eeela
19.08.08, 13:08
Pojawiła się u nas w domu mysz. Mała, śliczna myszka, której trzeba się
pozbyć, zanim przyniesie na świat jakieś liczniejsze towarzystwo. Muszę iść
kupić na biedną myszkę truciznę i serce mi się kraje. Chłop mówi, że to od
tego, że zaczęliśmy zbierać odpadki organiczne, i jako że koszyk z nimi stoi
otwarty w kuchni, staje się zaproszeniem do ucztowania dla wszelkich domowych
szkodników. Czy macie może jakieś pomysły, jak zabezpieczyć resztki, żeby nie
wabiły gryzoni, które potem trzeba bestialsko truć?