cielecina

24.04.09, 09:47

dzisiaj robie golonke cieleca w sosie jaki wyjdzie(ile dostanie wina
zalezy od tego ile przedtem wypije,musisz najpierw sprobowac czy
wino jest dobre)
podsmazam,dodaje warzywa polewam winem bialym wytrawnym
i do piekarnika,oczywiscie pieprz,sol itd.

    • bene_gesserit Re: cielecina 24.04.09, 11:20
      mhr-cs napisała:

      > (ile dostanie wina
      > zalezy od tego ile przedtem wypije,musisz najpierw sprobowac czy
      > wino jest dobre)

    • Gość: kajo Re: cielecina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 11:30
      Kolejna zagadka - czyli co mhr-cs chciała nam przez to powiedzieć?
      • wadera3 Re: cielecina 24.04.09, 11:31
        Być może to wołanie o pomoc;)
        (ot, takie moje skrzywienie zawodowe ;))
        • mhr-cs Re: cielecina 24.04.09, 11:34
          wadera3 napisała:

          > Być może to wołanie o pomoc;)
          > (ot, takie moje skrzywienie zawodowe ;))
          >
          masz racje lepiej bym tego nie opisala(rencistka),
    • dzioucha_z_lasu Re: cielecina 24.04.09, 11:33
      Hoho, to współczuję bólu głowy po tym gotowaniu :D
      • mhr-cs Re: cielecina 24.04.09, 16:31
        dzioucha_z_lasu napisała:

        > Hoho, to współczuję bólu głowy po tym gotowaniu :D
        >
        ja nie mam tego bolu glowy,dlaczego?
        • Gość: Benia Re: cielecina IP: *.adsl.alicedsl.de 24.04.09, 16:41
          mhr-cs napisała:

          > dzioucha_z_lasu napisała:
          >
          > > Hoho, to współczuję bólu głowy po tym gotowaniu :D
          > >
          > ja nie mam tego bolu glowy,dlaczego?


          Jeszcze nie.
          • mhr-cs Re: cielecina 24.04.09, 16:44
            Gość portalu: Benia napisał(a):

            > mhr-cs napisała:
            >
            > > dzioucha_z_lasu napisała:
            > >
            > > > Hoho, to współczuję bólu głowy po tym gotowaniu :D
            > > >
            > > ja nie mam tego bolu glowy,dlaczego?
            >
            >
            > Jeszcze nie.

            a kiedy?
            • Gość: Benia Re: cielecina IP: *.adsl.alicedsl.de 24.04.09, 16:49
              Dowiesz sie jak przyjdzie czas.
    • wadera3 Re: cielecina 24.04.09, 11:38
      ale ona do cielęcej golonki pije(chyba);)
      • mhr-cs Re: cielecina 24.04.09, 12:42
        wadera3 napisała:

        > ale ona do cielęcej golonki pije(chyba);)
        >
        >
        probuje to wino,dlatego sie pytalam
        ale jak wszystkie osoby sa tylko na alk,
        to nie moj problem,
        chodzilo o normalny przepis,
    • dzioucha_z_lasu Re: cielecina 24.04.09, 11:46
      Znaczy - zrobiłaś cielecinę i czekasz, aż ci ktoś na nią przepis
      poda...??? Może pozostań przy tym winie, przynajmniej ucieszne
      rzeczy można poczytać, a cielęcina w tajemniczy sposób przygotowana
      jeszcze ci zaszkodzi....
      • mhr-cs Re: cielecina 24.04.09, 14:52
        dzioucha_z_lasu napisała:

        > Znaczy - zrobiłaś cielecinę i czekasz, aż ci ktoś na nią przepis
        > poda...??? Może pozostań przy tym winie, przynajmniej ucieszne
        > rzeczy można poczytać, a cielęcina w tajemniczy sposób
        przygotowana
        > jeszcze ci zaszkodzi....

        ja zrobilam po swojemu,myslalam ze ktos poda swoja rezepte,
        ale moglabym pomyslec ze niektore osoby na tej stronie mysla pozniej
        jak ja,
        nawet piszac slowo wino,to sa niektore osoby pijane,



        • bene_gesserit Re: cielecina 24.04.09, 20:19
          Mhr, nie znamy sie najlepiej itd, ale skoro sama najpierw piszesz,
          ze nie wiesz, ile wina ci zostanie do cieleciny, bo 'musisz
          sprobowac, czy dobre', a potem deklarujesz wojowniczo, ze jakby co,
          to masz jeszcze druga butelke, to nasze reakcje nie sa przesadzone.

          Zeby stwierdzic, czy wino jest dobre, nie potrzeba wypijac
          wiekszosci butelki - tym bardziej calej butelki. Wystarczy pare
          lykow, pol kieliszka.
    • wadera3 Przepis? mówisz-masz 24.04.09, 11:48
      mhr-cs napisała:
      > myslalam ze ktos poda jakis przepis,ale kazdy mysli tylko o pijeniu?
      >


      Proszę:
      Bierzesz butelkę wina wytrawnego, korkociąg i kieliszek
      (szklankę itp)
      Otwierasz wino, nalewasz, degustujesz, degustujesz degustujesz, jak się skończy,
      lecisz do sklepu po następne i abarot to samo, jak masz dość degustacji możesz
      spróbować gotowej giczy cielęcej.
    • mhr-cs Re: cielecina 24.04.09, 14:55
      Gość portalu: gość napisał(a):

      > Robimy, robimy.
      > Ale i tak byś nic z tego nie zrozumiała.
      >
      dlaczego,
    • mhr-cs Re: cielecina 24.04.09, 16:27
      Gość portalu: gość napisał(a):

      > Robimy, robimy.
      > Ale i tak byś nic z tego nie zrozumiała.
      >
      > współczuję twojej rodzinie. jak tak gotujesz jak piszesz to...

      kazdy zyje,wspaniale jedzenie
    • kk345 Totalny OT 24.04.09, 22:27
      Wypowiedzi koleżanki mhr-cs wciąż nieodparcie kojarzą mi się z Joanną
      Chmielewską i Jej książką:" Wszystko czerwone": "azaliż było ludzi mrowie a
      mrowie?". Uwielbiam ten styl.....
    • Gość: senin a bez docinkow i pouczania sie nie da?? IP: *.QLD.netspace.net.au 25.04.09, 06:11
      a bez docinkow i pouczania - w tonie tzw wycieczek osobistych - sie
      nie da??? :(((
    • kwiatek_leona Re: cielecina 25.04.09, 07:59
      Tez tak robie, tyle ze zwykle podlewam woda, winem i/albo rosolem.
      Bardzo slusznie, ze probujesz wina przed uzyciem w ime zasady, ze
      jezeli sie nie nadaje do picia, to sie tez nie nadaje do gotowania :)
    • Gość: senin nie pisze do mhr-cs IP: *.QLD.netspace.net.au 25.04.09, 11:36
      choc i ona wkurza mnie czasami swoimi wpisami

      ale pouczenia bene... i inne takie

      no nie chce komentowac

      i kto to pisze!
      ja, ktora lubi sie czepiac jak nikt inny,... ale przepisow


      ;(((


Inne wątki na temat:
Pełna wersja