Dodaj do ulubionych

Mobbing w pracy a bezsilność przełożonego

18.06.07, 22:49
Witam, nie wiem czy ten wątek będzie odpowiadał specyfice tego forum, ale
bardzo potrzebuję pomocy.
Pracuję w instytucji państwowej i podlega mi mała grupka osób. Jedna z
podległych mi osób jest urzędnikiem państwowym mianowanym i jemu z kolei
podlegają pracownicy szeregowi. Moim problemem jest zachowanie tego pana,
które króko mogę ocenić jako niedopuszczalne (mobbing w stosunku do
pozostałych pracowników, niszczenie dokumentów, działanie na szkodę firmy
etc.). Z tego mobbing jest faktem powszechnie znanym, jako że niektóre
pracownice co drugi dzień wychodzą zapłakane z firmy, podobnie jak bardzo
brzydkie traktowanie petentów, o czym wszyscy mówią głośno. Z kolei na
działanie tego na szkodę firmy nie mam ewidentnych dowodów - mimo, że moje
podejrzenia są bardzo prawdopodobne...
Pomimo, że sygnalizowałam te okoliczności swoim przełożonym spotkałam się z
brakiem jakiejkolwiek reakcji oraz brakiem chęci do jakichkolwiek zmian (tzw.
wyższe względy;-).
Próbowałam rozmawiać z tym panem ale bez rezultatu - skutek jest taki, że w
mojej obecności się pilnuje, a poza moimi plecami dopiero daje innym
pracownikom popalić. Z kolei kiedy zaczęłam wymuszać na nim określone
zachowania (- wydając polecenia służbowe na piśmie, rygorystycznie
prestrzegając przepisów), to zauważyłam, że sama wychodzę na tym źle.
Przykładowo zdarzało się, że brakuje ważnych sporządzonych przez mnie
dokumentów itp. Jest między nami znaczna różnica wieku i doświadczenia -
(jestem dużo młodsza) ale nie tylko to jest problemem. Do niedawna stanowisko
mojego "mobbera" było samodzielne, a teraz podlega mi bezpośrednio, z czym
nie może się pogodzić.
W związku z tym pytanie - co robić? Nie mogę udawać, że nic nie widzę, z
kolei nie mam realnych szans na usunięcie tego pana z funkcji kierowniczej.
Jak z nim rozmawiać i co zrobić, aby zaniechał swojego procederu i przestał
źle traktować innych pracowników, a skupił się na pracy, którą notabene
wykonuje fatalnie? A jeżeli to się nie uda, to jak rozmawiać z moimi
przełożonymi?
Z góry dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • 0tdr0 Re: Mobbing w pracy a bezsilność przełożonego 25.07.07, 10:52
      Przeprowadz z jego pracownikami, w jego obecnosci "profilaktyczne" zajecia na
      temat mobbingu i radzenia sobie ze stresem. Poinformuj ich o prawach jakie im
      przysluguja i o tym, ze moga pisemne przekazywac do Ciebie skargi w razie
      razacych sytuacji (bedziesz miala na niego haki). Poinformuj takze o
      konsekwencjach jaki moze ponosic osoba stosujaca mobbing (nie tylko KP ale i
      Kodeks Karny). Moze to choc troche pomoze.
      • parispari Re: Mobbing w pracy a bezsilność przełożonego 15.08.07, 13:25
        To może okazać się dobra metoda. Publicznie zostanie ocenione jego
        zachowanie.
        • 0tdr0 Re: Mobbing w pracy a bezsilność przełożonego 05.09.07, 12:42
          Jakby nie pomoglo- walnij go po kieszeni. Chyba masz wplyw na wysokosci premii.
          • mari-ka2 Re: Mobbing w pracy a bezsilność przełożonego 18.09.07, 16:23
            Witaj, na wszystko jest sposob. Ktos dobrze Tobie doradzil. Wypytaj
            dokladnie ludzi jak sie czuja i co powoduje ze tak sie czuja przez
            tego pana. Przemysl to i napisz sobie w punktach. Zrob zebranie
            wszystkich i porozmawiaj w towarzystwie tego pana o tym problemie.
            Mozliwe ze facet ma kompleksy. Powiedz ze z kazdej sytuacji jest
            wyjscie. I ze jesli razem macie pracowac to powinniscie wspolgrac z
            soba a nie bac sie wzajemnie. Mysle ze to pomoze. Jest instytucja
            ktora zajmuje sie mobbingiem czyli Panstwowa Inspekcja Pracy. Jesli
            chcesz zapros przedstawiciela inspekcji pracy by przeprowadzil
            szkolenie w Twojej firmie na temat mobbingu. Mysle ze dasz rade,
            skoro widzisz ten problem. Wazne ze go widzisz, to i zwalczysz.
            Powodzenia
    • krytykantka07 Re: Mobbing w pracy a bezsilność przełożonego 27.11.07, 22:30
      Myślę, że problem w czymś innym. Tego pana powinnaś pytać o racje,
      dać mu odczuć, że jego opinia jest dla Ciebie ważna. Pytać go jaki
      ma problem z personelem mu podległym i wspierać go w dążeniach, żeby
      jego zespół był lepszy. Na pewno takie jest jego założenie, ale brak
      mu inteligencji emocjonalnej i to Ty musisz ją wykazać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka