies inne miejsca warte
          zobaczenia (niekoniecznie kulinarne)?
          • eboniet Re: przepraszam, ostatni akapit powienien byc 01.07.08, 16:46
            nie Lejde, tylko Lejda (Leiden) - bardzo ladne miasteczko
            uniwersyteckie jakies 30 min pociagiem z A-damu (w strone Hagi).

            kulinarnie i tanio?
            polecam tzw. chinska dzielnice na tylach Dam, w okolicach tzw.
            czerwonej dzielnicy (de Wallen) - mnostwo niewielkich restauracyjek
            o typowo chinskim wnetrzu (zalatuje troche prl-wskim gs:-), mozna
            brac na wynos, doggy bags tez sa praktykowane. Polecam sprobowanie
            kuchni indonezyjskiej (mnostwo restauracji i barow na wynos). Co do
            codziennych zakupow - w Amsterdamie warto sie zaopatrzyc w warzywa i
            owoce na rynku - w sobote to jest na Lindengracht na Jordanie, a
            codzienny zdaje sie na Pijp - jest znacznie taniej niz w sklepach.
            Sera nie ma sensu przywozic, chyba ze masz na mysli ser bialy, bo tu
            jest on nie znany w tradycyjnej polskiej postaci (wyjatek - kwark
            czy tez cottage cheese). Jezeli chodzi o ceny to przyznam sie, ze
            nie mam rozeznania, jakie jest przebicie w porownaniu z polskimi,
            ale jezeli chcesz kupowac jak najtaniej to jest np. Aldi, z hol.
            supermarketow: C1000, Dirk van de Broek (aka Dirkson), Jumbo sa
            chyba najtansze. Albert Hijn juz do najtanszych nie nalezy, ale za
            to jest chyba najbardziej widoczny - przynajmniej w A-damie:-).
            Generalnie polecam kupowanie produktow wlasnych supermaketu - sa
            niezadko lepszej jakosci niz te markowe i zdecydowanie tansze
            (dowodza tego ostatnie badania konsumenckie opublikowane w maju czy
            kwietniu tego roku:-)
            Nie mam pojecia ile kosztuje piwo w knajpie, ale kawa to ok. €1.80
            do €3.50 w zaleznosci od miejsca, herbata tez ca €1.80-2.00. "Ciach"
            Holendrzy nie jedza - za to maja swoje wlasne wypieki slodkie: tzw.
            vlaai (ciasto kruche z owocami, bita smietana, masa waniliowo-
            ryzowa, etc. etc - wykazuja sie tu ogromna pomyslowoscia, choc na
            dobra sprawe wszystko smakuje prawie tak samo:-), no i ukochany
            appelgebak met/zonder slagroom, czyli po prostu cos w rodzaju
            szarlotki z bita smietana (lub bez). Polecam sprobowanie hol.
            nalesnikow - zupelnie inne od polskich:-). No i stroopwafels - czyli
            wafle z nadzieniem karmelowym, najlepsze sa swieze (na targu), ale i
            te sklepowe sa super do kawy!

            Nie wiem, ile czasu poswiecicie na sprawy pozakulinarne, ale na
            waszym miejscu wybralabym sie np. do Utrechtu, Hagi, Alkmaru (zdaje
            sie, ze wlasnie teraz trwaja “kaas markten” – w kazdy piatek przed
            poludniem jest targ serow – barzdo spektakularne widowisko), warto
            sie wybrac do Enkhuizen – do Zuiderzee Museum (barzdo fajny
            skansen). W podobnym klimacie jest tez skansen pod Arnhem. Warto
            odwiedzic Nijmegen, Maastricht, Gouda (ta od sera:-), kurcze
            moglabym tak jeszcze z godzine:-)
            Wynajmijcie na Centraal Station rowery i wybierzcie sie na wycieczke
            na PN (za stacja wsiada sie na bezplatny prom i juz sie jest w A-dam
            Nord) – stamtad jest mnostwo ciekawych tras rowerowych do np. Broek
            aan Water czy Marken.
            Powodzenia

            Ebo
    • jo.hanna przede wszystkim Delft 01.07.08, 19:58
      Jesli chodzi o klimaty to koniecznie Delft; bodajze najsliczniejsze miasto w
      Holandii. Do obejrzenia Nieuwe Kerk, Oude Kerk i klasztor po drugiej stronie
      ulicy (obecnie muzeum historyczne) raathuis. No i wszystkie uliczki z kanalami
      :-) I przy okazji wstapic do restauracji greckiej Olympia na swietna mussake
      lub, jesli jestescie b. glodni, to poprosic of specialiteit van de kok czyli
      grecki grill z jakas niespodzianka (np. zapiekane papryki z haloumi)
      adres--Hypolytusbuurt, rzut beretem od Oude Kerk. Jedzcie glodni i spragnieni;
      porcje duze, a przed posilkiem dostaniecie ouzo. BTW, nigdy nie zamawiac wody
      mineralnej w restauracjach. Szkoda kasy. Holenderska kranowa jest smaczniejsza
      od niejednej mineralnej.

      Jesli kreci was sztuka i nowoczesna architektura, to warto wybrac sie do
      Rotterdamu. Boijmans van Beuningen to chyba najlepsze muzeum ze sztuka
      wspolczesna/modernistyczna w Holandii. No i architektura warta obejrzenia,
      wlasciwie prawie cala 'klasyka' tam jest.

      Warto tez pojechac do Kroller Muller Museum w parku De Hoge Veluve, nie dosyc,
      ze maja wspaniale zbiory van Gogh-a, to jeszcze park piekny. Przy wjezdzie do
      parku mozna sobie pozyczyc biale rowerki i dopedalowac do muzeum. Muzeum ma
      plenerowa wystawe rzezby.

      Leiden jak najbardziej warte zobaczenia. Jesli jestescie na tyle odwazni, to
      warto zajsc do budynku Rijnlandshuis Waterschap (niedaleko od ratusza;
      Breestraat) i poprosic sekretarke, aby pozwolila wam zobaczyc wnetrze. Warto. To
      samo w Maastricht--wnetrze ratusza powala (maja nawet skorzane tapety :-)).
      Liczcie sie z tym, ze w niektorych kosciolach trzeba placic za wejscie. Tak jest
      w Breda (nastepne miasto warte zobaczenia) i tak jest w Sint Baafs w Maastricht
      (ale warto zaplacic. To perelka gotycka, zreszta pieknie odrestaurowana; w
      poludnie organista 'rozgrzewa' organy. Warto posluchac takiego koncertu)

      Targu serow w Alkmaar nie polecam. Robione pod turystow, za to bardzo
      autentyczna jest aukcja kwiatow w kazdy wtorek rano (bardzo rano) w Alsmeer. To
      warto zobaczyc :-)
    • jo.hanna najdrozsza rzecza, w/g mnie, beda przejazdy 01.07.08, 20:11
      niezaleznie od tego czym sie wybieracie. Benzyna najdrozsza w Europie, parkingi
      piekielnie drogie (zwlaszcza w A'damie). Koleje tez do tanich nie naleza, do
      tego w kasach pobieraja myto od tych, co nie korzystaja z automatu. Jesli mnie
      pamiec nie myli: 50 centow (tak wiec miec gotowke, i to w monetach, i do
      automatow). Jest okres letni wiec moga miec jakies ciekawe oferty cenowe. Warto
      zajsc do AAA (ich informacja turystyczna) i popytac i o przejazdy i o
      wypozyczalnie rowerow, bo to najpewniejszy srodek transportu w Holandii.
      • cipcipkurka Jo.hanno, 01.07.08, 20:17
        chodzi Ci o holenderską informację turystyczną? AAA? A nie VVV?
        www.vvv.nl/pagina/home/default.aspx
        • bobralus Re: Jo.hanno, 01.07.08, 20:24
          w amsterdamie bylam juz ladnych pare razy, zawsze dawalam sie wodzic za nos
          znajomym - tym bardziej modern i tym bardziej klasycznym, takze wszystkie must
          see amsterdamu juz zobaczylam. teraz bede sama z chlopakiem i chcemy zobaczyc
          cos innego, ewentualnie wybrac sie na jakas wycieczke, niekoniecznie chcemy
          zwiedzac sensu stricte, raczej poogladalibysmy jakies smieszne, "klimatyczne"
          rzeczy. mi sie marzy wyprawa do jakiegos malego miasteczka, najlepiej nad
          morzem, gdzie bylby wybor owocow morza, jakas plaza, moze wlasnie prom... teraz
          informacji mam az nadto, dziekuje serdecznie za wszystkie porady. bede mieszkac
          w samym centrum u znajomej, ktora wyjezdza na wakacje, nie bede dysponowac
          samochodem, takze wszlekie praktyczne porady sa dla mnie bardzo cenne.
          • jo.hanna oj, oj, z tymi rybami to moze byc problem 01.07.08, 22:53
            bo najlepszy sklep rybny Simonis w prowincji ZH jest w porcie w Scheveningen, a
            on z kolei nie nalezy do miejsc klimatycznych i romantycznych. Jesli nie zalezy
            ci na plazy, to przyzwoite ryby (zwlaszcza lekkerbekkje) do reki mozna kupic w
            kramie w Delft (jesli tam dojedziecie). Kram jest na rogu Hipolytusbuurt,
            niedaleko od rynku. Nie sposob go nie poczuc :-)
          • Gość: eboniet Re: Jo.hanno, IP: 156.37.253.* 02.07.08, 12:15
            bobralus napisała:

            teraz bede sama z chlopakiem i chcemy zobaczyc
            > cos innego, ewentualnie wybrac sie na jakas wycieczke,
            niekoniecznie chcemy
            > zwiedzac sensu stricte, raczej poogladalibysmy jakies
            smieszne, "klimatyczne"
            > rzeczy. mi sie marzy wyprawa do jakiegos malego miasteczka,
            najlepiej nad
            > morzem, gdzie bylby wybor owocow morza, jakas plaza, moze wlasnie
            prom...


            zapytaj sie znajomej, czy mozesz uzywac jej roweru (zakladam, ze
            posiada - w A-damie to podstawa), ew. czy moze wam pozyczyc od
            kogos. W razie czego zawsze mozesz wypozyczyc rower na Cetraal
            Station (nie mam pojecia, ile - stawiam na €100 na tydzien).
            Komunikacja jest rzeczywiscie drozsza niz w Polsce, ale z A-damu
            mozesz robic fajne calodzienne wycieczki rowerowe.
            Np:
            Muiden, Weesp, Loenen a/d Vecht, Breukelen, Utrecht - wzdluz
            malowniczej rzeki Vecht. Goraco polecam, jezeli interesuja
            cie "lokalne" klimaty. Wspomniany juz Amsterdam Noord - mozna ulozyc
            sobie fantastyczne trasy do Zaandam, Zaandijk, Koog a/d Zaan,
            Purmerend, Edam, Monnickendam, Broek a/Water (o ile dobrze pamietam
            albo z Volendam albo z Monnickendam jest prom do Marken, a stad
            trasa rowera z powrotem do A-damu).
            Inne kierunki (z baza w A-damie):
            Muiden, Muiderberg, Naarden Vesting - powrot przez Weesp;
            Haarlem, Zandvoort (Zandvoort jest nad morzem);
            Amstelveen/Oudekerk a/d Amstel, Aalsmeer;
            Nie wiem, jaka jest wasza kondycja, ale sa to wycieczki calodzienne,
            raczej dla osob, ktore juz troche jezdza na rowerze:-). I wszedzie
            bedziesz miala te swoje "klimaty":-)
            Takich typowych targow rybnych z np. owocami morza raczej sie nie
            spodziewaj, jezeli juz to na lokalnych targach (najczesciej w
            sobote) sa kramy z rybami (tez nie ma zadnych nadzwyczajnosci).
            Jezeli bedzie mieli okazje sie ruszyc troche dalej (z rowerami) -
            goraco polecam okolice Utrechtu (zwlaszcza PD/Wsch) - okolice
            Culemborg wzdluz odnozy Renu - Waal (procz mostow brzegi sa
            polaczone promami). Fantastyczne okolice z typowo holenderskimi
            wioskami i malutkimi miasteczkami (polecam wizyte w Buren).
            W samym A-dami mozecie sobie zrobic wycieczke do Amsterdamse Bos.
            Poza tym, polecam wynajecie roweru wodnego i samodzielna wycieczke
            kanalami.

            ps.
            w kolejowych automatach biletowych mozna placic karta kredytowa, np.
            visa. Polecam wizyte w VVV - informacji turystycznej, ktora jest
            prawie w kazdej miejscowosci. Zapytajcie sie o mozliwe sezonowe
            znizki dla turystow (czasem mozna wykupic w atrakcyjnej cenie bilet
            kolejowy na np. 3 dni na cala Holandie).
            Acha - rowery mozna wypozyczyc na kazdej stacji kolejowych
            (gdybyscie chcieli sie wybrac gdzies dalej). Pytajcie w
            Rijwielwinkel albo Fietsenstalling.
        • jo.hanna oczywiscie vvv. Literki mi siem mylom :-) 01.07.08, 22:48

          • poughkeepsie Clothilde też poleca kilka knajpek 02.07.08, 10:08
            jak ja zawitam do Amsterdamu to na pewno pójdę na te kanapki
            :)chocolateandzucchini.com/archives/2008/04/amsterdam_highlights.php
    • bobralus po powrocie 24.07.08, 00:13
      wlasnie przed chwila wrocilam, oj pysznie bylo, a euro poszlo tyle ze glowa
      mala. jak cos gotowalismy to tylko kupowalismy na targu - o wiele taniej.
      odwiedzilismy restauracje nepalska (pyszne rozgrzewajace jedzenie), meksykanska,
      nalesnikarnie, zajadalismy sie tajszczyzna i stroopwaflami (tymi cieplymi z
      targu:), frytkami z majonezem, poznalam wszystykie smaki lodow ben&jerry.
      najgorszym wydatkiem byl chleb, bo bochenek chleba, ktory nie przypominalby
      swoja konsystencja waty albo pieczywa tostowego kosztowal okolo 4-5 euro. ale
      byl przepyszny - z pestakim dyni, rodzynkami, slonecznikiem. kazdemu polecam
      taka wycieczke, bo amsterdam to ogrom restauracji, knajpek, bogactwo warzyw i
      ryb (pyszna, swieza dorada) na targach. dziekuje za wszystkie rady, czesto byly
      bardzo inspirujace.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka