r0sie 30.09.08, 00:01 Kazda mama moze duzo opowiadac o swoim dziecku / dzieciach, to do dziela, piszmy o naszych maluchach :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
oli.nek Re: Nasze Dzieci 30.09.08, 10:23 to ja zaczynam :) Oliwia ur. 02.02.2005 (Wodnik) była strasznie grzecznym niemowlakiem. Taki los na loterii. Nie płaczącym zbytnio. Cichym i spokojnym. Rozkręciła się po 1,5 roku :) Uwielbia przebywać z innymi dziećmi. Nie jest spontaniczna zbytnio, zawsze najpierw musi obadać sytuację i dopiero wkracza do akcji. nigdy nie zrywała mi firanek, nie wywalała niczego z szafek etc. Przy stole je jak anioł, jakby ją ktoś uczył manier a ona się taka urodziła. Ma atopowe zapalenie skóry i ciągle ją wazelinuję i natłuszczam. Oktawia ur. 14.05.2007 (Byk) też była grzecznym niemowlakiem chociaż nie aż tak jak starsza siostra. Jest całkowicie spontaniczna. Bardziej rozgadana. I jest strasznym wesołkiem. Jak miała 6 tyg. ujawnił się jej talent do głośnego śmiechu. Potrafi żartować i ciągle się śmieje :)) w domu ciągle zerwane firanki (wzięłam się na sposób kupiłam takie zakładane na karnisz) i wszystko w proszku. Po drodze ujawniło jej się wiele nietolerancji pokarmowych - skaza białkowa, uczulenie na niemleczne produkty (zdecydowana większość minęła), nietolerancja laktozy (utrzymuje się) i glutenu (powoli mija). je najzdrowiej z całej rodziny. i ktoś tam na górze pomyślał, bo strasznie jej apetyt dopisuje i tak sobie myślę, że przy tej całej liście produktów, których długo nie mogła jeść jakby miała jeszcze wybrzydzać (jak starsza siostra) to miałabym straszny problem. a tak pije ohydny w smaku Nutramigen i je wszystko co się jej da (czyt. pół litra zupy dziennie oczywiście nie naraz, ale w dwóch, trzech porcjach) waży tylko 2 kilo mniej od starszej siostry, ale przez to, że je dużo warzyw (słodyczy nie je bo nie może) jest od siostry silniejsza fizycznie (czyt. rzadziej ją choroby biorą) i to na razie wszystko ;) Odpowiedz Link
zenalka Re: Nasze Dzieci 30.09.08, 20:55 Mój synek-Bartuś ur. 12.12.2006 od urodzenia był bardzo energiczny, mało spał i strasznie dawał mamusi "popalić". Wszystko chciał widzieć, dotykać łapać, brać i oczywiście ciągle na rękach. Jak zaczął chodzić (9 m-cy) to tez nie było lekko, bo ciągle trzeba było za nim chodzić, cały czas coś na siebie ściągał, przewracał. A i dodam, że zabawki mogły nie istnieć, nic go nie interesowało poza rzeczami "nie dla niego typu telefon. piloty, muszla klozetowa...nie było chwili zeby się czymkolwiek zajął takie zywe srebro:) Po skończeniu 1,5 zmienił się nie do poznania. Jest spokojniejszy, potrafi się już zając jakąś zabawą np. układaniem puzzli, lubi oglądać bajeczki, pokazywać co gdzie jest itd. Zaczyna już powoli mówić ale narazie pojedyncze słowa. Jest bardzo pogodny, dużo się śmieje, zaczyna już robić sobie żarty i w ogóle jest strasznie wesołym dzieckiem. No rozpisałam się ale mogłabym jeszcze długo opowiadac o moim małym szkrabie. Pozdrawiam wszystkie mamy! Odpowiedz Link
oli.nek Re: Nasze Dzieci 01.10.08, 07:54 wiesz co zenalka, tak mi się nasunęło po twojej wypowiedzi i muszę dodać - zauważyłam, że dzieci na początku niespokojne, takie rwące się do wszystkiego, że samym patrzeniem na nie już się męczysz ;) to później takie dzieci szybciej się usamodzielniają, szybciej same umieją zająć zabawą etc. moja spokojna starsza córa dopiero po 3 urodzinach sama potrafiła się zająć czymkolwiek. młodsza, bardziej energiczna, już to potrafi. no i z obserwacji innych dzieci też podobnie zauważyłam :) Odpowiedz Link
zenalka Re: Nasze Dzieci 01.10.08, 08:50 Dokladnie tak jest! Ja sama nie moge uwierzyć że mój Bartuś przestał być taki strasznie absorbujacy i potrafi juz przez jakąs chwilę pobawić sie sam i nie ciągnie mnie wszędzie za rękę. Moja mama u której byłam ostatnio po chyba 3 miesiącach od ostatniej wizyty stwierdziła, że zamieniłam dziecko;) dosłownie go nie poznawala, mówila ze zmienil się nie do poznania jakby co najmniej 3 lata minęły a nie 3 miesiące. A z kolei syn mojej szwagierki który jako niemowlak był nieziemsko spokojne-teraz jak skończyło 2 lata jest bardziej upierdliwy (sory za wyrażenie) niz mój jak miał roczek. Odpowiedz Link
r0sie Re: Nasze Dzieci 01.10.08, 21:12 Moja Kamilka, obecnie 4 latka. Przedszkolak od ponad roku. Gdy byla malenka czesto plakala, pozniej stwierdzono u niej nadwrazliwosc sensoryczna, poza tym w ogole jest/byla /bo moze to juz za nami kto wie/ dzieckiem bardzo wrazliwym nie tylko fizycznie ale i psychicznie. Obecnie cicha w przedszkolu cala swoja energie serwuje nam w domu ;) Spiewa, tanczy, uwielbia wszelkiego rodzaju zabawy, angazuje wszystkich i wszystko w te swoje coraz to nowsze przedsiewziecia :) Kochamy ja bardzo, chociaz potrafi byc bardzo upierdliwa a przede wszystkim uparta jak osiolek :) Odpowiedz Link
mamatyzi Re: Nasze Dzieci 14.10.08, 11:01 Martynka ma 5 lat, jeździ do szkoły na 2,5 godziny na zajęcia przedszkolne (niby taki przedstart przed posłaniem sześciolatków do szkoły), z miejscami w przedszkolach w naszym mieście kiepsko. Jest bardzo otwarta, nie ma problemów z nawiązywaniem kontaków z obcymi ludźmi, co czasem, wierzcie mi, bywa kłopotliwe. Dziadkowie wożą ją na lekcje tenisa. Dużo mówi, też jest uparta jak osiołek:)nie lubi przebywać poza domem, ciężko ją namówić na spanie u dziadków. Antoś za dwa dni skończy roczek, nie chodzi jeszcze, ale wszędzie go pełno. W maju miał operację serduszka, ale już wszystko jest dobrze. Przed zabiegiem był b. spokojny i każdy mógł go wziąć na ręce. A teraz....wulkan energii:)i non stop uczepiony mojej nogi, zostawianie z babcią nie wchodzi w grę. Ale jest dzieckim, które potrafi zająć się sobą, oczywiście nie zabawki są najfajniejsze, ale garnki, kocia karma, muszla klozetowa i ziemia w doniczce:)jest bardzo pogodny, no ....słodziak i już:) Odpowiedz Link
uczula Re: Nasze Dzieci 12.08.09, 10:17 straszny rozbojnik wiele nieprzespanym nocy, przylepa, wisi na nodze och!!!do tego silny i uparty. i "gluchy" na moje slowa :) nei wiem jak to przezyje :) Odpowiedz Link