Dodaj do ulubionych

krakowski kredens?

24.05.09, 09:54
Ceny mają z kosmosu, ale może są współmierne do jakości?
Czy ich wyroby nie zawierają konserwantów?
A jeszcze jedno - byłam ostatnio w jakimś bio sklepie - sprzedawali małosolne
za 40zł/kg. Czy to nie przesada, czy może preparują je jakimś magicznym sposobem?
Obserwuj wątek
    • aniorek Re: krakowski kredens? 24.05.09, 10:59
      Oscypki paskudne, zurek przecietny. Tyle probowalam i raczej na tym poprzestane. ;) Mysle, ze zarabiaja niezla kase na turystach wylatujacych z Krakowa.
      • giwia Re: krakowski kredens? 24.05.09, 12:26
        Obraza imienia Krakowa. Drogie i niesmaczne.
    • bene_gesserit Re: krakowski kredens? 24.05.09, 13:02

      Problem z nimi jest taki, ze to nie sa ich produkty.
      To sa rzeczy robione przez rozne firmy, a przez nich tylko
      elegancko i slicznie pakowane. O wiele bardziej ufam mniej slicznie
      pakowanym wyrobom Benedyktynow z Tynca - oni wszystko robia sami,
      nic nie kupuja od zewnetrznych firm i w zwiazku z tym naprawde
      wiedza, co sprzedaja.
      • Gość: hehehe Re: krakowski kredens? IP: *.aster.pl 24.05.09, 13:04
        z Bendyktynami z tynca jest jak z krakowskim kredensem
        sprzedaja licencje na swoje wyroby i sami ich nie robia
        to co sprzedaja pod swoja marka jest robione na zewnatrz
        tez drogie i tez bardzo mocno przecietne
        niewarte tej kasy

        ja tez kupuje ogorki kiszone w sklepie bio
        jaka roznica miedzy tymi ze zwyklego sklepu
        ze smakuja jak domowe bo sa a chrzanem i innymi przyprawami a nie
        tylko zalane solanka i kiszone w plastikowych bekach
        • Gość: hehehe Re: krakowski kredens? IP: *.aster.pl 24.05.09, 13:19
          cala prawda o benedyktynskim biznesie -
          bigosnamadagaskarze.blogspot.com/2008/06/benedyktyskie-buraczki-czyli-do-czego.html
          • bene_gesserit Re: krakowski kredens? 24.05.09, 13:38

            Szfak, rozwiales moje zludzenia, ze da sie uczciwie :(
            Zupelnie mi nie do smiechu.
            • upl Re: krakowski kredens? 24.05.09, 13:46
              bene_gesserit napisała:

              >
              > Szfak, rozwiales moje zludzenia, ze da sie uczciwie :(
              > Zupelnie mi nie do smiechu.
              >
              obawiam sie, ze to prawda niestety
              tez mi sie wydawalo, ze otworzyli kolejny fajny sklep kolo mnie :/

              a w Krakowskim kredensie w zasadzie kupuje maslo na wage, a moj maz
              pischingera... reszta nie powala
              a no ewentualnie czekolade ale do gotowania i pieczenia
          • Gość: miu Re: krakowski kredens? IP: *.acn.waw.pl 24.05.09, 14:47
            Link do benedyktynskiego biznesu jest bezcenny. Dzieki.
      • emigrantka34 benedyktyni 24.05.09, 19:16
        alez bene - benedyktyni, z tego co mi wiadomo, nie robia sami, tylko
        daja wlasne receptury, a produkty sa wytwarzane przez malych
        producentow zaakceptowanych klasztor. Produkty sa smaczne, ale nie
        genialne, konfitury benedyktynskie sa slodkie potowrnie jak ulepek,
        np konfitura z rozy tak slodka, ze stoi mi sloik do tej pory po
        otwarciu nietkniety.
        • Gość: x Re: benedyktyni IP: *.icpnet.pl 24.05.09, 19:40
          I nigdy nie ukrywali, że produkują na zewnątrz.
          Ktoś uwierzył w chałupnictwo i próbuje zrobić aferę o nic.
          • bene_gesserit Re: benedyktyni 24.05.09, 19:57

            Tak - 'ktos uwierzyl', bo przemila pani, obslugujaca mnie przy
            firmowym stoisku mi o tym z wielkim zapalem opowiadala.
            • Gość: x Re: benedyktyni IP: *.icpnet.pl 24.05.09, 20:11
              A klasztor to jeden wielki zakład zaopatrujący sieć sklepów w Polsce i poza
              Polską w najróżniejsze produkty...
              Taaa...
              A benedyktyni siedzą i zawijają w te sreberka.

              Naiwność ludzka nie zna granic.
              • bene_gesserit Re: benedyktyni 24.05.09, 20:36

                Pozwolisz, ze zachowam swoja naiwnosc.
                Zawsze to lepsze, niz bezustanne weszenie podstepu.
    • Gość: miu Re: krakowski kredens? IP: *.acn.waw.pl 24.05.09, 14:43
      Kiszonych ogorkow po 40 zl nia szczescie nie widzialam. Pisze na
      szczescie, bo chyba bym padla na ten widok ze smiechu. Rozmumiem ze
      dobra jakosc kosztuje, ale te ogorki to jest kpina z konsumenta.
      Oferta dla bezmyslnych snobow.
    • akabe Re: krakowski kredens? 24.05.09, 15:44
      KK to marka własna Almy:
      www.almamarket.pl/dla_inwestorow/o_rozwoju
      Ja wolę Piotra i Pawła, Almie nie ufam.
      Z Kredensu jadłam kaszankę, nie zachwyciła mnie jakością, lepsza jest chociażby ze Swojskiego Jadła (PiP) lub ze sklepu bio z regionalną żywnością, który czasem odwiedzam.

      Pozdrawiam serdecznie.
      akabe
      • kocia_noga Re: krakowski kredens? 24.05.09, 18:04

        Dostałam w prezencie herbatę i czekoladę z fiołkami z Kredensu.
        Herbata spoczywa gdzieś w szafce, po skosztowaniu, czekolada bardzo
        bardzo marna.Ale opakowania estetyczne, w sam raz na prezent.
    • coralin Re: krakowski kredens? 24.05.09, 20:04
      Czytam i o Krakowskim Kredensie i o "wyrobach benedyktynów" i myślę,że winni są
      klienci,kupujący towary mające "markę". Z tym, że za tą marką stoją często
      straszne nakłady na reklamę, a nie jakość.
    • szarsz Re: krakowski kredens? 24.05.09, 20:22
      Krakowski kredens to przeważnie (nie piszę zawsze, bo zdarzają sie
      odrobinę lepsze produkty) taki sam syf, jak inne, najtańsze
      produkty, tyle że opakowany tak, żeby robić wrażenie. Ot kupić
      ostatnio chciałam chrzan tarty... W chrzanie z Kredensu znaleźć
      można mleko w proszku, zagęstniki i konserwanty. To jaka to tradycja?
      I jeszcze się toto "luksusowe" nazywa :(



      Natomiast co do Benedyktynów to moje wrażenia są jednak przeważnie
      pozytywne. Bardzo smakowały mi śliwki korzenne, wydaje mi się, że
      kiedyś były jeszcze z octem balsamicznym, teraz w składzie go nie
      widzę:
      www.benedicite.pl/index.php?option=75&action=product_show&cat_id=11&product_id=35&mode=2

      A ceny... Cóż...
      • gosia05 Re: krakowski kredens? 24.05.09, 20:42
        tak właśnie podejrzewałam, że pic na wodę i fotomontaż, ale masa ludzi, których
        znam kupuje i wręcz się pyszni posiadaniem w lodówce ich specjałów.
        • coralin Re: krakowski kredens? 24.05.09, 21:00
          Bo to siła już wyrobionej marki. Świetny marketing, opakowania i nic więcej. To
          nie są złe produkty, ale stawiając je obok marek supermarketowych i biorąc pod
          uwagę stosunek jakość-cena wypadają gorzej.
          • joko5 Re: krakowski kredens? 24.05.09, 21:23
            Kredens ma kilka dobrych wędlin. Lubię suche, kruche szynki, polędwice i takie
            tam kupuję.
            • scoutek Re: krakowski kredens? 12.09.09, 17:51
              dla mnie KK to dwie-trzy rzeczy, ktora naprawde mi i mojej rodzinie odpowiadaja
              to szynki, poledwiczki wedzona i pasztet z borowikami
              zdarza mi sie specjalnie o to jechac do Almy, ktora zreszta wole od Piotra i Pawla
      • Gość: miu Re: krakowski kredens? IP: *.acn.waw.pl 25.05.09, 11:37
        Chyba Cie troche ponioslo, Szarasz, bo zdecydowanie przesadziles. Z
        cala pewnoscia produkty Kredensu nie sa "taki sam syf, jak inne,
        najtańsze produkty".

        Rzecz w tym, ze trzeba samodzielnie ocenic czy proponowana jakosc
        jest warta swojej ceny. Zgadzam sie z przedmowczynia ze Kredens ma w
        ofercie troche dobrych wedlin, za ktore mozna zaplacic.

        Staram sie kierowac zasada "stosunku jakosci do ceny". Czyli za cos
        bardzo dobrego, bardzo wysokiej jakosci bez wahania zaplace duzo, bo
        warto, bo bardzo rzadko mamy okazje tanio kupic cos wysokiej
        jakosci. Dobra jakosc ma swoja cene, ale ta cena musi sie
        uzasadniac.
        • nieskorzanka Re: krakowski kredens? 25.05.09, 11:51
          Miałam musztardę z KK, bardzo przeciętna, Kamis o niebo lepsze robi. Jadłam
          pasztetową, bardzo przeciętna, czesem lepsza jest zwykła z ,,osiedlowego''
          sklepu. Smalczyk z cebulką to po prostu żenada: zwykły smalec z kostki
          roztopiony i dodana do niego suszona cebulka.
          Ciasteczka maslane niezłe, ale cena powala, znani producenci robią równie
          przyzwoite 3 razy taniej.Nalewki niezłe, ale cena.... Za 200ml 25 zł sobie
          życzą.....Kaszanka bardzo przeciętna, cena 2 razy wyższa niż pospolita kaszanka.
          Wszystko kwestia dobrej reklamy i trafienia w snobizmy ludzkie
          • Gość: Alza Re: krakowski kredens? IP: *.inetaccess.pl 26.05.09, 13:24
            Czy wy naprawdę tylko smalec, musztardę, kaszankę i pasztetówkę
            kupujecie i na tym opnię wydajecie. Ja kupuję w KK wędliny (szynki,
            polędwiczkę wieprzową oraz kiełbasy). Nie wszystko mi smakuje, ale
            właśnie te trzy rodzaje wyrobów mi pasują.
    • mwookash Boczek wędzony mają świetny 25.05.09, 11:42
      dobrze się smaży
    • jo.hanna probowalam przetworow 25.05.09, 11:43
      dzemy i konfitury nie powalaja, najlepsza byla konfitura wisniowa, ale tez
      wiekszych zachwytow. Podobnie z ogorkami, kapusta i pasztetami. Smakowaly mi
      sliwki--byly mocno korzenne, delikatnie octowe. Zawsze natomiast kupuje ich
      sliwki w czekoladzie i platki rozy w cukrze. Te ostatnie sa doskonale jako
      nadzienie do shortbread. Jakos nie przeszkadza mi, ze kupuja od producentow i
      firmuja wlasnym nazwiskiem pod warunkiem, ze jakosc produktu jest wysoka.
      Niestety, placenie 16 zl za sloiczek dzemu z cukrem zelujacym i pisanie, ze jest
      to wedle starego przepisu kogos tam, jest po prostu mizernym zabiegiem reklamowym.
    • beata6464 Re: krakowski kredens? 26.05.09, 15:36
      Znajomi przywieźli nam kilka produktów KK na spróbowanie.
      Kiełbasa wiejska była niezła, ale jak dla mnie za tłusta. Chrzan
      bardzo grubo tarty, mało ostry, a na dodatek za przeproszeniem
      właził w zęby. To samo z ćwikłą. Smalec - to zupełna porażka, wyjęty
      z lodówki spływał z noża. Natomiast bardzo smakował nam pasztet ze
      śliwką w małym słoiczku.
      Więc jeśli jeszcze mówicie, że są dosyć drogie, to chyba nie są
      warte zakupu.
    • monia19722 Re: krakowski kredens? 28.05.09, 13:59
      moim zdaniem wędliny nie róznia się od tych kupowanych w innych sklepach
      (porównuje z szybkami i kiełbasami powyżej 20 zł); za to daleko im do wyrobów
      naprawdę domowych; mam rodzine na wsi i mam porównanie bo wszelkiego rodzaju
      wyroby wieprzowe mam na co dzien: smalczyk z cebulką, kaszankę, kiełbaske; jesli
      smalczyk wyłoże ze słoja i podam w glinianej miseczce to wyglada jak podany w
      restauracji typu Polskie Jadło za ciężkie pieniądze :)tak samo z konfiturami
      itp; krakowski kredens ma ładne opakowania ale jakość porównywalna do reszty
      sklepów; w krakowie mogę za to polecić taki kramik z wędliną w m1 obok mc
      donald, ceny o 1/3 niższe a wyroby dobre
    • bene_gesserit Re: krakowski kredens? 12.09.09, 00:49
      Tak, krzysztofie - i wrzuciles haslo oraz odkopales watek po to,
      zeby nam opowiedziec o tym, jaki KK jest wspanialy zupelnie
      bezinteresownie, prawda?
      • Gość: nikka00 Re: krakowski kredens? IP: *.icpnet.pl 12.09.09, 00:57
        A jakżesz, zupełnie bezinteresownie :P
        Ja kupiłam parę produktów z tej serii (świadomie tak to nazywam, bo
        to jest produkt sklepu). Musztardy, buraczki itp. Wszystko okropne.
        Naprawdę, nawet nie że przeciętne, ale od tej musztardy wolę nawet
        zwykłą sarepską za 1,50 zł..
        Zresztą cała Alma to dla mnie duuuże rozczarowanie. Będąc od lat
        rozpieszczaną przez Piotra i Pawła, oczekiwałam że Alma będzie
        przynajmniej na takim samym poziomie. Ale niestety się rozczarowałam
        i to srogo. W Almie najbardziej razi prawdziwośc przysłowia - chcesz
        poznać jakośc sklepu - sprawdź jakość warzywniaka w tymże. W Almie
        (a sprawdzałam w dwóch Almach w Poznaniu i to kilka razy, żeby nie
        było że akurat źle trafiłam) ww. były okropne. W tym przypadku mogę
        z pełną świadomością powiedzieć, że jest to przerost formy nad
        treścią.
    • Gość: gość portalu Re: krakowski kredens? IP: *.acn.waw.pl 12.09.09, 07:25
      jak będą zus za siebie płacić i normalnie podatki, to luz niech zarabiają. nie
      można zjeść ciastka i mieć ciastko.
    • poszukiwaczsmaku Re: krakowski kredens? 12.09.09, 17:02
      Krakowski Kredens, produkty Benedyktynów oraz kilka innych serii produktów w
      wyróżniających się prostotą i szarością papieru opakowaniach, to tylko marki, za
      którymi kryją się produkty niewiadomego pochodzenia.

      Kiedyś wydawało mi się, że za KK, skądinąd marką robiącą bardzo dobre wrażenie i
      odwołującą się do najcieplejszych polskich skojarzeń, musi stać najwyższa jakość
      i dbałość o skład sprzedawanych produktów, ich sposób przygotowania i smak.
      Niestety nie jest tak i, jak już kilku przedmówców zauważyło, wiele produktów
      tej marki rozczarowuje. Jakiś czas temu kupowałem od czasu do czasu niektóre
      produkty marki KK, ale w końcu przestałem i dziś już nie kupuję. Ot, skutek
      negatywnego wpływu marnej jakości niektórych produktów; dziś już wolę nie
      ryzykować.

      Swoją drogą dziwię się, że właściciel marki, inwestując w tak potężne narzędzie,
      jakim jest tak dobrze rozpoznawalna marka, nie zatrudnił sztabu degustatorów i
      pilnowaczy, których zadaniem byłoby niedopuszczenie do psucia znaku.

      Największe zastrzeżenia do produktów wszystkich tych marek, pod których
      skrzydłami kryją się niewiadomego pochodzenia produkty mają specjaliści od
      żywienia, głównie z powodu niepodawania na opakowaniu nazwy i danych producenta.
      W Polsce jednak jak na razie jest to dopuszczalne (podobnie postępuje Lidl
      informujący, że sok czy batonik wyprodukowano dla Lidl i już) i póki co nic się
      w tym zakresie nie zmienia.
      • ministryofsound Re: krakowski kredens? 11.12.09, 23:57
        noo i wszystko jasne według mnie tylko ładne opakowanie i tyle rezta to masowa
        produkcja
      • iwonka55 Re: krakowski kredens? 12.12.09, 10:10
        mialam dokladnie takie same oczekiwania wobec KK, niestety mocno sie rozczarowalam. Dzis nawet wyslalam im mejla z moja opinia, jestem ciekawa, czy cos odpisza :)
    • Gość: Gosc Re: krakowski kredens? IP: *.bredband.comhem.se 12.12.09, 13:26
      Bedac ostatnio w W-wie bylam w "ARKADI" Krakow-kredens maja tam swoje stoisko z
      wedlinami.I musze przyznac,ze ich wyroby naprawde mi zaimponowaly.
      Bardzo smaczne,swieze i naprawde ceny przystepne.Kupilam pasztetowa,kg.14zl.
      Kaszanka-16zl.Wspaniala szynka-cos okolo 60zl.kg.Baleron tez cos w cenie szynki.
      Wszystko przewiozlam samolotem w walizce.Maz byl zachwycony smakiem.Resztki
      pasztetowej jadlam po 5-ciu dniach i miala ten sam smak i swiezosc.
      A wiec nie dam slowa zlego powiedziec na ta firme.
      To,ze gdzies sprzedaja ogorki kiszone w cenie 40zl.to moze ktos sie pod nich
      "podszywa"? Ja osobiscie mam bardzo pozytywne zdanie na temat tej firmy i
      mysle,ze tak bedzie w przyszlosci.
      • Gość: aga Re: krakowski kredens? IP: *.19.165.2.osk.enformatic.pl 12.12.09, 16:10
        Zrobilam porownanie herbata KK Słoneczna to prawie to samo co
        herbata Złocista Herbapol Krakow
    • Gość: Aleks Re: krakowski kredens? IP: *.119.2.229.wireless.dyn.orange.at 26.02.14, 13:50
      Kukulki z KK katastrofa, zero smaku , tylko cukier
    • acti.veee Re: krakowski kredens? 02.06.15, 13:16
      ich ceny to są śmieszne... a wędliny to może są dobre ale psa .... ja juz tam nie kupuje po tym jak w moim pasztecie z gęsi było 8-% wieprzowiny :/ żal i tyle banda oszustów
      • Gość: babuć Re: krakowski kredens? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.16, 17:57
        Na etykietce jest widoczny napis "pasztet z gęsiną", a nie "z gęsi".
    • Gość: gość ogórki IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.15, 20:07
      co do ogórków za 40 zł to gruba przesada. najlepsze robi moja mama - ogórki prosto z ogródka, tak samo chrzan i różne listki do smaku, do tego przegotowana woda ze studni, a sól trzeba kupić. Za słoik na pewno nie wyjdzie więcej jak 50 gr ( bez ceny słoika), a smak... bezcenny! jadamy co roku i co roku nie możemy wyjść z zachwytu. Może więc zamiast przepłacać warto samemu przygotować "pewną" jakość.
      • jackk3 Re: ogórki 25.06.15, 00:08
        To niech twoja matka zalozy taki sklep na Rynku i sprzedaje te super ogorki po 75 groszy. Sam nawet przyjade i kupie. Moze nawet dwa sloiki. Jak szalec to szalec.
      • Gość: x ogorki z ogrodka to za darmo? IP: *.unitymediagroup.de 25.06.15, 00:18
        chyba od sasiada :D
        Ja musze zaplacic minimum 2 €/kg, na targowisku jeszcze wiecej.
        Ale i tak robie na biezaco, a zima kupuje gotowe.
        • mhr2 Re: ogorki z ogrodka to za darmo? 26.06.15, 11:52
          Gość portalu: x napisał(a):

          > , a zima kupuje gotowe.

          inny smak, lubie tylko moje!
    • Gość: Zdziwiony Krakowski Kredens i inni IP: 194.96.247.* 15.10.15, 19:39
      Ach te "Kredensy"; "Benedyktyni"; "Produkty Klasztorne"; "Kapucyni" i inni. Przeciez to wszystko to koncept marketingowy, przekazany do wyprodukowania w firmach wykonujacych zywnosc na skale przemyslowa. Nie kwestionuje tutaj jakosci - to nie o to chodzi. Ale jak ktos mysli ze kupujac product spod takich szyldow i liczy na to ze byc moze powstalo to w jakims przyklasztornej kuchni to niech od razu kupi sobie ten slynny szczebel z drabiny ktora snila sie Jakubowi.....
      • bene_gesserit Re: Krakowski Kredens i inni 16.10.15, 17:40
        Gość portalu: Zdziwiony napisał(a):

        > ch wykonujacych zywnosc na skale przemyslowa. Nie kwestionuje tutaj jakosci - t
        > o nie o to chodzi.

        Wygrzebałeś stary wątek własnie po to?
        Gdybyś go przeczytał, wiedziałbyś, ze własnie jakość się w nim kwestionuje :(
      • jackk3 Re: Krakowski Kredens i inni 16.10.15, 17:47
        Calkowicie sie zgodze z toba.
      • krytyk2 Re: Krakowski Kredens i inni 05.01.16, 18:47
        <<<Ach te "Kredensy"; "Benedyktyni"; "Produkty Klasztorne"; "Kapucyni" i inni. Przeciez to wszystko to koncept marketingowy, przekazany do wyprodukowania w firmach wykonujacych zywnosc na skale przemyslowa. Nie kwestionuje tutaj jakosci - to nie o to chodzi. Ale jak ktos mysli ze kupujac product spod takich szyldow i liczy na to ze byc moze powstalo to w jakims przyklasztornej kuchni to niech od razu kupi sobie ten slynny szczebel z drabiny ktora snila sie Jakubowi..... >>

        też tak uważam.. nie rozumiem ponadto, jak można snobować na oryginalne produkty,w momencie kiedy wszystko praktycznie w kuchni można zrobić samemu.To jest oferta dla debili kulinarnych
    • Gość: Rqaf nalewka z gruszki IP: 5.134.65.* 21.11.15, 21:52
      Nalewka gruszkowa dostana w prezencie, otwarta i skonsumowana po ok. 5-6 miesięcy, 30% alkoholu, smak... jak początek zainfekowanych win, słodkie, posmak lekko pejęczynowy, generalnie jak by ktoś dodał spirytus do lekko zepsutego soku z gruszki ;[
      • Gość: miki202 Re: nalewka z gruszki IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.15, 23:49
        Jest bardzo prosty test na jakość drogiej wędliny. Trzeba zostawić po plasterku w kuchni na parapecie (albo na stole). Prawdziwa wędlina wyschnie na kamień, fałszywa podróba po dwóch trzech dniach zacznie śmierdzieć. I tyle.
        Próbę trzeba powtarzać, bowiem producenci, po wyrobieniu sobie marki, zaczynają oszukiwać jak jasny gwint.
        • pani_leonia Re: nalewka z gruszki 06.01.16, 00:24
          jest jeszcze prostszy i szybszy test tzw test kota, jak kot zje to dobre jak nie to nie
          • nieskorzanka Re: nalewka z gruszki 08.01.16, 21:29
            www.wykop.pl/link/697641/czekolada-mleczna-z-zurawina/
            • jackk3 Re: nalewka z gruszki 08.01.16, 22:40
              Ale jaja chyba to ktos w garazu robi....
    • bene_gesserit Trollowski Tredens 25.03.16, 16:53
      Własnoręcznie czyli kto lepi - nie androidy, jak w innych firmach? o_O
      O jakości produktów tej marki można dużo poczytać w tym wątku :) Z pewnością twoi pracodawcy będą niezmiernie wdzięczni, żeś go odkopała z netowych czeluści. Przy okazji: coś na deser.
    • Gość: małgorzata Re: krakowski kredens? IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.18, 14:53
      Witam - ja z kolei zdecydowałam się zakupić 3 nalewki tej firmy. Każda nalewka 200 ml w cenie 25,99zł.

      Spodziewałam się dobrego trunku o smaku gruszkowym biorąc pod uwagę cenę oraz "renomę" firmy. Niestety w likierze gruszkowym nie ma ani śladu gruszki - nawet zapachu!!!!! Smak - czysty słodki spirytus w cenie 25,99zł za 200ml. Napisałam dwa maila na formularz kontaktowy - nikt nie raczył mi nawet odpowiedzieć. Wydałam 80zł za 3 małe nalewki, które są słodkim spirytusem. To jest zwykłe naciąganie klientów.
      • oulanka Re: krakowski kredens? 30.01.18, 14:00
        Krakowski kredens kiedy zaczynał miał nawet niezłe wyroby, kupowałam i byłam zadowolana. Niegdy nie spleśniało, najwżej sie wysuszyło więc było ok.
        To co teraz sprzedają nie nadaje sie nawet dla kota :) Wyrobili sobie markę i teraz jadą na opinii ciekawe jak długo jeszcze.

    • hankawanka Re: krakowski kredens? 08.02.18, 12:57
      Trochę przerost formy nad treścią. Zależy jeszcze, które produkty ale ogólnie uważam, że można znaleźć lepszą jakość bez rozpoznawalnej marki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka