Dodaj do ulubionych

owoce jesienią w Polsce- dla socjologów?

08.09.09, 15:28
Wytłumaczcie mi fenomen popularności w Polsce we wrześniu bananów czy pomarańczy.
W każdym razie kiedy robi się jakieś spotkanie, zaprasza kogoś to kupuje się
je nawet teraz kiedy w najmniejszym sklepiku są dostępne pyszne jabłka w 5
odmianach i rewelacyjne śliwki.
Dlaczego ludzie nie chcą położyć tych jabłek i śliwek w koszu z owocami?
Możliwe, że są to obserwacje z mojego środowiska, ale ciekawi mnie to.
Obserwuj wątek
    • pani.serwusowa Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 15:33
      Wina czasow komuny, kiedy wiekszosci sie o bananach nawet nie snilo,
      a pomarancze bywaly w okolicach swiat?
      • mhr-cs Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 15:45
        mozna wierzyc,
        tak samo jak wojskowy nie mogl isc do kosciola itd.
        a teraz z owocami,
        a zawsze winna byla komuna,teraz tez
        cos na ha,ha
      • coralin Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 15:57
        Idąc dalej w dociekaniu "dlaczego?" przyszło mi do głowy, że te jabłka i śliwki
        ludzie traktują jako coś domowego,zbyt swojskiego, nie dla gości.
        Szkoda, bo wielu wolałoby w gościach jesienią zjeść kawałek zwykłego ciasta ze
        śliwką czy szarlotkę(zamiast w-z) tudzież jabłko czy śliwkę.
        Chyba utrwala się taki szablon dań i potraw dla gości.
        Jak smakują pomarańcze we wrześniu?
    • Gość: x w tej chwili w Niemczech banany i pomarańcze IP: *.unitymediagroup.de 08.09.09, 16:00
      są tańnsze niż jabłka. I tak już pozostanie do przyszłorocznych zbiorów :(
      • mhr-cs Re: w tej chwili w Niemczech banany i pomarańcze 08.09.09, 16:05
        tego nie stwierdzilam,
        bo kupuje to na co mam apetyt,
        • Gość: x też tak robię, ale znam ceny wszystkich produktów IP: *.unitymediagroup.de 08.09.09, 16:12
          wiem nawet ile kosztuje bilet na tramwaj.
      • coralin Re: w tej chwili w Niemczech banany i pomarańcze 08.09.09, 16:19
        Zdaję sobie sprawę,że te jabłka i śliwki w innych krajach mogą być droższe.
        Dlatego pisałam o Polsce. Już w temacie:)
      • aaaguniaaa Re: w tej chwili w Niemczech banany i pomarańcze 08.09.09, 20:28
        nie wiem gdzie mieszkasz ale w mojej okolicy taniej mozna kupic jablka, dobre
        sliwki nigdy nie bywaja tanie a pomarancze sa o tej porze roku niedobre (maz
        ostatnio mial na nie takiego smaka ze robilismy kilka podejsc by kupic dobre i
        nie udalo nam sie znalezc) i drozsze od najtanszych dobrych jablek.
    • bene_gesserit Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 16:30
      U nas zawsze stoi to, co sezonowe.

      A cytrusy zapewne poleguja u tych, u ktorych owoce pelnia funkcje
      raczej estetyczne - pomarancze moga postac ze dwa tygodnie, sliwki
      trzeba zjesc gora nastepnego dnia.
    • kk345 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 16:36
      Nie wiem, co myślą o tym moi goście, ale w tej chwili w koszu z
      owocami mam:
      -pomarańcze, bo maż jest od nich uzależniony i codziennie musi zjeść
      choć jedną
      -banany, na koktail jogurtowy dla syna
      -śliwki, do pogryzania
      -jabłka j.w.
      -gruszki
      -arbuz w lodówce, w koszyku by zdechł.
      Nie wiem, czy pomogłam, czy raczej namieszałam w badaniach
      socjologicznych...
      • coralin Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 16:48
        Wiedziałam, że nie obejdzie się bez złośliwości:)
    • hania55 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 16:37
      Banany kupuję przez cały rok, bo mają wysoki indeks glikemiczny i
      potas, a jednocześnie nie obciążają żołądka. Dlaczego kupują je inni?
      Nie wiem.
      • coralin Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 16:55
        Czyli po prostu Polacy pokochali banany. Czyli częstują innych tym, co sami
        uwielbiają niezależnie od pory roku. Zatem polska gościnność jednak ostała się.
        Pisałam ze swojej perspektywy, osoby lubiącej rzeczy sezonowe. Dziękuję za inną
        perspektywę.
        • hania55 eeee?? 08.09.09, 18:57
          Ja bananów nikomu nie wmuszam. Owoce sezonowe również kupuję, a
          banany - z powodów, które przedstawiłam powyżej. Nie ma innego owocu
          o takim indeksie glikemicznym, który mogłabym zjeść przed długim i
          intensywnym treningiem. Jeśli uda Ci się zjeść na czczo pół kilo
          śliwek albo gruszkę, popić to napojem izotonicznym i przebiec np. 20
          km bez rozwolnienia, daj znać :) Możliwe, że tylko głupie
          uprzedzenia powstrzymują mnie przed wzbogaceniem porannego,
          przedtreningowego menu.
          • coralin aha/nt 08.09.09, 19:23
          • coralin Re: eeee?? 08.09.09, 19:28
            Ależ ja rano jem płatki owsiane z suszonymi żurawinami:))
            Wiesz, nie wszystko zmieści się w temacie pierwszego wpisu. Przeczytaj może o co
            mi głównie chodziło w 1 moim wpisie.
            • hania55 Re: eeee?? 08.09.09, 20:23
              Ja też. Ale nigdy przed treningiem :)
    • janek53 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 17:10
      Moze to cos wyasni:

      kilka dobrych lat temu, zaprosilem grupe 4 Kubanczyków na kolacje w
      Hawanie. Wybrano tzw. szwedzki bar, z obsluga y na 20 metrów dlugi
      (Cohiba). Bylo (prawie) wszystko poczawszy od owoców wszelkiego typu
      i skonczywszy na miesach swiezo przyrzadzonych.

      Bylem ciekawy co wezma sobie zaproszeni na tzw. pierwsze podejscie.
      Moje zaskoczenie bylo zupelne. Wszyscy przyniesli na talerzach ...
      jablka.
    • poszukiwaczsmaku Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 17:12
      Skąd fenomen:

      Polacy często są niepewni swojskiego. Zgodnie z porzekadłem "cudze chwalicie...".

      Wielu na tym forum zarzuca mi, że propaguję drożyznę i produkty wyłącznie z
      wyższej półki (a wcale nie, ale nie o tym tu deliberujemy), ja zaś cały czas
      wskazuję na tę polską niepewność i kurczowe trzymanie się miazmatów.

      Banany i pomarańcze pełnią u nas rolę owoców paterowych. Ładnie się prezentują,
      można je zjeść dziś albo za tydzień no i są zagraniczne, więc pewnie lepsze :)
      No i w Biedronce akurat w tak korzystnej promocji, że nie można nie kupić :)

      A ja dziś miałem przykład na własnej skórze - zaproszono mnie do nowootwieranego
      gospodarstwa agroturystycznego, gdzie podano pyszny, naprawdę rewelacyjny
      śliwkowy placek na kruchym i delikatnym spodzie, oprószony kruszonką i siekanymi
      migdałami. Za chwilę znalazłem się w innym podobnym przybytku, a tam... banany w
      cieście. No i co? No i nic.

      Co robić?:

      Nie ma lepszych jabłek niż polskie jesienne, nie ma lepszych śliwek niż te
      wrześniowe z nadwiślańskich sadów. Nie ma bowiem nic lepszego niż produkty
      sezonowe z własnego regionu. Coraz więcej ludzi propaguje ten pogląd, ale jest
      jeszcze sporo tych, którzy jednak uważają inaczej. Pozostaje tylko przekonywać,
      namawiać i samemu świecić przykładem
    • marghe_72 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 17:18
      Warto też wziąc pod uwagę fakt, ze sa ludzi, którzy po prostu wolą
      banany od jabłek. Ja na przykład :)
      A śliwki mi szkodzą, w przciwieństwie do pomarańczy.

      A mąż ma alergię na jabłka :)

      A pomarańcze mi pasują do wystroju mieszkania ;-)

      A śliwki szybko gniją i przyciągają muszki owocówki ;-)

      i dalej w ten deseń.

      Powodów jest masa..

      W tej chwili mam w misie banany, brzoskwinie, jabłka (córka je ;-),
      w lodówce duzó malin i borówki.
      Proszę mnie podsumować :D
      • marghe_72 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 17:20
        i cytryny, dużo cytryn
        Jak mogłam zapomniec o cytrynach?? :)
      • coralin Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 17:29
        Podsumowań nie będę robić, ja naprawdę byłam ciekawa, ale też spodziewałam się
        złośliwych podtekstów, ironii itp.
        Ale i tak dowiedziałam się bardzo dużo. Dziękuję wszystkim za wpisy i nieśmiało
        proszę o jeszcze.
        • marghe_72 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 18:42
          coralin napisała:

          > Podsumowań nie będę robić

          Toć żartowałam :)
      • poszukiwaczsmaku Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 17:30
        I bardzo dobrze, bo różnorodność w kuchni - i w misie owocowej - zawsze mile
        widziana :)

        Ale przyznasz, że tarta z owocami sezonowymi smakuje lepiej niż z całorocznymi?
        No i konfitura z malin :)) o wiele przecież lepsza niż z kumkwatów...
        • marghe_72 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 18:41
          poszukiwaczsmaku napisał:


          > Ale przyznasz, że tarta z owocami sezonowymi smakuje lepiej niż z
          całorocznymi?
          > No i konfitura z malin :)) o wiele przecież lepsza niż z
          kumkwatów...

          Mnie smakuje lepiej
          Ale innym wcale nie musi ;-)
          • coralin Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 18:50
            No dobra, ale tak 3 śliwki i 1 jabłko do tego koszyczka dla gości;)
            Dlaczego nie ma? Faktycznie powszechnie już nie je się jabłek i śliwek w
            polskich domach we wrześniu?
            • marghe_72 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 18:56
              Zarty żartami
              U nas w domu (dzięki córce, która jest owocożerna) goszczą przeróżne
              owoce. Swojskie i egoztyczne. Sezonowe i ciut mniej sezonowe
              Śliwki mamy z działki :) Kilka odmian.
              A że dostaliśmy sokowirówkę to i jabłek jeszcze więcej schodzi :)
            • jacek1f Twoje środowisko:-) W moim pełno jabłek, 08.09.09, 18:57
              coraz więcej śliwek zewsząd zwożonych i podarowywanych i muszek:-)

              obok zawsze - cały rok - leży stos cytryn i bananów.
              • coralin w gosciach:) 08.09.09, 19:26
                Czyli pozostając poza tematem, ale z wpisu(bo w temacie się nie zmieściło):
                kiedy jesteście proszeni gdzieś we wrześniu jabłka i gruszki czy raczej banany i
                pomarańcze.
            • the_kami Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 19:41
              Je się. Jabłka, śliwki i maliny. I trochę brzoskwiń. I cytryny, wciskane do
              herbaty (z imbirem, a jakże).
        • amused.to.death Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 09.09.09, 15:42
          > No i konfitura z malin :)) o wiele przecież lepsza niż z kumkwatów...

          ale przecież nie każdy lubi to samo.
          KOCHAM maliny świeże - to moje ulubione owoce, ale nie lubię jakiejkolwiek ich
          wersji przetworzonej.
          To już chyba bym wolała konfiturę z kumkwatów (nie wiem, nie próbowałam,ale
          pewnie tak).
      • mhr-cs Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 17:40
        marghe_72 napisała:

        >
        > W tej chwili mam w misie banany, brzoskwinie, jabłka (córka je ;-
        ),
        > w lodówce duzó malin i borówki.
        > Proszę mnie podsumować :D

        bym nie kupowala tych innych tylko podala te maliny,borowki,jablka
    • ajavar Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 19:39
      U nas sezonowe - zaczynajac od truskawek w maju czy czerwcu, poprzez maliny,
      morele, jeszcze raz morele, znow maliny, brzoskwinie (polskie), borowki, a teraz
      jablka, gruszki, sliwki i jeszcze raz sliwki, a potem jak juz bedzie zimno i
      ponuro - mandarynki i pomarancze :) Owoce, ktore kupuje wlasciwie caly rok to
      winogrona, ale prawda taka, ze latem bardzo rzadko.
      Bylam w lipcu na przyjeciu, na ktorym podano mandarynki (!)
      W pierwszej chwili sie zdziwilam, ze mozna je w lipcu w ogole
      kupic :)))
      • coralin Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 19:59
        No właśnie o te przyjęcia, spotkania, bycie w gościach mi chodzi. Trochę mniej o
        indeks glikemiczny i kto co spożywa przed treningiem albo na co kto w domu jest
        uczulony. Bo niektórzy zaczęli się tłumaczyć(po co?) pod tym kątem.
        Jakby co to o 1 jabłuszko i 3 śliwki we wrześniu proszę;)
        • kinga044 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 20:06
          ja kupuje sezonowe - teraz sliwki, brzoskwinie, maliny, winogrona, gruszki, w
          zimie banany, pomarancze, mandarynki, no i jablka dostepne przez caly rok. ale
          teraz, an ja, ani moja rodzina patrzec nie moze na banany, pomarancze itp, jak
          sa miejscowe pyszne owoce.
          • coralin Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 20:11
            Jak prosisz gości, znajomych to mam nadzieję,że też pojawiają się te same owoce.
            To ja się wpraszam;)
            • ajavar Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 20:30
              U tych znajomych, u ktorych bywamy najczesciej - tez sezonowe :)
              U mnie jak sa goscie - tez sezonowe,
              jak sa goscie z zagranicy, to na mur-beton sezonowe,
              (zeby sie pochwalic oczywiscie :)))) jakie mamy pyszne owoce!
    • Gość: pasqda Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 20:38
      U nas i "w gościach" jak najbardziej sezonówka,obecnie głównie śliwki i gruszki
      we wszystkich odmianach i kolorach. Tak, żeby się najeść na zapas :)
      A banany - przez cały rok, kiedy po prostu przyjdzie na nie ochota. Na pewno nie
      kupowane pod kątem gości.

      A tak na marginesie - połączenie drobno pokrojonych śliwek i bananów jest
      genialnym pomysłem na sałatkę owocową. Sama nie wpadłabym na takie połączenie,
      ale okazało się rewelacyjnym pomysłem!
    • Gość: ola zapewne wielu się zdziwi ale nie przepadam za IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.09.09, 20:39
      owocami, mąż także nie. Z owoców - truskawki (w sezonie, głównie do koktajlu),
      banany (mąż), arbuz (ja, średnio raz w m-cu). Jabłek i śliwek w ogole nie jemy -
      nie lubimy.
      Z kolei warzyw jemy sporo.
      • coralin Re: zapewne wielu się zdziwi ale nie przepadam za 08.09.09, 21:11
        To tak jak ja. Hurtowo pomidory, cukinie, teraz papryka i bakłażany. Owoców jem
        za mało.
        W sumie nie o osobiste preferencje domowe chodziło mi tylko o taki powszechny
        skład kosza z owocami na imprezach cały rok. O winogronach nie dyskutuję,
        bo muszą zawisnąć jako ozdoba wierzchnia;), ale pod spodem ?
        Wynika,że moi znajomi uczuleni na jabłka, trenują rano? stąd te banany;)
        Chwalili się, że zrobili paręnaście słoików powideł śliwkowych , a mnie nie dali
        żadnej śliwki;)
        • Gość: ola jeśli chodzi o zestaw :) imprezowy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.09.09, 21:41
          to u znajomych teraz mnóstwo śliwek, wcześniej były maliny, jeżyny i borówki
          amerykańskie, wiśnie i czereśnie. Jednak w ramach zakąski królują warzywa. Ot,
          takie wytrawne towarzystwo mamy :)
          Pomidory również w hurtowych ilościach w naszym i zaprzyjaźnionych domach
    • sylwia1607 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 22:37
      Banany u mnie w domu sa przez caly rok, bo maz je uwielbia i je prawie
      codziennie na sniadanie. Pomarancze kupuje tylko zima i to na wage po 1-2 sztuki
      na tydzien, bo nie przepadmy za nimi. Takie owoce ktorych nie mam w ogrodzie
      czyli brzoskwinie, nektarynki, winogrona (hodowane) kupuje w sezonie, raz na
      tydzien po kilka sztuk/kisc. W tym roku ani razu jeszcze nie kupilam arbuza,
      jakos nie mamy ochoty na niego:-(
      Jablka mamy jeszcze niedojrzale, sliwki opadaja, gruszki wisza na drzewie,
      resztki malin wyjadam z krzakow, nie przynosze do domu owocow, tylko wtedy
      zbieram jak mi sa potrzebne, czyli jak pieke ciasto, czy do sloikow. Goscie
      zazwyczaj ida do sadu i tam objadaja sie owocami prosto z drzewa/krzaka.
      • emigrantka34 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 22:47
        Fajnie maja Twoi goscie :)
        • sylwia1607 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 22:52
          ...i jeszcze do domu zabieraja-taka dobra jestem;-)
    • emigrantka34 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 08.09.09, 22:45
      Mnie sie wydaje, ze to nie tylko polski fenomen, ale taki
      "zachodnioeuropejski", wynik dostepnosci egzotycznych owocow o kazdej
      porze roku, jak rowniez powszechnego przekonania gawiedzi o tym, ze
      "cytrusy zdrowe sa".
      • ewkka Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 09.09.09, 13:32
        Owoce kupuję do jedzenie a nie do dekoracji. Dlatego kupuję te co lubię i te
        które możemy z dziecięciem jeść (alergia). A banany możemy i jemy ze względu na
        potas o którym była mowa wyżej. Dziecko, aby było sprawiedliwie, dostaje do
        szkoły i jabłko i banana. Gruszki i brzoskwinie je w domu. Śliwek nie lubi a ja
        owszem ale tylko węgierki. A jabłek jadłabym więcej gdybym mogła kupić w każdym
        sklepie i na każdym targowisku: koksę, kosztelę, kronselkę, jonatana, prawdziwą
        malinową oberlandzką. Dlatego mając na uwadze ulotność sezonu na dobre jabłka
        kupuję je na kilogramy gdy tylko się pojawią. Niestety obecne w większości
        "przemysłowe" gatunki przypominają cytrusy - tez są obecne w sklepach przez cały
        rok...
        • coralin Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 09.09.09, 14:19
          No właśnie pomijając już fakt ,że w ogóle za owocami nie szaleję to jabłka
          wczesną wiosną wydaja mi się równie niedobre jak pomarańcze latem.
          Do założenia tego wątku nie skłoniły mnie indywidualne upodobania, a raczej
          sytuacja: "goście w domu".
          Czyli: początek września, w kuchni u X pełno jabłek i śliwek(czyli chyba lubi
          trochę czy dostał- nieważne w każdym razie są), na stole w pokoju gościnnym
          pojawiają się banany , pomarańcze i winogrona. Ani 1 jabłka z kuchni i ani 1
          śliwki z kuchni. To mnie zaciekawiło dlatego dałam uwagę: "dla socjologów(?)".
          • treska123 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 09.09.09, 14:46
            Aż wstyd się przyznać :) Rzeczywiście. U mnie w kuchni i jabłka, i
            gruszki, i śliwki, a dla gości winogrona (bananów i pomarańczy w
            lecie nie kupuję). Zupełnie nie wiem, czemu :( Bardziej
            eleganckie ???
            Ale się poprawię, coralin, obiecuję ;)
            • coralin Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 09.09.09, 15:21
              No tak 1 jabłko i 3 śliwki jak już są w domu fajnie byłoby dorzucić do
              tego koszyka:)
    • Gość: inny gość Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? IP: *.centertel.pl 09.09.09, 15:05
      @coralin: Skąd to przekonanie, że jabłka teraz są słodkie(może będą w
      październiku?)? Wszystkie niemalże dostępne w sklepach są niemiłosiernie kwaśne.
      A banany i cytrusy - nie dość,że słodkie to wg prof. W. Zatońskiego chronią
      przed rakiem.
      pozdrawiam
      • coralin Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 09.09.09, 15:24
        Ale gdzie ja piszę o słodkości jabłek? Albo porównuję właściwości zdrowotne
        owoców? Cytrusy latem są naprawdę słodkie? Chyba zupełnie na inny temat pisałam.
        • smutas13 Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? 09.09.09, 16:11
          Kupuję takie owoce, które lubimy. W sezonie często: truskaweki,
          wiśnie, jagody, maliny, gruszki...Obok pachnących śliwek nie da się
          przejść obojętnie. Muszę kupić.
          Jabłka, w lecie nie mają u mnie szczęścia. Nie smakują mi. Często
          zdarza się, że są sparzone? - (pod skórką brązowe i miękkie)

          Faktycznie... gości najczęściej częstujemy bananami, winogronami.
          W zimie mandarynkami i pomarańczami.

          Widocznie uważamy, że śliwki, jabłka czy gruszki to owoce zbyt
          pospolite. I na pewno nie mamy racji. Postanawiam się poprawić.:)
    • Gość: zadumana Re: owoce jesienią w Polsce- dla socjologów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 17:38
      Alergię można mieć na wszystko. Moi znajomi lekarze do znudzenia
      powtarzają, że cytrusy uczulają stosunkowo najbardziej. Może i tak...
      Ja wolę sezonowo. Zaczynam od rabarbaru a kończę na śliwkach. Do
      tego dochodzą niepolskie winogrona - teraz.
      Sezon cytrusów przypada chyba na naszą zimę i wtedy są najlepsze??
      Potem to już tylko magazyn...

      Ostatnio dane mi było jeść (sierpień) sałatkę owocową z ananasa
      (świeży) i melona plus chyba jakby bita śmietana do ozdoby. To było
      w Szawajcarii (hotel-śniadanie), a w Polsce powtórzyłam zestaw
      natychmiast już dwa razy dając do tego jogurt waniliowy kupiony w
      sklepie. Nie chciało mi się sprawdzać czy ten zestaw owocowy jest
      sezonowy czy nie, ale smak nieoczekiwana rewelacja. Owoce w
      kawałkach 2-3cm.

      A co do banana (uwaga na pasożyta na jego końcu), to wobec tego co
      tu poczytałam staje się jasne (dla mnie) skąd u Małysza zestaw
      banan+bułka:)))
    • coralin Re: sama jesteś fenomenem 09.09.09, 19:23
      Problem jak problem. Temat też nie najbardziej lotny, ale po prostu ciekawiło
      mnie to. Zresztą w ogóle ciekawi mnie wiele rzeczy, czasem może je za bardzo
      analizuję, dociekam dlaczego, skąd się wzięły(np. nieuzasadniona agresja i złość;)
      Jeszcze raz dziękuję za wpisy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka