naczelny.prezess
15.12.05, 11:14
Głos Pomorza:
Wojna między busami
Około godziny 13, przed jednym z pojazdów, mających lada moment wyruszyć w
drogę do Mielna, wyrośli zamaskowani policjanci. Mierząc z broni maszynowej w
kierunku kierowcy bez pardonu wyciągnęli go z kabiny i obezwładnili.
Fot. Materiały policji
Walka o pasażerów i panowanie nad trasami przewozowymi busami do Mielna i
Sianowa przybrała krwawy charakter. Doszło do gróźb, porwania, a nawet
zlecenia zabójstwa. Przerwali to dopiero koszalińscy antyterroryści.
We wtorek, na parkingu przy alei Armii Krajowej nieopodal dworca PKP, gdzie
parkują busy obsługujące podmiejskie linie komunikacyjne, rozegrały się sceny
przypominające film akcji.
Sprawa zaczęła się 27 listopada. Krzysztof P. z dwoma wspólnikami na jednej
ze stacji paliw w Koszalinie porwał kierowcę firmy Waldemara P. Zaniepokojony
pracodawca rozpoczął poszukiwania pracownika. Znalazł otwarty samochód na
parkingu stacji. Dopiero nazajutrz pracownik dał znak życia. Był pobity. Jego
opowieść przeraziła właściciela firmy. Dowiedział się, że został on
napadnięty, wywieziony do domu pod Koszalinem, gdzie przez kilkanaście godzin
trzej bandyci bili go, przystawiali nóż do gardła. Dowiedział się, że
grozili. że jak się nie jak jego pracodawca nie zrezygnuje z przewożenia
ludzi, to załatwią ich wszystkich.
To się nazywa konkurencyjna walka. :)
Ja z nimi nie jeżdzę i jeździc nie zamierzam. Skarbówkę i ITD na nich
dodatkowo nasłać!