Dodaj do ulubionych

Mięso owinięte w ciasto i

05.09.08, 22:31
upieczone lub inne wariacje na ten temat np. szynka w ciescie francuskim...
albo innym. Podsuniecie mi jakies pomysły?
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: Mięso owinięte w ciasto i 05.09.08, 22:46
      tortilla z kurczakiem albo z wieprzowinką :)
    • bene_gesserit Re: Mięso owinięte w ciasto i 05.09.08, 22:54

      Na galerii swiecil triumfy kurczak 'mumia' w ciecie francuskim.
      Wszyscy bardzo chwalili.
    • pani.serwusowa Re: Mięso owinięte w ciasto i 05.09.08, 23:10
      Popularna w Anglii wołowina Wellington, czyli polędwica wołowa
      najpierw obsmażona, a pote zawinięta w ciasto i zapieczona. Może to
      być ciasto francuskie, choć widziałam też w kruchym. Spotkałam też
      wersję z obkładaniem wołowiny przed zawinięciem podduszonymi
      grzybami lub pasztetem z wątróbek.
      • afrozyna Re: Mięso owinięte w ciasto i 06.09.08, 11:15
        Dzięki :)
        • Gość: h Beef Wellington - filmik instruktażowy :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 18:36
          pl.youtube.com/watch?v=SHQNV_5wozg
          • eeela Re: Beef Wellington - filmik instruktażowy :-) 07.09.08, 21:18
            Fajny :-)

            A ja sobie właśnie z rozpaczą uświadomiłam, że mój chłop nie lubi mięs w
            ciastach ani na ciastach, wyjąwszy pizzę. Będę musiała wypróbować potrawę, jak
            się jacyś goście obiadowi pojawią :-(
            • bene_gesserit Re: Beef Wellington - filmik instruktażowy :-) 08.09.08, 01:07
              Zrob w ciescie i jemu podaj kawalek z ciasta wydlubany. To ma ten
              plus, ze ciasto z jego porcji bedziesz mogla zjesc ty :)
              • eeela Re: Beef Wellington - filmik instruktażowy :-) 08.09.08, 13:37
                To jest przeciez calkiem nieglupi a jakze prosty pomysl :-)
      • eeela Re: Mięso owinięte w ciasto i 06.09.08, 17:10
        A marynuje się ją w czymś uprzednio? Albo do pieczenia jakimiś specyficznymi
        przyprawami/ziołami obkłada? Czy po prostu na żywca - tylko sól, ewentualnie
        pasztet lub grzyby?
        • eeela Re: Mięso owinięte w ciasto i 06.09.08, 17:12
          Taki przepis znalazłam:
          www.bbc.co.uk/food/recipes/database/beefwellington_74657.shtml

          Brzmi fantastycznie, muszę spróbować to zrobić :-)
          • pani.serwusowa Re: Mięso owinięte w ciasto i 08.09.08, 14:30
            Sorry, Eeelu, dopiero teraz zajrzalam do watku. Ja nie marynowalam,
            jeno solilam i pieprzylam, smarowalam olejem przed obsmazaniem.
            Przepis, ktory podalas wyglada rzeczywiscie smakowicie. Moj luby
            natomiast uwielbia miesa w ciastach, a ja nie jestem wielka fanka
            tych 'wypiekow'. :)
            • Gość: ania_m Re: Mięso owinięte w ciasto i IP: *.pools.arcor-ip.net 08.09.08, 18:20
              moj boze, poledwica wellington byla w latach 80tych standardem kazdej polskiej
              lepszej knajpy, w szczegolnosci w hotelach orbisowskich.
              bardzo lubilam to danie jako dziecko, przepis znazlam dawno, niestety jakos
              jeszcze sie do niego nie zabralam, ale chyba pomalu trzeba poplynac na fali
              retro-wspomnien :)
    • dispell [...] 06.09.08, 15:52
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • eeela Re:Pasozyt. Ale cóż...każda ma to co ma.Przepis: 07.09.08, 12:17
      Nie mieści się, Bene, zgadzam się. Ale muszę przyznać, że rozumiem pewien aspekt
      tolerowania takich zachowań: otóż od czasu do czsu trafia się, że ogólnie
      niepożądane słowa i zachowania trafią w kogoś, komu sami chętnie byśmy podobnie
      przygadali, gdybyśmy tylko potrafili sobie na to pozwolić. W takich sytuacjach
      odczuwa się taką podszytą złośliwością przyjemność, i łatwiej jest przejść nad
      złym zachowaniem danego forumowicza do porządku dziennego. Ja osobiście muszę
      przyznać, że podobało mi się, jak Banita rozprawiał się z tym kwiecistoustym
      amatorem kuchni kaszubskiej ;-) Chociaż sama bym nie śmiała sobie pozwolić na
      to, aby tak po kimś pojechać.
      • nobullshit Re:Pasozyt. Ale cóż...każda ma to co ma.Przepis: 07.09.08, 12:33
        eeela napisała:
        > osobiście muszę przyznać, że podobało mi się, jak Banita rozprawiał
        > się z tym kwiecistoustym amatorem kuchni kaszubskiej ;-) Chociaż
        > sama bym nie śmiała sobie pozwolić na to, aby tak po kimś pojechać.

        Eeelu, ten "kwiecistousty" trochę przynudzał i często nie miał racji,
        ale zawsze wypowiadał się kulturalnie i imho nie było powodu,
        żeby się z nim "rozprawiać". Jeśli osobiście uważam, że kogoś trzeba sprowadzić
        na ziemię, mogę zrobić to sama, a już na pewno nie życzę sobie, żeby wyręczał
        mnie ktoś taki jak pan B. Z Dispellem vel Banitą użeramy się na FK już ze trzy
        lata. Niestety należy do typów, którzy wyrzuceni drzwiami, wrócą oknem.
        Pozostaje klikanie na kosz.
        • eeela Re:Pasozyt. Ale cóż...każda ma to co ma.Przepis: 07.09.08, 12:44
          > Eeelu, ten "kwiecistousty" trochę przynudzał i często nie miał racji,
          > ale zawsze wypowiadał się kulturalnie i imho nie było powodu,
          > żeby się z nim "rozprawiać". Jeśli osobiście uważam, że kogoś trzeba sprowadzić
          > na ziemię, mogę zrobić to sama,


          Ja nie zamierzam się spierać z zasadnością tego, co piszesz. Obnażam jedynie
          ciemną stronę swojego charakteru ;-P
          • bene_gesserit Re:Pasozyt. Ale cóż...każda ma to co ma.Przepis: 07.09.08, 13:51

            Ja akurat tej ciemnej strony, ani w realu ani tutaj nie mam. Jesli
            mi sie cos nie podoba, to zawijam rekawki i mowie to mniej lub
            bardziej wprost.

            Imho banita aka dispell na forum rozladowuje tlumiona w realu
            zlosc, ktora w tak chamskiej formie boi sie z siebie wyrzucic tam,
            bo czekalyby go za to konsekwencje. Maly tchorz i frustrat, ktory
            forum (o kuchni!) traktuje jak swoj emocjonalny sciek. _Naprawde_
            nie moge zrozumiec, w jaki sposob obecnosc tego amatora skanowanych
            ksiazek ubarwia to miejsce.
    • eeela Re: Pogratulować światopoglądu 07.09.08, 19:20
      Czy ja wiem, czy w tym coś aż tak strasznie nagannego? Jeśli ktoś nie odpowiada
      ci pod względem swojego zachowania, to po prostu nie angażujesz się w pogawędki
      z nim, i tyle. Ty też skanujesz cały internet w poszukiwaniu uciśnionych, którzy
      są bez powodu atakowani?
      Mnie tam nikt nie bronił, jak się zcięłam z Banitą, gdy natknęłam się na niego
      po raz pierwszy, i żyję :-)
      • bene_gesserit Re: Pogratulować światopoglądu 07.09.08, 19:38
        eeela napisała:

        > Czy ja wiem, czy w tym coś aż tak strasznie nagannego? Jeśli ktoś
        nie odpowiada
        > ci pod względem swojego zachowania, to po prostu nie angażujesz
        się w pogawędki
        > z nim, i tyle. Ty też skanujesz cały internet w poszukiwaniu
        uciśnionych, którz
        > y
        > są bez powodu atakowani?

        Eeela, chodzi raczej o inna sytuacje. Np taka, kiedy ktos w
        towarzystwie opowiada dowcip o Zydach, z wyraznymi aluzjami do
        jednego z uczestnikow dyskusji, ktory jest Zydem. Albo o kims
        przesadnie chudym, czy z widoczna nadwaga albo o kims z wielkim
        nosem itd. Przeciez w takiej sytuacji chyba bys zareagowala?
        • eeela Re: Pogratulować światopoglądu 07.09.08, 19:51
          Szczerze mówiąc - nie wiem. Zależy od wielu czyników - towarzystwa, w jakim się
          przebywa, stopnia agresywności w wypowiedzi, etc. Kiedy na przykład odwiedzam
          swoją dalszą rodzinę, której poglądy i zachowanie często mi nie odpowiadają,
          wolę trzymać język za zębami, niż wdawać się w brzydkie dyskusje, które nie
          wiadomo jak się mogą skończyć. Kiedy ktoś rzuca niestosownymi tekstami w pracy,
          też jakoś nie czuję się skłonna wtrącać. Trzy miesiące zajęło mi zebranie się w
          sobie i powiedzenie koledze w pracy, że nie życzę sobie, aby przy mnie mówił o
          innej koleżance z biura per 'moron', bo wzdrygało mnie na myśl o ewentualnym
          konflikcie, na który nie miałam ochoty (po trzech miesiącach nie wyrobiłam, bo
          czułam się jakby wciągnięta w nazywanie jej tak, chociaż tego nie robiłam). Nie
          lubię angażować się w nieeleganckie pyskówki, dlatego też nie zwykłam spieszyć z
          pomocą ludziom na forach, którzy są ofiarami słownej agresji - chyba że poza
          pustymi wyzwiskami stoją jakieś konkretne zarzuty, do których można się
          ustosunkować. W przypadku wypowiedzi Banity o konkretnych zarzutach mowy być nie
          może, i uważam, że najlepszą reakcją wszystkich, i tych, do których są one
          skierowane, i obserwatorów, byłoby po prostu pomijać je kompletnym milczeniem. W
          końcu autorowi zaczepnych słów właśnie o to chodzi, żeby wywołać reakcję. Nie
          lepiej nie dawać mu tej satysfakcji?
          • bene_gesserit Re: Pogratulować światopoglądu 07.09.08, 21:41

            To oczywiscie jest temat na kompletnie inne forum, ale niestety
            mocno z powodu b. aktualny tutaj.

            Sa cztery rodzaje dzialania: agresywne, ulegle, manipulanckie i
            asertywne. O ile niewielu ludzi ma problem z odroznieniem drugiego
            i trzeciego, wielu myli te pierwszy z drugim. Mozna krytykowac
            czyjes zachowanie czy sie jemu sprzeciwiac, ale (pomijajac pewne
            ekstremalne sytuacje) tylko wtedy sie to zrobi prawidlowo, jesli
            zrobi sie to asertywnie. Wobec takich obrzydliwych zachowan, jakie
            b. tu propaguje nie zamierzam byc obojetna. Gdyby wszyscy, ktorzy
            jego chamstwa nie znosza, sie zaczeli stawiac za kazdym razem,
            koles dawno by zostal wykopany i mial zablokowane ip, a w kazdym
            razie polozylby uszy po sobie i ograniczylby sie tylko do tego, co
            umie - tzn kopiowania i wklejania informacji z netu i przesylania
            skanowanych ksiazek.
            • eeela Re: Pogratulować światopoglądu 07.09.08, 22:51

              Bene droga,

              Przede wszystkim (czuję się zobowiązana w tym punkcie dyskusji to podkreślić),
              nie pochwalam zachowań Banity w stosunku do Ciebie, ponieważ jesteś kulturalną
              forumowiczką, z którą da się normalnie rozmawiać, która jest często pomocna i
              nie za bardzo rozumiem, dlaczego Banita uwziął się na niektóre osoby (tak jak na
              Ciebie), a na inne nie - nie rozumiem zasad klasyfikowania, na kogo uznaje za
              stosowne naskakiwać, a na kogo nie.
              Przyczyny te są mi zresztą dość obojętne. Jak już niejednokrotnie wspominałam,
              rozmawiam z każdym, kiedy ich wypowiedzi stwarzają możliwości kulturalnej
              rozmowy - wyłączam się dopiero wtedy, kiedy taka możliwość zanika, i wszystko mi
              jedno, czy jest to rozmowa z forumowiczem, który mnie lub kogoś kiedyś
              zwymyślał, czy mi czy komuś się podlizywał. Mam oczywiście swoich forumowych
              przyjaciół, których traktuję nieco inaczej, ale ich jest mała garstka.


              Z tym:

              Gdyby wszyscy, ktorzy
              > jego chamstwa nie znosza, sie zaczeli stawiac za kazdym razem,
              > koles dawno by zostal wykopany i mial zablokowane ip, a w kazdym
              > razie polozylby uszy po sobie i ograniczylby sie tylko do tego, co
              > umie - tzn kopiowania i wklejania informacji z netu i przesylania
              > skanowanych ksiazek.

              ja się po prostu nie zgadzam. Forumuję od lat sześciu w miarę intensywnie, swoje
              doświadczenie mam i wiem, że 'zbiorowe stawianie się za każdym razem' do niczego
              nie prowadzi. Jedyne, co może doprowadzić do wygaszenia aktywności pachnącej
              trollizmem, to IGNOROWANIE jej. To jedyne, co w swojej forumowej historii
              zaobserwowałam, że odnosi jakikolwiek skutek. 'Zbiorowe stawianie się' może
              poskutkować na zamkniętym forum prywatnym, na których użytkownicy sami są sobie
              panami i nie wpuszczają nieznanych sobie nicków.

              Porównania z głoszeniem rasistowskich treści są moim zdaniem nie na miejscu.
              Zachowanie Banity można raczej porównać do zachowania przeciętnego brytyjskiego
              młodzieńca, który przez cały tydzień z przyklejonym uśmiechem życzy wszystkim
              dobrego dnia, narzeka ze wszystkimi na deszcz i z angielskim dystansem wcina w
              kącie samotne eggs & bacon, a w piątek wieczorem nawala się do nieprzytomności,
              po czym drze mordę na całą ulicę i rzyga w krzaki. Nikt za tym jego zachowaniem
              specjalnie nie przepada, ale wszyscy rozumieją, że wiele się nie da zrobić. Co
              najwyżej desygnowane do tego służby mogą podejść i delikatnie zsugerować, że
              młodzieniec powinien udać się do domu, ewentualnie do tego domu go podwieźć. Ale
              nikt go za to nie zamknie za kratki, nie wywali z sąsiedztwa ani z pracy.
              • bene_gesserit Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 00:20
                Krotko, bo sie sciemnia :)

                Otoz ignorowanie b nie pomoze, poniewaz zawsze znajdzie sie on w
                sytuacji, w ktorej na forum wchodzi ktos nowy i wtedy b wypelza
                spod swojego kamienia i zyczliwie, po swojemu, wymyslajac mu od
                durni i debili, go przywita. A imo stawianie sie ma sens, po po
                kazdej wiekszej awanturze na forum pt 'b to cham i prostak', b
                przez jakis czas grzecznie trzyma raczki na kolderce. Stad
                wnioskuje, ze to tchorz, ktorego wystarczy solidarnie wytupac i po
                klopocie. Moze chociaz sprobujmy zanim pogrzebiemy ten pomysl, co?
                • eeela Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 00:38
                  Kiedy właśnie o to chodzi (jak niżej doskonale wyjaśniła Afrozyna), że ja bym
                  źle się czuła, kierując przeciwko Banicie jakieś bezpośrednie sankcje w
                  momencie, kiedy on się do mnie grzecznie zwraca. I że - przykro mi - bardziej
                  niż solidarność forumowa interesuje mnie mój własny komfort psychiczny
                  powodowany tym, że nie obniżam swoich osobistych standardów.
                  • bene_gesserit Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 01:06

                    Wiec wychodzi na to - co wyjasnila Afrozyna - ze mozna tu obrazac,
                    przeklinac i insynuowac niestworzone rzeczy pod warunkiem, ze robi
                    sie to innym :(
                    • eeela Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 01:19
                      Hmmm, no ja w realu też nie wtrącam się do każdej ulicznej scysji w obronie
                      kogoś, kto jest obiektem nieparlamentarnych wyzwisk. Reagować stanowczo jest
                      sens wówczas, gdy widzi się o wiele poważniejsze złamanie obyczajów, albo wręcz
                      prawa - kiedy ktoś kogoś uderzy albo wymachuje ciężkim przedmiotem. Możemy się
                      oczywiście długo jeszcze spierać, czy lepiej jest w tramwaju wstać i zacząć
                      pouczać młodzieńca wymyślającego sąsiadce od k..w, czy pozostać siedząc, czy też
                      po prostu wysiąść z tramwaju. Ja osobiście nie lubię narażać się na wejście w
                      oko cyklonu pustych pyskówek, więc tramwajowy incydent będę ignorować, chyba że
                      zaczną się rękoczyny - wtedy mogę z czystym sumieniem zadzwonić po policję ;-P
                      • bene_gesserit Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 01:39

                        Na ulicy to sa rozni ludzie w roznych okolicznosciach, byc moze i
                        tacy, ktorzy lubia sobie porzucac miechem. Natomiast nie
                        przypuszczam, zeby wielbiciele scieku wchodzili na forum kuchnia, a
                        na pewno nie zjawiaja sie tutaj (jesli jednak) w celu bycia
                        zbluzganymi. To jest ta roznica - forum jest tematyczne, ulica
                        jednak nie calkiem.

                        Nawiasem mowiac, jest na usenecie forum pt bluzgi i mysle, ze
                        banita moglby niektorym wymiotujacym tam frustratom buciki czyscic.
                        Wiec dlaczego robi to tu, nie jestem w stanie pojac - moze sie
                        biedak wystraszyl konkurencji.
                        • Gość: xx Re: Pogratulować światopoglądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 07:58
                          Zaiste ciekawa dyskusja. Ciekawa z socjologicznego punktu widzenia.Obrończynie
                          degenerata tworzą łamańce myślowe ala ziobrotoki, by udowodnic,że czują się
                          dobrze w tak toksycznym środowisku. Takie muchy plujki i żuczki gnojarki.Im ten
                          smród nie wadzi,ba, one wręcz go żądają i poszukują.Ich to nie obchodzi jak
                          degenerat wpycha marchewke do d. forumowicza,czy obrzuca błotem i fekaliami
                          starą kobietę. To taki gatunek ludzi,który co najwyżej obetrze pysk i bedzie
                          szczęśliwy,że to nie na niego padło. Wolałabym obracać się w środowisku ludzi
                          normalnych,kulturalnych,a nie tych co po kryjomu pluja do kawy adwersarza
                          robiąc dobrą minę w jego towarzystwie.Takie stanowisko jak eeeli czy afrozyny
                          określa się mianem znieczulicy społecznej,a stopniowanie wytworów
                          degeneracji narzucane przez afrozynę to logika przedszkolaka.
                          W imię jakich racji mamy godzic sie na współżycie z wytwórcą fekalii tylko
                          dlatego,że niektórym one pachną.Większość z nas wychowana jest w innym kręgu
                          wartości ,a mimo to, poprzez tego typu obronę godzi sie na to, by
                          kopernikowskie prawo o wypieraniu dobrych pieniędzy przez złamane szelągi było
                          wiecznie żywe.
                          To klasycznepolskie piekiełko-wciągniemy wszystkich do kotła ze smołą z
                          życzeniem,by wszystkim krowy wyzdychały.
                          Szczęściem,że jest tu troche osób,które nazywają rzeczy po imieniu i nie
                          stwarza im problemu wypowiedzenie słów-"król" jest nagi,nie tylko nagi,ale i
                          niewychowany,wulgarny,obsceniczny,sfrustrowany,z odchyłami dewiacyjnymi,ze
                          znikoma wiedzą,zwykły naciągacz,plagiator,tandeciarz,wciskacz kitu , bufon i
                          zarozumialec.
                          • eeela Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 11:04
                            Zaiste to wlasnie mialam na mysli, mowiac o eskalacji wulgarnosci i
                            agresji. Wystarczy spojrzec na powyzszy post i juz wiadomo, o co mi
                            chodzilo.
                          • bene_gesserit Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 11:16

                            Bardzo mi przykro, ze obecnosc b na tym forum powoduje eskalacje
                            wulgarnosci i chamstwa. Mam wrazenie, anonimie (fuj, nie laska
                            wystepowac z otwarta przylbica? Nawet b na to stac), ze walczac z b
                            stales sie dokladnie taki sam, jak on.
                            • Gość: xx Re: Pogratulować światopoglądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 11:43
                              będzie ci lżej jak napiszę kowalski?.To nie ma najmniejszego znaczenia.Ja nie
                              zmieniam się co kilka minut w ba_nite,dispella czy kizię36. Mnie nie jest
                              potrzebne by degenerat wypisywał do mnie listy,by pisał-ja wiem kto ty
                              jesteś,mój sąsiad cię zna,albo własnie się zdemaskowałaś(do Baby Jagi). Ja
                              nie eskaluję wulgarności,ja nazywam rzeczy po imieniu. Nie znam okreslenia
                              dla ludzi akceptujacych wyczyny frustrata w imię ich świetego spokoju. Nie
                              mysle godzić się na to,że koło mnie stoi były oficer Marynarki Wojennej i
                              pozdrawia moja matke maciorę. Wcale mnie równiez nie bawią jego
                              okreslenia dotyczące twojego miesiączkowania.Po to ludzie wymyslili prawo i
                              normy moralne by je przestrzegac. Wymyślono również sądy i policję , które
                              wcale nie bawią się w białych rekawiczkach,albo zasłaniają się znieczulicą
                              czy jej objawami.Nie pojmuję ludzi,których permanentnie drażni pisownia
                              starszej pani z Niemiec czy natychmiast reagują jak ktoś napisze "z kąd",a
                              nie są w stanie zareagować na wyczyny chama,albo chowają głowę w
                              piasek.I to tylko dlatego,że ten cham ich nie ruszył. Niech się czepia cudzych
                              miesiączek,niech brumbakowi pcha w tyłek marchewki,niech nazywa waszych
                              rodziców maciorami,byle by to nie był wasz tyłek, wasze matki czy wasze
                              miesiączki.
                              To nie jest rozwiązanie by nadstawiać drugi policzek. To nie sprawdziło się i
                              nigdy nie sprawdzi się. Po to ludzie wymyślili broń,wojny,więzienia ,kodeksy i
                              tablice Mojżeszowe.
                              Jeśli uważasz,że represje karne, wieczne potepienie,odwet wojenny są
                              nieuzasadnione to twoja sprawa.Ale nie mów,ze stałem sie taki sam jak on
                              tylko dlatego,że nazwałem dwie forumowiczki po imieniu. One uczciwie na
                              to zapracowały.Mnie nie wadzi to,ze sie wymądrzają,że piszą z błędami,że
                              pija białe do czerwonego czy odwrotnie. Nie zaczepiam ich bezinteresownie,nie
                              obrzucam ich wyzwiskami gdy maja wiekszą wiedzę ode mnie,nie wysyłam ich
                              do psychiatry jak zapytaja o pestki w sliwce,nie gnoje ich na każdym kroku
                              gdy tylko jako nowe pojawią się na forum i imponują innym wiedzą.
                            • Gość: i Re: Pogratulować światopoglądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 11:57
                              nie bądź smieszna. Co ty wypisujesz? Banite stać jedynie na to by starannie
                              zacierac ślady pozwalajace go (jak on to nazywa) namierzyć. Siedzi
                              cichutko i nie podskakuje. Pisali,że to damski bokser. Pisali,ze napuszcza na
                              adwersarzy Marka Sienkiewicza,ba, on sam to napisał. Poczytaj wpisy z
                              Allegro jak straszył ludzi,że on jest mundurowym.Przeciez to on jako kizia36
                              krzyczy,ze banite skrzywdzono. Niech się wydrze,ze ma racją, a nie robi z
                              siebie pajaca. Niech udowodni to,że ma rację.
                              • bene_gesserit Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 12:43

                                Przeciez to wszystko jest zenujace. Ty wyciagasz i kolekcjonujesz
                                jakies plotki, twoj poprzednik wyzej zionie nienawiscia. To
                                naprawde jest dno i piec metrow mulu. Mam w nosie kto ma racje, bo
                                mi nie o racje chodzi, ale o to, zeby ten facet zaczal sie
                                dozywotnio podczas swojego tutaj pobytu grzecznie zachowywac.
                                Wlasciwie chodzi mi o to, zeby norma dobrego wychowania
                                obowiazywala tutaj wszystkich - bez wyjatkow dla banity
                                jako 'ubarwiacza' albo dla ciebie i x, bo 'walczycie o racje z
                                banita'.

                                A takie przepychanki anonimow, jak twoje i x, to sa dobre do
                                przedszkola. eot.
                                • eeela Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 13:33
                                  Widzisz, Bene, i tak jak w przypadku Banity, tak i w tym ja
                                  radzilabym Ci - odpusc sobie :-) Dyskutowanie z agresywnie
                                  nastawionymi ludzmi moim zdaniem nie ma najmniejszego sensu. Ani nic
                                  im sie nie wytlumaczy, ani tez oni nie zamierzaja nawet probowac nic
                                  rozumiec. Furia zaweza horyzonty, ogranicza, czyni niemozliwym
                                  efektywne porozumienie albo nawet efektywne zakomunikowanie czegos.
                                  Dlatego wlasnie osobiscie uwazam, ze najlepsza metoda na wszelka
                                  agresje i wszelkie chamstwo jest - wylaczyc sie. Agresor traci
                                  rozped, nie napotykajac przeszkody, a ty nie musisz trwonic na darmo
                                  slow, ktore do niego i tak nie docieraja.

                                  Twoje argumenty na rzecz reagowania 'spolecznym oburzeniem' i
                                  okazywaniem braku akceptacji jak najbardziej rozumiem, ale mowiac
                                  szczerze, nigdy nie zaobserwowalam jakiejs specjalnej skutecznosci
                                  takich reakcji.

                                  Wezmy na przyklad spoleczenstwo brytyjskie. Tam wszelkie wykroczenia
                                  typu przez nas omawianego zazwyczaj spotykaja sie z malo bolesnymi
                                  spolecznymi reperkusjami: w tym podniesionymi brwiami, znaczacymi
                                  chrzaknieciami, wymiana znaczacych spojrzen. I jakos jeszcze nie
                                  rozpadlo sie w wiory ichnie spoleczenstwo, mimo ze wiekszosc ludzi
                                  orpocz wznoszenia brwi i odchrzakiwania, nic innego nie robi, nijak
                                  nie reaguje.
                                  • bene_gesserit Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 15:30

                                    Wszystko to racja, ale.
                                    Imo niezaleznie od wyniku staran mozna protestowac, jesli sie uzna
                                    to za sluszne, choc niekoniecznie skuteczne. Nawet jesli sie to
                                    robie dla siebie samej (albo: szczegolnie wtedy, jesli sie to robi
                                    dla siebie samej), imho ma to sens.
                                    • eeela Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 16:19
                                      Ależ ja to rozumiem! Większość naszych zachowan wypływa z naszego systemu
                                      wartości. Jedni w takich sytuacjach wolą się alienować i nie brudzić sobie rąk,
                                      inni odczuwają społeczną misję naprawiania świata. Nie dyskutuję nad tym, która
                                      postawa jest lepsza i bardziej wartościowa moralnie (zwłaszcza że prawdopodobnie
                                      bardziej wartościowa moralnie jest twoja pozycja, nie moja), tylko która jest
                                      bardziej efektywna. I mówię o tej efektywności tylko i wyłącznie w odniesieniu
                                      do tej konkretnej sytuacji, którą omawiamy, bo w innych mogłoby być zupełnie
                                      odwrotnie, nie przeczę.
                                    • Gość: i Re: Pogratulować światopoglądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 16:30
                                      la donna mobile... Najśmieszniejsze jest to,że nawciskałaś mi ile
                                      wlezie,poniekąd słusznie,a to jest moja jedyna z tego korzyść,jeśli można to
                                      nazwać korzyścią.Wątpliwy "bohater " tego serialu odcinkowego nigdy mnie
                                      osobiście nie zaczepił i nie dotknął.Ot,taki społecznik ze mnie.A może raczej
                                      obserwator ludzkich zachowań,reakcji.Generalnie powinienem przwrócić kartkę i
                                      wejść na inną stronę,ale ciekawi mnie to, co stanowi otoczkę tego forum . I
                                      to nie tylko z udziałem uczstników,ale i moderatorów,ludzi zarządzających
                                      forum.Trwa to juz jakiś czas i sporo wiem.Siłą rzeczy mam też wiedzę, o której
                                      piszesz ,że jest przejawem wynaturzenia.Może to i wynaturzenie,ale bardzo
                                      ciekawe,czasami znacznie ciekawsze niż przepisy,dyskusje merytoryczne.Nie
                                      doszukuj sie w tym Bóg wie czego-ta wiedza pochodzi wyłącznie od was,a
                                      pożytkuję ją wyłącznie tak, jak to zaobserwowałaś w tej dyskusji.Nikogo
                                      nigdy nie napadam ani słowem ani uczynkiem,ale mam swój zbiór norm,którego
                                      naruszanie budzi mój sprzeciw. No i wtedy wychodzi to,co Ci się nie podoba.Gdy
                                      wczytasz sie w niektóre teksty zobaczysz,że jest nas więcej.
                                      • eeela Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 16:41
                                        Trwa to juz jakiś czas i sporo wiem.Siłą rzeczy mam też wiedzę, o które
                                        > j
                                        > piszesz ,że jest przejawem wynaturzenia.Może to i wynaturzenie,ale bardzo
                                        > ciekawe,czasami znacznie ciekawsze niż przepisy,dyskusje merytoryczne.Nie
                                        > doszukuj sie w tym Bóg wie czego-ta wiedza pochodzi wyłącznie od was

                                        Mój Boże, zabrzmiało to tak, jakbyś miał na każdego kartotekę z notatkami
                                        uzupełnianymi regularnie od kilku lat...
                                        • Gość: i Re: Pogratulować światopoglądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 16:57
                                          naczytasz się Ludluma i Sołżenicyna i tylko jedno ci w głowie.Jest jeszcze
                                          wiele dziedzin nauki o człowieku,społeczeństwie, zachowaniach,zachowaniach w
                                          grupie ,o syndromach i takie tam. Kartoteki do tego niepotrzebne by stwierdzić
                                          kto robi na tym forum za pawia,kto się puszy,kto co wie,kto oszukuje i kto daje
                                          się oszukiwać,często z rozdziawionymi ustami.Poobserwuj,to zobaczysz jak jesteś
                                          manipulowana-nawet przez ba_nitę i jego zestaw nicków wytłuszczonych czy nie
                                          wytłuszczonych.
                                          • eeela Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 17:01
                                            Zapewne się ze mną nie zgodzisz, ale mimo wszystko zapewniam cię - nie jestem
                                            manipulowana przez Banitę :-)

                                            A żadne badanie zachowań i syndromów nie tłumaczy szczegółowego rejestrowania
                                            profesji, miejsc zamieszkania i sytuacji rodzinnych poszczególnych forumowiczów :-/

                                            • Gość: i Re: Pogratulować światopoglądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 17:25
                                              no wychodzi na to,ze masz bujniejszą wyobrażnię niż przypuszczałem.
                                              Po cholerę mi to. Co ci przychodzi do głowy ? Co za bzdury wygadujesz o
                                              jakimś rejestrowaniu profesji,miejsc zamieszkania.Popatrz ile o sobie
                                              napisałaś w swoim blogu.Przecież to ty pisałaś i rozpowszechniasz adres do
                                              niego w każdym poście.Masz pretensje o to,że to ktoś czyta i wyrabia sobie o
                                              tobie zdanie?Internet aż roi sie od takich informacji.Każdy tekst mozna
                                              czytać wprost,ale i między wierszami. Masz pretensje o to,że mam takie
                                              umiejętności?Każdy z was nie poprzestaje na zasmażce,papryczce czy
                                              lukrze.Nawet ta dyskusja ileż daje informacji o człowieku.Zastanów się
                                              nad pierwszym wpisem w tej dyskusji,który dotknął cię do żywego.To ,że
                                              siedzisz teraz po drugiej stronie jest tego żywym dowodem.Co więcej,smiem
                                              przypuszczać,że sprawy kulinarne są dla ciebie drugorzędne i nie dla nich tu
                                              siedzisz. To jest normalne,tak jak dla mnie jest normalne obserwowania waszego
                                              znęcania się nad kobieta kaleczącą język.Znęcania się,to dobre słowo i
                                              podejrzewam,że ty też tak czujesz.Co tam,mysl co chcesz,ale nie wkładaj w moje
                                              usta słów niewypowiedzianych.
                                              • eeela Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 17:48
                                                Ależ mnie nie przyszło do głowy, żeby oskarżać cię o to, że śledzisz właśnie
                                                mnie! Ja się ani na jotę nie kryję, jak ktoś bardzo chce, to znajdzie bez trudu
                                                moją profesję, miejsce zamieszkania, imię, nazwisko i narodowość partnera. Nie o
                                                mnie jednak pisałeś, tylko o Banicie, a ja jakoś nie zauważyłam, żeby się on
                                                jakoś szczególnie obnosił ze swoją realną tożsamością. Zresztą mało kto robi i
                                                ja akurat jestem pod tym względem odważnym vel lekkomyślnym wyjątkiem.
                                                • eeela Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 17:53
                                                  P.S.

                                                  W jednym jednak przyznam ci rację, że niesłusznie angazowałam się w dyskusje nad
                                                  kobietą zniekształcającą język. Nie to, żebym była całkowicie przeciwko
                                                  wspieraniu poprawnej polszczyzny w internecie, ale w przypadku tej forumowiczki
                                                  mamy do czynienia albo z rzeczywistym problemem w posługiwaniu się językiem,
                                                  albo z zaplanowaną kreacją - a obydwa te czynniki uważam za usprawiedliwiające
                                                  pozorną niedbałość o czytelnika. Nie mam zamiaru więcej odnosić się do języka
                                                  omawianej forumowiczki.

                                                  Niemniej wciąż stoję na stanowisku, że najsłuszniej byłoby uczynić to samo w
                                                  stosunku do niekulturalnych zachowań na forum - po prostu nie odnosić się.
                                                  • mhr-cs Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 18:08
                                                    eeela napisała:

                                                    > P.S.
                                                    >
                                                    > W jednym jednak przyznam ci rację, że niesłusznie angazowałam się
                                                    w dyskusje na
                                                    > d
                                                    > kobietą zniekształcającą język. Nie to, żebym była całkowicie
                                                    przeciwko
                                                    > wspieraniu poprawnej polszczyzny w internecie, ale w przypadku tej
                                                    forumowiczki
                                                    > mamy do czynienia albo z rzeczywistym problemem w posługiwaniu się
                                                    językiem,
                                                    > albo z zaplanowaną kreacją - a obydwa te czynniki uważam za
                                                    usprawiedliwiające
                                                    > pozorną niedbałość o czytelnika. Nie mam zamiaru więcej odnosić
                                                    się do języka
                                                    > omawianej forumowiczki.
                                                    >
                                                    > Niemniej wciąż stoję na stanowisku, że najsłuszniej byłoby uczynić
                                                    to samo w
                                                    > stosunku do niekulturalnych zachowań na forum - po prostu nie
                                                    odnosić się.
                                                    >
                                                    >
                                                    wspaniala odpowiedz
                                                  • Gość: i Re: Pogratulować światopoglądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 18:15
                                                    11.718 wpisów jako ba_nita,1508 wpisów jako dispell,13 wpisów jako
                                                    kizia36-przecież to dłuższe niż jakikolwiek blog. A ile w tym informacji
                                                    pozakulinarnych.Mam je opuszczać skoro sam je podaje?Jak wrzucisz hasło
                                                    dispell to ci wyskakuje Allegro-nie przeczytasz?Tu nic nie potrzeba daleko
                                                    szukać. Ten facet paple jak najgłupsza papuga. Nawet te jego wtrącenia z Leca
                                                    świadczą o nim samym,o jego pogardzie dla wszystkich wkoło.I ty zrodziło się
                                                    pytanie-dlaczego? Najpierw patrzyłem na jego wpisy kulinarne,ale szybko
                                                    stwierdziłem,że to szarlatan i plagiator.Potem bardziej interesujący okazał sie
                                                    jego stosunek do was. To ciekawe skąd biora sie tacy ludzie.Potem wyszły na
                                                    forum jego problemy zawodowe-sam o nich paplał. Przy okazji jego udział w
                                                    konkursie na Onecie,jego reakcje na forum po przegranej.Gdybyś tylko
                                                    zechciała uważniej przyjrzeć się tej postaci.Przecież z dokładnościa do dnia
                                                    i godziny można stwierdzić kiedy jest na ciągu tylko czytając jego wpisy,a
                                                    przecież jest wyjątkowo płodny.Generalnie jest to dla mnie rodzaj magmy,ale
                                                    nie godzę się na
                                                    to co wyłazi z niego co kilka dni. Zauważ,ze nasze protesty nie zaczynają się
                                                    po każdym wpisie ba_nity .Reagujemy wówczas, gdy wyłazi z niego zwykłe chamidło
                                                  • Gość: i Re: Pogratulować światopoglądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 18:23
                                                    la donna mobile-wpis odnosił sie do postu bene_gesserit,ale okazał sie
                                                    uniwersalny.Dzięki i za to.
                                                  • eeela Re: Pogratulować światopoglądu 08.09.08, 18:25
                                                    Gdybyś tylko
                                                    > zechciała uważniej przyjrzeć się tej postaci.Przecież z dokładnościa do dni
                                                    > a
                                                    > i godziny można stwierdzić kiedy jest na ciągu tylko czytając jego wpisy


                                                    Na jakiej podstawie sądzisz, że forumowicz, który obrzuca wielu ludzi wokół
                                                    pustymi inwektywami, miałby mnie interesować tak bardzo, żebym go aż musiała
                                                    wrzucać w wyszukiwarkę? Przypominasz mi pewną osobę, która po czterech latach od
                                                    zerwania ze mną kontaktów wciąż regularnie wrzuca mnie w wyszukiwarkę w celu
                                                    robienia sobie ze mnie żartów. Już się przyzwyczaiłam tak dalece, że czułabym
                                                    się zaniepokojona, gdyby przestał to robić (tragiczny wypadek, czy co?) :-D
                                                    Łażenie za poszczególnymi ludźmi po necie i kolekcjonowanie informacji o nich po
                                                    to, by potem w walce z nimi wyciągać różne informacje na forum publicznym, jest
                                                    moim zdaniem co najmniej bardzo nieeleganckie.
                                                  • Gość: i Re: Pogratulować światopoglądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 18:28
                                                  • Gość: i Re: Pogratulować światopoglądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 18:43
                                                    znowu nadinterpretujesz.Napisałem wyrażnie-to dla mnie rodzaj magmy. Ale ja
                                                    nie jestem sam. Jak uwaznie poczytasz dojdziesz do wniosku,że na tym forum
                                                    jest masa ludzi,którzy maja taką sama wiedzę.Poczytaj dokładnie.Mnie on
                                                    interesuje jako okaz,jako zjawisko socjologiczne.Każde z was zadaje sobie
                                                    pytanie-skąd w ludziach jest tyle bezpodstawnej agresji.Przeciez on nawet nie
                                                    broni się-on pluje pierwszy.Nie interesowało cię dlaczego?A co do zarzutu,że
                                                    wiedzę wykorzystujemy- a mamy tworzyć byty nierealne?Zobacz jak szybko
                                                    reaguje na zbiór SWOICH wypowiedzi. Znikają w mgnieniu oka. Gdy jego
                                                    posty są rozdrobnione oburzenie ogarnia tylko mały krąg widzów,w tym
                                                    zainteresowanego(oplutego).W ciągu dnia zbiera się tego dość sporo i tylko
                                                    stali uczestnicy wiedzą kto jest tym trollem. On jak każdy troll sam
                                                    przeraża się swoim dziełem i przyczaja się na kilka dni.Ale to jest też
                                                    taktyka przemyślana. On jest świetnym manipulatorem. Nawet dba o to, by jego
                                                    wpisy znikały bez jakiegokolwiek śladu.Generalnie to indywiduum nie jest
                                                    warte naszego czasu.Ani nie ma wiedzy,ani nie jest uczciwy w opiniach,ani nie
                                                    jest odkrywczy. Jedyne co potrafi to obcinac kupony z czyjejś pracy.
    • bene_gesserit Re:Pasozyt. Ale cóż...każda ma to co ma.Przepis: 07.09.08, 19:35

      Ja ci po prostu nie wierze.
      Gdyby ktos znajomy w realu zaczalby tak ci opowiadac o waszych
      znajomych ('ten debil', 'ta kupa gowna', 'ta gruba dupa') naprawde
      chcialabys kontynuowac konwersacje i znajomosc?

      Noi - sama piszesz 'nie traktuje tego [chamstwa banity] osobiscie',
      bo on akurat w stosunku do ciebie gryzie sie w swoj plugawy jezor.
      Istotnie, trudno w takim wypadku traktowac to osobiscie, ale
      naprawde myslisz, ze w takim razie nie ma problemu? Ja nie
      potrzebuje obrony, bo mam w nosie co jakis rozlazly gbur o mnie
      mysli i wypisuje, ale jego obecnosc tutaj - jak plesn w lodowce -
      zniecheca zagladajacych, nowych, ktorzy chama widza pierwszy raz na
      oczy i nie zdazyli jeszcze go wrzucic w kill file albo zignorowac.
      Niestety. Wiec warto walczyc z problemami tego pana. W sensie
      sklonienia go do tego, by je rozwiazywal nie na forum, ale w realu,
      na jakiejs grupie wsparcia czy cos. Nawet jesli psychicznie go na
      to nie stac, w koncu to nie nasz problem.
      • afrozyna Re:ja ci nie wierzę 07.09.08, 20:34
        Nie musisz wierzyć, nie musisz słuchać, nie musisz czytać - masz wybór.A ja
        uważam, że nie powinnam miec ci tego za złe jak myslisz inaczej niż ja, jak sie
        ze mną nie zgadzasz a nawet żle o mnie myślisz czy mówisz. Jak napisałam, dopóki
        kazdy z nas ma mozliwosć sie bronić i chronić dopóty powinien sam ten obowiazek
        wypełniać wobec siebie, a nie wymagać od wszystkich wkoło by myśleli i czuli tak
        samo jak on w tej chwili i robili dokładnie to samo. To byłoby znacznie gorsze
        niż przysłuchiwanie sie obrażliwym anegdotom na temat wspomnianych przz ciebie
        "innych" czyli Żydów, otyłych, chudych itd. To, że ktoś opowiada takie brzydkie
        rzecy nie jest krzywda czy złem - złem sie staje dopiero wtedy, gdy inni z tego
        powodu cierpią czy coś tracą. Teraz pytanie gdzie jest ta granica? A źle dla nas
        wszystkich byłoby ją przekroczyć. Ktoś tu pisze, że sobie sami z panem B.
        poradza i usuną go z forum bo im sie nie podoba. A ja, przynajmniej teraz nie
        chcę by go usuwano! Jezeli te osoby mają problem z jego chamstwem to same musza
        sie bronić ale tak by panu B. sie nie chciało ich zaczepiać a nie tak by pana B.
        zlikwidować czy ograniczyć no chyba że rzeczywiście zagraża komuś ale takiej
        sytuacji tu nie ma. od jego przykrych słów nikt nie umrze ani nie zachoruje a
        zawsze można go zlekcewazyć. jak napisałam, nikt nikogo nie zmusza do czytania
        postów ba_nity!Można od razu je pominać!
        • mwookash Co za pokrętna logika??? 07.09.08, 20:49
          Rasistowskie napisy na murach też najlepiej zlekceważyć? Przecież nikt nie
          zmusza do ich czytania ani nikt od tego nie zachoruje?
          To forum choć wirtualne jest miejscem publicznym i jest coś takiego jak
          netykieta, która powinna tu obowiązywać nie po to by było nudno tylko po to by
          było normalnie.
    • eeela Re: towarzystwo wzajemnej adoracji 07.09.08, 19:56
      Ani nie lubię być obsypywana wyzwiskami, ani Banita nie jest moim guru, ani nie
      należę do niczyjej kamaryli. Miałam z nim spięcie, po czym konflikt rozszedł się
      po kościach i nie byłam odtąd obiektem ataków, więc sama również nie atakowałam.
      Niejednokrotnie na forach zdarzało mi się mieć z różnymi ludźmi mniej lub
      bardziej ostre konflikty, i po ich zakończeniu nigdy nie miałam w zwyczaju
      rozmyślnie pchać się w następne.
    • Gość: gość Re:ja ci nie wierzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 21:39
      czekałaś na takie określenie,prawda? Ja ci mogę za kilkanaście minut
      przytoczyć kilkanaście postów użytych przez to indywiduum w ciągu
      ostatnich dni. Jeśli uznajesz je za standardy normalnego funkcjonowania w
      społeczeństwie to gratuluję ci (gruboskórności). Do
      licha,człowiek(?),który na poczekaniu tworzy takie teksty nie może być
      inaczej nazwany. Poczytaj sobie posty stanowiące reakcję na
      chamstwo,wulgarność,bezczelność .To trwa juz ponad trzy lata,a ty to
      nazywasz rozpętywaniem epidemii. Jeszcze raz powtórzę-uwielbiasz śmierdzieli
      koło siebie-twój wybór. Jednak ktoś,z jakiegoś powodu wymyślił
      regulamin,netykietę,normy moralne i zwykłe przyzwoite zachowanie.
      Nie potrafię inaczej nazwać człowieka(?) który dla czystej swojej
      przyjemności obrzuca innych wyzwiskami,który tworzy zestawy obscenicznych
      wulgarnosci,który wyrządza innemu człowiekowi nie tylko przykrość ale i
      krzywdę.Skunks się broni,ten w kółko atakuje i to bez jakiegokolwiek
      uzasadnienia-z sadyzmem,wyrachowaniem.Nikt go nie zaczepia,ludzie obchodzą
      go jak zapowietrzonego więc o czym ty mówisz,o jakich zasadach?

    • afrozyna Re: i tu się z toba zgadzam 07.09.08, 21:53
      i moge tylko poklaskać. Co zrobią inni i jak uwazają to już ich sprawa.
      Chciałm jeszcze tylko odpowiedzieć osobie, która wspomniała o rasistowskich
      napisach na murach - jeszcze raz podkreslam, ze PÓKI mamy MOZLIWOŚĆ SAMI się
      bronić i chronić. Nie widzę tu, jak na razie nadwrażliwych osób z problemami,
      które trzeba wssprzeć i pomóc wyjść do ludzi. Nie widzę też istot
      nieasertywnych, upośledzonych umysłowo, dzieci, i nie sadze by tu tafiano w
      czyjeś bardzo czułe osobiste punkty i przezycia. IMHO napisy na murach i
      obelżywe, agresywne zachowania biora sie stad, że po pierwsze kompleksy a po
      drugie, tłumienie negatywneych emocji. Chyba lepsza pyskówka na FK, której nikt
      nie musi sledzić, niz zamiast tego Holokaust, jak nie Żydów, to gejów, albo
      czarnych, albo zezowatych albo .. INACZEJ MYŚLĄCYCH I CZUJĄCYCH. Do przemyślenia :)
      • afrozyna Re: oczywiście zgadzam się z eeelą 07.09.08, 21:58
        • Gość: gość Re: oczywiście zgadzam się z eeelą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 08:07
          a jakże miałoby byc inaczej-wszak ktos powiedział,że stanowicie towarzystwo
          wzajemnej adoracji,taką kamarylę gbura i chamidła.Nie musiałaś tego pisac,to
          przecież widoczne gołym okiem.
      • mwookash Zrzuć klapki z oczu 07.09.08, 22:00
        dowiedz się ile tu wycięto obraźliwych tekstów banity, który wyzywał tu różne
        osoby np. od pedałów, używając bardzo obscenicznych opisów i określeń.
        To że nie sądzisz, że trafia w czyjeś czułe punkty szczerze mówiąc mało mnie
        interesuje
      • nobullshit Afrozyno, na litość! 07.09.08, 22:24
        afrozyna napisała:
        > drugie, tłumienie negatywneych emocji. Chyba lepsza pyskówka na FK, > której
        nikt nie musi sledzić, niz zamiast tego Holokaust, jak nie
        > Żydów, to gejów, albo czarnych, albo zezowatych albo .. INACZEJ MYŚLĄCYCH I
        CZUJĄCYCH.

        Forum internetowe nie jest wentylem bezpieczeństwa. Jest katedrą,
        z której niektórzy głoszą swoje poglądy.

        Skąd się wziął wspomniany przez Ciebie holocaust oraz wszelkie prześladowania w
        historii? Czy za zagładę Żydów odpowiadają wyłącznie Hitler et consortes, a za -
        nie wiem - palenie czarownic i heretyków na stosach wyłącznie Święte Oficjum?
        Dawniej nie było for internetowych i ludzie wymieniali poglądy w monachijskich
        piwiarniach albo w szynkach średniowiecznych miast.
        I to tam, wśród zwykłych ludzi, "porządnych" ludzi rodziły się nazizm czy
        inkwizycja.
        Mam tłumaczyć dalej czy wystarczy?
        • mwookash A obelgi lepiej po cichu na mejla, nieprawdaż? nt 07.09.08, 22:42

          • Gość: Nobullshit (...) na mejla, nieprawdaż? - to do mnie? nt. IP: *.spray.net.pl 07.09.08, 23:40
        • afrozyna Re: Afrozyno, na litość! 07.09.08, 23:19
          No własnie skąd to się wzięło? A widziałeś/ czytałeś Czarownice z Salem? Ktoś ze
          strachu, ze złości, z nienawiści, z niechęci wskaże na kogoś a za nim idzie
          reszta bo sie boi np. odrzucenia, wyobcowania - w stadzie bezpieczniej, albo
          jest głupia, albo nie chce, nie potrafi samodzielnie myśleć... mozna podac
          tysiące powodów. Tak samo jeden sie poczuje dotknięty i obrazony gdy mu sie poda
          rękę a inny się uśmiechnie. Ktoś zemdleje słyszac słowo "kupa gówna", inny
          zażada kary smierci dla tego kto to powiedział a ktoś inny, posli sobie, ze ma
          do czynienia z chamem, albo biedakiem allbo... i po prostu przejdzie obok. Kto,
          co i kiedy ma o tym decydować, że kogoś odsuwamy, karzemy, zabijamy... Do dznia
          dzisiejszego nikt nie podał dobrego rozwiązania, próby wprowadzania odgórnie
          sztywnych norm co jest a co nie jest właściwe, kończyły sie właśnie holocaustem,
          gilotyną, stalinizmem itd (o holocauscie wspomniałam w odpowiedzi na poprzedni
          post). Oczywiście muszą być jakies zasady i prawa, bo byśmy sie inaczej
          pozabijali albo uniemożliwili sobie normalen funkcjonowanie ale te zasady musza
          dotyczyć pryncypiów, spraw bezwzględnie waznych i sytuacji spornych i
          sprzecznych interesów a nie czyichś złosliwości. Z tym musimy radzić sobie sami
          PÓKI MAMY TAKĄ MOŻLIWOŚĆ (tu jest taka możliwość: nikt nikogo do niczego nie
          zmusza, udział w forum jest dobrowlony, posty mozna ignorować). To nie jest
          kwestia gloryfikowania chamstwa - nie twierdze, że ba_nita mówiąc "kupa gówna"
          mówi pieknie. Mówię o tym jak do tego można podejść. Jesteśmy dorośli i kazdy z
          nas potrafi sie sam bronić w sposób właściwy nie przekraczający granic np.
          ignorowanie, kasowanie postów, odparowywanie ba_nicie pięknym za nadobne itd.
          Sprzeciwiam sie natomiast eskalacji takiej agresji forumowiczów vide poprzednie
          posty, przy której chamstwo ba_nity to śpiew słowika. Sprzeciwiam sie również
          nagonce, chęci likwidowania, zamykania itd. - jest regulamin, sa konsekwencje
          jego łamania, sa konsekwencje towarzyskie- nie jest potrzebna ani właściwa
          nagonka p.t. precz z "ba_nitą", zabronić, zakazać bo mie obraził, bo mi sie nie
          podoba. On może wkurzać i gdy mnie wkurzy to bedę sie martwić co z tym zrobić i
          jak, ale nie będę obrązac a ni atakową cinnych za to ze nie myślą i czują tak ,
          jak ja. Będzie mi miłogdy mnie ktoś wesprze i owszem ale eskalowanie w sobie
          agresji w odpowiedzi na czyjąś złość czy agresję to właśnie jest odpowiedz na
          twoje pytanie skąd to sie brało w historii.
          • nobullshit Okay, A., teraz Cię lepiej rozumiem 07.09.08, 23:37
            Te trudności w komunikacji forumowej :)
            Wydaje mi się, że w gruncie rzeczy mamy podobne zdanie.

            Chodziło mi o to, że nie można ignorować pewnych postów różnych osób
            (nie tylko Banity), nawet jeśli nie są zwrócone personalnie do nas.
            Ja akurat mam pana B. na szaro, ale kiedy się nie zaloguję, widzę go,
            i jeśli uważam to za wskazane, klikam na kosz. Z nim nie dyskutuję.
            Ewentualnie czasem napiszę coś do osób nowych, które nie wiedzą z kim mają do
            czynienia.
            Sugerowałam też w wątku, który z niejasnych przyczyn trafił na Oślą Ławkę, że
            należy B. vel D. ignorować - ale nie w sensie całkowitego braku reakcji na jego
            chamstwo. Chodzi mi o to, żeby nie prosić go o rady, nie dziękować mu za te,
            których udzieli nieproszony, po prostu traktować go jak powietrze. Bo wyniesie
            się z forum tylko i wyłącznie wtedy, gdy straci publiczność.

            Nagonka? Chyba akurat ta nagonka jest uzasadniona. Przepraszam, nie kojarzę, od
            kiedy jesteś na forum. Ale urocza działalność Dispella / Banity trwa już dobre
            trzy lata.
            • afrozyna Re: Okay, A., teraz Cię lepiej rozumiem 08.09.08, 00:23
              Cieszy mnie, że wyraziłam sie na tyle jasno, ze mnie zrozumiałeś.
              Ja też rozumiem wszystkich którzy sa na ba_nite wściekli, myślę, że mają prawo
              pisac o nim źle, ignorować go a nawet nawoływać by inni go ignorowali. Ale tu
              sie odrobinę różnimy, apelować tak - ale nie obrazać i wsciekać się na tych,
              którzy nie chcą, nie czują albo nie rozumieją powodu by sie do takiego apelu
              przyłączyć. Nie obrazać i nie wysyłać wściekłaych postów do tych, którzy z
              różnych powodów chca rozmawiać i prosić o pomoc np. ba_nitę. To jest kwestia
              wolnosci i wolnego wyboru. Nie musze wiedzieć ani sie wciągac w spory np.
              pomiędzy tobą i ba_nitą. jezeli będziesz bliską mi osoba to bedziesz miał prawo
              czegoś takiego ode mnie oczekiwać a nawet wymagać. Jezeli mi powiesz, ze ba_nita
              cie skrzywdził (ale tak rzeczeywiście, obiektywnie a nie dlatego, ze nazwał cię
              tak i siak, na forum, a ty sie na niego obraziłeś, to samo wyrobię sobie o
              ba_nicie opinię (też zależy od twojej wiarygodności).
          • bene_gesserit Re: Afrozyno, na litość! 08.09.08, 00:29

            Rozumiem twoja postawe, ale twoje argumenty mnie nie przekonuja.
            Metafora - nieapetyczna, ale za to plastyczna: kiedy ktos w
            zatloczonej knajpie za kazda swoja w niej obecnoscia wymiotuje na
            stol nie probowalabym przekonac innych, ze nic sie nie stalo, bo
            przeciez mozna to szybko posprzatac, albo ze 'to i tak przy
            sasiednim stoliku, nasz jest czysty'. Nalegalabym wtedy, zeby ten
            osobnik nie mial tam prawa wstepu. Bo nieuleczalnie nie umie sie
            zachowac.
            • nobullshit Re: Afrozyno, na litość! 08.09.08, 01:31
              Dobrze to ujęłaś, Bene. Mnie też obchodzą sąsiednie stoliki.
              I kiedy np. niejaki JZP radzi komuś, żeby poskarżył się "swojej gminie", piszę
              do admina, chociaż sama do gminy nie należę ani zapewne nie należy do niej
              osoba, którą JZP tam wysyła.
              W realu staram się postępować tak samo, choć, niestety, w granicach,
              które wyznacza mi obawa o własne życie i zdrowie. Gazu przy sobie nie noszę i
              karkom z bejsbolami nie dam rady. :(
              Ale tu, na forum, wystarczy poświęcić sekundę na kliknięcie na kosz
              albo 30 sekund na napisanie postu.
              • bene_gesserit Re: Afrozyno, na litość! 08.09.08, 01:44

                Tez klikam, solennie i za kazdym razem. Ale z tego, czego sie
                dowiedzialam, banita niekiedy ten sam post wysyla raz jeszcze. I
                jesli sie go ponownie usunie, robi to znowu, i jeszcze raz. Dlatego
                kosz jest czasem nieskuteczny - mysle, ze nam sie szybciej znudzi
                niz jemu.

                A w 'sprawie gminy' i 'amerykanskich Ż' tez napisalam do admina,
                ale kompletnie nie skapowal, czemu mi to przeszkadza. A
                przeszkadza, chociaz to tez 'sasiedni stolik' dla mnie. Noi tak.
                • afrozyna Re: Afrozyno, na litość! 08.09.08, 09:37
                  Wszystko jest kwestią proporcji, wyboru i tego jak co odbieramy - patrz
                  poprzenie moje posty. Odwołujac się do twojego knajpowego przykładu powiem tak:
                  ktoś wejdzie do przydrożnej knajpy, bo jest głodny, ale nie spodoba mu sie gość
                  który przy stole rzyga. Ktoś w takiej sytuacji wyjdzie i będzie szukał następnej
                  kanjpy, która mu odpowiada, a ktoś inny bedzie chcił by kanjpa zmieniała sie tak
                  jak on chce i lubi i zacznie żądać od właściciela inwestycji np. pod groźbą
                  kary, awantur i wyzwisk z jego strony.Jeszce inny zacznie rozmawiać i
                  negocjować. Co osoba to inne podejście. Znadą sie i tacy, którzy uznają że mają
                  prawo sami wymierzyć "sprawiedliwość" i rzygającego wezmą za kołnierz i wyrzucą.
                  Pytanie jest, które postepowanie jest najlepsze, kto o tym decyduje i kto do
                  kogo sie dostosowuje. Wyobraź sobie, że do takeij knajpy przychodzi setka osob
                  dziennie i kazdej nie podoba sie coś innego i od razu żąda zmian i dostosowania
                  sie do jej upodobań. Robi sie chaos, totalna agresja, nikt nic nie je tylko
                  wszyscy się biją i rzygają. Moim zdaniem, jest właściciel knajpy, który
                  ustanawia jakiś regulamin, do którego powinnismy się dostosować albo nie i wtedy
                  ponosimy tego konsekwencje. od właściciela możemy żądać by przestrzegał swojego
                  regulaminu, możemy go również przekonywać, że lepiej wyrzucać rzygających ale
                  decyzja nalezy do niego a my nie mamy prawa jej na nim wymuszać, chocbyśmy
                  bardzo tego chcieli. jezeli własciciel chce prowadzić knajpę dla rzygających to
                  my sie musimy do tego dostosować tj. albo wogóle nie wchodzić, albo stworzyć
                  knajpę konkurencyjną dla takich jak my, albo wejść i poradzić sobie z własnym
                  obrzydzeniem nie robiąc przy tym awantur innym, że do czego to podobne.
                  Wewłasnym domu i na własnym podwórku możesz ustanawiać swoje prawa, a sasiedni
                  stolik ciebie obchodzi bo jejt blisko. Jednak jeśl nie nalezy do ciebie, to to
                  co sie tam dzieje jest twoim problemem, który musisz rozwiązać na drodze
                  negocjaji, próśb, argumentów i wykorzystując swoje prawa ustanowione przez ogół.
                  Odnoszac sie do sprawy ba-nity: jak juz pisałam, jest właściciel forum, jest
                  regulamin forum, sa konsekwencje jego łamania, a kazdy z nas może wytoczyć jesce
                  konsekwencje towarzyskie, prosić, apelować, sugerować, walczyć ale w granicach
                  swoich praw. Nie masz innych praw niż ba_nita, a on innych niż ty. Nie jestes
                  właścicielką foum i nie jestes tu jedyna. Dlaczego ma być tylko tak jak tobie i
                  innym, którzy cie popierają pasuje i dlaczego forum ma być zorganizowane tylko
                  na waszą modłę. Oczywiście dlaczego miałoby być na moją albo ba_nity -
                  regulamin, własciciel, reperkusje towarzyskie... itd. a nie od razu gilotyna za
                  rzyganie, które NAM się nie podoba.
                  • bene_gesserit Re: Afrozyno, na litość! 08.09.08, 11:19

                    Wiec wychodzi na to, ze niektorzym rzygajacy rozmowca sie podoba.
                    Bo 'ubarwia'. Oczywiscie - jesli to kwestia gustu, to istotnie
                    mozemy skonczyc te dyskusje.
    • Gość: inez30 Re: towarzystwo wzajemnej adoracji IP: *.multimo.gtsenergis.pl 07.09.08, 23:35
      I dobrze, że ,ktoś się w końcu za to konkretnie zabrał. Bo z tolerowaniem tego
      żałosnego, zakompleksionego, chamowatego człowieczka należy skończyć. Buta i
      niczym nie poparte wielkościowe podejście do świata i ludzi. Gołym okiem widać,
      że ma problem ze sobą. W końcu "facet" siedzący 24/24h na forum i czyhający na
      potencjalne ofiary to mocno podejrzana sprawa. I te rażące braki w wiedzy
      kulinarnej i ogólnej oraz kompromitujące pouczanie innych i obstawanie przy
      swoich błędach. I zniechęcanie nowych członków forum. Eh, szkoda gadać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka