Dodaj do ulubionych

Pierogi, moje marzenie. Na razie PORAżka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 20:58
Dzięki wątkowi o pizzy, mam już chyba więcej wiedzy i pizza powinna się udać.
Jeszcze marzą mi się dobre pierogi!!!! Ciasto miękkie, żeby się zlepiało
ładnie, nie rozpływało się w czasie gotowania. Jak zrobić????? Może jeszcze
zostanę mistrzynią pierogów.
A syn też lubi ;-)
Obserwuj wątek
    • bobralus Re: Pierogi, moje marzenie. Na razie PORAżka 20.05.09, 21:00
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,50957103.html
      pierwsza strona GP, prawie 300wpisow tez powinno dac do myslenia:) milej lektury:)
      • rozyczko Re: Bardzo polecam te pierogi z maslankowego ciast 20.05.09, 23:25
        uwazam, ze gotuje calkiem dobrze, ale pierogi zawsze byly moja "pieta Achillesa"
        :/ Wychodzily mi twarde, nie chcialy sie kleic - jednym slowem porazka!
        Kiedy zobaczylam przytoczony powyzej przepis i caaaaaaaaala mase wpisow pod nim,
        postanowilam dac pierogom ostatnia szanse;) Wyszly WSPANIALE! Swietnie sie
        lepily! I zrobilam ich az 100! :)
        Warto sprobowac :) Polecam!!
    • Gość: gościa Re: Pierogi, moje marzenie. Na razie PORAżka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 21:53
      marzeniem były pierogi mamy. Żeby takie akurat.No i sie kiedyś odważyłam.Do
      miski nasypałam mąkę wrocławską.A potem w mąkę dolewałam gorące mleko. Nie
      gotujące się,ale gorące.Tak by można było najpierw drewnianą łychą
      wymieszać,a potem wyrabiać ręką. Uprzednio do mąki dodałam szczyptę
      soli,powiedzmy pół łyżeczki.Po wymieszaniu łyżką , jak trochę mleko ostygło
      włożyłam w to łapy i zaczęłam wygniatać. Jak kleiste-dodawałam mąki,jak za
      suche dolewałam mleka. Jak było takie akurat,a nawet ciut za suche
      przykryłam ściereczką i urwałam kawałek,który rozwałkowałam na stolnicy(guzik
      stolnicy,na ceracie położonej na stole,mam taką białą)Ceratę i wałek
      posypywałam mąką, by się ciasto nie kleiło. Ono w trakcie takiego dodatkowego
      wyrabiania i wałkowania mięknie.Potem szklanką wycinałam kółka i odkładałam
      po 12 na brzeg stołu. Reszta ciasta do miski pod sciereczkę.Następnie
      brałam taki krążek do reki,a właściwie na rękę,w zagłebieniu dłoni robił się
      od razu dołek,nakładałam farsz ,tak by centymetr ciasta zostawał po boku.To
      sie szybko w to wprawia. Krażek na pół i najpierw trzy ruchy zaciskające
      półksięzyc po krawędziach i w środku,a potem jak nic nie wyłaziło
      oblatywałam palcami po łuku. Jak palce bolały to kładłam pierożek na
      stolnicę i palcem z góry wciskałam piękne zamknięcia. Miejsce przy miejscu.
      Pierożek na stół,na podsypke z mąki i nastepny. Do garnka wchodzi akurat
      tuzin. Przygotowałam,ugotowałam w osolonej wodzie z dwiema łyżkami oliwy(do
      wypłynięcia plus 3-5 minut wolnego gotowania) a potem wyjmowałam i układałam w
      misce polewając tłuszczem(masło lub smażona słonina ze skwarkami i
      cebulką,aby nie posklejały się. W ten sam sposób robiłam ruskie,z grzybami,z
      grzybami i kapustą i z mięsem rosołowym. Żaden nie pękł podczas gotowania
      .Jak dojdziesz do wprawy to falbanki będziesz po brzegach układać.
      Zaciskają też widelcem,ale ja nie próbowałam.
    • znana.jako.ggigus ciasto to woda i maka 20.05.09, 22:23
      niektorzy dodaja goracej wody, chociaz - wg mnie -wtedy ciasto jest zbyt
      miekkie. Ja na dno szklanki leje troche goracej wody, uzupelniam reszte letnia,
      dodaje pare kropel oliwy i z poltora szklanki przesianej przez sitko maki
      (powietrze nadaje ciastu cos tam), pol szklanki do podsypki.
      Po wyrobieniu ciasta daje mu odpoczac z 10 min. o do roboty, walkowanie, farsz
      na srodek i jak nie pobrudzisz brzegow, sklejasz raz dwa.
      Farsz polecam wlasnej kompozycji: posmazone pory (biala czesc) plus ew. cebula,
      gotowane ziemniaki, potraktowane widelcem, do tego dodaje suszone pomidory,
      marynowane wczesniej w oliwie, czosnku, cebuli, przyprawach.
      Do farszu ruskiego polecam dodanie zabku czoosnku, drobno pokrojonego, albo paru
      lisci szpinaku/albo soku z marchwi/soku z burakow do sera bialego.
      To dla syna bajer taki, bo pierogi maja wtedy zarypiste kolory.
      Najwazniejsze to nie bac sie pierogow!
      Malo wazne rzeczy traktujemy powaznie, a rzeczy powazne - jak pierogi:)) -
      traktujemy malo waznie i juz mamy problem z glowy.
      • Gość: gościa Re: ciasto to woda i maka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.09, 08:56
        robiłam i z woda i z mlekiem. Te ostatnie są smaczniejsze,bardziej delikatne.
        To przepis ukraiński.Żadnych jajek. Ostatnio opanowałam wyrabianie ciasta
        mikserem(takim solidniejszym,do wyrabiania ciast)zero wysiłku,pozostaje tylko
        wałkowanie
    • roseanne Re: Pierogi, moje marzenie. Na razie PORAżka 21.05.09, 00:25
      maka i woda, im cieplejsza tym szybciej sie zaczyna ladnie lepic,ale nie wrzatek
      koniecznie trzeba dac gniotowi odpoczac, zanim zacznie sie robic pierozki,
      bedzie bardziej elastyczne


      srednio 3 szklanki maki i niecala szklanka wody, w razie czego mozna podsypac
      dodatkowo maki,
    • sonia-3 Re: Pierogi, moje marzenie. Na razie PORAżka 21.05.09, 09:29
      Ja zawsze biorę 3 szklanki mąki, łyżkę oleju, 3/4 łyżeczki soli i szklankę bardzo gorącej wody.Zagnieść i odstawić pod miseczką na 10 minut. Ciasto idealne. A co do farszu to z reguły jest to mięso wołowo indycze gotowane z rosołu zmielone z marchewką i zmieszane z masłem i podsmażoną cebulką. Palce lizać :-)
    • linn_linn Re: Pierogi, moje marzenie. Na razie PORAżka 21.05.09, 09:51
      Podobno pierogowac kazdy moze :)
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,50957103.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka