Dodaj do ulubionych

kapusta kiszona

23.10.08, 13:18
wiecie co Wam powiem- ze ten swiat schodzi na psy:)... nie moge
kupic od jakiegos czasu normalnej kapusty kiszonej, jak jest to nie
nadaje sie do zjedzenia, a wczoraj to juz przeszli samych siebie-
smakowala jak poszatkowana surowa kapusta zalana octem,chyba bede
musial sam kisic w domu ech:), u Was tez tak jest?
Obserwuj wątek
    • jagoda85 Re: kapusta kiszona 23.10.08, 19:03
      My też zawsze kisimy na całą zimę. Dawno temu brakło nam już swojej
      kapusty, kupiłam w kiosku warzywnym, miała być smaczna, niestety
      wylądowała w koszu, nigdy więcej nie kupię.
    • bene_gesserit Re: kapusta kiszona 23.10.08, 19:11
      Dokiszana octem kapusta dochodzi szybciej. Prawo rynku: skoro
      ludzie za cos takiego chca placic, to czemu maja ja kisic normalnie?

      Pamietam, ze kiedy w osiedlowym sklepiku przestali sprzedawac
      landrynki, bo cukier zaczal byc reglamentowany, kupowalysmy sobie z
      przyjaciolkami cwierc kilo kapusty kiszonej w nieistniejacym juz
      warzywniaku. Paperowa nasiaknieta sokiem torebka i kapusta wyjadana
      niemytymi paluchami - prawdziwa, z gorczyca, z drewnianej beczki.
      Mocny, bogaty, wielowymiarowy dostojny smak. Ech.
      • fettinia Re: kapusta kiszona 23.10.08, 19:24
        Papierowa torebka z kapusta i sucha bulka-ech :)
        Teraz mam kapuchy do wyboru do koloru,ale zadna nie smakuje tak jak tamta..:)
        ps-"moj"warzywniak jeszcze istnieje,ale kapusty z beczki juz nie maja:(
          • fettinia Re: kapusta kiszona 23.10.08, 19:33
            Mysle,ze to nie tylko sama kapusta ale i klimat i wspomnienia:)
            Jak pisalam powyzej kapusty okolo mnostwo i to w najrozniejszych odmianach mam
            do wyboru(DE-kraj kochajacy kapuche kiszona)
            Ale pewnie sie kiedys skusze przy sprzyjajacych warunkach i sama ukisze:)
        • momas Re: kapusta kiszona 24.10.08, 09:27
          Ja taką kapustę z warzywniaka popijałam oranżadą z butelki z
          porcelanowym kapslem.
          Żołądek znosił to bardzo dzielnie!
          :)
          Wizyty w warzywniaku były nieodzownym elementem tzw "wyjścia na
          wrotki" Oczywiście te dowiązywane no butów :) )
          • amaroola Re: kapusta kiszona 11.11.08, 10:09
            momas napisała:

            > Ja taką kapustę z warzywniaka popijałam oranżadą z butelki z
            > porcelanowym kapslem.

            wlasnie zdradzilas swoj wiek momas ;))

            nawet ja mgliscie pamietam te porcelanowe kapsle - anikly chyba w
            polowie lat 60-tych ;)))
            • mhr-cs Re: kapusta kiszona 11.11.08, 12:08
              ja chce na tej stronie poznac cos nowego,
              i nauczyc sie rozumiec po polsku,
              chetnie bym wiedziala co to znaczy,

              > Ja taką kapustę z warzywniaka popijałam oranżadą z butelki z
              > > porcelanowym kapslem.

              to ostatnie mnie interesuje co to jest
              ten porcelanowy kapsel,
              • smutas13 Re: kapusta kiszona 11.11.08, 16:23
                mhr-cs napisała:

                > to ostatnie mnie interesuje co to jest
                > ten porcelanowy kapsel,


                W latach 60, nawet w 70 pyszna oranżada rozlewana była
                do szklanych butelek, które miały porcelanowe korki z gumową
                uszczelką. Cały mechanizm zamknięcia wykonany był z grobego drutu.
                • mhr-cs Re: kapusta kiszona 12.11.08, 07:36
                  smutas13 napisała:

                  > mhr-cs napisała:
                  >
                  > > to ostatnie mnie interesuje co to jest
                  > > ten porcelanowy kapsel,
                  >
                  > W latach 60, nawet w 70 pyszna oranżada rozlewana była
                  > do szklanych butelek, które miały porcelanowe korki z gumową
                  > uszczelką. Cały mechanizm zamknięcia wykonany był z grobego drutu.

                  dziekuje
      • Gość: remix Re: kapusta kiszona IP: *.netia.com.pl 03.11.08, 19:14
        Potwierdzam! Tylko własnoręczne kiszenie. Od parunastu lat stosuję z
        wielkim powodzeniem. Do kapuchy z własnego poletka dodaję marchew,
        kminek i estragon (no sól też, rzecz jasna). Ten estragon to z
        przepisu mojej teściowej, pochodzącej z Kresów Wschodnich. Jak
        teściowa twierdzi; ma zapewniac tardośc kapusty aż do wiosny. I
        rzeczywiście tak jest. Estargon dodaję świerzy ale pewnie suszony
        też by był dobry.
        Acha. Ale według mojej tesciowej na kiszenie kapusty już
        za późno, bo kiszona po Wszystkich Świętych kapusta "trupem
        śmierdzi".
          • smutas13 Re: kapusta kiszona 11.11.08, 08:54
            Gość portalu: belfer-gol napisał(a):

            > Zwykle dokiszam sobie kapustę tak gdzieś w lutym i
            > pachnie cudownie - oczywiście jak na kiszoną kapuchę ;-)


            Wydaje mi się, że to, czy kapusta pachnie czy śmierdzi
            zależy od przypraw, jakie dodamy kisząc kapustę.
            Można poeksperymentować, próbować :)
            • jagoda85 Re: kapusta kiszona 11.11.08, 17:28
              Moim zdaniem na zapach kapusty ma przede wszystkim wpływ gatunek
              kiszonej kapusty, jak i ilość i rodzaj dodanego do kapusty nawozu.
              Nie bez znaczenia są również dodane przyprawy do kiszenia.
        • jarek_zielona_pietruszka Re: kapusta kiszona 11.11.08, 21:22
          Na smak i zapach kapusty oprócz wymienionych powyżej, mają wpływ zbierające się
          w trakcie kiszenia i przechowywania gazy. Mogą spowodować, że zapach będzie
          paskudny a smak lepiej nie wspominać. Ja kiszę kapustę w dużym kamiennym garnku.
          Wchodzi do niego ok 30 kg kapusty. Przekładam kapustę raz lub dwa w trakcie
          kiszenia i przechowywania. Do kapusty daję sól, marchew i pietruszkę (oczywiście
          utarte)
          A co do dawnej kapusty u mnie w warzywniaku były dwie beczki z kapustą, jedna
          czysta druga z dodatkami.
          Oranżada była biała i czerwona. Ulubioną naszą zabawą było potrząsanie butelką i
          szybkie otwieranie uderzeniem dłoni w boczny drut. strzelało i wylewało się
          strumieniem. później już pod koniec butelek z porcelanką pojawiła się
          mandarynka. Ja osobiście wolałem ogórki kwaszone. W beczce pływał koper, czosnek
          i inne przyprawy i pachniały prawdziwymi ogórkami. A kapustę wyżerałem zawsze,
          gdy wracałem z warzywniaka i akurat miałem ją na liście zakupów, dlatego
          kupowałem przynajmniej o pół kilo więcej.
          No i picie wody sodowej wprost ze szklanego syfonu prosto z ołowianego dziobka.
          pozdrawiam
          • fettinia Re: kapusta kiszona 12.11.08, 08:22
            taa syfon..malo kto juz pamieta jak sie biegalo wymieniac owe:)
            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/24/Syfon.szklany.woda.sodowa.jpg
            Czasem zdarzaly sie jeszcze bardziej dzikie mieszanki-sucha bulka,kapusta z
            tytki i..kefir lub smietana z butelki z kapslem:P Jakos te nasze zoladki
            bardziej wytrzymale byly hehe:)
            No tak-mialo byc o kapuscie a skonczylo sie na wspominkach z PRLu:DD
    • marta.r.8.5 Re: kapusta kiszona 14.11.08, 15:17
      kapusta kiszona kupiona w sklepie nie nadaje sie do jedzenia jest nie smaczna i
      tak jakby sucha blee,

      ale to nie jest przeciez problem samemu ukisic kapuste, wydaje sie nie mozliwe,
      a jednak bardzo proste
      • Gość: izzi Re: kapusta kiszona IP: *.pikonet.malopolska.pl 16.11.08, 20:41
        O, chyba w dzień targowy skomplementuję takich sprzedawców-rolników, małżeństwo,
        które sprzedaje najprawdziwszą kapustę, w drugiej beczce z marchewką, w trzeciej
        ogórki z pływającym koprem i łuskami z czosnku (woda osobno do słoika), pachnące
        na cały targ i kolejka bezustannie tam stoi...Jakie to szczęście, że nie mam
        problemu z zakupem kiszonek, cały rok, z krótką letnią przerwą...To mówicie, że
        gdzie indziej tak nie ma?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka