Dodaj do ulubionych

nieporozumienie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 07:47
Chyba pan prezydent pokazał swoją bezradność, niemoc, brak charyzmy i
beztroskę. Na takiej powodzi w 1997 roku we Wrocławiu pokazał swoją charyzmę
B.Zdrojewski (prezydent Wrocławia). Wypowiedź mocno niefortunna.
A Kaziu.P - no cóż niech faktycznie robi te swoje zdjęcia i wysyała je również
do Wrocławia. Lizusostwo ponad miarę.
Pozdrawiam
Paweł
Obserwuj wątek
    • Gość: poiu Re: nieporozumienie IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.08.06, 19:31
      Powtórz ta wersję o Zdrojewskim we Wrocławiu ludziom, którzy coś wiedzą nt powodzi. Utopią Cie w szklance nomen omen wody.
      Zdrojewski w 1997 pokazał nie charyzmę tylko perefekcyjny PR (często nazywany potocznie 'piarem'); specjalnie nie golił się a przed udzieleniem wywiadu bieg lub przysiady aby mieć 'naturalną' zadyszkę.
      Nie spisuj spraw, o których nie masz pojęcia.
      A co do Kusiaka, to nie wiem, nie znam faktów, więc nie oceniam.
      Wiem jednak z własnego doświadczenia, że powódź nie na darmo jest największym żywiołem. Z ogniem można walczyć . Z wodą - praktycznie jesteś bez szans.Możesz tylko uciekać. Mam na myśli warunki JG, czyli górskie. Tereny nisko położone, do których 'nasza' woda dotrze za kilka dni, mają troche czasu na jakies wały i worki z piaskiem.
      Myślę, że "Kaziu P." pomocy nie potrzebuje ale na marginesie tylko zapytam; a co, do cholery, miał robić? Takich jak on, co nic nie robili, jest w tym mieście 90 (i kilka) procent. Też ich napiętnuj, najlepiej żelazem na czole.
      • kazimierzp Rzeczywiście dam sobie radę! 09.08.06, 20:10
        Nie boje się polemik, nie boje sie stawiac nawet kontrowersyjnych tez! Gdy
        widzę zło to zawsze je nazwę, ale pod swoim imieniem z otwartym czołem. Jeżeli
        ktos mnie uwaza za lizusa to jego problem, ale nikt z rządzących w tym miescie
        (a znam ich wszystkich od 1990 roku) raczej nie lubi sie ze mną sprzeczać bo
        wiedzą ze potrafie dosyć wrednie odpalić, ale twarzą w twarz, a nie zza węgła.
        Co do Wrocławia i tamtej powodzi. Nie pomniejszam klasy Zdrojewskiego, ale on w
        stosunku do Zarębskiego dużo mniej rzeczywiście robił. Tyle, że zawsze był w
        tym miejscu gdzie kamery. Budowano też jego wizerunek na dyskredytacji
        (niezasłużenie) wyżej wymienionego profesora Zarębskiego.
        Prezydentowi Wrocławia było łatwiej się sprzedać gdyż tam są redakcje
        telewizji, tam są główne redakcje gazet i rozgłosni radiowych, a Ci wszyscy
        naczelni byli w jakiś sposób zalezni od Prezydenta Miasta, w dodtaku robienie
        programów we Wrocłwiu było tańsze i przynosiło wiecej widzów niż w naszej
        Kotlinie.
        Cóż jednak zrobić! Wielu zobaczyło, że budowanie swego obrazu, swego kandydata
        przez obrzucanie błotem dyskredytowanie innych jest skuteczne gdyż gawiedź
        uwielbia jak pokazuje się, że inni "sa gorsi" od nich. Głos prymitywa przy
        urnie wyborczej ma taką samą wartość jak głos intelektualisty. A których jest
        więcej?
        Sami sobie dopowiedzcie!
      • antabus1 Re: nieporozumienie 14.08.06, 08:38
        "Zdrojewski w 1997 pokazał nie charyzmę tylko perefekcyjny PR (często nazywany
        potocznie 'piarem'); specjalnie nie golił się a
        przed udzieleniem wywiadu bieg lub przysiady aby mieć 'naturalną' zadyszkę.
        Nie spisuj spraw, o których nie masz pojęcia."
        no właśnie - "Nie spisuj spraw, o których nie masz pojęcia"
        sukces zdrojewskiego to efekt pracy, organizacji i zaangażowania całego sztabu
        ludzi, którzy potrafili sięgnąć po środki i je wykorzystać nie po to aby
        zaistnieć medialnie tylko zrobić coś dla miasta. jesteś na poziomie dziecka,
        które widzi kapelusz i wyciągniętego z niego królika... jak dojdziesz do
        poziomie wiedzy skąd ten królik się wziął to może zrozumiesz o czym piszę. a na
        razie śnij dalej o występach w tv ;)
    • Gość: Maksiu Re: nieporozumienie IP: *.231.udn.pl 09.08.06, 23:33
      A czy w JG na tych nieszczęsnych powodziach ktokolwiek zbudował swój autorytet?.
      Tak się składa, że w tamtym 1997 roku robiłem worki z PP dla Wrocławia by
      ratować moje rodzinne miasto. Ja brudny i nieogolony, śmierdzący widzialem
      brudnego, śmierdzącego i walczącego Zdrojewskiego nie w garniturze, ale w
      zwykłych ciuchach. Ma facet charyzmę i do tej pory dla ludzi z Wrocka jest kimś.
      Kimś ważnym. Ja olewam politykę i nie interesuje mnie co on tam robił i robi
      teraz , ale facet miał dar. Nie żaden marketing.
      Człowiek sprawdza się jako wódz, przywódca, organizator w trudnych chwilach.
      Nieprawdaż Panie Kazimierzu?.
      Trzymajcie się i ja z wami.
      Maksymilian
      • Gość: zalany Re: nieporozumienie IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.08.06, 09:38
        Z jednej strony poiu pisze o PR zdrojewskiego - Kusiaka niby nie ocenia ale
        pisze zaraz ze woda to zywiol i ze nie da sie go opanowac. Dywagacja
        kazminierza to istmny kosmos i nie wiadomo co chcial powiedziec. Obaj panowie
        sa obroncami zapewne Kusiaka (nigdy otwarcie ale jednak). A fakty Panowie są
        takie:
        1. zalało mi dom! (panu kazimierzowi na bankowej zapewne nie)
        2. Jedyna pomoc jaka przyszla to od sasiadow (z miasta przyjechal ktos po 1,5
        dnia) sluzby ratownicze miasta nie mialy nic!!! Jedynie staz pozarna byla
        przygotowana.
        3. Problem Józefa Kusiaka?? Proszę bardzo dlaczego na Wiejeskiej nie dobudowano
        60 metrow muru? Obiecywanego od lat przez niego samego? Przez brak tego muru po
        raz kolejny zalalo moj dom.
        4. Dlaczego Kusiaka sprzedawal powodzianom worki po 50 groszy sztuka?
        5. Dlaczego nie bylo zadnej - powtarzam zadnej informacji o fali kulminacyjnej?
        6. Gdzie byl prezydent?
        To są fakty - powiem tak, że tego balaganu nikt nie ogarnial. Byl syf i
        zamieszanie. i takie sa umiejetnosci organizacyjne Józefa Kusiaka. Jak nie
        wierzycie wpadnijcie na Wiejska i okolice - zapraszam.
        • Gość: pan grzesio Re: nieporozumienie IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.08.06, 12:18
          Niech ich krew zaleje. Chcieli tylko pokazać swoje facjaty w TVN. Gdyby
          zabezpieczyli się wcześniej przed powodzą, - nie byłoby takiej okazji.
          • Gość: sld Re: nieporozumienie IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.08.06, 12:30
            Żal d... ściska? Ty nie możesz pokazać swojej, to przynajmniej szczekasz na
            każdy temat co popadnie.
            • Gość: pan grzesio Re: nieporozumienie IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.08.06, 13:07
              Zalane domy i utopiona staruszka, -nie ma powodu do żalu. Najważniejsze są
              wyniki wyborów. Tak. Wybryki przed kamerą, strategie, sondaże. Nie? No, a odbyty
              ludzi poszkodowanych nie będą już ściśnięte, kiedy będą siedzieć na waszych
              twarzach.
      • Gość: poiu Re: nieporozumienie IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.08.06, 16:55
        Skoro nadal twierdzisz, że Zdrojewski ma charyzmę, Twój problem.
        Krótko ale rzeczowo napisałem jak budowanie tej "charyzmy" wyglądało i czyim to się odbyło kosztem. Parę szczegółów dorzucił Kazimierzp.
        Ale Ty wiesz lepiej. Bóg z Tobą.
        A Kusiaka nie BRONIĘ lecz NIE KRYTYKUJĘ (taka mała różnica, dla wielu niezauważalna) ponieważ - drobiazg- nie znam faktów, które mogą świadczyc p-ko niemu. A na opiniach wielu forumowiczów, to zajechać mogę co najwyżej do Bolesławca. I tyle.
        Jak poznam fakty obciążające go, będę pamiętał przy wyborach.
        • kazimierzp powódź w górach 10.08.06, 22:18
          Jak się robi PR!
          W górach, na potokach i rzekach górskich powódź przychodzi nagle. Jedną, dwie noce leje deszcz, potoki wzbierają, wylewają, niszczę i opadają. Na nizinach co innego. Wokół słychać, że woda wzbiera w tej dolinie, w tamtej potem fala powodziowa powoli przemieszcza się. Dochodzi do miasta na nizinie i albo się rozlewa, albo nie!
          Tak było we Wrocławiu i u nas.
          U nas wezbrało, podlało, podmyło, poniszczyło i spłynęło. Zanim się telewizja, politycy zebrali w sobie to właściwie juz po wszystkim.
          W 1997 roku powódź do Wrocławia szła ładnych kilka dni. Wszystko można było przygotować. Sposób prezentacji prominentnych polityków też!
          Niestety wiem co piszę!
          Serdeczne pozdrowienia!
          KazimierzP
    • Gość: Alek Re: nieporozumienie IP: *.231.udn.pl 10.08.06, 22:55
      Widać masz pan monopol na nieomylność. Znawca się znalazł. Skoro powódź w górach
      przychodzi inaczej niż na nizinach to może pan panie Piotrowski doradzi jak się
      do takeij powodzi przygotować. Podpowiedż Ejnikowi, Kusiakowi i innym. Może
      wtedy jeszcze raz błyśniesz.
      • Gość: zalany Re: nieporozumienie IP: *.jgora.dialog.net.pl 15.08.06, 12:44
        I co do diaska trzeba zrobic i przygotowac zeby sztab antykryzysowy czyli Pan
        prezydent nie sprzedawal zalewanym mieszkancom worków na piasek!!! czy to
        trudne. Wie Pan co - szanuje Pana za wiele rzeczy ktore Pan robi -ale z pana
        taka tuba sie wyborcza robi ze niedobrze mi sie robi...Pan był Kusiaka
        zastepca... po kolejnych wybiorach dal panu posade w urzedzie to i dalej pan go
        broni... smutne
    • Gość: Skoczek Re: nieporozumienie IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 15.08.06, 16:09
      Tak się składa, że miałem okazję poznć osobiście Zdrojewskiego i Kusiaka. Nie
      tylko dzieli ich różnica wzrostu ale podejście do spraw miasta. Zdrojewski
      przed powodzią miał strategię dla Wrocławia, przygotował wiele projektów
      inwstycyjnych, a powódź paradoksalnie ułatwiła ich realizacje. Jelenia Góra
      miała strategię, która powstała za Z. Czernow, niestety pod jej założenia nie
      przygotowano żadnych projektów. Przez długie lata panowania Kusiaka strategia
      leżała odłogiem. Dla świętego spokoju Kusiak w połowie drugiej kadencji powoła
      nowy zespół, który przygotował następną. Gdy ktoś zapyta o strategię to Jelenia
      Góra ją ma, ale jak zapyta czy jest realizowana? czy ulega ona modernizacji? to
      odpowiedź widać po "dynamicznym rozwoju" miasta. W 1997r. Jelenia Góra liczyła
      ok 98tys. mieszkańców obecnie 10 tys. mniej, Wrocław zwiększa liczbę
      mieszkańców, tworzy nowe miejsca pracy - zachęca Polaków do powrotu z Anglii. W
      tym samym czasie Jelenia Góra ma sukcesy w budowie nowych hipermaketów, w
      innych dziedzinacj jest cieniutko. Jeleniogórska wizja akwaparku rozmyła się,
      zmodernizowano nieudolnie oczyszczalnię przy Lwóweckiej (obecnie po raz kolejny
      będą wydawane na nią pieniądze) koło Tesco jak wiatr zawieje śmierdzi, chyba
      nie potrafimy żyć bez wspomnienia "Celwiskozy". Sukcesy jeleniogórskiej władzy
      wymieniać bez końca,natomiast porównanie prezydentur Kusiaka i Zdrojewskiego
      wypada niekorzystnie dla Kusiaka.
      • kazimierzp Wrocław, a Jelenia Góra 15.08.06, 18:27
        Obydwa miasta są w czołówce Dolnego Śląska pod względem rozwoju gospodarczego. Można sobie prowadzić różne dywagacje, ale takie są bezwzględne liczby. Wrocław jest moim rodzinnym miastem i wszystko co się z nim wiąże jest mi bardzo bliskie. Jelenia Góra jest miastem w którym żyję od 27 lat i bardzo mi zależy aby potrafiła wykorzystac wszystko co dla jej rozwoju może się przyczynić. Też miałem możliwość poznania wszystkich prezydentów Jeleniej Góry i część prezydentów Wrocławia (nie miałem możliwości poznania Dutkiewicza).
        W wyborach 2002 roku uczestniczyłem w kampanii wyborczej Zofii Czernow (w drugiej turze głosowałem przeciwko jednemu z kandydatów).
        Jeżeli już bawimy sie w liczby to należałoby stwierdzić, że we Wrocławiu jest więcej hipermarketów na liczbę mieszkańców niż w Jeleniej Górze (to jest zrozumiałe bo Wrocław jest metropolia dolnośląską) i zostały wybudowane dużo wcześniej niż w Jeleniej Górze. Budowa Aquaparku we Wrocławiu stanęła i nie zostanie on oddany przed wyborami samorządowymi. Jak dobrze pójdzie to może w przyszłym roku! Jest wiele spraw w naszym mieście (tu piszę o Jeleniej Górze) wymagających zmian - ale aby to diagnozowac to dobrze byłoby poznac rzeczywiste problemy, poznac prawdziwe mechanizmy rządzące miastem i celnie strzelać! Atakowanie na zasadzie jest źle bo jest źle (choć często wskazuje się niecelnie) niczego nie zmieni i niczego nie poprawi! Może przysporzy troche głosów, ale niekoniecznie poprawi warunki życia mieszkańców.
        • Gość: zalany Re: Wrocław, a Jelenia Góra IP: *.neti.gsm.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.06, 21:47
          I znowu Pan Kazimierz odpowiedzial na to co chce!!! A odpowie mi Pan dlaczego
          sprzedawano worki dla powodzian za kasę!!! I dlaczego pan broni Kusiaka! (phi
          liczby bezwzględne??? to pojedz do wrocka poteem do jeleniej i znajdz 10
          roznic) i jak pan dostal prace w urzedzie?? za co bronisz pan tego prezia???
          • kazimierzp Re: Wrocław, a Jelenia Góra 16.08.06, 22:10
            Jestem wstanie podać Ci duzo więcej przykładów różnic między Wrocławiem a Jelenią Górą. Pierwszy to ten, że Wrocław jest prawie 10 razy większy od Jeleniej Góry i leży na skrzyzowaniu ważnych szlaków komunikacyjnych. Niemniej wybrałem 27 lat temu Jelenią Górę za miejsce zamieszkania i tego kroku nie żałuję! Można też Jelenią Górę porównywać do innych metropolii, ale nie spowoduje to przekształcenia się naszego miasta w coś innego niż jest. Zestaw Jelenią do prównywalnych z nią wielkościowo miast!
            Teraz odpowiedzi na Twe pytania:
            Co do worków - co z czego wynika zapytam się jutro w MIOC i bardzo dokładnie odpowiem - zgodnie z prawdą, a nie z oczekiwaniami i odczuciami!
            Co do mego miejsca pracy. Po ponad roku nie pracowania (niestety uczciwie chorowałem) otrzymałem trzy lata temu stanowisko szeregowe w referacie budownictwa w Wydziale Architektury - spełniłem kryteria zawodowe! Praca w Urzedzie nie nalezy do moich marzeń, ale jak mnie tu postrzegają to zapytaj się inwestorów i projektantów!;-)
            Jeżeli jesteś architektem z uprawnieniami to jest ogłoszony nabór do referatu Architektury - ale gdy się dowiadują jakie tu są płace to coś na to stanowisko nie ma chętnych!
            Na tym forum nikogo nie bronię i nikogo nie atakuję. Podawanie faktów nie jest chyba grzechem!?! A że komuś czasami nie pasują! Przykro mi!
        • Gość: Gabryś Re: Wrocław, a Jelenia Góra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.06, 22:13
          I to jest tragedia, że nie miał Pan okazji poznać Pana Prezydenta Dutkiewicza.
          Naprawdę to jest wielka tragedia dla Jeleniej Góry. Panie jak Pan nie widzi
          tego, że ostatnie 15 lat w JG są zmarnowane to chyba żyjesz Pan w MATRIXIE. Weź
          Pan np. środową Gazetę Wyborczą - dodatek nieruchomości i zobacz Pan co się
          dzieje we Wrocku. Budowa za budową. A w JG 1-2 jakichś tam deweloperów usiłuje
          coś tam wybudować i sprzedać. To jest prawdziwy obraz różnicy. Weź Pan to sobie
          jeszcze podziel przez liczbę mieszkańców i zobacz co Panu wyjdzie. A jakby co to
          przeczytaj Pan sobie o sile przyciągania miast (statystyka, ekonometria).
          Generalnie to Pan piszesz dyrdymały i androny. Mam nadzieję, że Pan wiesz co to
          są androny.
          Pozdrowionka
          Gabriel Samolej
          • kazimierzp Wrocław, a Jelenia Góra 16.08.06, 23:05
            Czy wiesz co to jest kompleks kurdupla! Dobrze byłoby aby wielu z mieszkańców Jeleniej Góry pozbyło się tego kompleksu!
            Czy znasz też takie powiedzenie Fredry z jednej jego sztuki:
            "znaj poroprcjum mocium panie!"
            Ja raczej w głosach swoich adwersarzy spotykam farmazony (znaczenie temu słowu które jest wieloznaczne przypisz takie jakie Tobie odpowiada!;-)
            Kreślę się z poważaniem!
            Kazimierz Piotrowski
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka