Dodaj do ulubionych

Biała bluzeczka...

04.05.10, 00:17
Dzisiaj moja córeczka Martusia zaczyna zdawać marurę...Pierwszy raz
od śmierci brata założy białą bluzeczkę. Wiem że nie kolor
symbolizuje nasz bój i smutek ale Marta w dalszym ciągu ubiera się w
ciemne kolory , ma taka potrzebę, sznuję to. Dziś pierwszy bardzo
ważny dla Niej dzień, a ja rozarta pomiedzy ziemskim a niebiańskim
światem...Proszę Was o pozytywne mysli i modlitwę, tym razem za moją
córeczkę, której niełatwo zdawać maturę bez brata... Poizdrawiam
Ela.
Obserwuj wątek
    • 198-3mk Re: Biała bluzeczka... 04.05.10, 10:02
      Witaj bie-tko...
      Trzymam kciuki z Twoją Martusię! Dałaś je kopniaka na szczęście...?
      Masz racje, to nie kolor jest odzwierciedleniem naszego smutku, po
      stracie bliskiej osoby, ale tak jak piszesz, to powinna być jej
      decyzja. To moje zdanie...
      Bardzo się ucieszyłam Elu, kiedy przeczytałam twój wątek, bo jest to
      forum załobne, ale my żyjemy, nasze zycie gna dalej do przodu...
      Świat nie zatrzymał się z powodu naszych tragedi. Chyba że to my
      pozwoliliśmy na to, aby stanąć w miejscu. W moim przypadku, to
      zatrzymanie powinno trwać od 26.11.2005 roku. Idę jednak do przodu,
      na miarę swoich możliwości. Bo przecież moje pozostałe dzieci żyją!
      I musiałabym ich nie kochać, aby ograniczać im te radosne strony
      życia. Ich brat zmarł...-( Oni o Nim pamietają. Ale dla nich życie
      trwa nadal, i moim zdaniem mają czerpać z niego, jak najwiecej
      radosnych chwil, bo nie wiadomo co przyniesie kolejny dzień... W
      czerwcu wyprawiam synowi wesele. Dwa lata temu, miał wesele starszy
      syn. Nie mówie że są to łatwe dla mnie uroczystości. Na każdej z
      nich najboleśniej brzkuje mi Marcina, ale wiem też, że w tych dniach
      radosnych, nie zapominamy o Nim. Ja o Synu... Oni Oo Bracie...
      Padają zdania w moim kierunku, że ja mam jeszcze inne dzieci.
      Wnuczkę. Tak. Każdego dnia Bogu za to dziekuję. Ale też najbolesniej
      odczuwam brak Marcina wtedy, kiedy pozostałe dzieciaki zjeżdżają się
      do nas... Tak jak wczoraj. Wszyscy przyjechali na obiad. Potem był
      griil. Super atmosfera. A ja wtedy tylko spoglądam w niebo, i
      powstrzymuje łzy napływające do oczu, i wzdycham; Marcinie, wierzę w
      to, że też jesteś teraz z nami...
      Moja szwagierka robiła córce wesele, miesiąc po smierci mojego syna.
      Była jego matką chrzestną. Ja byłam matką chrzestną jej córki.
      Na wesele nie poszliśmy, bo byłoby to niesmaczne, ale w kościele na
      ślubie, byliśmy cała rodziną. Było mi bardzo, bardzo ciężko i
      trudno, ale spełniłam swój obowiązek. W końcu to rozumiem. Dla nich
      życie toczy się dalej, a ślubu nie planuje się z dna na dzień, tylko
      co najmniej z dwuletnim wyprzedzeniem.
      A ile miałyby odczekać moje dzieci, aby po śmierci brata, móc
      założyć rodziny...? dziesięć lat...? piętnaście...?
      Dla mnie jest dobrze, że zrobiły, tak jak zrobiły...
      Oby tylko były szczęśliwe i zdrowe... Życie trwa... Czy tego chcemy
      czy nie...
      Martusia zda maturę śpiewająco! Będziesz z Niej dumna Elu!
      Pozdrawiam cieplutko. Beata-mama Marcina.
      • halas1961 Re: Biała bluzeczka... 04.05.10, 21:12
        Elu, pisze dopiero teraz,bo czytam ostatnio tylko wieczorami. Juz po polskim.
        Mam nadzieję ze Martusi poszło dobrze. Bedę trzymała kciuki na następne dni. I
        Ty wiesz, ze Adaś jej tez pewnie pomoże.
        Halna-mama Agatki
        • tilia7 Re: Biała bluzeczka... 04.05.10, 23:09
          Trzymam kciuki
    • 999mamuska Re: Biała bluzeczka... 05.05.10, 21:13
      Elu,trzymam kciuki za Martusię,koniecznie pisz jak jej poszło.
      A Ciebie przytulam.
      • bie-tka Re: Biała bluzeczka... 05.05.10, 23:00
        Dziękuję Wam serdecznie za ciepłe słowa, kciuki i wszystko co dobre.
        Z relacji Marty wynika ze polski poszedł dobrze, najwieksze obawy są
        w związku z matematyką, ale jak tylko pojawiły sie na stronach
        internetowych odpowiedzi, sprawdziła i tak na 90% powinno być ok,
        ufff mam nadzieję że przewidywania córki są trafione i zaliczy ta
        nieszczęsną dla niej niestety matematykę. Jutro dzień ważny bo jako
        jedyna w szkole zdaje rozszerzony angielski, będzie samotna przed
        komisją egzaminacyjną :) na próbnej miała maksymalna ilośc punktów
        wiec jestem dobrej mysli. Mam nadzieję że później to juz z górki
        bedzie, zobaczymy. Dobre mysli kciuki i pozytywne fluidy i
        oczywiście modlitwa bardzo pomogą napewno. Jeszcze raz dziękuję i
        pozdrawiam Wszystkich serdecznie. Ela.

        A Adasiowi też dziękuję, myślę że był dzis na matematyce ze swoją
        siostrą. Zapalam Ci Kochanie światełko bo własnie dziś mija rok i 3
        miesiące...Kocham Cie Skarbie!!! (*)(*)(*) Mama.
        • edzia764 Re: Biała bluzeczka... 05.05.10, 23:19
          Elu życzę Ci wytrwałości, za Marte trzymam mocno kciuki
          a dla Adasia światełko pamięci ... który jest z Wami ...
          (*)(*)(*)
          • bie-tka Re: Biała bluzeczka... 23.05.10, 21:50
            Drogie dziewczyny, co prawda jeszcze nie ma ostatecznych wyników
            matur ale tymczasem chciałam Wam serdecznie podziękować za Wasze
            duchowe wsparcie, modlitwę i wszystko co dobre. Wyobraźcie sobie że
            Marta zdobyła z angielskiego podstawowego 20 na 20 możliwych pkt. Z
            rozszerzonego 16/20 (to tylko dzięki sobie i swoim umiejętnościom,
            ona po prostu lubi ten przedmiot i jak widać zwyczajnie umie) a na
            polskim dziw nad dziwami, jako jedyna z klasy zdobyła 20/20! I tu
            ciekawostka…egzaminowała ją miedzy innymi wychowawczyni Adasia!!!
            Marta jej nie znała, ale Ona sama skojarzyła sobie po nazwisku i
            miejscu zamieszkania. Dziwne co, bo Białystok wcale nie jest taki
            mały. Wiem że to Adasia „sprawka” , bardzo prosiłam Boga i syna o
            pomoc. Dziękuję wszystkim, barrrrdzo!
            Jutro moje 45-te urodziny, już drugie bez Syna, zawsze kupował mi
            kwiaty…teraz ja mu zaniosę. Ach, jutro też 24-ta rocznica śmierci
            mojej ukochanej babci Heleny U. Zmarła w roku urodzin Adasia i chyba
            tak dla pamiętania, w moje urodziny. Kocham Cię Babciu, dziękuję za
            sen (powiem tylko ze babcia zakładała sobie w nim na głowę białą
            chusteczkę a ja nie będąc na jej pogrzebie nie wiedziałam że była w
            białej pochowana, dopiero teraz mama mi o tym powiedziała, babcia
            nigdy białej nie nosiła zawsze takie wiejskie kolorowe wiec dlaczego
            we śnie biała? Hmmm…) Wiem, wiem , zbiegi okoliczności, ale dlaczego
            tyle, dlaczego takie? A może jednak? Może jednak jesteście ciągle z
            nami? Te zbiegi okoliczności pozwalają mi jakoś trwać, choć ciężko.
            Piszę o tym nie tylko dla siebie, może komuś moje „zbiegi
            okoliczności” przyniosą choć trochę ulgi, może ciut więcej wiary.
            Dziele się z Wami moje drogie mamy, siostry, córki, narzeczone,
            babcie, ciocie w rozpaczy swoją odrobinką wiary spowodowaną pięknymi
            zbiegami okoliczności. Zapalam światełko pamięci dla mojej babci
            Heleny(*) i Adasiowi(*)
            Oraz Marcinkowi (*), Agatce (*), Kseni (*), Adkowi(*), Kasi L. (*),
            Patryni (*), Dariuszowi (*), Tosieńkowi (*), Kasiuni K. (*),
            Tomaszkowi (*), Jankowi (*), Czarusiowi(*), Adrianowi (*),
            Bartusiowi B. (*) i wszystkim Waszym Ukochanym Bliskim (*)(*)(*) Ela.

            • tilia7 Re: Biała bluzeczka... 23.05.10, 22:11
              Elu,na pewno są z nami.Choćby przez samo to,że na zawsze w naszych sercach.
              Gratulacje dla Martusi a Tobie wszystkiego,co najlepsze z okazji jutrzejszych
              urodzin.
              • bie-tka Re: Biała bluzeczka... 23.05.10, 22:29
                Dziękuję Tilio, pozdrawiam, trzymajmy się...choć przed chwilą
                płakałam okrutnie. Pieć minut mocy, potem znów niemoc i tak w
                kółko.Dziwny jest ten świat...
                • edzia764 Re: Biała bluzeczka... 24.05.10, 11:04
                  Elu ... napisałaś "dziwny jest ten świat" ... tak bardzo dziwny a
                  życie w nim niesie wiele niespodzianek. W naszych cierpieniach
                  pojawia sie czasem promyk radości ... a zaraz po nim wielkie
                  cierpienie i gorzkie łzy ... ale tak już musi być.
                  Gratuluje Twojej Córeczce, Tobie życzę zdrowia, opieki Bożej,
                  pokoju, zyczliwości i szacunku od wszystkich ...
                  a tym co odeszli ofiaruje cichy szept modlitwy i zapalam symboliczny
                  płomyczek pamięci
                  (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)
                • 198-3mk Re: Biała bluzeczka... 24.05.10, 11:31

                  GRATULACJE DLA MARTUSI !!!!!!!

                  A Tobie Eluniu życzę:
                  Spokojnego snu, i radosnego przebudzenia. Mimo wszystko...
                  Życzę Ci, abyś czasami mogła pozwolić sobie na to, czego od dawna
                  pragnełaś, a nie tylko tego co musi Ci wystarczyć.
                  Tyle dobrych wspomnień, aby pomogły Ci przetrwać trudne chwile.
                  Życzę Ci Kochana, abyś zawsze była komuś potrzebna.
                  Tej radości, gdy czyjaś twarz, rozjaśnia się na Twój widok.
                  Eluniu, nie rezygnuj z nadziei. Nie daj ponieś się rozpaczy, z
                  powodu tego co się stało.
                  Nie cofniemy czasu... Nie zmienimy przeznaczenia...
                  Na to nie mamy wpływu...
                  Mamy jednak wpływ na nasze życie...
                  Tylko od nas zależy, czy dojrzymy jeszcze słońce...
                  A Ono, nie omija nikogo... Chyba że skryjesz się w cieniu...
                  Wspomnienia, jakie pozostawiły nam nasze dzieciaki,
                  niech bedą dla Ciebie siłą napędową do dalszego życia...
                  Ściskam Cię Eluniu! Beata-mama Marcina.
                  • maretta111 Re: Biała bluzeczka... 24.05.10, 14:53
                    Elu tulę mocno, życzenia na NK pozdrawiam
                    • margolka-and-more Re: Biała bluzeczka... 24.05.10, 21:31
                      Każdego dnia spokojniejszego od poprzedniego. Nieustającej wiary w sens
                      każdego pozornego absurdu, który nas dotyka. Szczęścia skrojonego na
                      miarę...
                      I oczywiście gratulacje dla świetnej maturzystki:)
                      • bie-tka Re: Biała bluzeczka... 24.05.10, 23:52
                        Serdeczne z całego serca płynące podziękowania za piekne życzenia,
                        słowa otuchy i ogromne ciepło z tych słów płynące. Za gratulacje w
                        imieniu córki, za światełka dla syna. Ściskam ciepło, jestescie
                        wspaniałe, tylko Wy mnie rozumiecie. Pozdrawiam Ela.
    • malost1 Re: Biała bluzeczka... 17.06.10, 13:01
      Kochani zapraszam na spotkanie Grupy wsparcia w Mysłowicach na
      Śląsku, czekamy www.ps.org.pl/artykuly/pokaz/108/powolalismy-
      grupe-wsparcia-dla-rodzicow-i-rodzin-po-stracie-dziecka.html. Gosia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka