Krym z biurem TOP

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 20:37
Czy był ktoś z odwiedzających to forum na proponowanych przez TOP imprezach
objazdowych? Oferta wydaje się interesująca, może ktoś podzieli się
wrażeniami z takiej wycieczki.
Pozdrawiam
Ata
    • julsza Re: Krym z biurem TOP 12.08.05, 11:29
      czytalam tu opinie krytyczne, ale pobytowych wyjazdow.
      moi znajomi byli - jakies 3 lata temu i wrocili zachwyceni
      ja jade na te wycieczke , ktora zaczyna sie 18 wrzesnia
      moze sie spotkamy :)
      • Gość: ata Re: Krym z biurem TOP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 13:32
        Prawie jestem zdecydowana na imprezę objazdową w terminie 27 sierpnia do 11
        września,wariant intensywny:-),może zmienisz zdanie i wybierzesz się w tym
        terminie?:-)
        • julsza Re: Krym z biurem TOP 12.08.05, 13:47
          nie dostane urlopu w tym czasie, a poza tym juz podpisalam umowe
          a jak przyjedziesz to napisz jak bylo
          a skad jestes? ja z Poznania i wszystko z nimi zalatwiam przez telefon, mailowo
          i listownie
          • Gość: Radek Re: Krym z biurem TOP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 22:21
            Mam urlop w tym samym terminie co Ty. Odpowiadałoby Ci męskie towarzystwo?
            Chętnie bym zobaczył ten kawałek świata.
            • julsza do kogo to pytanie? n/t 13.08.05, 17:24


      • ahkoscian Re: Krym z biurem TOP 12.08.05, 18:06
        Krymska Przygoda - 3 tysiaclecia w dwa tygodnie?? tez mi sie marzy...
        nie wchodzi mi strona i nie wiem jaki koszt i plan wyjazdu...
        Agnieszka
        • ata1972 Re: Krym z biurem TOP 13.08.05, 07:33
          Zainteresowanych wyjazdem na Krym proszę o kontakt na mail.
          Pozdrawiam
          Ata
          • gurus Re: Krym z biurem TOP 13.08.05, 10:28
            Wlasnie jestem swiezo po powrocie z imprezy objazdowej "Poznajemy tajemnice
            Krymu" organizowanej przez biuro TOP i tak jak polecam wyjazd na Krym tak
            absolutnie nie polecam owego biura, podrozuje od lat ale z takim
            nieprofesjonalnym podejsciem do klienta nie spotkalam sie nigdy, jesli kogos
            interesuja szczegoly to zapraszam na @.
            • julsza dlaczego nie napiszesz krytyki tu? 13.08.05, 17:26
              kiedy byles na imprezie? jakie masz zarzuty? co Cie spotkalo nieprzyjemnego? chetnie poczytam - moze jeszcze zrezygnuje
              • julsza sorki - bylas n/t 13.08.05, 17:28


              • gurus Re: dlaczego nie napiszesz krytyki tu? 16.08.05, 09:45
                Witam,
                Nasz wyjazd na Krym wygladal nastepujaco :
                mielismy wyjechac 27 .07 , 26.07 wieczorem zadzwonil do nas pan Janusz z biura
                TOP i
                okazalo sie, ze jest nas tylko 10 (na Krymie juz tylko 6) i wyjazd w
                pierwotnej wersji sie nie odbedzie i dostalismy 3 propozycje, z ktorej
                wybralismy taka:

                3) Opcja turystyczna - najbardziej zbliżona do opcji trampingowej - w takiej
                samej cenie jak oferta pierwotna, praktycznie z taką samą ilością noclegów i
                świadczeń żywieniowych (13 noclegów z HB), z zachowaniem regionalizacji
                miejsc zakwaterowania na Krymie umożliwiajacej poznanie całego półwyspu.

                30.07 - Wylot z Polski samolotem charterowym z Katowic - Pyrzowic o godz
                5.40. Lądowanie w Symferopolu na Krymie o 9.00. Przejazd do Ośrodka
                "Mysowoje" w Szczelkino na Płw. Kazantip. Powrót Polski do 13.08 (ladowanie
                w Katowicach o 4.40 rano)

                30.07-06.08 Tygodniowy pobyt nad Morzem Azowskim. Zakwaterowanie w
                drewnianych domkach (na 2 pokoje prysznic i wc) - standard turystyczny.
                W tym czasie dostępne będą wycieczki organizowane przez ośrodek i naszych
                rezydentów autokarem lub busem:

                06.08-10.08 Czterodniowy pobyt w Górach Krymskich. Zakwaterowanie w domkach
                na terenie Bazy Turystycznej "Privał" w Bakczysaraju.
                W domkach tylko umywalki. Prysznice i wc na terenie osrodka.

                10.08-12.08 Dwudniowy pobyt w Bałakławie pod Sewastopolem. Zakwaterowanie
                domki szeregowe (średnio na 2 pokoje prysznic i wc)
                W drodze do Bałakławy zwiedzenie Inkermanu, twierdzy Kalamita i Sewastopola.


                Wasza grupka składa się prawie wyłącznie z ludzi, którzy chca bardzo duzo
                zobaczyć i pochodzić po górach krymskich.
                Rezydent (Dima) i personel ośrodka Mysovoje będzie słuzył radą i pomocą
                przy wycieczkach lokalnych - pieszych, zaproponują Wam uczestnictwo w
                imprezach bardziej złozonych za niewielką odpłatnością.
                W Bakczyseraju - mieszka i pracuje przy obsłudze grup nasz wieloletni
                przewodnik Sasza Broński. Doskonała znajomość terenu. Przy niewielkiej
                odpłatności sam poprowadzi Was w góry lub wyznaczy osobę przewodnika.
                W Bałakławie - mieszka i pracuje Aleksy Krawczuk (lokalne wycieczki, własna
                łódź motorowa, doskonała znajomość terenu).

                DZIĘKI TAKIEJ PROPOZYCJI I CHĘCI POZNAWCZEJ MOŻECIE ZREALIZOWAĆ 90-95%
                PIERWOTNYCH PLANÓW.
                Będzie to jednak współpraca z 3 różnymi rezydentami i przewodnikami
                (przypisanymi do miejscowości w których będziecie mieszkać) .

                Opcja turystyczna (ostatnia) pod względem socjalnym jest dość skromna (jak
                na trampingu)..

                Wszystko wydawalo by sie super ale juz na lotnisku w Simferopolu okazalo
                sie, ze nasza 6 nie zostala zgloszona i nie ma dla nas miejsc w autobusie,
                w osrodku w Mysowoje rowniez nikt o nas nic nie wiedzial, chociaz w czasie
                tego pobytu bylo jeszcze w miare poniewaz bylismy dolaczeni do grupy na
                pobytowce , byly organizowane wycieczki co prawda nie z biura TOP ale przez
                lokalnych przewodnikow. Prawdziwy survival zaczal sie podczas pobytu w
                Baczysaraju gdzie kompletnie nikt o nas nie wiedzial , noclegi nie byly
                oplacone, dostalismy domki ale dwom osobom zostaly zabrane paszporty i
                dopiero na drugi dzien przyjechal ukrainski wspolpracownik biura TOP Dima,
                ktory za nas zaplacil, na miejscu nie bylo zadnego rezydenta, warunki w
                domkach byly baaardzo skromne , rzeczonych umywalek nie bylo a toalety to po
                prostu koszmar bo o ile nastawilismy sie na te skromne warunki to jednak
                brud, ktory tam panowal byl "powalajacy". Nastepna niespodzianka byl fakt,
                ze naszego przewodnika Saszy nikt za bardzo nie kojarzy, bo wyslaniu smsa do
                biura top, ze zostalismy sami sobie dostalismy odp. ze mamy z lokalnego
                telefonu zadzwonic do Saszy i on nam pomoze i doradzi kiedy w koncu
                znalezlimy osobe, ktora go znala i podala nam nr tel. od samego juz Saszy
                dowiedzielismy sie, ze nie jest zainteresowany wspolpraca z nami ;)
                Wszystkie wycieczki robilismy sobie sami lokalnymi srodkami transportu.
                Z Baczysaraju do Balakalawy przewozil nas Dima i tu kolejna niespodzianka
                zwiedzanie Inkermanu i Sewastopola po drodze owszem moze byc ale platne i
                to za kosmiczna sume, oczywiscie zrezygnowalismy , trafilsmy do osrodka tym
                razem z dobrymi warunkami, ale oczywiscie rezydenta nie bylo, lokalny
                przewodnik mieszkal w Jalcie czyli 2 godziny drogi stamtad. Poinformowano
                nas, ze 12.08 o 21 przyjedzie po nas bus na lotnisko, poniewaz w ten dzien
                mielismy tylko sniadanie zapytalismy Dimy czy na pewno mozemy byc w pokojach
                do 21 , dowiedzielismy sie, ze tak, wiec spokojnie organizowalismy sobie
                wycieczki oczywiscie znowu sami. 12.08 pojechalismy do Jalty i po powrocie z
                wycieczki okazalo sie, ze przekroczylismy dobe hotelowa i albo zaplacimy
                albo nie zostana nam otworzone pokoje z naszymi rzeczami, po naszych
                prosbach i tlumaczeniu, ze za wyjazd zaplacilsmy w Polsce , dostalismy 5
                minut na wyniesienie rzeczy , generealnie pakowalismy sie na korytarzu.
                I tak wlasnie wygladal nasz pobyt na Krymie z biurem TOP , zobaczylismy
                wszystko co bylo w planach ale zawdzieczamy to tylko i wylacznie naszej
                dzielnej 6 ;), w ktorej czesc osob mowila swietnie po rosyjsku.


                Mam nadzieje, ze Wasz wyjazd bedzie wygladal lepiej i nie zostaniecie
                pozostawieni sami sobie tak jak my, w kazdym razie naciskajcie biuro TOP,
                zeby udzielilo Wam wczesniej prawdziwych informacji ile jest zgloszonych
                uczestnikow imprezy bo my do 25 bylismy informowani, ze jest ekipa i impreza
                sie odbedzie :D
                pozdrawiam
                gurus
                • julsza to naprawde koszmar!!! 16.08.05, 10:44
                  dzieki, ze sie odezwalas :)
                  ja bym zadala zwrotu kasy. nie ma tam w umowie (nie mam jej przy sobie), ze o
                  zmianach trasy itp. biuro musi powiadomic pisemnie na iles dni przed, a Wy
                  musicie sie rowniez pisemnie na to zgodzic? z tego co piszesz to biuro nie
                  wywiazalo sie ze swoich zobowiazan (organizowanie wycieczek). mysle, ze ze
                  spokojem mozesz wycenic dodatkowe pieniadze, jakie wydalas i dorzucic cos za
                  to, ze musialas sobie organizowac wakacje, za zorganizowanie ktorych zaplacilas.
                  a jaka to byla/miala byc impreza? nasza to wycieczka objazdowa, wiec zeby
                  wyslac nas samolotem to raczej nie moga nas powiadomic w niedziele rano.
                  ja jestem twardy zawodnik ;) w ub.roku biuro wyslalo mnie (przez blad
                  pracownicy) na nie ta wycieczke, z ktora zaplacilam (generalnie kierunek ten
                  sam, ale jeden dzien krocej, bez jednego miejsca) - szok, ale po powrocie i
                  konsultacji z prawnikiem, miesiecznym przerzucaniu sie z biurem pismami,
                  wciagnieciu w sprawe rzecznika ochrony praw konsumentow i zagrozeniem, ze
                  powiadomie prase dostalam, oprocz zwrotu roznicy w cenie, polowe kwoty (prawnik
                  mowi, ze jakbym sie uparla i znalazla w tym miejscu, ktore ominelam jakis
                  wybitny cel, wystepujacy tylko tam i tylko w tym czasie, np. jakis koncert,
                  festiwal to moglabym zazadac wiele, wiele wiecej :)
                  nie bardzo wiem jak mozna wyegzekwowac od biura prawdziwe info o ilosci
                  uczestnikow - przeciez (chociazby ze wzgledu na ochrone danych osobowych) nie
                  przysla mi listy.
                  moze nagrywac rozmowy z nimi albo zachowac maile, zeby byly dowody.
                  zadzwonie jeszcze dzis do kumpelki, ktora byla z nimi w lipcu w Rumunii
                  • Gość: ata Re: to naprawde koszmar!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 11:06
                    No to pięknie:-(((((( Zastanawiam się czy zaryzykować w takim razie i podpisać
                    z nimi dzisiaj umowę tak jak planowałam,hm.
                    • julsza Re: to naprawde koszmar!!! 16.08.05, 11:27
                      wycieczka (podkreslam: wycieczka) autokarowa do tej Rumunii byla pod wzgledem
                      organizacyjnym ok (kolezanka mowila, ze tylko raz ich przekwaterowali do innego
                      hotelu, gdzie nie wydawali juz kolacji, ale za to dostali kolacje w inny dzien,
                      w ktory nie mieli zaplanowanej), przewodnik - jej zdaniem - moglby wiecej
                      wiedziec. ale na przyklad pilot mial zastrzezenia do autokaru, bo nie dzialal
                      mikrofon, czekali chyba z godzine na wyjazd, bo probowal negocjowac zamiane
                      autobusu, w koncu pojechali tym, ale pod koniec pierwszego dnia dojechal do
                      nich inny, bez usterek - to mnie zaskoczylo!
                      ona na Krymie byla pobytowo - tydzien w Jalcie, tydzien w Sudaku i tam juz pod
                      wzgledem organizacyjnym mialaby zarzut taki, ze nikt sie nimi nie interesowal
                      (zwlaszcza, ze wycieczki lokalne kupowali w biurach ukrainskich, a nie u
                      rezydentow), ze z przejazdem/przekwaterowaniem bylo zamieszanie itd.

                      tak sie ludze, ze moj wyjazd sie jednak uda ;)
                      • julsza i jeszcze 16.08.05, 11:30
                        mowila, ze program mieli bardzo bogaty, ze z braku czasu jednego miejsca nie
                        zobaczyli, a tak to wszystko co bylo w programie "zaliczyli"
                  • gurus Re: to naprawde koszmar!!! 16.08.05, 11:27
                    W pierwotnej wersji nasz wyjazd wygladal tak:
                    www.top.turystyka.pl/programy/trampingi/krym.html
                    Oczywiscie nie zamierzamy tego tak zostawic.
                    Co do zmian to maja w umowie napisane tak:
                    2.2. W przypadku wprowadzenia przez Biuro istotnych zmian w programie lub
                    umowie, Uczestnik, nie akceptując propozycji zastępczej, ma prawo odstąpienia
                    od umowy, z pełnym zwrotem wniesionych świadczeń - bez obciążenia kosztami
                    rezygnacji, jeśli powiadomi o tym Biuro pisemnie w ciągu 3 dni.

                    My wersje zastepcza zakceptowalismy bo z opisu bylo OK, zreszta wszyscy byli
                    juz zwarci i gotowi do wyjazdu, urlop lecial ( jak wyczytalam na stronie
                    fedreacji konsumentow to staly numer BP) , no dalismy sie zrobic jak
                    dzieciaki :)))
                    Co do ilosci osob to pewnie faktycznie nie da sie tego sprawdzic (chyba, ze
                    ktos zna jakis sposob :P) a na tzw. "gebe" nie ma co wierzyc ludziom
                    prowadzacym to biuro.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja